Ponad pół miliona złotych długu jednego najemcy to tylko fragment większego problemu. Olsztyn zmienia podejście do zalegających z opłatami czynszowymi i wprowadza rozwiązania, które mogą realnie utrudnić życie dłużnikom.
Zadłużenie mieszkań komunalnych rośnie z roku na rok
Skala problemu w Olsztynie jest ogromna. Rekordzista zalega z opłatami na ponad 510 tys. zł, ale podobnych przypadków – choć na mniejsze kwoty – jest znacznie więcej.
Łączne zadłużenie wobec Zakładu Lokali i Budynków Komunalnych wynosi około 49 mln zł. Po doliczeniu odsetek i innych kosztów kwota ta rośnie do aż 85 mln zł. Co więcej, niemal 80 proc. lokali w zasobie gminnym generuje zaległości, które zwiększają się o około 4 mln zł rocznie.
Nowe narzędzie uderzy w niepłacących za mieszkania komunalne
Miasto zdecydowało się sięgnąć po rozwiązanie znane z sektora finansowego. Dłużnicy będą wpisywani do rejestru Biura Informacji Gospodarczej.
Pierwsze osoby już otrzymały wezwania do zapłaty. Jeśli nie uregulują zaległości, ich dane trafią do rejestru. Taki wpis może znacząco utrudnić codzienne funkcjonowanie – od zakupów na raty, przez podpisanie umowy na telefon, aż po uzyskanie kredytu.
„Przez lata ściąganie zadłużenia było nieskuteczne, więc teraz musimy nadrobić te zaległości” – mówi Marcin Szwarc, zastępca prezydenta Olsztyna.
Miliony złotych, które mogłyby zmienić stan mieszkań
Odzyskanie należności miałoby realny wpływ na poprawę sytuacji mieszkaniowej w mieście.
„Odzyskanie tylko podstawowego zadłużenia pozwoliłoby wyremontować około 580 lokali” – wskazuje Katarzyna Nieczepa, dyrektor ZLiBK. „W 2025 roku wyremontowaliśmy 49 lokali, a średni koszt jednego to ponad 84 tys. zł” – dodaje.
Duża część miejskich zasobów to budynki zabytkowe, co znacząco podnosi koszty remontów i utrzymania.
Kaucja ma chronić miejskie mieszkania
To nie jedyne działanie samorządu. Wprowadzono również system kaucyjny – przy podpisywaniu umowy najmu pobierana jest zwrotna opłata w wysokości sześciokrotności czynszu.
„Ta zmiana pozwala nam lepiej chronić wspólny majątek” – podkreśla Marta Szczepkowska-Sadoch z urzędu miasta. „Mieszkania często wracają w złym stanie i wymagają kosztownych napraw” – uzupełnia.
Problem systemowy obciąża wszystkich mieszkańców
Władze miasta zwracają uwagę, że obowiązujące przepisy utrudniają skuteczne egzekwowanie należności. Luki prawne bywają wykorzystywane przez nieuczciwych najemców.
W praktyce oznacza to, że koszty zadłużenia ponoszą wszyscy mieszkańcy. Dlatego miasto zapowiada dalsze działania i rozszerzanie listy osób wpisywanych do rejestru dłużników.
źródło: Urząd Miasta Olsztyna