To jedna z najmroczniejszych spraw, jakie w ostatnich latach wstrząsnęły środowiskiem sportowym. Paweł K., instruktor tańca, którego działalność obejmowała również Kętrzyn, usłyszał kolejny akt oskarżenia. Choć w czerwcu 2025 roku został nieprawomocnie skazany na 12 lat więzienia m.in. za rozpijanie dzieci na Mazurach, śledczy ujawnili właśnie trzy kolejne ofiary.
Sprawa 41-letniego Pawła K. z każdym miesiącem staje się coraz bardziej szokująca. Prokuratura Okręgowa w Słupsku skierowała właśnie do sądu akt oskarżenia dotyczący nowych przestępstw seksualnych z lat 2022–2025. Ofiarami padły trzy dziewczęta – jedna poniżej 15. roku życia, jedna poniżej 18. lat oraz młoda kobieta, która w chwili czynu była już pełnoletnia.
Co łączyło oskarżonego z Kętrzynem?
Dla czytelników z Warmii i Mazur kluczowe są ustalenia sądu z poprzedniego procesu. Jak wynika Paweł K. został uznany winnym nie tylko molestowania, ale również rozpijania małoletnich kursantek podczas wyjazdów tanecznych, do których dochodziło m.in. w Kętrzynie.
Mężczyzna miał systematycznie dostarczać dzieciom alkohol i nakłaniać je do jego spożywania w latach 2015–2018. Ponadto, wykazano, że Paweł K. oszukiwał rodziców swoich podopiecznych, pobierając zawyżone opłaty za lekcje tańca.
Wykorzystana zależność i „linia obrony”
W najnowszym akcie oskarżenia prokurator podkreśla, że mężczyzna za każdym razem wykorzystywał stosunek zależności, nadużywając jako szanowany instruktor i pracodawca zaufania młodych kobiet, wobec których stosował przemoc oraz podstęp. Paweł K. konsekwentnie idzie jednak w zapartą – podczas przesłuchań nie przyznał się do winy, twierdząc, że został pomówiony przez kursantki, a swoją rolę w szkole tańca starał się umniejszać, utrzymując, że nie prowadził zajęć, a jedynie pomagał żonie jako recepcjonista.
Wyrok i kolejne kary
Mimo że biegli stwierdzili u oskarżonego zaburzenia osobowości typu narcystycznego, uznali go za w pełni poczytalnego. Obecnie 41-latek przebywa w areszcie tymczasowym.
Przypomnijmy, że za pierwszy pakiet przestępstw (dotyczący 4 małoletnich dziewczynek) usłyszał już wyrok 12 lat pozbawienia wolności, dożywotni zakaz pracy z dziećmi oraz nakaz zapłaty po 100 tys. zł nawiązki dla ofiar. Nowy akt oskarżenia może ten pobyt w więzieniu znacznie wydłużyć – grozi mu dodatkowe 15 lat więzienia.
Z uwagi na zapowiedź apelacji obrońców, wyrok z czerwca 2025 r. jest jeszcze nieprawomocny. Prokuratura zabezpieczyła jednak majątek oskarżonego w wysokości 150 tys. zł na poczet przyszłych odszkodowań dla nowych ofiar.
źródło: Prokuratura Okręgowa w Słupsku