\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nMinisterstwo Edukacji i Nauki do czasu nadania depeszy nie odpowiedziało na pytania dotyczące tego, czy do resortu docierają sygnały od stowarzyszeń prowadzących szkoły o problemie ze sfinansowaniem zakupu opału, ani też, czy jest możliwe uzyskanie przez te małe szkoły wsparcia na kupno opału.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nKuczałek w rozmowie przyznała, że podobne problemy mają także inne wiejskie szkoły uratowane przed likwidacją, a prowadzone dziś przez Stowarzyszenie \"Edukator\". \"Mamy pod opieką 36 szkół i 2 przedszkola. W trudnej sytuacji obecnie jest 6 z tych szkół\" - powiedziała. Przyznała, że rosnące ceny prądu i opału mogą sprawić kłopoty innym niepublicznym szkołom prowadzonym przez organizacje non profit. \"Sądzę, że niestety może to nastąpić\" - przyznała.\n\n\n\nMinisterstwo Edukacji i Nauki do czasu nadania depeszy nie odpowiedziało na pytania dotyczące tego, czy do resortu docierają sygnały od stowarzyszeń prowadzących szkoły o problemie ze sfinansowaniem zakupu opału, ani też, czy jest możliwe uzyskanie przez te małe szkoły wsparcia na kupno opału.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPrezes Zarządu Stowarzyszenia \"Edukator\" Stanisława Barbara Kuczałek powiedziała, że szkoła w Choszczewie została w ostatnich latach gruntownie wyremontowana. \"Taka była konieczność. A teraz brakuje na opał. Jesteśmy stowarzyszeniem non profit, nie mamy skąd wziąć pieniędzy na zakup węgla. Gdyby dotacja oświatowa była wyższa problemu by nie było\" - przyznała dodając, że miejscowy samorząd tj. gmina Sorkwity bardzo dobrze współpracuje ze szkołą. \"Ale wiadomo, że samorządom też brakuje środków\" - dodała Kuczałek, która przyznała, że w Choszczewie lokalna społeczność bardzo zaangażowała się w zbiórkę pieniędzy na węgiel, co \"jest bardzo budujące\".\n\n\n\nKuczałek w rozmowie przyznała, że podobne problemy mają także inne wiejskie szkoły uratowane przed likwidacją, a prowadzone dziś przez Stowarzyszenie \"Edukator\". \"Mamy pod opieką 36 szkół i 2 przedszkola. W trudnej sytuacji obecnie jest 6 z tych szkół\" - powiedziała. Przyznała, że rosnące ceny prądu i opału mogą sprawić kłopoty innym niepublicznym szkołom prowadzonym przez organizacje non profit. \"Sądzę, że niestety może to nastąpić\" - przyznała.\n\n\n\nMinisterstwo Edukacji i Nauki do czasu nadania depeszy nie odpowiedziało na pytania dotyczące tego, czy do resortu docierają sygnały od stowarzyszeń prowadzących szkoły o problemie ze sfinansowaniem zakupu opału, ani też, czy jest możliwe uzyskanie przez te małe szkoły wsparcia na kupno opału.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"W związku z licznymi cięciami dofinansowań, inflacją oraz podwyżką cen opału i energii elektrycznej sytuacja finansowa szkoły jest bardzo trudna. (...) Biorąc pod uwagę aktualne ceny opału, by utrzymać w budynku optymalną temperaturę potrzebujemy kwoty w wysokości około 50 tys. zł na cały okres grzewczy\" - napisała szkoła w portalu zrzutka.pl.\n\n\n\nPrezes Zarządu Stowarzyszenia \"Edukator\" Stanisława Barbara Kuczałek powiedziała, że szkoła w Choszczewie została w ostatnich latach gruntownie wyremontowana. \"Taka była konieczność. A teraz brakuje na opał. Jesteśmy stowarzyszeniem non profit, nie mamy skąd wziąć pieniędzy na zakup węgla. Gdyby dotacja oświatowa była wyższa problemu by nie było\" - przyznała dodając, że miejscowy samorząd tj. gmina Sorkwity bardzo dobrze współpracuje ze szkołą. \"Ale wiadomo, że samorządom też brakuje środków\" - dodała Kuczałek, która przyznała, że w Choszczewie lokalna społeczność bardzo zaangażowała się w zbiórkę pieniędzy na węgiel, co \"jest bardzo budujące\".\n\n\n\nKuczałek w rozmowie przyznała, że podobne problemy mają także inne wiejskie szkoły uratowane przed likwidacją, a prowadzone dziś przez Stowarzyszenie \"Edukator\". \"Mamy pod opieką 36 szkół i 2 przedszkola. W trudnej sytuacji obecnie jest 6 z tych szkół\" - powiedziała. Przyznała, że rosnące ceny prądu i opału mogą sprawić kłopoty innym niepublicznym szkołom prowadzonym przez organizacje non profit. \"Sądzę, że niestety może to nastąpić\" - przyznała.\n\n\n\nMinisterstwo Edukacji i Nauki do czasu nadania depeszy nie odpowiedziało na pytania dotyczące tego, czy do resortu docierają sygnały od stowarzyszeń prowadzących szkoły o problemie ze sfinansowaniem zakupu opału, ani też, czy jest możliwe uzyskanie przez te małe szkoły wsparcia na kupno opału.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\n\n\n\n\"W związku z licznymi cięciami dofinansowań, inflacją oraz podwyżką cen opału i energii elektrycznej sytuacja finansowa szkoły jest bardzo trudna. (...) Biorąc pod uwagę aktualne ceny opału, by utrzymać w budynku optymalną temperaturę potrzebujemy kwoty w wysokości około 50 tys. zł na cały okres grzewczy\" - napisała szkoła w portalu zrzutka.pl.\n\n\n\nPrezes Zarządu Stowarzyszenia \"Edukator\" Stanisława Barbara Kuczałek powiedziała, że szkoła w Choszczewie została w ostatnich latach gruntownie wyremontowana. \"Taka była konieczność. A teraz brakuje na opał. Jesteśmy stowarzyszeniem non profit, nie mamy skąd wziąć pieniędzy na zakup węgla. Gdyby dotacja oświatowa była wyższa problemu by nie było\" - przyznała dodając, że miejscowy samorząd tj. gmina Sorkwity bardzo dobrze współpracuje ze szkołą. \"Ale wiadomo, że samorządom też brakuje środków\" - dodała Kuczałek, która przyznała, że w Choszczewie lokalna społeczność bardzo zaangażowała się w zbiórkę pieniędzy na węgiel, co \"jest bardzo budujące\".\n\n\n\nKuczałek w rozmowie przyznała, że podobne problemy mają także inne wiejskie szkoły uratowane przed likwidacją, a prowadzone dziś przez Stowarzyszenie \"Edukator\". \"Mamy pod opieką 36 szkół i 2 przedszkola. W trudnej sytuacji obecnie jest 6 z tych szkół\" - powiedziała. Przyznała, że rosnące ceny prądu i opału mogą sprawić kłopoty innym niepublicznym szkołom prowadzonym przez organizacje non profit. \"Sądzę, że niestety może to nastąpić\" - przyznała.\n\n\n\nMinisterstwo Edukacji i Nauki do czasu nadania depeszy nie odpowiedziało na pytania dotyczące tego, czy do resortu docierają sygnały od stowarzyszeń prowadzących szkoły o problemie ze sfinansowaniem zakupu opału, ani też, czy jest możliwe uzyskanie przez te małe szkoły wsparcia na kupno opału.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSzkoła w Choszczewie jest niepubliczna - w 2012 roku samorząd chciał ją zlikwidować i wówczas przejęło ją Stowarzyszenie \"Edukator\" z Łomży. Od tej pory placówka utrzymuje się z subwencji oświatowej liczonej na podstawie liczby uczniów, dotacji z ministerstwa, wsparcia sponsorów oraz pozyskuje środki poprzez organizację akcji dobroczynnych, w które angażują się rodzice, nauczyciele i lokalni mieszkańcy.\n\n\n\n\n\n\n\n\"W związku z licznymi cięciami dofinansowań, inflacją oraz podwyżką cen opału i energii elektrycznej sytuacja finansowa szkoły jest bardzo trudna. (...) Biorąc pod uwagę aktualne ceny opału, by utrzymać w budynku optymalną temperaturę potrzebujemy kwoty w wysokości około 50 tys. zł na cały okres grzewczy\" - napisała szkoła w portalu zrzutka.pl.\n\n\n\nPrezes Zarządu Stowarzyszenia \"Edukator\" Stanisława Barbara Kuczałek powiedziała, że szkoła w Choszczewie została w ostatnich latach gruntownie wyremontowana. \"Taka była konieczność. A teraz brakuje na opał. Jesteśmy stowarzyszeniem non profit, nie mamy skąd wziąć pieniędzy na zakup węgla. Gdyby dotacja oświatowa była wyższa problemu by nie było\" - przyznała dodając, że miejscowy samorząd tj. gmina Sorkwity bardzo dobrze współpracuje ze szkołą. \"Ale wiadomo, że samorządom też brakuje środków\" - dodała Kuczałek, która przyznała, że w Choszczewie lokalna społeczność bardzo zaangażowała się w zbiórkę pieniędzy na węgiel, co \"jest bardzo budujące\".\n\n\n\nKuczałek w rozmowie przyznała, że podobne problemy mają także inne wiejskie szkoły uratowane przed likwidacją, a prowadzone dziś przez Stowarzyszenie \"Edukator\". \"Mamy pod opieką 36 szkół i 2 przedszkola. W trudnej sytuacji obecnie jest 6 z tych szkół\" - powiedziała. Przyznała, że rosnące ceny prądu i opału mogą sprawić kłopoty innym niepublicznym szkołom prowadzonym przez organizacje non profit. \"Sądzę, że niestety może to nastąpić\" - przyznała.\n\n\n\nMinisterstwo Edukacji i Nauki do czasu nadania depeszy nie odpowiedziało na pytania dotyczące tego, czy do resortu docierają sygnały od stowarzyszeń prowadzących szkoły o problemie ze sfinansowaniem zakupu opału, ani też, czy jest możliwe uzyskanie przez te małe szkoły wsparcia na kupno opału.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nDyrektor szkoły Edyta Cupiał powiedziała, że jest wzruszona działaniem rodziców. \"Rodzice naszej szkoły od zawsze się angażują w działania społeczne dla lokalnej społeczności. Problem z opałem bardzo wszystkich zintegrował, nikt nie siedzi i narzeka, tylko każdy działa, jak może. To bardzo wzruszające, każdy gest jest ważny. Wierzę, że uda się nam zebrać pieniądze\" - podkreśliła Cupiał.\n\n\n\nSzkoła w Choszczewie jest niepubliczna - w 2012 roku samorząd chciał ją zlikwidować i wówczas przejęło ją Stowarzyszenie \"Edukator\" z Łomży. Od tej pory placówka utrzymuje się z subwencji oświatowej liczonej na podstawie liczby uczniów, dotacji z ministerstwa, wsparcia sponsorów oraz pozyskuje środki poprzez organizację akcji dobroczynnych, w które angażują się rodzice, nauczyciele i lokalni mieszkańcy.\n\n\n\n\n\n\n\n\"W związku z licznymi cięciami dofinansowań, inflacją oraz podwyżką cen opału i energii elektrycznej sytuacja finansowa szkoły jest bardzo trudna. (...) Biorąc pod uwagę aktualne ceny opału, by utrzymać w budynku optymalną temperaturę potrzebujemy kwoty w wysokości około 50 tys. zł na cały okres grzewczy\" - napisała szkoła w portalu zrzutka.pl.\n\n\n\nPrezes Zarządu Stowarzyszenia \"Edukator\" Stanisława Barbara Kuczałek powiedziała, że szkoła w Choszczewie została w ostatnich latach gruntownie wyremontowana. \"Taka była konieczność. A teraz brakuje na opał. Jesteśmy stowarzyszeniem non profit, nie mamy skąd wziąć pieniędzy na zakup węgla. Gdyby dotacja oświatowa była wyższa problemu by nie było\" - przyznała dodając, że miejscowy samorząd tj. gmina Sorkwity bardzo dobrze współpracuje ze szkołą. \"Ale wiadomo, że samorządom też brakuje środków\" - dodała Kuczałek, która przyznała, że w Choszczewie lokalna społeczność bardzo zaangażowała się w zbiórkę pieniędzy na węgiel, co \"jest bardzo budujące\".\n\n\n\nKuczałek w rozmowie przyznała, że podobne problemy mają także inne wiejskie szkoły uratowane przed likwidacją, a prowadzone dziś przez Stowarzyszenie \"Edukator\". \"Mamy pod opieką 36 szkół i 2 przedszkola. W trudnej sytuacji obecnie jest 6 z tych szkół\" - powiedziała. Przyznała, że rosnące ceny prądu i opału mogą sprawić kłopoty innym niepublicznym szkołom prowadzonym przez organizacje non profit. \"Sądzę, że niestety może to nastąpić\" - przyznała.\n\n\n\nMinisterstwo Edukacji i Nauki do czasu nadania depeszy nie odpowiedziało na pytania dotyczące tego, czy do resortu docierają sygnały od stowarzyszeń prowadzących szkoły o problemie ze sfinansowaniem zakupu opału, ani też, czy jest możliwe uzyskanie przez te małe szkoły wsparcia na kupno opału.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW szkole w Choszczewie uczy się 62 uczniów i przedszkolaków nie tylko z tej wsi, ale i kilku sąsiednich. \"Kadra jest wspaniała, dzieci zaopiekowane, nie wyobrażamy sobie, by z powodu braku opału dzieci musiały iść na zdalne nauczanie. Dlatego zbieramy pieniądze na opał na portalu zrzutka i w niedzielę organizujemy festyn. Każdy coś pichci, piecze - co zarobimy przeznaczymy na opał\" - powiedziała przedstawicielka rady rodziców Monika Świniarska. Przyznała, że jeden z rodziców już podzielił się ze szkołą własnym opałem. Ale by w pełni zabezpieczyć sezon grzewczy trzeba kupić węgiel, którego koszt oszacowano na 50 tys. zł.\n\n\n\nDyrektor szkoły Edyta Cupiał powiedziała, że jest wzruszona działaniem rodziców. \"Rodzice naszej szkoły od zawsze się angażują w działania społeczne dla lokalnej społeczności. Problem z opałem bardzo wszystkich zintegrował, nikt nie siedzi i narzeka, tylko każdy działa, jak może. To bardzo wzruszające, każdy gest jest ważny. Wierzę, że uda się nam zebrać pieniądze\" - podkreśliła Cupiał.\n\n\n\nSzkoła w Choszczewie jest niepubliczna - w 2012 roku samorząd chciał ją zlikwidować i wówczas przejęło ją Stowarzyszenie \"Edukator\" z Łomży. Od tej pory placówka utrzymuje się z subwencji oświatowej liczonej na podstawie liczby uczniów, dotacji z ministerstwa, wsparcia sponsorów oraz pozyskuje środki poprzez organizację akcji dobroczynnych, w które angażują się rodzice, nauczyciele i lokalni mieszkańcy.\n\n\n\n\n\n\n\n\"W związku z licznymi cięciami dofinansowań, inflacją oraz podwyżką cen opału i energii elektrycznej sytuacja finansowa szkoły jest bardzo trudna. (...) Biorąc pod uwagę aktualne ceny opału, by utrzymać w budynku optymalną temperaturę potrzebujemy kwoty w wysokości około 50 tys. zł na cały okres grzewczy\" - napisała szkoła w portalu zrzutka.pl.\n\n\n\nPrezes Zarządu Stowarzyszenia \"Edukator\" Stanisława Barbara Kuczałek powiedziała, że szkoła w Choszczewie została w ostatnich latach gruntownie wyremontowana. \"Taka była konieczność. A teraz brakuje na opał. Jesteśmy stowarzyszeniem non profit, nie mamy skąd wziąć pieniędzy na zakup węgla. Gdyby dotacja oświatowa była wyższa problemu by nie było\" - przyznała dodając, że miejscowy samorząd tj. gmina Sorkwity bardzo dobrze współpracuje ze szkołą. \"Ale wiadomo, że samorządom też brakuje środków\" - dodała Kuczałek, która przyznała, że w Choszczewie lokalna społeczność bardzo zaangażowała się w zbiórkę pieniędzy na węgiel, co \"jest bardzo budujące\".\n\n\n\nKuczałek w rozmowie przyznała, że podobne problemy mają także inne wiejskie szkoły uratowane przed likwidacją, a prowadzone dziś przez Stowarzyszenie \"Edukator\". \"Mamy pod opieką 36 szkół i 2 przedszkola. W trudnej sytuacji obecnie jest 6 z tych szkół\" - powiedziała. Przyznała, że rosnące ceny prądu i opału mogą sprawić kłopoty innym niepublicznym szkołom prowadzonym przez organizacje non profit. \"Sądzę, że niestety może to nastąpić\" - przyznała.\n\n\n\nMinisterstwo Edukacji i Nauki do czasu nadania depeszy nie odpowiedziało na pytania dotyczące tego, czy do resortu docierają sygnały od stowarzyszeń prowadzących szkoły o problemie ze sfinansowaniem zakupu opału, ani też, czy jest możliwe uzyskanie przez te małe szkoły wsparcia na kupno opału.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\nW szkole w Choszczewie uczy się 62 uczniów i przedszkolaków nie tylko z tej wsi, ale i kilku sąsiednich. \"Kadra jest wspaniała, dzieci zaopiekowane, nie wyobrażamy sobie, by z powodu braku opału dzieci musiały iść na zdalne nauczanie. Dlatego zbieramy pieniądze na opał na portalu zrzutka i w niedzielę organizujemy festyn. Każdy coś pichci, piecze - co zarobimy przeznaczymy na opał\" - powiedziała przedstawicielka rady rodziców Monika Świniarska. Przyznała, że jeden z rodziców już podzielił się ze szkołą własnym opałem. Ale by w pełni zabezpieczyć sezon grzewczy trzeba kupić węgiel, którego koszt oszacowano na 50 tys. zł.\n\n\n\nDyrektor szkoły Edyta Cupiał powiedziała, że jest wzruszona działaniem rodziców. \"Rodzice naszej szkoły od zawsze się angażują w działania społeczne dla lokalnej społeczności. Problem z opałem bardzo wszystkich zintegrował, nikt nie siedzi i narzeka, tylko każdy działa, jak może. To bardzo wzruszające, każdy gest jest ważny. Wierzę, że uda się nam zebrać pieniądze\" - podkreśliła Cupiał.\n\n\n\nSzkoła w Choszczewie jest niepubliczna - w 2012 roku samorząd chciał ją zlikwidować i wówczas przejęło ją Stowarzyszenie \"Edukator\" z Łomży. Od tej pory placówka utrzymuje się z subwencji oświatowej liczonej na podstawie liczby uczniów, dotacji z ministerstwa, wsparcia sponsorów oraz pozyskuje środki poprzez organizację akcji dobroczynnych, w które angażują się rodzice, nauczyciele i lokalni mieszkańcy.\n\n\n\n\n\n\n\n\"W związku z licznymi cięciami dofinansowań, inflacją oraz podwyżką cen opału i energii elektrycznej sytuacja finansowa szkoły jest bardzo trudna. (...) Biorąc pod uwagę aktualne ceny opału, by utrzymać w budynku optymalną temperaturę potrzebujemy kwoty w wysokości około 50 tys. zł na cały okres grzewczy\" - napisała szkoła w portalu zrzutka.pl.\n\n\n\nPrezes Zarządu Stowarzyszenia \"Edukator\" Stanisława Barbara Kuczałek powiedziała, że szkoła w Choszczewie została w ostatnich latach gruntownie wyremontowana. \"Taka była konieczność. A teraz brakuje na opał. Jesteśmy stowarzyszeniem non profit, nie mamy skąd wziąć pieniędzy na zakup węgla. Gdyby dotacja oświatowa była wyższa problemu by nie było\" - przyznała dodając, że miejscowy samorząd tj. gmina Sorkwity bardzo dobrze współpracuje ze szkołą. \"Ale wiadomo, że samorządom też brakuje środków\" - dodała Kuczałek, która przyznała, że w Choszczewie lokalna społeczność bardzo zaangażowała się w zbiórkę pieniędzy na węgiel, co \"jest bardzo budujące\".\n\n\n\nKuczałek w rozmowie przyznała, że podobne problemy mają także inne wiejskie szkoły uratowane przed likwidacją, a prowadzone dziś przez Stowarzyszenie \"Edukator\". \"Mamy pod opieką 36 szkół i 2 przedszkola. W trudnej sytuacji obecnie jest 6 z tych szkół\" - powiedziała. Przyznała, że rosnące ceny prądu i opału mogą sprawić kłopoty innym niepublicznym szkołom prowadzonym przez organizacje non profit. \"Sądzę, że niestety może to nastąpić\" - przyznała.\n\n\n\nMinisterstwo Edukacji i Nauki do czasu nadania depeszy nie odpowiedziało na pytania dotyczące tego, czy do resortu docierają sygnały od stowarzyszeń prowadzących szkoły o problemie ze sfinansowaniem zakupu opału, ani też, czy jest możliwe uzyskanie przez te małe szkoły wsparcia na kupno opału.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nRodzice uczniów niepublicznej szkoły podstawowej w Choszczewie na Mazurach organizują festyn \"Przez żołądek do... pieca\". Będą sprzedawać obiady i ciasta, a dochód przeznaczą na kupno węgla do ogrzania szkoły.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\nW szkole w Choszczewie uczy się 62 uczniów i przedszkolaków nie tylko z tej wsi, ale i kilku sąsiednich. \"Kadra jest wspaniała, dzieci zaopiekowane, nie wyobrażamy sobie, by z powodu braku opału dzieci musiały iść na zdalne nauczanie. Dlatego zbieramy pieniądze na opał na portalu zrzutka i w niedzielę organizujemy festyn. Każdy coś pichci, piecze - co zarobimy przeznaczymy na opał\" - powiedziała przedstawicielka rady rodziców Monika Świniarska. Przyznała, że jeden z rodziców już podzielił się ze szkołą własnym opałem. Ale by w pełni zabezpieczyć sezon grzewczy trzeba kupić węgiel, którego koszt oszacowano na 50 tys. zł.\n\n\n\nDyrektor szkoły Edyta Cupiał powiedziała, że jest wzruszona działaniem rodziców. \"Rodzice naszej szkoły od zawsze się angażują w działania społeczne dla lokalnej społeczności. Problem z opałem bardzo wszystkich zintegrował, nikt nie siedzi i narzeka, tylko każdy działa, jak może. To bardzo wzruszające, każdy gest jest ważny. Wierzę, że uda się nam zebrać pieniądze\" - podkreśliła Cupiał.\n\n\n\nSzkoła w Choszczewie jest niepubliczna - w 2012 roku samorząd chciał ją zlikwidować i wówczas przejęło ją Stowarzyszenie \"Edukator\" z Łomży. Od tej pory placówka utrzymuje się z subwencji oświatowej liczonej na podstawie liczby uczniów, dotacji z ministerstwa, wsparcia sponsorów oraz pozyskuje środki poprzez organizację akcji dobroczynnych, w które angażują się rodzice, nauczyciele i lokalni mieszkańcy.\n\n\n\n\n\n\n\n\"W związku z licznymi cięciami dofinansowań, inflacją oraz podwyżką cen opału i energii elektrycznej sytuacja finansowa szkoły jest bardzo trudna. (...) Biorąc pod uwagę aktualne ceny opału, by utrzymać w budynku optymalną temperaturę potrzebujemy kwoty w wysokości około 50 tys. zł na cały okres grzewczy\" - napisała szkoła w portalu zrzutka.pl.\n\n\n\nPrezes Zarządu Stowarzyszenia \"Edukator\" Stanisława Barbara Kuczałek powiedziała, że szkoła w Choszczewie została w ostatnich latach gruntownie wyremontowana. \"Taka była konieczność. A teraz brakuje na opał. Jesteśmy stowarzyszeniem non profit, nie mamy skąd wziąć pieniędzy na zakup węgla. Gdyby dotacja oświatowa była wyższa problemu by nie było\" - przyznała dodając, że miejscowy samorząd tj. gmina Sorkwity bardzo dobrze współpracuje ze szkołą. \"Ale wiadomo, że samorządom też brakuje środków\" - dodała Kuczałek, która przyznała, że w Choszczewie lokalna społeczność bardzo zaangażowała się w zbiórkę pieniędzy na węgiel, co \"jest bardzo budujące\".\n\n\n\nKuczałek w rozmowie przyznała, że podobne problemy mają także inne wiejskie szkoły uratowane przed likwidacją, a prowadzone dziś przez Stowarzyszenie \"Edukator\". \"Mamy pod opieką 36 szkół i 2 przedszkola. W trudnej sytuacji obecnie jest 6 z tych szkół\" - powiedziała. Przyznała, że rosnące ceny prądu i opału mogą sprawić kłopoty innym niepublicznym szkołom prowadzonym przez organizacje non profit. \"Sądzę, że niestety może to nastąpić\" - przyznała.\n\n\n\nMinisterstwo Edukacji i Nauki do czasu nadania depeszy nie odpowiedziało na pytania dotyczące tego, czy do resortu docierają sygnały od stowarzyszeń prowadzących szkoły o problemie ze sfinansowaniem zakupu opału, ani też, czy jest możliwe uzyskanie przez te małe szkoły wsparcia na kupno opału.\n\n\n\nLink do zrzutki TUTAJ.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":178948,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

0
-8 C
Olsztyn
piątek, 20 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

„Przez żołądek do…pieca” – szkoła robi festyn, by zebrać pieniądze na opał

Mrągowo"Przez żołądek do...pieca" - szkoła robi festyn, by zebrać pieniądze na opał

Rodzice uczniów niepublicznej szkoły podstawowej w Choszczewie na Mazurach zorganizowali festyn „Przez żołądek do… pieca”, aby zebrać pieniądze na węgiel do ogrzania szkoły. W niedzielę będą sprzedawać obiady i ciasta, a dochód przeznaczą na opał. W szkole uczy się 62 uczniów i przedszkolaków z kilku okolicznych wsi, a koszt zakupu węgla na sezon grzewczy wynosi około 50 tysięcy złotych. Szkoła utrzymuje się z subwencji oświatowej, dotacji z ministerstwa, wsparcia sponsorów oraz organizacji akcji dobroczynnych. „Taka była konieczność. A teraz brakuje na opał. Jesteśmy stowarzyszeniem non profit, nie mamy skąd wziąć pieniędzy na zakup węgla. Gdyby dotacja oświatowa była wyższa problemu by nie było” – mówiła prezes Zarządu Stowarzyszenia „Edukator” Stanisława Barbara Kuczałek. „W związku z licznymi cięciami dofinansowań, inflacją oraz podwyżką cen opału i energii elektrycznej sytuacja finansowa szkoły jest bardzo trudna” – dodaje w portalu zrzutka.pl.
źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej

Jak dobrać organizery do szuflad kuchennych do konkretnych wymiarów zabudowy?

Uniwersalne wkłady często okazują się zbyt małe lub nieefektywnie wykorzystują przestrzeń.

Dlaczego prostota wygrywa we współczesnych dekoracjach świątecznych

Od luksusu do komfortu: jak zmieniają się gusta w Polsce.

Cena złota – prognozy na 2026 rok: Który kolor kruszcu najlepiej chroni kapitał?

Jak zmaksymalizować wartość biżuterii w nadchodzących latach?

Art School i Radość w Olsztynie zapraszają rodziców na dni otwarte przedszkola i żłobka

Zanim podejmiesz decyzję o wyborze żłobka czy przedszkola, warto zobaczyć je na żywo.

Montaż pokrycia Gerard Corona: detale wykonania, które decydują o trwałości dachu

Dlaczego warto wybrać pokrycie Gerard Corona dla Twojego dachu?
reklama
reklama