W sylwestrową noc w Giżycku doszło do tragicznego zabójstwa 78-letniego taksówkarza. Mężczyzna zmarł w wyniku odniesionych ran kłutych. Policja zatrzymała 37-letniego mieszkańca gminy Giżycko, który był ostatnim pasażerem ofiary. Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością oraz środowiskiem taksówkarzy. Nowe informacje na temat okoliczności tragedii ujawnił serwis Fakt.pl.
Zgłoszenie o niepokojącej jeździe taksówki
W sylwestrową noc po godzinie 21 policjanci otrzymali zgłoszenie od mieszkańców zaniepokojonych zachowaniem taksówki poruszającej się całą szerokością jezdni. Pojazd został zatrzymany na ulicy Wojska Polskiego. Gdy funkcjonariusze podeszli do samochodu, okazało się, że kierowca jest poważnie ranny i cały we krwi. Mimo szybkiej akcji ratunkowej życia 78-latka nie udało się uratować.
Kim był zamordowany taksówkarz
Z ustaleń Fakt wynika, że ofiarą był pan Lech W., najstarszy czynny taksówkarz w Giżycku. Jeździł taksówką od początku lat 80., a w połowie lat 90. współtworzył pierwsze radio taxi w mieście. Choć był już na emeryturze, nadal pracował, dorabiając do świadczenia, które nie było wysokie. Sylwester był dla niego okazją do dodatkowego zarobku, bo tej nocy zleceń zwykle nie brakuje.
Taksówkarze o możliwym tle tragedii
Koledzy zamordowanego, cytowani przez Fakt.pl, podkreślają, że środowisko jest wstrząśnięte tym, co się stało. W rozmowach między sobą próbują odtworzyć ostatnie chwile pana Lecha i wskazują, że w sylwestrową noc często dochodzi do sporów o ceny kursów. Według ich relacji klient miał podejść do 78-latka jako pierwszego stojącego na postoju i pytać o kurs poza miasto. Taksówkarze sugerują, że sprawca był znany w środowisku z kłótni o opłaty, a w noc sylwestrową obowiązują wyższe stawki, co mogło doprowadzić do eskalacji konfliktu. Są to jednak jedynie przypuszczenia, które będzie weryfikować śledztwo.
Ranny kierowca próbował dojechać po pomoc
Z informacji wynika również, że ciężko ranny taksówkarz miał jeszcze ruszyć samochodem w kierunku szpitala, licząc na uzyskanie pomocy medycznej. Niestety nie zdołał tam dotrzeć. To właśnie jego niepokojąca jazda zwróciła uwagę świadków, którzy powiadomili służby.
Zatrzymanie podejrzanego i śledztwo prokuratury
Policjanci szybko ustalili tożsamość ostatniego pasażera. 37-letni mężczyzna został zatrzymany, a w jego miejscu zamieszkania zabezpieczono nóż, który mógł zostać użyty w ataku. W chwili zatrzymania był nietrzeźwy. Mężczyzna trafił do policyjnej celi i mają z nim zostać przeprowadzone dalsze czynności procesowe. Postępowanie prowadzone jest pod nadzorem Prokuratura Rejonowa w Giżycku.
Głos władz miasta po tragedii
Do dramatycznych wydarzeń odniosła się także Ewa Ostrowska, burmistrz Giżycka. W mediach społecznościowych podziękowała policjantom za sprawną interwencję oraz mieszkańcom za czujność i szybkie zgłoszenie niepokojącej sytuacji. Zaapelowała jednocześnie, by nie ignorować takich sygnałów, bo szybka reakcja może w krytycznych momentach uratować komuś życie.
Śledztwo ma wyjaśnić dokładny przebieg zdarzeń i motyw sprawcy. Dla wielu mieszkańców Giżycka oraz lokalnych taksówkarzy ta tragedia pozostaje bolesnym przypomnieniem, jak niebezpieczna potrafi być codzienna praca.
źródło: Fakt.pl

