Na Żuławach Wiślanych narasta problem, który coraz częściej przestaje być jedynie przyrodniczą ciekawostką, a zaczyna realnie zagrażać bezpieczeństwu mieszkańców i rolników. Choć bobry są symbolem sukcesu ochrony gatunkowej, ich obecność w newralgicznych miejscach doprowadza do strat, których skutki mogą być poważniejsze niż się wydaje.
Bobry podkopują wały przeciwpowodziowe i zwiększają ryzyko zalania terenów rolnych
Od wielu lat działalność bobrów na Żuławach Wiślanych powoduje szkody w infrastrukturze przeciwpowodziowej. Zwierzęta drążą rozległe systemy nor w korpusach wałów, osłabiając ich konstrukcję i stabilność. W efekcie nawet przy podwyższonym poziomie wody, cofce lub intensywnych opadach deszczu, miejsca naruszone przez bobry stają się szczególnie podatne na uszkodzenia.
Konsekwencje takich zniszczeń są odczuwalne przede wszystkim przez rolników. Podtopienia i zalania pól oznaczają straty finansowe, zniszczone uprawy i ryzyko utraty całorocznych plonów. Problem nie dotyczy pojedynczych lokalizacji, lecz ma charakter powtarzalny i obejmuje coraz większy obszar Żuław.
Przerwanie wału na rzece Kowalewce uruchomiło działania służb i pilne prace naprawcze
Kilkanaście dni temu doszło do przerwania wału przeciwpowodziowego na rzece Kowalewce w miejscowości Komorowo Żuławskie (powiat elbląski), informuje Radio Gdańsk. Jedną z głównych przyczyn uszkodzenia była obecność nory bobrowej, która osłabiła strukturę wału od środka. Wyrwa została doraźnie zabezpieczona, jednak konieczne są dalsze, kosztowne prace naprawcze.
Obecnie trwają procedury związane z wyborem wykonawcy, który podejmie się kompleksowego wzmocnienia uszkodzonego odcinka. Sytuacja pokazała, że zagrożenie nie ma charakteru teoretycznego, lecz może prowadzić do realnych awarii infrastruktury przeciwpowodziowej.
Zgoda na odstrzał bobrów i usuwanie nor jako element działań ochronnych
W odpowiedzi na narastający problem Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie wydała zgodę na ograniczenie populacji bobrów na wybranych odcinkach Żuław Wiślanych. Decyzja obejmuje możliwość eliminacji do 200 osobników rocznie oraz usuwanie nor zlokalizowanych w wałach i ich bezpośrednim sąsiedztwie.
Bobry pozostają gatunkiem objętym częściową ochroną, jednak obowiązujące przepisy dopuszczają odstępstwa w sytuacjach, gdy obecność zwierząt prowadzi do zagrożenia bezpieczeństwa ludzi, infrastruktury lub mienia. W tym przypadku kluczowym argumentem była konieczność zabezpieczenia wałów przeciwpowodziowych i ograniczenia ryzyka kolejnych przerwań.
Żuławy pod presją. Problem bobrów wraca mimo wcześniejszych działań
Nie jest to pierwszy raz, gdy temat bobrów na Żuławach wraca z pełną siłą. W poprzednich latach podejmowano próby zabezpieczania wałów oraz ograniczania szkód, jednak skala zjawiska sprawia, że problem regularnie powraca. Rozrastająca się populacja bobrów oraz ich zdolność do szybkiego adaptowania się do zabezpieczeń powodują, że standardowe metody ochrony wałów często okazują się niewystarczające.
Dla mieszkańców regionu i rolników stawka jest wysoka. Każde kolejne uszkodzenie wału to nie tylko koszt naprawy, ale również strach przed tym, co może wydarzyć się przy kolejnych intensywnych opadach lub wezbraniach wód.
źródło: Radio Gdańsk, IAR


