\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd podając ustne motywy wyroku wskazał, że w ramach ubiegania się o uzyskanie zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum w Stębarku wytworzony został całkowicie sztuczny, oparty o sfałszowane dokumenty podmiot, czyli spółka C. I. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości, że dominującą rolę w działaniach tej spółki odgrywał ktoś inny niż Anna Z. i Piotr K., mianowicie Adam F., który wraz z żoną przebywają obecnie poza granicami Polski. \"Działalność osoby faktycznie stojącej za spółką C. I. była związana z wykorzystaniem szeregu osób, które można określić mianem +słupów+. Nie mniej nie sposób też zanegować roli odegranej przez samych oskarżonych. Zdaniem sądu, oboje oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że spółka C. I., którą reprezentowali w rzeczywistości nie istnieje, a dokumenty sporządzone w celu wzięcia przez tę spółkę udziału w przetargu są fałszywe. W związku z tym wiedzieli też, że całe to przedsięwzięcie jest nielegalne\" - poinformował sędzia Barczak.\n\n\n\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Sąd uniewinnił Annę Z. z dwóch zarzutów dotyczących podrobienia dokumentów\" - podał rzecznik sądu.\n\n\n\nSąd podając ustne motywy wyroku wskazał, że w ramach ubiegania się o uzyskanie zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum w Stębarku wytworzony został całkowicie sztuczny, oparty o sfałszowane dokumenty podmiot, czyli spółka C. I. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości, że dominującą rolę w działaniach tej spółki odgrywał ktoś inny niż Anna Z. i Piotr K., mianowicie Adam F., który wraz z żoną przebywają obecnie poza granicami Polski. \"Działalność osoby faktycznie stojącej za spółką C. I. była związana z wykorzystaniem szeregu osób, które można określić mianem +słupów+. Nie mniej nie sposób też zanegować roli odegranej przez samych oskarżonych. Zdaniem sądu, oboje oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że spółka C. I., którą reprezentowali w rzeczywistości nie istnieje, a dokumenty sporządzone w celu wzięcia przez tę spółkę udziału w przetargu są fałszywe. W związku z tym wiedzieli też, że całe to przedsięwzięcie jest nielegalne\" - poinformował sędzia Barczak.\n\n\n\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProces w tej sprawie rozpoczął się 22 marca 2022 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oboje oskarżeni nie przyznali się do przedstawionych im zarzutów.\n\n\n\n\"Sąd uniewinnił Annę Z. z dwóch zarzutów dotyczących podrobienia dokumentów\" - podał rzecznik sądu.\n\n\n\nSąd podając ustne motywy wyroku wskazał, że w ramach ubiegania się o uzyskanie zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum w Stębarku wytworzony został całkowicie sztuczny, oparty o sfałszowane dokumenty podmiot, czyli spółka C. I. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości, że dominującą rolę w działaniach tej spółki odgrywał ktoś inny niż Anna Z. i Piotr K., mianowicie Adam F., który wraz z żoną przebywają obecnie poza granicami Polski. \"Działalność osoby faktycznie stojącej za spółką C. I. była związana z wykorzystaniem szeregu osób, które można określić mianem +słupów+. Nie mniej nie sposób też zanegować roli odegranej przez samych oskarżonych. Zdaniem sądu, oboje oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że spółka C. I., którą reprezentowali w rzeczywistości nie istnieje, a dokumenty sporządzone w celu wzięcia przez tę spółkę udziału w przetargu są fałszywe. W związku z tym wiedzieli też, że całe to przedsięwzięcie jest nielegalne\" - poinformował sędzia Barczak.\n\n\n\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Była to spółka fikcyjna – bez pracowników, sprzętu i środków finansowych. W rezultacie obojgu oskarżonym został przedstawiony zarzut próby wyłudzenia kwoty 19,4 mln zł, na jaką opiewała umowa zawarta pomiędzy Muzeum a spółką I. C. Według ustaleń śledczych do zawarcia tej umowy doszło na skutek użycia przez oskarżonych licznych podrobionych dokumentów, przedłożonych w toku postępowania przetargowego. Annie Z. i Piotrowi K. przedstawiono jeszcze kilka innych zarzutów, m.in. oszustwa. Oskarżeni mieli także zlecić różnym firmom usługi (transportowe, ochrony, ziemne), za których wykonanie płatności nie uregulowali\" - podał sędzia Barczak.\n\n\n\nProces w tej sprawie rozpoczął się 22 marca 2022 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oboje oskarżeni nie przyznali się do przedstawionych im zarzutów.\n\n\n\n\"Sąd uniewinnił Annę Z. z dwóch zarzutów dotyczących podrobienia dokumentów\" - podał rzecznik sądu.\n\n\n\nSąd podając ustne motywy wyroku wskazał, że w ramach ubiegania się o uzyskanie zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum w Stębarku wytworzony został całkowicie sztuczny, oparty o sfałszowane dokumenty podmiot, czyli spółka C. I. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości, że dominującą rolę w działaniach tej spółki odgrywał ktoś inny niż Anna Z. i Piotr K., mianowicie Adam F., który wraz z żoną przebywają obecnie poza granicami Polski. \"Działalność osoby faktycznie stojącej za spółką C. I. była związana z wykorzystaniem szeregu osób, które można określić mianem +słupów+. Nie mniej nie sposób też zanegować roli odegranej przez samych oskarżonych. Zdaniem sądu, oboje oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że spółka C. I., którą reprezentowali w rzeczywistości nie istnieje, a dokumenty sporządzone w celu wzięcia przez tę spółkę udziału w przetargu są fałszywe. W związku z tym wiedzieli też, że całe to przedsięwzięcie jest nielegalne\" - poinformował sędzia Barczak.\n\n\n\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW ocenie prokuratora, którego zdanie podzielił sąd oskarżeni Anna Z. i Piotr K. (a także jeszcze inne ustalone osoby, które prawdopodobnie ukrywają się za granicą) od samego początku mieli świadomość o niemożności zrealizowania tego zamówienia przez spółkę C. I.\n\n\n\n\"Była to spółka fikcyjna – bez pracowników, sprzętu i środków finansowych. W rezultacie obojgu oskarżonym został przedstawiony zarzut próby wyłudzenia kwoty 19,4 mln zł, na jaką opiewała umowa zawarta pomiędzy Muzeum a spółką I. C. Według ustaleń śledczych do zawarcia tej umowy doszło na skutek użycia przez oskarżonych licznych podrobionych dokumentów, przedłożonych w toku postępowania przetargowego. Annie Z. i Piotrowi K. przedstawiono jeszcze kilka innych zarzutów, m.in. oszustwa. Oskarżeni mieli także zlecić różnym firmom usługi (transportowe, ochrony, ziemne), za których wykonanie płatności nie uregulowali\" - podał sędzia Barczak.\n\n\n\nProces w tej sprawie rozpoczął się 22 marca 2022 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oboje oskarżeni nie przyznali się do przedstawionych im zarzutów.\n\n\n\n\"Sąd uniewinnił Annę Z. z dwóch zarzutów dotyczących podrobienia dokumentów\" - podał rzecznik sądu.\n\n\n\nSąd podając ustne motywy wyroku wskazał, że w ramach ubiegania się o uzyskanie zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum w Stębarku wytworzony został całkowicie sztuczny, oparty o sfałszowane dokumenty podmiot, czyli spółka C. I. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości, że dominującą rolę w działaniach tej spółki odgrywał ktoś inny niż Anna Z. i Piotr K., mianowicie Adam F., który wraz z żoną przebywają obecnie poza granicami Polski. \"Działalność osoby faktycznie stojącej za spółką C. I. była związana z wykorzystaniem szeregu osób, które można określić mianem +słupów+. Nie mniej nie sposób też zanegować roli odegranej przez samych oskarżonych. Zdaniem sądu, oboje oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że spółka C. I., którą reprezentowali w rzeczywistości nie istnieje, a dokumenty sporządzone w celu wzięcia przez tę spółkę udziału w przetargu są fałszywe. W związku z tym wiedzieli też, że całe to przedsięwzięcie jest nielegalne\" - poinformował sędzia Barczak.\n\n\n\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW rezultacie nie doszło do wypłacenia przez Muzeum na rzecz spółki C.I. żadnych kwot.\n\n\n\nW ocenie prokuratora, którego zdanie podzielił sąd oskarżeni Anna Z. i Piotr K. (a także jeszcze inne ustalone osoby, które prawdopodobnie ukrywają się za granicą) od samego początku mieli świadomość o niemożności zrealizowania tego zamówienia przez spółkę C. I.\n\n\n\n\"Była to spółka fikcyjna – bez pracowników, sprzętu i środków finansowych. W rezultacie obojgu oskarżonym został przedstawiony zarzut próby wyłudzenia kwoty 19,4 mln zł, na jaką opiewała umowa zawarta pomiędzy Muzeum a spółką I. C. Według ustaleń śledczych do zawarcia tej umowy doszło na skutek użycia przez oskarżonych licznych podrobionych dokumentów, przedłożonych w toku postępowania przetargowego. Annie Z. i Piotrowi K. przedstawiono jeszcze kilka innych zarzutów, m.in. oszustwa. Oskarżeni mieli także zlecić różnym firmom usługi (transportowe, ochrony, ziemne), za których wykonanie płatności nie uregulowali\" - podał sędzia Barczak.\n\n\n\nProces w tej sprawie rozpoczął się 22 marca 2022 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oboje oskarżeni nie przyznali się do przedstawionych im zarzutów.\n\n\n\n\"Sąd uniewinnił Annę Z. z dwóch zarzutów dotyczących podrobienia dokumentów\" - podał rzecznik sądu.\n\n\n\nSąd podając ustne motywy wyroku wskazał, że w ramach ubiegania się o uzyskanie zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum w Stębarku wytworzony został całkowicie sztuczny, oparty o sfałszowane dokumenty podmiot, czyli spółka C. I. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości, że dominującą rolę w działaniach tej spółki odgrywał ktoś inny niż Anna Z. i Piotr K., mianowicie Adam F., który wraz z żoną przebywają obecnie poza granicami Polski. \"Działalność osoby faktycznie stojącej za spółką C. I. była związana z wykorzystaniem szeregu osób, które można określić mianem +słupów+. Nie mniej nie sposób też zanegować roli odegranej przez samych oskarżonych. Zdaniem sądu, oboje oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że spółka C. I., którą reprezentowali w rzeczywistości nie istnieje, a dokumenty sporządzone w celu wzięcia przez tę spółkę udziału w przetargu są fałszywe. W związku z tym wiedzieli też, że całe to przedsięwzięcie jest nielegalne\" - poinformował sędzia Barczak.\n\n\n\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNiedługo potem doszło do zawarcia umowy pomiędzy Muzeum a spółką C. I. reprezentowaną przez oskarżoną Annę Z., a następnie, 3 sierpnia 2018 r., do przekazania terenu i placu budowy wykonawcy. Przy czym przy zawieraniu tej umowy Annie Z. towarzyszył oskarżony Piotr K., który miał koordynować roboty budowlane w ramach tej inwestycji. Prace miały się rozpocząć w terminie siedmiu dni od daty zawarcia umowy. Jednakże zaraz po przekazaniu placu budowy wystąpiły problemy w działaniach wykonawcy – prace nie były wykonywane zgodnie z harmonogramem, a ich koszt był znacznie zawyżony. Skutkowało to tym, że Muzeum Bitwy pod Grunwaldem 5 września 2018 r. odstąpiło od umowy ze spółką C. I.\n\n\n\nW rezultacie nie doszło do wypłacenia przez Muzeum na rzecz spółki C.I. żadnych kwot.\n\n\n\nW ocenie prokuratora, którego zdanie podzielił sąd oskarżeni Anna Z. i Piotr K. (a także jeszcze inne ustalone osoby, które prawdopodobnie ukrywają się za granicą) od samego początku mieli świadomość o niemożności zrealizowania tego zamówienia przez spółkę C. I.\n\n\n\n\"Była to spółka fikcyjna – bez pracowników, sprzętu i środków finansowych. W rezultacie obojgu oskarżonym został przedstawiony zarzut próby wyłudzenia kwoty 19,4 mln zł, na jaką opiewała umowa zawarta pomiędzy Muzeum a spółką I. C. Według ustaleń śledczych do zawarcia tej umowy doszło na skutek użycia przez oskarżonych licznych podrobionych dokumentów, przedłożonych w toku postępowania przetargowego. Annie Z. i Piotrowi K. przedstawiono jeszcze kilka innych zarzutów, m.in. oszustwa. Oskarżeni mieli także zlecić różnym firmom usługi (transportowe, ochrony, ziemne), za których wykonanie płatności nie uregulowali\" - podał sędzia Barczak.\n\n\n\nProces w tej sprawie rozpoczął się 22 marca 2022 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oboje oskarżeni nie przyznali się do przedstawionych im zarzutów.\n\n\n\n\"Sąd uniewinnił Annę Z. z dwóch zarzutów dotyczących podrobienia dokumentów\" - podał rzecznik sądu.\n\n\n\nSąd podając ustne motywy wyroku wskazał, że w ramach ubiegania się o uzyskanie zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum w Stębarku wytworzony został całkowicie sztuczny, oparty o sfałszowane dokumenty podmiot, czyli spółka C. I. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości, że dominującą rolę w działaniach tej spółki odgrywał ktoś inny niż Anna Z. i Piotr K., mianowicie Adam F., który wraz z żoną przebywają obecnie poza granicami Polski. \"Działalność osoby faktycznie stojącej za spółką C. I. była związana z wykorzystaniem szeregu osób, które można określić mianem +słupów+. Nie mniej nie sposób też zanegować roli odegranej przez samych oskarżonych. Zdaniem sądu, oboje oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że spółka C. I., którą reprezentowali w rzeczywistości nie istnieje, a dokumenty sporządzone w celu wzięcia przez tę spółkę udziału w przetargu są fałszywe. W związku z tym wiedzieli też, że całe to przedsięwzięcie jest nielegalne\" - poinformował sędzia Barczak.\n\n\n\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSprawa dotyczyła zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum Bitwy pod Grunwaldem 21 czerwca 2018 r. Obejmowało ono wykonanie robót budowlanych związanych z rozbudową, przebudową i remontem budynku Muzeum w Stębarku. Otwarcie ofert w tym przetargu nastąpiło 9 lipca 2018 r. Najkorzystniejszą ofertę złożyła spółka C. I. z ceną ponad 19,4 mln zł.\n\n\n\nNiedługo potem doszło do zawarcia umowy pomiędzy Muzeum a spółką C. I. reprezentowaną przez oskarżoną Annę Z., a następnie, 3 sierpnia 2018 r., do przekazania terenu i placu budowy wykonawcy. Przy czym przy zawieraniu tej umowy Annie Z. towarzyszył oskarżony Piotr K., który miał koordynować roboty budowlane w ramach tej inwestycji. Prace miały się rozpocząć w terminie siedmiu dni od daty zawarcia umowy. Jednakże zaraz po przekazaniu placu budowy wystąpiły problemy w działaniach wykonawcy – prace nie były wykonywane zgodnie z harmonogramem, a ich koszt był znacznie zawyżony. Skutkowało to tym, że Muzeum Bitwy pod Grunwaldem 5 września 2018 r. odstąpiło od umowy ze spółką C. I.\n\n\n\nW rezultacie nie doszło do wypłacenia przez Muzeum na rzecz spółki C.I. żadnych kwot.\n\n\n\nW ocenie prokuratora, którego zdanie podzielił sąd oskarżeni Anna Z. i Piotr K. (a także jeszcze inne ustalone osoby, które prawdopodobnie ukrywają się za granicą) od samego początku mieli świadomość o niemożności zrealizowania tego zamówienia przez spółkę C. I.\n\n\n\n\"Była to spółka fikcyjna – bez pracowników, sprzętu i środków finansowych. W rezultacie obojgu oskarżonym został przedstawiony zarzut próby wyłudzenia kwoty 19,4 mln zł, na jaką opiewała umowa zawarta pomiędzy Muzeum a spółką I. C. Według ustaleń śledczych do zawarcia tej umowy doszło na skutek użycia przez oskarżonych licznych podrobionych dokumentów, przedłożonych w toku postępowania przetargowego. Annie Z. i Piotrowi K. przedstawiono jeszcze kilka innych zarzutów, m.in. oszustwa. Oskarżeni mieli także zlecić różnym firmom usługi (transportowe, ochrony, ziemne), za których wykonanie płatności nie uregulowali\" - podał sędzia Barczak.\n\n\n\nProces w tej sprawie rozpoczął się 22 marca 2022 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oboje oskarżeni nie przyznali się do przedstawionych im zarzutów.\n\n\n\n\"Sąd uniewinnił Annę Z. z dwóch zarzutów dotyczących podrobienia dokumentów\" - podał rzecznik sądu.\n\n\n\nSąd podając ustne motywy wyroku wskazał, że w ramach ubiegania się o uzyskanie zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum w Stębarku wytworzony został całkowicie sztuczny, oparty o sfałszowane dokumenty podmiot, czyli spółka C. I. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości, że dominującą rolę w działaniach tej spółki odgrywał ktoś inny niż Anna Z. i Piotr K., mianowicie Adam F., który wraz z żoną przebywają obecnie poza granicami Polski. \"Działalność osoby faktycznie stojącej za spółką C. I. była związana z wykorzystaniem szeregu osób, które można określić mianem +słupów+. Nie mniej nie sposób też zanegować roli odegranej przez samych oskarżonych. Zdaniem sądu, oboje oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że spółka C. I., którą reprezentowali w rzeczywistości nie istnieje, a dokumenty sporządzone w celu wzięcia przez tę spółkę udziału w przetargu są fałszywe. W związku z tym wiedzieli też, że całe to przedsięwzięcie jest nielegalne\" - poinformował sędzia Barczak.\n\n\n\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał wyrok skazujący wobec Anny Z. i Piotra K. oskarżonych o próbę wyłudzenia blisko 20 mln złotych na szkodę Muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Sąd wymierzył im kary po jednym roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres trzech lat, a także kary grzywny w kwocie po 15 tys. złotych oraz orzekł obowiązek naprawienia szkody\" - poinformował w piątek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie Adam Barczak.\n\n\n\nSprawa dotyczyła zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum Bitwy pod Grunwaldem 21 czerwca 2018 r. Obejmowało ono wykonanie robót budowlanych związanych z rozbudową, przebudową i remontem budynku Muzeum w Stębarku. Otwarcie ofert w tym przetargu nastąpiło 9 lipca 2018 r. Najkorzystniejszą ofertę złożyła spółka C. I. z ceną ponad 19,4 mln zł.\n\n\n\nNiedługo potem doszło do zawarcia umowy pomiędzy Muzeum a spółką C. I. reprezentowaną przez oskarżoną Annę Z., a następnie, 3 sierpnia 2018 r., do przekazania terenu i placu budowy wykonawcy. Przy czym przy zawieraniu tej umowy Annie Z. towarzyszył oskarżony Piotr K., który miał koordynować roboty budowlane w ramach tej inwestycji. Prace miały się rozpocząć w terminie siedmiu dni od daty zawarcia umowy. Jednakże zaraz po przekazaniu placu budowy wystąpiły problemy w działaniach wykonawcy – prace nie były wykonywane zgodnie z harmonogramem, a ich koszt był znacznie zawyżony. Skutkowało to tym, że Muzeum Bitwy pod Grunwaldem 5 września 2018 r. odstąpiło od umowy ze spółką C. I.\n\n\n\nW rezultacie nie doszło do wypłacenia przez Muzeum na rzecz spółki C.I. żadnych kwot.\n\n\n\nW ocenie prokuratora, którego zdanie podzielił sąd oskarżeni Anna Z. i Piotr K. (a także jeszcze inne ustalone osoby, które prawdopodobnie ukrywają się za granicą) od samego początku mieli świadomość o niemożności zrealizowania tego zamówienia przez spółkę C. I.\n\n\n\n\"Była to spółka fikcyjna – bez pracowników, sprzętu i środków finansowych. W rezultacie obojgu oskarżonym został przedstawiony zarzut próby wyłudzenia kwoty 19,4 mln zł, na jaką opiewała umowa zawarta pomiędzy Muzeum a spółką I. C. Według ustaleń śledczych do zawarcia tej umowy doszło na skutek użycia przez oskarżonych licznych podrobionych dokumentów, przedłożonych w toku postępowania przetargowego. Annie Z. i Piotrowi K. przedstawiono jeszcze kilka innych zarzutów, m.in. oszustwa. Oskarżeni mieli także zlecić różnym firmom usługi (transportowe, ochrony, ziemne), za których wykonanie płatności nie uregulowali\" - podał sędzia Barczak.\n\n\n\nProces w tej sprawie rozpoczął się 22 marca 2022 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oboje oskarżeni nie przyznali się do przedstawionych im zarzutów.\n\n\n\n\"Sąd uniewinnił Annę Z. z dwóch zarzutów dotyczących podrobienia dokumentów\" - podał rzecznik sądu.\n\n\n\nSąd podając ustne motywy wyroku wskazał, że w ramach ubiegania się o uzyskanie zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum w Stębarku wytworzony został całkowicie sztuczny, oparty o sfałszowane dokumenty podmiot, czyli spółka C. I. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości, że dominującą rolę w działaniach tej spółki odgrywał ktoś inny niż Anna Z. i Piotr K., mianowicie Adam F., który wraz z żoną przebywają obecnie poza granicami Polski. \"Działalność osoby faktycznie stojącej za spółką C. I. była związana z wykorzystaniem szeregu osób, które można określić mianem +słupów+. Nie mniej nie sposób też zanegować roli odegranej przez samych oskarżonych. Zdaniem sądu, oboje oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że spółka C. I., którą reprezentowali w rzeczywistości nie istnieje, a dokumenty sporządzone w celu wzięcia przez tę spółkę udziału w przetargu są fałszywe. W związku z tym wiedzieli też, że całe to przedsięwzięcie jest nielegalne\" - poinformował sędzia Barczak.\n\n\n\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd Okręgowy w Olsztynie skazał na rok więzienia w zawieszeniu i po 15 tys. zł grzywny dwie osoby oskarżone o próbę wyłudzenia blisko 20 mln zł na szkodę Muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Proces dotyczył czasu, gdy muzeum było budowane. Nowe muzeum jest otwarte od miesiąca.\n\n\n\n\"Sąd Okręgowy w Olsztynie wydał wyrok skazujący wobec Anny Z. i Piotra K. oskarżonych o próbę wyłudzenia blisko 20 mln złotych na szkodę Muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Sąd wymierzył im kary po jednym roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na okres trzech lat, a także kary grzywny w kwocie po 15 tys. złotych oraz orzekł obowiązek naprawienia szkody\" - poinformował w piątek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie Adam Barczak.\n\n\n\nSprawa dotyczyła zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum Bitwy pod Grunwaldem 21 czerwca 2018 r. Obejmowało ono wykonanie robót budowlanych związanych z rozbudową, przebudową i remontem budynku Muzeum w Stębarku. Otwarcie ofert w tym przetargu nastąpiło 9 lipca 2018 r. Najkorzystniejszą ofertę złożyła spółka C. I. z ceną ponad 19,4 mln zł.\n\n\n\nNiedługo potem doszło do zawarcia umowy pomiędzy Muzeum a spółką C. I. reprezentowaną przez oskarżoną Annę Z., a następnie, 3 sierpnia 2018 r., do przekazania terenu i placu budowy wykonawcy. Przy czym przy zawieraniu tej umowy Annie Z. towarzyszył oskarżony Piotr K., który miał koordynować roboty budowlane w ramach tej inwestycji. Prace miały się rozpocząć w terminie siedmiu dni od daty zawarcia umowy. Jednakże zaraz po przekazaniu placu budowy wystąpiły problemy w działaniach wykonawcy – prace nie były wykonywane zgodnie z harmonogramem, a ich koszt był znacznie zawyżony. Skutkowało to tym, że Muzeum Bitwy pod Grunwaldem 5 września 2018 r. odstąpiło od umowy ze spółką C. I.\n\n\n\nW rezultacie nie doszło do wypłacenia przez Muzeum na rzecz spółki C.I. żadnych kwot.\n\n\n\nW ocenie prokuratora, którego zdanie podzielił sąd oskarżeni Anna Z. i Piotr K. (a także jeszcze inne ustalone osoby, które prawdopodobnie ukrywają się za granicą) od samego początku mieli świadomość o niemożności zrealizowania tego zamówienia przez spółkę C. I.\n\n\n\n\"Była to spółka fikcyjna – bez pracowników, sprzętu i środków finansowych. W rezultacie obojgu oskarżonym został przedstawiony zarzut próby wyłudzenia kwoty 19,4 mln zł, na jaką opiewała umowa zawarta pomiędzy Muzeum a spółką I. C. Według ustaleń śledczych do zawarcia tej umowy doszło na skutek użycia przez oskarżonych licznych podrobionych dokumentów, przedłożonych w toku postępowania przetargowego. Annie Z. i Piotrowi K. przedstawiono jeszcze kilka innych zarzutów, m.in. oszustwa. Oskarżeni mieli także zlecić różnym firmom usługi (transportowe, ochrony, ziemne), za których wykonanie płatności nie uregulowali\" - podał sędzia Barczak.\n\n\n\nProces w tej sprawie rozpoczął się 22 marca 2022 r. przed Sądem Okręgowym w Olsztynie. Oboje oskarżeni nie przyznali się do przedstawionych im zarzutów.\n\n\n\n\"Sąd uniewinnił Annę Z. z dwóch zarzutów dotyczących podrobienia dokumentów\" - podał rzecznik sądu.\n\n\n\nSąd podając ustne motywy wyroku wskazał, że w ramach ubiegania się o uzyskanie zamówienia publicznego ogłoszonego przez Muzeum w Stębarku wytworzony został całkowicie sztuczny, oparty o sfałszowane dokumenty podmiot, czyli spółka C. I. W ocenie sądu, nie budzi wątpliwości, że dominującą rolę w działaniach tej spółki odgrywał ktoś inny niż Anna Z. i Piotr K., mianowicie Adam F., który wraz z żoną przebywają obecnie poza granicami Polski. \"Działalność osoby faktycznie stojącej za spółką C. I. była związana z wykorzystaniem szeregu osób, które można określić mianem +słupów+. Nie mniej nie sposób też zanegować roli odegranej przez samych oskarżonych. Zdaniem sądu, oboje oskarżeni doskonale zdawali sobie sprawę, że spółka C. I., którą reprezentowali w rzeczywistości nie istnieje, a dokumenty sporządzone w celu wzięcia przez tę spółkę udziału w przetargu są fałszywe. W związku z tym wiedzieli też, że całe to przedsięwzięcie jest nielegalne\" - poinformował sędzia Barczak.\n\n\n\nWyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nMuzeum w Stębarku zostało zbudowane przez inną firmę. Placówka jest otwarta od połowy września.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wp_auto_spinner_checked":"yes","notix_push_sended":"false","notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"rank_math_analytic_object_id":26533,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":176095,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Sąd skazał dwie osoby, Anię Z. oraz Piotra K. na rok więzienia w zawieszeniu i grzywnę po 15 tys. zł za próbę wyłudzenia blisko 20 mln zł od Muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Muzeum zostało zbudowane przez inną firmę, a sprawę dotyczyła zamówienia publicznego ogłoszonego w 2018 roku. Najkorzystniejszą ofertę złożyła spółka C.I. z ceną ponad 19,4 mln zł, reprezentowana przez oskarżoną Annę Z., przy czym przy zawieraniu umowy towarzyszył jej oskarżony Piotr K. Bezpośrednio po przekazaniu terenu placu budowy wykonawcy, wystąpiły problemy z realizacją zamówienia, a Muzeum Bitwy pod Grunwaldem odstąpiło od umowy. Zdaniem prokuratora i sądu, oskarżeni mieli świadomość, że spółka C.I. była fikcyjna i od samego początku nie miała możliwości zrealizować zamówienia. Oskarżeni zostali skazani za próbę wyłudzenia kwoty 19,4 mln zł, na jaką opiewała umowa zawarta pomiędzy Muzeum a spółką C.I. Sąd nie uznał dwóch zarzutów dotyczących podrobienia dokumentów, a wyrok nie jest prawomocny. Źródło: PAP.
Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.