Głośny spór rozpoczął się jeszcze przed premierą. Grafika pojawiła się w przestrzeni publicznej, wywołując protesty, oficjalne oświadczenia i w końcu zainteresowanie śledczych. Po wielu miesiącach prokuratura poinformowała, jak zakończyło się postępowanie dotyczące plakatu Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie.
Prokurator Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe w Olsztynie umorzył śledztwo dotyczące podejrzenia obrazy uczuć religijnych w związku z plakatem promującym spektakl „Wszyscy jesteśmy Belén” Teatru im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Powodem umorzenia był brak znamion czynu zabronionego. Postanowienie nie jest jeszcze prawomocne.
Plakat wywołał burzę jeszcze przed premierą
Sprawa sięga listopada 2025 roku. Spektakl „Wszyscy jesteśmy Belén” w reżyserii Katarzyny Minkowskiej został przygotowany na podstawie reportażu Any Eleny Correi.
Przedstawienie opowiada historię młodej kobiety, która po utracie ciąży została skazana na więzienie w kraju, w którym obowiązywało bardzo restrykcyjne prawo dotyczące aborcji.
Jeszcze przed premierą spektaklu najwięcej emocji wywołała jednak promująca go grafika. Wykorzystano w niej wizerunki nawiązujące do Jezusa Chrystusa oraz Matki Boskiej. Plakat był prezentowany w przestrzeni publicznej Olsztyna.
Przeciwko grafice wystąpiła m.in. Archidiecezja Warmińska. Informowała wówczas, że otrzymała głosy sprzeciwu od wiernych, którzy odbierali grafikę jako naruszenie czci należnej Matce Bożej Częstochowskiej. Archidiecezja apelowała jednocześnie o uwzględnianie wrażliwości religijnej mieszkańców regionu.
Zawiadomienie trafiło do prokuratury
Kontrowersje nie zakończyły się na publicznej dyskusji. Do Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Południe wpłynęło zawiadomienie obywatela dotyczące podejrzenia publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej.
Zawiadomienie obejmowało również podejrzenie niedopełnienia obowiązków służbowych przez funkcjonariuszy publicznych sprawujących nadzór nad działalnością teatru, którzy – zdaniem zawiadamiającego – mieli dopuścić do prezentacji plakatu. W sprawie wszczęto śledztwo.
Biegły PAN ocenił plakat
Jednym z ważnych elementów postępowania była opinia biegłego z Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Jak przekazał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Daniel Brodowski, z opinii wynikało, że plakat zawiera elementy nawiązujące do symboliki religijnej.
Biegły nie dopatrzył się jednak w nim treści, które można byłoby jednoznacznie uznać za poniżające albo obelżywe wobec uczuć religijnych odbiorców.
Według przedstawionej oceny zarówno plakat, jak i sam spektakl mogą wzbudzać niechęć u osób, których światopogląd pozostaje w sprzeczności z wartościami prezentowanymi przez jego twórców. Nie oznacza to jednak, że zawierają one elementy jednoznacznie uwłaczające symbolom religijnym.
Teatr od początku zaprzeczał, że chciał obrazić wiernych
Twórcy spektaklu oraz dyrekcja Teatru im. Stefana Jaracza mieli podczas postępowania kategorycznie zaprzeczyć, aby ich zamiarem było obrażenie uczuć religijnych. Taki przekaz teatr prezentował również już w momencie wybuchu kontrowersji.
W listopadzie 2025 roku instytucja tłumaczyła, że grafika może wzbudzać różne skojarzenia i emocje, ale jej celem nie jest obrażanie osób wierzących. Miała ona w artystyczny i symboliczny sposób odnosić się do tematyki przedstawienia.
Jak wynika z obecnego komunikatu prokuratury, twórcy tłumaczyli, że chcieli pokazać cierpienie i ból związane z utratą dziecka. Postać Matki Boskiej miała natomiast symbolizować wzorzec matczynej opieki.
Prokuratura badała również działania marszałka i ministerstwa
Postępowanie obejmowało także potencjalne niedopełnienie obowiązków służbowych przez Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego oraz urzędników Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Prokuratura nie potwierdziła jednak, aby doszło do przestępstwa.
Jak wskazano, do obowiązków marszałka ani urzędników ministerstwa nie należy ingerowanie w treść spektakli wystawianych przez Teatr im. Stefana Jaracza. Organy te nie zatwierdzają również plakatów promujących poszczególne przedstawienia.
Jednocześnie zarówno przedstawiciele samorządu województwa, jak i ministerstwa zwracali się do dyrektora teatru z prośbą o wyjaśnienie przekazu przedstawienia. Dyrektor wydał później publiczne oświadczenie dotyczące sprawy.
Według prokuratury organy nadzoru wykorzystały przysługujące im kompetencje: odpowiadały na apele mieszkańców, podejmowały działania zmierzające do wyjaśnienia przekazu artystycznego oraz przedstawiły, na prośbę obywateli, kosztorys finansowania spektaklu.
Śledztwo zostało umorzone
Ostatecznie Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Południe umorzyła śledztwo zarówno w części dotyczącej podejrzenia obrazy uczuć religijnych, jak i potencjalnego niedopełnienia obowiązków służbowych przez przedstawicieli instytucji publicznych.
W przypadku plakatu podstawą decyzji był brak znamion czynu zabronionego. Decyzja śledczych nie kończy jednak sprawy w sensie proceduralnym. Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne.