fbpx
-0 C
Olsztyn
wtorek, 29 listopada, 2022
reklama

Jarosław Kaczyński: przydałaby nam się broń nuklearna

KrajJarosław Kaczyński: przydałaby nam się broń nuklearna

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

Chcemy mieć silną armię we wszystkich aspektach poza tym, że nie planujemy tego, żeby mieć broń nuklearną, bo to jest w tej chwili niemożliwe, chociaż by nam się przydała – mówił w sobotę po południu w Myszkowie (Śląskie) prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński na spotkaniu z wyborcami w Myszkowie odniósł się m.in. do pytań o budowę nad Polską tarczy antyrakietowej, o którą zabiegał jeszcze prezydent Lech Kaczyński oraz o różnice między doktryną wojskową Prawa i Sprawiedliwości i Platformy Obywatelskiej.

Jak pokreślił prezes PiS, tarcza amerykańska, o którą chodziło w inicjatywie jego brata, już powstaje – jest budowana w Redzikowie. „Amerykanie to podtrzymują i ta baza będzie. Ale to jest baza rakiet, które są przeznaczone do zwalczania rakiet międzykontynentalnych, tych strategicznych, które oczywiście Rosjanie mają i to w bardzo znaczącej ilości” – powiedział.

„Jaki jest ich stan, tego nie wiemy, bo jaki jest stan wojsk lądowych – no to już wiemy, ale co do tego (stanu rosyjskich rakiet strategicznych) nie mamy pełnej orientacji. I ta baza oczywiście będzie nam tu bardzo pomagała. Natomiast w tej chwili budujemy, nawet w ostatnich dniach to pokazywała telewizja, inną tarczę, która jest przeznaczana do zwalczania pocisków średniego i krótkiego zasięgu” – przypomniał Kaczyński.

Michał Wypij ujawnia swój przebiegły plan jak wygrać z PiS w nadchodzących wyborach

Jak uściślił, chodzi o wyrzutnie pocisków Patriot, których pierwszy dywizjon z 16 wyrzutniami zaczął już powstawać. „One mają duże pole rażenia, bo to jest 100 km – Pxr2, czyli przeszło 30 tys. km kw. obejmuje taka jedna wyrzutnia. To jest za mało, bo rakiet może być więcej, a taka wyrzutnia ma ich cztery: to będzie rozbudowywane, zamówione są także kolejne dywizjony” – dodał.

„Jest także budowana inna tarcza, przeznaczona do pocisków jeszcze mniejszego zasięgu, oparta o rakiety produkcji angielskiej. I jest ta trzecia, w trakcie organizacji, oparta o ręczne rakiety, czyli Pioruny, ale być może w wersji sięgającej nie 5 km wzwyż, lecz 12 km, bo takie możliwości też istnieją, we współpracy z Ukraińcami” – zasygnalizował.

Jarosław Kaczyński przyjeżdża do Olsztyna

„Jak będą te trzy warstwy, plus jeszcze te amerykańskie rakiety, to można powiedzieć, że Polska będzie już bardzo poważnie zabezpieczona” – ocenił prezes PiS. „Jest jeszcze problem rakiet hipersonicznych, tych bardzo szybkich; Rosjanie te rakiety mają, ale w jakim stopniu, to tego nie wiemy” – zastrzegł. „Na te rakiety też będzie niedługo odpowiedź” – uznał.

„A różnica między doktrynami naszą i peowską jest taka, że my chcemy mieć silną armię we wszystkich aspektach, poza tym, że nie planujemy tego, żeby mieć broń nuklearną, bo to jest w tej chwili niemożliwe, chociażby nam się przydała” – zasygnalizował Jarosław Kaczyński.

„A doktryna tej drugiej strony, jeśli wziąć pod uwagę praktykę, polegała na jednym: na rozbrajaniu się i trzymaniu wojsk na zachodniej granicy, czyli one mogłyby wtedy w zasadzie służyć obronie Niemiec. (…) Jeżeli ktoś koncentruje w sytuacji zagrożenia wojska na zachodzie – to wiadomo” – dodał prezes Prawa i Sprawiedliwości.

źródło: PAP

reklama
reklama
reklama

7 KOMENTARZY

7 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze