0
-9 C
Olsztyn
środa, 7 stycznia, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

80 ciężarówek dziennie i 6 tysięcy zwierząt. Wraca temat budowy, która przeraża mieszkańców

Ostróda80 ciężarówek dziennie i 6 tysięcy zwierząt. Wraca temat budowy, która przeraża...

Niepokój, złość i poczucie bezsilności – tak część mieszkańców opisuje powrót planów budowy dużej fermy mlecznej połączonej z biometanownią w gminie na Mazurach. Po wcześniejszym wycofaniu się inwestora temat wrócił wraz z nowym wnioskiem, a protesty znów nabrały tempa. Inwestor przekonuje, że ograniczył skalę projektu i „zamknął” uciążliwości w szczelnej technologii, ale lokalna społeczność nie daje wiary tym zapewnieniom.

reklama

Protesty w gminie Małdyty wróciły, bo inwestor złożył nowy wniosek o budowę fermy i biometanowni

Mieszkańcy kilku wsi w gminie Małdyty (powiat ostródzki) ponownie wyszli z protestem przeciwko planowanej inwestycji: fermie bydła mlecznego i biometanowni w miejscowości Kadzie. Sprawa wraca po wcześniejszym wycofaniu się inwestora. Do urzędu trafił skorygowany wniosek dotyczący przedsięwzięcia o podobnym charakterze.

Wcześniej projekt wzbudzał sprzeciw m.in. ze względu na skalę hodowli i możliwy wpływ na środowisko. Inwestor miał wycofać się po negatywnych sygnałach z części instytucji opiniujących, jednak teraz próbuje ponownie, przedstawiając zmienioną dokumentację.

reklama

Mieszkańcy obawiają się zapachów i wzmożonego ruchu ciężarówek

Protestujący mieszkańcy Wielkiego Dworu, Połowit, Krek i Koszajn podkreślają, że ich sprzeciw nie jest „na pokaz”, tylko wynika z doświadczeń z podobnymi instalacjami w regionie. W rozmowie z farmer.pl jeden z liderów protestu wskazuje, że problemem może być nie tylko sama ferma, ale też zapachy związane z obsługą instalacji i wywozem pofermentu.

„O kolejnych zabiegach inwestorów dowiedzieliśmy się w końcu września. Sprzeciwiamy się tej inwestycji, bo dokładnie wiemy czym to pachnie. W okolicy jest już jedna biogazownia, której właściciele szybko się wyprowadzili, ale inni sąsiedzi muszą wąchać jej zapachy” – mówił jeden z mieszkańców w rozmowie z dziennikarzami portalu farmer.pl.

W tej samej relacji pojawia się też argument o odległości inwestycji od domów oraz o sąsiedztwie infrastruktury publicznej.

„Ta ferma z biometanownią stanęłaby ledwie pół kilometra od najbliższych zabudowań mieszkalnych, a niedaleko jest także szkoła” – podkreślają mieszkańcy w rozmowie z portalem.

Petycja i obawy o środowisko oraz wizerunek regionu

Pod petycją przeciwko inwestycji podpisało się już ponad 800 osób. Mieszkańcy mają obawy nie tylko o zapach, ale też o wodę i przyrodę – szczególnie że w pobliżu znajduje się Kanał Elbląski, który dla wielu jest symbolem regionu i elementem lokalnej turystyki.

Wypowiedź organizatora protestu dotyka również kwestii transportu i codziennego obciążenia dróg.

„Jak można twierdzić, że inwestycja nie będzie miała wpływu na środowisko i mieszkańców, jeśli do planowanego zakładu codziennie dojeżdżałoby ponad 80 ciężarówek?” – pyta społecznik cytowany przez farmer.pl.

Protestujący sygnalizują też obawy o plagę insektów i potencjalny spadek wartości nieruchomości ze względu na „uciążliwe sąsiedztwo”.

Pojawiają się pytania o bezpieczeństwo inwestycji i reakcję służb

Równolegle do protestów mieszkańców pojawił się także wątek bezpieczeństwa planowanej inwestycji. Z informacji opublikowanych przez Ruch Społeczny „Mieszkańcy Gminy Małdyty” wynika, że planowana biometanownia w Kadziach może zostać zakwalifikowana jako zakład o dużym ryzyku wystąpienia poważnej awarii przemysłowej.

Oznaczałoby to konieczność spełnienia dodatkowych wymogów bezpieczeństwa oraz przygotowania szczegółowych procedur reagowania kryzysowego. Z przekazanych odpowiedzi instytucji publicznych wynika jednocześnie, że w przypadku ewentualnego zdarzenia na terenie jednej gminy odpowiedzialność za pierwsze działania spoczywałaby na wójcie gminy, przy wsparciu lokalnych jednostek straży pożarnej.

Społecznicy zwracają uwagę, że dojazd specjalistycznych służb ratowniczych spoza gminy może zająć kilkadziesiąt minut, co – ich zdaniem – ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców.

Inwestor: będzie mniejsza obsada i wymagana odległość od zabudowań

Inwestorem jest BIOLNG Farm Sp. z o.o. Spółka wskazuje, że obecny wniosek różni się od wcześniejszego m.in. mniejszą liczbą zwierząt i spełnieniem minimalnej odległości od zabudowy.

„Łącznie przewiduje się hodowlę około 6600 szt. zwierząt (4744,2 DJP). (…) Dodatkowo, w nowym raporcie spełniono minimalną odległość ponad 500 metrów od zabudowy, zgodną z wytycznymi Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska oraz założeniami projektowanej, jeszcze nieobowiązującej tzw. ustawy odorowej” – podał inwestor pytany o inwestycję przez farmer.pl.

To kluczowy element sporu: mieszkańcy oceniają zmiany jako niewystarczające, a inwestor argumentuje, że to istotna korekta i odpowiedź na wcześniejsze zastrzeżenia.

„Odory będą pod stałą kontrolą” – odpowiedź spółki na zarzuty

Najmocniejsze emocje wywołuje kwestia zapachów. Spółka podkreśla, że ferma i biometanownia mają działać jako jeden, zintegrowany system w technologii hermetycznej, z rozwiązaniami ograniczającymi emisje i z modelowaniem rozprzestrzeniania zapachów. Zastosowane technologie mają zasadniczo różnić się od starszych, otwartych instalacji, które kojarzone są z uciążliwościami zapachowymi.

Inwestor podkreśla, że w dokumentacji środowiskowej uwzględniono m.in. zamknięte zbiorniki fermentacyjne, brak otwartych pryzm substratów i pofermentu oraz transport gnojowicy w szczelnym systemie rurociągów. Wykonane modelowanie rozprzestrzeniania zapachów ma wskazywać, że oddziaływanie odorowe nie wykracza poza teren inwestycji.

Inwestor deklaruje również uruchomienie stałego monitoringu związków zapachowych. Zgodnie z informacjami uzyskanymi przez farmer.pl, dane z monitoringu mają być publicznie dostępne, a w przypadku ewentualnych przekroczeń przewidziano konkretne procedury naprawcze i korygujące, które – według spółki – musiałyby zostać wdrożone.

Wójt opublikował oświadczenie. „Stoję po stronie mieszkańców”

Wójt gminy Małdyty Marcin Krajewski odniósł się do narastających emocji wokół planowanej biometanowni w oficjalnym oświadczeniu opublikowanym przez urząd gminy. Podkreślił w nim, że rozumie niepokój mieszkańców i uznaje go za naturalny w sytuacji, gdy w grę wchodzi potencjalnie uciążliwa inwestycja w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań.

Wójt zadeklarował, że stoi po stronie mieszkańców i jego rolą jest prowadzenie postępowania w sposób zgodny z prawem, przejrzysty i bezstronny. Zaznaczył również, że sprawa znajduje się obecnie na wczesnym etapie – do urzędu wpłynął wniosek inwestora, który został przekazany do właściwych instytucji w celu uzyskania opinii i uzgodnień. Dopiero po ich otrzymaniu możliwe będzie podjęcie jakichkolwiek decyzji administracyjnych.

Wójt zwrócił jednocześnie uwagę, że w debacie wokół inwestycji pojawiają się personalne ataki, które – jak zaznaczył – nie dotyczą samego przedsięwzięcia, lecz osoby wykonującej ustawowe obowiązki. W swoim oświadczeniu zapewnił, że na obecnym etapie nie zapadły żadne rozstrzygnięcia, a jego stanowisko pozostaje niezmienne: decyzje będą podejmowane wyłącznie w oparciu o rzetelne opinie instytucji odpowiedzialnych za kwestie środowiskowe i bezpieczeństwo.

Na zakończenie zaapelował do mieszkańców o zachowanie spokoju, cierpliwości oraz opieranie się na faktach, a nie emocjach czy – jak zaznaczył – nieprawdziwych oskarżeniach.

Terminy z urzędów: styczeń i luty 2026 jako kluczowe daty

W sprawie pojawiają się konkretne terminy, które mogą przesądzić o kolejnych etapach postępowania. Powiatowy Inspektorat Sanitarny w Ostródzie ma czas na wydanie opinii do 30 stycznia 2026 r., a Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie ma rozpatrzyć sprawę do 27 lutego 2026 r.

Dla mieszkańców oznacza to kolejne tygodnie napięcia i mobilizacji, a dla inwestora – próbę wykazania, że nowa wersja projektu spełnia wymogi środowiskowe i społeczne.

źródło: Farmer.pl/Urząd Gminy Małdyty/Komitet Protestacyjny „Okolica bez odoru”

Jakie są Twoje odczucia wobec planowanej budowy fermy mlecznej?
Loading ... Loading ...

Przeczytaj także

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
Włącz powiadomienia e-mail
Wyślij maila o
2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Magazyn, który pracuje za firmę – kiedy obsługa staje się przewagą

Obsługa magazynowa jako element strategii biznesowej.

Mszyce pod kontrolą – jak rozpoznać problem i skutecznie chronić rośliny

Mszyce to jeden z najbardziej problematycznych szkodników.

Ruszyła przedsprzedaż osiedla TEMPO. Nowy standard mieszkania w Olsztynie

To osiedle dla tych, którzy chcą mieszkać nowocześnie, bez konieczności rezygnowania z komfortu lub długich dojazdów.

Prawo jazdy i obowiązki kierowcy – o czym pamiętać przed wyjazdem na drogę?

Jakie są najważniejsze obowiązki kierowcy po odebraniu prawa jazdy?

Utylizacja dokumentów w warszawskiej branży transportowej

Dlaczego dokumenty z transportu wymagają szczególnej uwagi?

Kupno mównicy z pleksi czy wynajem? Co bardziej się opłaca

Kupno vs wynajem mównicy – porównanie kosztów i korzyści

Ippon Group w ścisłej czołówce polskich deweloperów. Potwierdzony sukces na rynku ogólnopolskim

Olsztyński Ippon Group jest dziś jednym z najbardziej dynamicznych i wiarygodnych graczy na krajowym rynku nieruchomości.
reklama
reklama