Po raz pierwszy specjaliści Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie samodzielnie przeprowadzili tzw. poród francuski. Efekt? Jak informuje szpital, pacjentka bardzo szybko wróciła do aktywności i samodzielnie zeszła ze stołu operacyjnego.
Pierwszy samodzielny „poród francuski” w Olsztynie
Zabieg przeprowadził zespół Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie w składzie: dr Marek Gowkielewicz, dr Janina Lipińska, Jakub Majewski, położna Natalia Żuk oraz anestezjolog Janusz Liszka.
Dla olsztyńskich specjalistów sama technika nie była zupełną nowością. Wcześniej uczestniczyli w tego rodzaju zabiegach wspólnie z francuskimi lekarzami w Polsce, a także zdobywali doświadczenie podczas szkoleń we Francji. Tym razem jednak cały zabieg wykonali samodzielnie, bez obecności zagranicznych ekspertów.
Na czym polega poród francuski?
Określenie „poród francuski” odnosi się do szczególnej techniki cięcia cesarskiego. Jej istotą jest wytworzenie dla dziecka swego rodzaju sztucznego kanału rodnego w przestrzeni zewnątrzotrzewnowej.
– Cięcie cesarskie francuskie nie jest alternatywą dla porodu drogami natury, ale jest pewną alternatywą dla klasycznego cięcia cesarskiego – wyjaśnia w szpitalnym komunikacie dr n. med. Marek Gowkielewicz.
Jak zaznacza lekarz, z punktu widzenia operatora jest to trudniejsza technika. Dla odpowiednio zakwalifikowanej pacjentki może jednak wiązać się z mniejszymi dolegliwościami bólowymi i szybszym powrotem do aktywności.
Istotną różnicą jest sposób dostępu operacyjnego. Przy tej technice nie dochodzi do otwarcia jamy otrzewnowej w sposób charakterystyczny dla klasycznego cięcia cesarskiego.
Kobieta aktywnie uczestniczy w narodzinach
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech tej metody jest większy udział rodzącej w przyjściu dziecka na świat. Pacjentka może obserwować przebieg narodzin i współpracować z personelem.
Kobieta dmucha w specjalny ustnik. Wytworzone w ten sposób ciśnienie pomaga jej aktywnie uczestniczyć w wydobyciu dziecka przez przygotowane przez lekarzy niewielkie cięcie.
Pierwsza pacjentka, która przeszła taki zabieg samodzielnie wykonany przez olsztyński zespół, wiedziała, że będzie pionierką. – Pacjentka absolutnie sama podjęła tę decyzję. Wiedziała, że będzie pierwszą. Nie jest łatwo zdecydować się na taką procedurę, zwłaszcza że nasz zespół nie ma jeszcze takiego doświadczenia jak koledzy z Paryża. Pacjentka jednak nam zaufała – podkreśla cytowany przez olsztyński szpital dr Gowkielewicz. Jak dodaje, zespół szczegółowo przygotował się do operacji, wielokrotnie analizując kolejne etapy procedury.
Samodzielnie zeszła ze stołu operacyjnego
Według informacji przekazanych przez szpital pacjentka bardzo szybko wróciła do aktywności po zabiegu. Samodzielnie zeszła ze stołu operacyjnego, a po około dwóch godzinach mogła zjeść posiłek. Lekarze wiążą szybki powrót do aktywności m.in. z zastosowanym dostępem zewnątrzotrzewnowym.
Udany zabieg oznacza, że zespół Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie może już pochwalić się pierwszym samodzielnym wykonaniem tej procedury.
W olsztyńskim szpitalu rodzi się więcej dzieci
Szpital przekazał również dane dotyczące liczby porodów. Placówka należy do nielicznych w regionie, w których w tym roku odnotowano ich wzrost. W analogicznym okresie ubiegłego roku w WSS w Olsztynie odbyło się około 900 porodów. W tym roku ich liczba przekroczyła już 1000.
Placówka ponownie otrzymała również certyfikat „Maluchy na Brzuchy”, przyznawany za przestrzeganie standardów dotyczących kontaktu „skóra do skóry” i wspieranie bliskości matki z dzieckiem bezpośrednio po narodzinach.
źródło: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Olsztynie