1 C
Olsztyn
czwartek, 2 lutego, 2023
reklama

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Dopiero teraz? Kierowca audi A8 uczestnik, śmiertelnego wypadku na Bałtyckiej przeprasza rodzinę zabitego rodzeństwa

OlsztynDopiero teraz? Kierowca audi A8 uczestnik, śmiertelnego wypadku na Bałtyckiej przeprasza rodzinę...

Przed sądem rejonowym w Olsztynie stawił się w czwartek prawdopodobny sprawca śmiertelnego wypadku na ul. Bałtyckiej. Auto pędzące 190 km na godz. uderzyło w inny samochód, zginęło rodzeństwo. „Przepraszam rodzinę, nie pamiętam przebiegu zdarzenia” – oświadczył w sądzie uczestnik wypadku.

reklama

Oskarżonym o spowodowanie śmiertelnego wypadku drogowego i ucieczkę z miejsca zdarzenia jest mieszkaniec Olsztyna Zbigniew G. Mimo że w jego procesie odbyło się kilka rozpraw w czwartek zjawił się w sądzie po raz pierwszy. Ze spuszczoną głową G. złożył oświadczenie – powiedział, że przeprasza rodzinę ofiar. Dodał, że nie pamięta przebiegu zdarzenia. Po oświadczeniu G. wyszedł z sądu.

Wcześniej sąd przesłuchał jego żonę, której zeznania utajniono, ponieważ kobieta czuła się skrępowana obecnością mediów.

Drugi raz dożywocie dla Jacka W. za porwanie i zabójstwo sprzed ponad 20 lat
Dopiero teraz? Kierowca audi A8 uczestnik, śmiertelnego wypadku na Bałtyckiej przeprasza rodzinę zabitego rodzeństwa proces Olsztyn, Wiadomości
reklama

W czwartek sąd po raz kolejny przesłuchiwał biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Na wniosek obrony sąd przesłuchiwał biegłego po raz drugi. Biegły powtórzył, że Zbigniew G. jechał autem z prędkością ok. 190 km na godz., a w momencie uderzenia w auto ofiar prędkość ta wynosiła ponad 160 km na godz.

Biegły powtórzył, że gdyby kierowca jechał z administracyjną prędkością, do zderzenia pojazdów, by nie doszło. Dodał też, że każdy uczestnik ruchu drogowego ma prawo zakładać, że inni kierowcy poruszają się z przepisową prędkością.

reklama

*nagranie wideo

Do tragicznego wypadku na ul. Bałtyckiej w Olsztynie doszło 11 listopada ubiegłego roku. Kierowane przez Zbigniewa G. audi A8 jadące z prędkością 190 km na godz. uderzyło w samochód, który zawracał. Autem tym kierowała 23-letnia kobieta, na fotelu pasażera siedział jej 25-letni brat. Rodzeństwo zginęło na miejscu, kierowca audi wyszedł z samochodu i zniknął w pobliskim lesie – nie podszedł nawet do rozbitego samochodu z ofiarami w środku. Policji udało się zatrzymać go dwa dni później, gdy wychodził ze szpitala. Sąd aresztował Zbigniewa G., ale gdy po trzech miesiącach przedłużono mu areszt jego adwokaci skutecznie zaskarżyli tę decyzję – G. wyszedł na wolność po wpłaceniu 50 tys. zł kaucji. Cały czas przebywa na wolności.

Czy to już koniec sprawy śmiertelnego wypadku na Bałtyckiej?

Kolejną rozprawę sąd zaplanował na połowę stycznia.

W procesie uczestniczy brat zabitego rodzeństwa – jest oskarżycielem posiłkowym.

źródło: PAP

reklama
reklama
reklama
reklama

1 KOMENTARZ

1 Komentarz
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
ala
6 grudnia 2022 22:54

Pan biegły właściwie wyjaśnił przyczynę wypadku – „gdyby kierowca jechał z administracyjną prędkością, do zderzenia pojazdów, by nie doszło. „

Popularne

Proces o zabójstwo. W pierwszej instancji wyroki po 14 lat więzienia