1 C
Olsztyn
czwartek, 2 lutego, 2023
reklama

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Gdy Sebastian K. postanowił rozwieść się z Irminą K., nic nie wróżyło tak dramatycznego finału

OlsztynGdy Sebastian K. postanowił rozwieść się z Irminą K., nic nie wróżyło...

Dla niektórych osób rozwód jest szczęściem. Dla innych – oznacza utratę i dachu nad głową wraz z wielo- wielotysięcznym kredytem, spłacanym najczęściej do końca życia. To właśnie spotkało jednego z podopiecznym Centrum Praw Wykluczonych Stowarzyszenia Patria Nostra, Sebastiana K. Bo wielotysięczny dług oznacza najczęściej wykluczenie finansowe. I to nierzadko do końca życia.

reklama


Gdy Sebastian K. postanowił rozwieść się z Irminą K., nic nie wróżyło tak dramatycznego finału. Małżonkowie mieli mieszkanie, a prawo mówi wyraźnie, że po rozwodzie majątek dzieli się po połowie. Tak więc pojawia się kluczowy problem, a mianowicie – jak zabezpieczyć interesy byłych małżonków w związku z koniecznością wspólnej spłaty tego kredytu, przy jednoczesnym dokonaniu podziału majątku.


Prawo daje możliwość sądowego uregulowania podziału aktywów pozostałych po rozwiązaniu wspólności majątkowej. Niestety, brak jest jasnych prawnych instrumentów do sądowego rozliczenia byłych małżonków w związku z zaciągniętym przez nich wspólnie, niespłaconym kredytem, obciążającym dzielony majątek. Zawsze istnieje zagrożenie, że małżonek, który otrzymał na przykład mieszkanie obciążone hipoteką spłaci całe zadłużenie, nie mając możliwości „odzyskania” od byłego małżonka tej części spłaty, która go obciążała.

Sędzia, który od dwóch lat nie może stawić się w sądzie, przeszedł na emeryturę


Tak stało się w sytuacji Sebastiana i Irminy K.

reklama


Irmina K. nie uczestniczyła w rozprawach. Nie odbierała też kierowanej do niej korespondencji. Utrudniało to postępowanie, bo sąd musiał wydać postanowić, co zrobić z mieszkaniem. W wyroku mieszkanie przypadło Sebastianowi K. Mężczyzna sprzedał mieszkanie, aby spłacić kredyt równy wartości uzyskanej ceny za sprzedaż mieszkania. Irmina K. nie poczuwała się do spłaty. Miała za to prawo do połowy uzyskanej kwoty za mieszkanie (sic!), czyli 395 800 złotych. A Sebastian K. mógłby domagać się od byłej żony zwrotu połowy zapłaconego kredytu, co by się wyrównało. Nie byłoby mieszkania, ale też nikt ze współmałżonków nie miałby długów, gdyż by się to potrąciło.


Niestety, w trakcie procesu pojawiła się niemiła niespodzianka! Wpis ostrzeżenia w księdze wieczystej o toczącej się egzekucji wobec Irminy K.

reklama


Okazało się, że kobieta zaciągała w tajemnicy przed Sebastianem K. inne pożyczki. Długi przerosły znacznie jej prawo do domagania się połowy kwoty za sprzedane mieszkanie. Sebastian K. nie zdążył potrącić sobie kwoty za spłatę całego kredytu. Zdążyli zaś wierzyciele Pani Irminy, którzy wstąpili w prawa kobiety i zażądali pieniędzy. Sebastian K. chcąc nie chcąc musiał zapożyczyć się i spłacić wierzycieli Irminy K. Natomiast jako że Irmina K. notorycznie nie wykazuje dochodów, a jedynie długi, szanse na odzyskanie od niej chociaż przysłowiowej złotówki są żadne.

Finał głośnej sprawy „komornika, który zajął ciągnik za długi sąsiada”. Sukces kancelarii z Olsztyna


Czy musiało do tego dojść?


Nie. Sąd mógłby zwrócić uwagę na sygnał, że Irmina K. jest dłużnikiem, jakim były ostrzeżenia o toczącej się przeciwko niej egzekucji i zrezygnować z automatycznego zobowiązania do spłaty przez Sebastiana K. byłej żony. Nie dostrzegając, że jest ona dłużnikiem. Który może się zaspakajać z przyznanej jej połowy wartości majątku.
Dodatkowo – ponieważ są to częste sytuacje, toteż Sąd Najwyższy w szeregu uchwał nakazywał, że mogą być sytuacje, w których sąd przy podziale majątku powinien zainteresować się również sytuacją majątkową każdej z rozwodzących się stron.


Ponieważ sąd „zapomniał” o treści uchwał SN, a Sebastian K. nie miał profesjonalnego pełnomocnika, który by przypomniał sądowi o treści nowej wykładni przepisów o podziale małżeńskiego majątku, Centrum Praw Wykluczonych Stowarzyszenia Patria Nostra zwróciło się do Rzecznika Praw Obywatelskich o wniesienie skargi nadzwyczajnej.

reklama
reklama
reklama
reklama

3 KOMENTARZY

3 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Anonimowo
20 stycznia 2023 22:04

Irmina K. to Irmina K.u.r.w.a.

Spermiaze
21 stycznia 2023 08:52

Irmina to cwana Ukraineczka nie jedna taka już nie jednego Polaka puściła z torbami

Popularne

Finał głośnej sprawy „komornika, który zajął ciągnik za długi sąsiada”. Sukces kancelarii z Olsztyna