Tuż przed północą (8 stycznia) na jednym z przejść granicznych rozegrała się sytuacja, która dla kierowcy miała zakończyć się rutynową odprawą. Zamiast dalszej podróży był jednak koniec jazdy, zabezpieczenie pojazdu i interwencja Straży Granicznej. Wszystko przez jeden szczegół, który pojawił się w systemach informacyjnych służb.
Rutynowa kontrola na granicy zakończyła się odzyskaniem skradzionego auta
Do odprawy granicznej na kierunku wyjazdowym z Polski zgłosił się obywatel Niemiec narodowości rosyjskiej. Mężczyzna kierował samochodem marki Mercedes i nie wzbudzał początkowo żadnych podejrzeń. Kontrola miała charakter standardowy i przebiegała zgodnie z obowiązującymi procedurami.
Decydujący okazał się jednak moment weryfikacji dokumentów pojazdu oraz sprawdzenia danych w systemach informacyjnych Straży Granicznej.
Systemy Straży Granicznej ujawniły, że Mercedes był poszukiwany
Podczas sprawdzania pojazdu funkcjonariusze potwierdzili, że Mercedes widnieje w bazach danych jako skradziony na terytorium Austrii. Informacja ta natychmiast zmieniła charakter interwencji i wykluczyła możliwość kontynuowania podróży przez kierowcę.
Auto zostało uznane za przedmiot pochodzący z przestępstwa, a dalsze czynności przejęły służby odpowiedzialne za zabezpieczenie mienia i wyjaśnienie okoliczności sprawy.
Kierowca twierdził, że kupił auto legalnie. Został przesłuchany jako świadek
41-letni kierowca został przesłuchany w charakterze świadka. Podczas rozmowy z funkcjonariuszami utrzymywał, że samochód nabył z legalnego źródła i nie miał świadomości, że pojazd może pochodzić z kradzieży.
Na tym etapie postępowania mężczyzna nie usłyszał zarzutów, jednak sprawa będzie dalej wyjaśniana przez właściwe organy, w tym w ramach międzynarodowej współpracy.
Samochód wart 140 tysięcy złotych trafił na parking depozytowy
Mercedes o szacunkowej wartości około 140 tysięcy złotych został zabezpieczony i odholowany na parking depozytowy. Pojazd pozostanie tam do czasu zakończenia czynności procesowych i ustalenia jego dalszego losu.
Straż Graniczna przypomina, że podobne przypadki pokazują, jak istotne są dokładne kontrole graniczne oraz weryfikacja pojazdów w międzynarodowych bazach danych. Dzięki temu możliwe jest odzyskiwanie skradzionego mienia i zapobieganie jego dalszemu przemieszczaniu się poza granice kraju.
Znów Niemiec przyłapany na granicy
To nie był jedyny taki przypadek na warmińsko-mazurskiej granicy. W grudniu ubiegłego roku funkcjonariusze Straży Granicznej w Bezledach odzyskali Toyotę o wartości około 300 tysięcy złotych, która była poszukiwana od kilku miesięcy po kradzieży na terenie Niemiec. Samochodem kierował obywatel Niemiec narodowości rosyjskiej, który zgłosił się do odprawy granicznej podczas rutynowej kontroli. Weryfikacja numerów identyfikacyjnych pojazdu wykazała, że kradzież zgłoszono w sierpniu 2024 roku.
W listopadzie ubiegłego roku funkcjonariusze Straży Granicznej ujęli 48-letniego Niemca o narodowości rosyjskiej poszukiwanego Europejskim Nakazem Aresztowania za poważne przestępstwa finansowe. Został zatrzymany podczas rutynowej kontroli, gdy zgłosił się do odprawy. Systemy wykazały, że był ścigany przez czeski wymiar sprawiedliwości za działania, które miały narazić państwo na wielomilionowe straty.
źródło: WMOSG


