Miał zaledwie 40 minut, by udowodnić, że należy do najlepszych na świecie. Rywalizował z przedstawicielami 55 państw, a jego umiejętności zrobiły ogromne wrażenie na międzynarodowym jury. Choć ma dopiero 19 lat, już po raz kolejny sięgnął po najwyższe wyróżnienia. Aleksander Matracki z Olsztyna wrócił z Paryża z aż trzema złotymi medalami.
Aleksander Matracki z Olsztyna najlepszy na świecie
Aleksander Matracki, 19-letni fryzjer z Olsztyna, odniósł spektakularny sukces podczas międzynarodowych mistrzostw fryzjerskich w Paryżu. Młody olsztynianin zdobył dwa złote medale indywidualne oraz złoty medal w rywalizacji drużynowej.
Jak informuje „Fakt”, w zawodach uczestniczyli przedstawiciele aż 55 państw. Konkurencja była więc ogromna, jednak to właśnie reprezentant Olsztyna uzyskał najwyższe oceny od międzynarodowego jury.
Aleksander triumfował w dwóch konkurencjach: strzyżeniu włosów kręconych oraz strzyżeniu salonowym z autorską interpretacją artystyczną.
Co ciekawe, nie jest to jego pierwszy tak duży sukces. Już dwa lata wcześniej zdobył dwa złote medale. Teraz powtórzył tamto osiągnięcie, dokładając do swojej kolekcji również złoto drużynowe.
Zaledwie 40 minut na stworzenie mistrzowskiej fryzury
Rywalizacja wymagała od uczestników nie tylko umiejętności technicznych, ale również kreatywności i odporności na presję czasu. Każdy zawodnik otrzymywał trzy zdjęcia inspiracyjne, na podstawie których musiał przygotować własną interpretację fryzury. Oceniano między innymi strzyżenie, koloryzację oraz końcową stylizację.
Na wykonanie całego zadania fryzjerzy mieli jedynie 40 minut. Nad przestrzeganiem limitu czuwali sędziowie. — Dostaliśmy do każdej konkurencji trzy zdjęcia inspiracyjne i musieliśmy zrobić coś swojego — opowiadał Aleksander Matracki w rozmowie z „Faktem”.
Młody mistrz podkreślał, że wszyscy uczestnicy mieli jednakowe warunki, a o końcowym wyniku decydowały umiejętności oraz sposób interpretacji aktualnych światowych trendów.
Wszystko zaczęło się w ósmej klasie podstawówki
Choć Aleksander Matracki ma dopiero 19 lat, już może pochwalić się osiągnięciami, o których marzy wielu doświadczonych fryzjerów. Jego zainteresowanie fryzjerstwem pojawiło się jeszcze w szkole podstawowej. Jak wspominał w rozmowie z „Faktem”, przełomowym momentem był dzień, w którym po raz pierwszy samodzielnie sięgnął po narzędzia fryzjerskie i ogolił głowę na łyso.
To właśnie wtedy postanowił związać swoją przyszłość z tym zawodem. Co ciekawe, młody olsztynianin potrafi również samodzielnie strzyc własne włosy. Jego charakterystyczna fryzura nie ma jednak żadnej oficjalnej nazwy.
Fryzjerstwo ma we krwi. Jego ojciec również odnosi światowe sukcesy
Talent Aleksandra nie jest przypadkowy. Młody mistrz dorastał w rodzinie, w której fryzjerstwo odgrywa szczególną rolę. Jego ojciec, Andrzej Matracki, jest uznanym specjalistą w branży i zdobywcą tytułu najlepszego trenera świata we fryzjerstwie.
W swojej karierze miał okazję pracować z wieloma znanymi osobami. Wśród jego klientów znaleźli się między innymi piłkarz Robert Lewandowski oraz kierowca rajdowy Krzysztof Hołowczyc.
Aleksander podąża więc śladami ojca, jednocześnie budując własną pozycję w międzynarodowym świecie fryzjerstwa. Trzy złote medale zdobyte w Paryżu to kolejne potwierdzenie jego talentu. W wieku zaledwie 19 lat olsztynianin ma już na koncie sukcesy, które stawiają go w gronie czołowych zawodników międzynarodowych konkursów fryzjerskich.
Źródło: „Fakt”