Sprawa, która kilka miesięcy temu wywołała w Olsztynie duże emocje, nie jest jeszcze zakończona. Po umorzeniu śledztwa dotyczącego plakatu promującego spektakl „Wszyscy jesteśmy Belén” do sądu trafiło zażalenie. Jego autor domaga się uchylenia decyzji prokuratury i dalszego prowadzenia postępowania.
Chodzi o głośną sprawę materiałów promujących spektakl „Wszyscy jesteśmy Belén” w Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Plakat nawiązywał do symboliki religijnej i jeszcze przed premierą przedstawienia wywołał protesty części mieszkańców, przedstawicieli Kościoła i osób publicznych.
Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe prowadziła w tej sprawie śledztwo dotyczące podejrzenia obrazy uczuć religijnych oraz ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez osoby sprawujące nadzór nad instytucją. Postępowanie zostało jednak umorzone. Podstawą takiej decyzji był brak znamion czynu zabronionego, a postanowienie nie było prawomocne.
Radny zaskarżył decyzję prokuratury
Krzysztof Kamiński, radny powiatu olsztyńskiego, poinformował, że zaskarżył postanowienie Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe z 4 września 2026 r.
Zażalenie zostało wniesione do Sądu Rejonowego w Olsztynie przez reprezentujących go prawników Instytutu Ordo Iuris. – Nie zgadzam się z decyzją Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe o umorzeniu śledztwa dotyczącego podejrzenia obrazy uczuć religijnych w związku z promocją spektaklu „Wszyscy jesteśmy Belen” w Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie – przekazał Kamiński w przesłanym redakcji oświadczeniu. Radny domaga się uchylenia postanowienia oraz dalszego prowadzenia postępowania.
Spór dotyczy sposobu wykorzystania symboliki religijnej
W swoim oświadczeniu Kamiński podkreśla, że jego zdaniem materiały promocyjne nawiązywały do obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Według oceny radnego wykorzystanie tego wizerunku w zestawieniu z tematyką spektaklu przekraczało granice szacunku należnego przedmiotom czci religijnej.
Radny wskazuje też, że plakat był eksponowany nie tylko w internecie, ale również w przestrzeni publicznej, m.in. na słupach ogłoszeniowych i w komunikacji miejskiej. Jego zdaniem dlatego należy oceniać jego oddziaływanie także niezależnie od samej treści przedstawienia.
Biegły z PAN nie stwierdził jednoznacznie obraźliwych treści
Jednym z istotnych elementów śledztwa była opinia biegłego z Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Jak informował wcześniej rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski, biegły wskazał, że plakat zawiera elementy nawiązujące do symboliki religijnej. Nie dopatrzył się jednak treści, które można byłoby jednoznacznie uznać za poniżające lub obelżywe wobec uczuć religijnych odbiorców.
Z opinii wynikało również, że zarówno plakat, jak i przedstawienie mogą budzić niechęć u osób, których światopogląd pozostaje w sprzeczności z wartościami prezentowanymi przez twórców. Zdaniem biegłego nie jest to jednak równoznaczne z jednoznacznym znieważeniem symboli religijnych.
Teatr od początku zaprzeczał zamiarowi obrażania wiernych
Twórcy spektaklu oraz dyrekcja Teatru im. Stefana Jaracza zaprzeczali podczas postępowania, by celem materiałów promocyjnych było obrażenie uczuć religijnych.
Teatr tłumaczył, że grafika miała w artystyczny i symboliczny sposób odnosić się do historii przedstawionej w spektaklu. Według wyjaśnień przywoływanych przez prokuraturę twórcy chcieli w ten sposób pokazać cierpienie i ból związane z utratą dziecka, a postać Matki Boskiej miała symbolizować wzorzec matczynej opieki.
Prokuratura badała również działania marszałka i ministerstwa
Śledztwo obejmowało także kwestię ewentualnego niedopełnienia obowiązków przez Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz przedstawicieli Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prokuratura nie potwierdziła w tym zakresie popełnienia przestępstwa.
Śledczy wskazywali, że do obowiązków tych organów nie należy zatwierdzanie treści spektakli ani plakatów przygotowywanych przez teatr. Jednocześnie przedstawiciele samorządu województwa i ministerstwa zwracali się do dyrekcji placówki o wyjaśnienia dotyczące przekazu przedstawienia.
„Sprawa wymaga dalszego rozpoznania”
Krzysztof Kamiński argumentuje, że konieczne jest ponowne przeanalizowanie m.in. granic pomiędzy wolnością twórczości artystycznej a ochroną uczuć religijnych.
Radny podkreśla jednocześnie, że nie przesądza o odpowiedzialności karnej konkretnych osób. – Oczekuję natomiast, że wszystkie istotne okoliczności sprawy zostaną wyjaśnione, a ocena prawna będzie uwzględniała zarówno wolność twórczości artystycznej, jak i konstytucyjnie chronioną wolność sumienia i religii – wskazał.
Jak dodał Kamiński, złożenie zażalenia jest wyrazem jego przekonania, że sprawa wymaga dalszego rozpoznania. Radny nie ujawnia treści samego zażalenia ani materiału dowodowego zgromadzonego w śledztwie, powołując się na przepisy dotyczące ochrony informacji z postępowania przygotowawczego. Teraz decyzję w sprawie dalszego losu postępowania będzie podejmował Sąd Rejonowy w Olsztynie.
źródło: Prokuratura Okręgowa w Olsztynie, Krzysztof Kamiński – Radny Powiatu Olsztyńskiego