Niedziela miała upływać spokojnie, ale na jednym z najbardziej uczęszczanych odcinków trasy S7 zrobiło się nerwowo. Kierowcy zwalniali, na poboczu pojawiły się wozy strażackie, a nad drogą unosił się dym.
Pożar samochodu osobowego na drodze S7 w rejonie MOP Sople w kierunku Warszawy
Do zdarzenia doszło dziś, 18 stycznia, na drodze ekspresowej S7, na wysokości Miejsca Obsługi Podróżnych Sople, na pasie w kierunku Warszawy. Informacja o zapaleniu się pojazdu osobowego szybko obiegła kierowców podróżujących tą trasą. Sytuacja wyglądała poważnie, dlatego na miejsce niezwłocznie skierowano służby ratunkowe.
Do akcji ruszyły jednostki z Małdyt, Zajezierza i Morąga
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło o godzinie 11:39. Do działań zadysponowano zastęp OSP KSRG Małdyty, który wyjechał samochodem ratowniczo-gaśniczym MAN. Na miejscu interweniowały także jednostki OSP Zajezierze oraz JRG Morąg. Teren zdarzenia zabezpieczali policjanci, dbając o bezpieczeństwo kierowców i płynność ruchu na trasie.
Groźnie wyglądająca sytuacja zakończyła się bez osób poszkodowanych
Pożar auta na drodze szybkiego ruchu zawsze budzi duże emocje i niepokój, tym razem obyło się bez tragedii. Jak przekazały służby, nikt nie odniósł obrażeń.
Do pożarów samochodów najczęściej dochodzi w wyniku usterek technicznych, zwłaszcza instalacji elektrycznej oraz układu paliwowego. Przyczyną bywają także przegrzane elementy silnika, wycieki oleju lub paliwa, a w starszych pojazdach – zużyte przewody i nieszczelności. Rzadziej źródłem ognia są celowe podpalenia lub nieprawidłowe przeróbki instalacji. Strażacy podkreślają, że kluczowa jest szybka reakcja kierowcy. W przypadku zauważenia dymu, zapachu spalenizny lub nietypowych odgłosów należy natychmiast zatrzymać pojazd w bezpiecznym miejscu, wyłączyć silnik, opuścić samochód i wezwać pomoc pod numerem alarmowym 112. Próby dalszej jazdy mogą doprowadzić do gwałtownego rozwoju pożaru i poważnego zagrożenia dla życia.
źródło: OSP Małdyty


