Prokuratura Rejonowa w Mrągowie wszczęła śledztwo ws. tragedii, do której doszło w niedzielę (28 czerwca) w Sorkwitach na jeziorze Lampackim. Śledztwo dotyczy zabójstwa córki przez ojca, który unieruchomił kobietę liną, a następnie wrzucił do wody, co doprowadziło do utonięcia.
Dramatyczny telefon, na ratunek było za późno
O rozszerzonym samobójstwie pisaliśmy w poniedziałek. Poznaliśmy teraz więcej szczegółów. Jak informuje Daniel Brodowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, 28 czerwca 2026 r. z wody jeziora Lampackiego służby ratownicze wyciągnęły dwie osoby, mężczyznę i kobietę. To ojciec i córka.
– Służby pojawiły się na miejscu po telefonicznym zgłoszeniu mężczyzny, który wskazywał, iż zamierza popełnić samobójstwo – dodał rzecznik olsztyńskiej prokuratury.
Po tym jak mężczyznę wyciągnięto z wody, lekarz stwierdził jego zgon. Udało się przywrócić czynności życiowe u kobiety, jednak zmarła tego samego dnia w mrągowskim szpitalu.
Kobieta zmarła w szpitalu
Po wydobyciu z wody lekarz stwierdził zgon mężczyzny. Natomiast kobiecie udało się przywrócić czynności życiowe, jednak tego samego dnia w Szpitalu w Mrągowie nastąpił jej zgon.
Oględziny wskazały, że kobieta była unieruchomiona linką żeglarską i przywiązana do swojego ojca, który był obciążony metalowymi przedmiotami. Przy mężczyźnie znaleziono list pożegnalny.
– Sekcje zwłok obojga pokrzywdzonych wykazały, iż bezpośrednią przyczyną ich śmierci było utonięcie. Śledztwo jest w toku – wyjaśnił Daniel Brodowski.
źródło: Prokuratura Okręgowa w Olsztynie