1 C
Olsztyn
czwartek, 2 lutego, 2023
reklama

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Kamil Glik zrobił coś haniebnego na Mazurach. Został skazany przez sąd

GiżyckoKamil Glik zrobił coś haniebnego na Mazurach. Został skazany przez sąd

Latem dwa lata temu na Mazurach miało dojść do uderzenia przez Kamila Glika turysty, który przypadkowo zrobił mu zdjęcie. Teraz sąd ukarał piłkarza grzywną w wysokości 15 tysięcy złotych.

Pechowe wakacje reprezentanta Polski

reklama

Do zdarzenia doszło latem dwa lata temu we wsi Skorupki na Mazurach. Tam wypoczywał turysta z Krakowa Michał B. Podczas jednego ze spacerów zwrócił uwagę na interesujący domek dla dzieci na jednej z ogrodzonych posesji. Zrobił mu zdjęcie i wtedy zobaczył, że w jego kierunku biegnie wysoki blondyn. Nie zdążył nic powiedzieć, bo od razu został dwa razy uderzony w twarz i popchnięty, upadł na plecy, a atakujący wyrwał mu z ręki telefon i wyrzucił go w pole.

Joanna Jędrzejczyk z nowym partnerem. Swoją niecodzienną kreacją wzbudziła ogromne zainteresowanie

Michał B. twierdzi, że o tożsamości agresora dowiedział się od wezwanych na miejsce zdarzenia policjantów. To oni powiedzieli, że to znany piłkarz, obrońca polskiej reprezentacji Kamil Glik, który również przyjechał tu z rodziną na letni wypoczynek.

Sprawa pobicia trafiła do sądu

reklama

Sprawą zajął się sąd w Giżycku, który za pobicie ukarał piłkarza grzywną w wysokości 10 tysięcy złotych oraz 5 tysięcy złotych na rzecz poszkodowanego. Wyrok podtrzymał sąd odwoławczy w Olsztynie.

Jeden z interweniujących wówczas policjantów zeznał, że czuł od Kamila Glika alkohol, jednak nie było problemu z nawiązaniem kontaktu.

reklama

Sportowiec przyznał, że wypił piwo, a swoje działania określił jako samoobronę. Jego żona Marta powiedziała, że mąż wypił dwa piwa, a jego nerwową reakcję tłumaczyła tym, że odkąd stał się popularny, rodzina otrzymuje pogróżki.

Będzie to jedno z największych wydarzeń sportowych w północno - wschodniej Polsce

Reprezentujący pokrzywdzonego Marcin Szewczyk zaznaczył, że jego klientowi wystarczyłyby przeprosiny, w ogóle nie powinno dojść do tego procesu.

– Nawet nie wnosiliśmy o te kilka tysięcy, sąd sam uznał, że poszkodowanemu się należą. Wyrok jest prawomocny – powiedział adwokat.

źródło: Fakt

reklama
reklama
reklama
reklama

1 KOMENTARZ

1 Komentarz
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Oko
26 października 2022 13:07

Glik z kumplami na Mazurach zachowuje się jak „młode wilki”, cwaniactwem bije na odległość. Szkoda że pajac nie trafił na bardziej „zagrożonego „.

Popularne

Znany raper z naszego regionu zmierzy się w klatce z Sebastianem Fabijańskim