\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"U Hoffmana był czas na pracę, częstokroć bardzo ciężką, ale był czas na to, żeby nie zapomnieć, że jesteśmy ludźmi, że musimy się zresetować, pobiesiadować. Teraz na to nie ma czasu, ani w obyczaju tego nie ma. Wszyscy teraz przyjeżdżamy punktualnie na plan, robimy najlepiej jak umiemy to co mamy do zrobienia, znikamy. To nie jest resentyment za minioną epoką - broń Panie Boże! - ale relacje ludzkie troszkę zanikły. Dziś wszyscy straszliwie pędzimy, liczymy pieniądze, trudno się dziwić, to też nie jest narzekanie, ale takie czasy się narodziły\" - mówił Zamachowski.\n\n\n\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZbigniew Zamachowski w rozmowie powiedział, że czuje się zaszczycony tym, że Jerzy Hoffman \"zaprosił go do swojego świata\". \"Jurek jest osobą, która rozsadza świat w cudowny sposób, rozbraja miny, dla mnie to spotkanie z człowiekiem, który reprezentuje inne pokolenie ludzi i twórców\" - mówił Zamachowski. Dodał, że może sobie tylko wyobrażać, jak cudownie pracowało się na planie \"Pana Wołodyjowskiego\", czy \"Potopu\".\n\n\n\n\"U Hoffmana był czas na pracę, częstokroć bardzo ciężką, ale był czas na to, żeby nie zapomnieć, że jesteśmy ludźmi, że musimy się zresetować, pobiesiadować. Teraz na to nie ma czasu, ani w obyczaju tego nie ma. Wszyscy teraz przyjeżdżamy punktualnie na plan, robimy najlepiej jak umiemy to co mamy do zrobienia, znikamy. To nie jest resentyment za minioną epoką - broń Panie Boże! - ale relacje ludzkie troszkę zanikły. Dziś wszyscy straszliwie pędzimy, liczymy pieniądze, trudno się dziwić, to też nie jest narzekanie, ale takie czasy się narodziły\" - mówił Zamachowski.\n\n\n\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Ja tak uwielbiam z Jerzym Hoffmanem pracować, że mogłabym u niego zagrać nawet patyczek od kaszanki\" - mówiła Ewa Wiśniewska, a Jerzy Bończak przyznał, że podczas czekania na posiłek w stołówce sam zaczepiał Hoffmana, by dał mu u siebie rolę. \"Gotów byłem utyć do roli Zagłoby i urosnąć do roli Podbipięty\" - żartował.\n\n\n\nZbigniew Zamachowski w rozmowie powiedział, że czuje się zaszczycony tym, że Jerzy Hoffman \"zaprosił go do swojego świata\". \"Jurek jest osobą, która rozsadza świat w cudowny sposób, rozbraja miny, dla mnie to spotkanie z człowiekiem, który reprezentuje inne pokolenie ludzi i twórców\" - mówił Zamachowski. Dodał, że może sobie tylko wyobrażać, jak cudownie pracowało się na planie \"Pana Wołodyjowskiego\", czy \"Potopu\".\n\n\n\n\"U Hoffmana był czas na pracę, częstokroć bardzo ciężką, ale był czas na to, żeby nie zapomnieć, że jesteśmy ludźmi, że musimy się zresetować, pobiesiadować. Teraz na to nie ma czasu, ani w obyczaju tego nie ma. Wszyscy teraz przyjeżdżamy punktualnie na plan, robimy najlepiej jak umiemy to co mamy do zrobienia, znikamy. To nie jest resentyment za minioną epoką - broń Panie Boże! - ale relacje ludzkie troszkę zanikły. Dziś wszyscy straszliwie pędzimy, liczymy pieniądze, trudno się dziwić, to też nie jest narzekanie, ale takie czasy się narodziły\" - mówił Zamachowski.\n\n\n\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nHoffmanowi towarzyszyli na konferencji prasowej grający w jego filmach aktorzy, m.in. Ewa Wiśniewska, Jerzy Bończak, Wojciech Malajkat i Zbigniew Zamachowski. Zgodnie podkreślali, że Hoffman rzeczywiście w najwyższym stopniu o nich dbał na planie, i poza nim.\n\n\n\n\"Ja tak uwielbiam z Jerzym Hoffmanem pracować, że mogłabym u niego zagrać nawet patyczek od kaszanki\" - mówiła Ewa Wiśniewska, a Jerzy Bończak przyznał, że podczas czekania na posiłek w stołówce sam zaczepiał Hoffmana, by dał mu u siebie rolę. \"Gotów byłem utyć do roli Zagłoby i urosnąć do roli Podbipięty\" - żartował.\n\n\n\nZbigniew Zamachowski w rozmowie powiedział, że czuje się zaszczycony tym, że Jerzy Hoffman \"zaprosił go do swojego świata\". \"Jurek jest osobą, która rozsadza świat w cudowny sposób, rozbraja miny, dla mnie to spotkanie z człowiekiem, który reprezentuje inne pokolenie ludzi i twórców\" - mówił Zamachowski. Dodał, że może sobie tylko wyobrażać, jak cudownie pracowało się na planie \"Pana Wołodyjowskiego\", czy \"Potopu\".\n\n\n\n\"U Hoffmana był czas na pracę, częstokroć bardzo ciężką, ale był czas na to, żeby nie zapomnieć, że jesteśmy ludźmi, że musimy się zresetować, pobiesiadować. Teraz na to nie ma czasu, ani w obyczaju tego nie ma. Wszyscy teraz przyjeżdżamy punktualnie na plan, robimy najlepiej jak umiemy to co mamy do zrobienia, znikamy. To nie jest resentyment za minioną epoką - broń Panie Boże! - ale relacje ludzkie troszkę zanikły. Dziś wszyscy straszliwie pędzimy, liczymy pieniądze, trudno się dziwić, to też nie jest narzekanie, ale takie czasy się narodziły\" - mówił Zamachowski.\n\n\n\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nReżyser ocenił, że zawodowo czuje się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym. \"Nakręciłem +Trylogię+, co było moim marzeniem\" - przyznał. Podkreślił, że lubi każdy ze swoich filmów, bo w każdy włożył całego siebie. \"To publiczność ocenia, co chce oglądać, a co nie. Ja ze względu na rolę Bińczyckiego doceniam +Znachora+\" - mówił.\n\n\n\nHoffmanowi towarzyszyli na konferencji prasowej grający w jego filmach aktorzy, m.in. Ewa Wiśniewska, Jerzy Bończak, Wojciech Malajkat i Zbigniew Zamachowski. Zgodnie podkreślali, że Hoffman rzeczywiście w najwyższym stopniu o nich dbał na planie, i poza nim.\n\n\n\n\"Ja tak uwielbiam z Jerzym Hoffmanem pracować, że mogłabym u niego zagrać nawet patyczek od kaszanki\" - mówiła Ewa Wiśniewska, a Jerzy Bończak przyznał, że podczas czekania na posiłek w stołówce sam zaczepiał Hoffmana, by dał mu u siebie rolę. \"Gotów byłem utyć do roli Zagłoby i urosnąć do roli Podbipięty\" - żartował.\n\n\n\nZbigniew Zamachowski w rozmowie powiedział, że czuje się zaszczycony tym, że Jerzy Hoffman \"zaprosił go do swojego świata\". \"Jurek jest osobą, która rozsadza świat w cudowny sposób, rozbraja miny, dla mnie to spotkanie z człowiekiem, który reprezentuje inne pokolenie ludzi i twórców\" - mówił Zamachowski. Dodał, że może sobie tylko wyobrażać, jak cudownie pracowało się na planie \"Pana Wołodyjowskiego\", czy \"Potopu\".\n\n\n\n\"U Hoffmana był czas na pracę, częstokroć bardzo ciężką, ale był czas na to, żeby nie zapomnieć, że jesteśmy ludźmi, że musimy się zresetować, pobiesiadować. Teraz na to nie ma czasu, ani w obyczaju tego nie ma. Wszyscy teraz przyjeżdżamy punktualnie na plan, robimy najlepiej jak umiemy to co mamy do zrobienia, znikamy. To nie jest resentyment za minioną epoką - broń Panie Boże! - ale relacje ludzkie troszkę zanikły. Dziś wszyscy straszliwie pędzimy, liczymy pieniądze, trudno się dziwić, to też nie jest narzekanie, ale takie czasy się narodziły\" - mówił Zamachowski.\n\n\n\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Jedno jest pewne, mody mijają, a wieczne są tylko namiętności ludzkie takie jak miłość, nienawiść, zazdrość, rządza władzy. Dzięki nim Szekspir jest nieśmiertelny i w rezultacie pod niebiosa wychwalane przez krytykę sztuki filmy, które pozbawione były tych uczuć jakoś przeminęły z wiatrem czasu i historii. Druga rzecz, której zawsze byłem wierny, że najważniejszym elementem filmu jest aktor, że w najgorszych sytuacjach trzeba robić wszystko, żeby aktorowi zapewnić w miarę przyzwoity byt na planie filmowym. Jeżeli nie uchwycisz w jednym z dubli tego momentu najwyższej koncentracji to go nie będzie, jeżeli aktor nie da z siebie tego maksimum, to będzie jakim go uchwyci kamera i żaden montaż już nic nie poprawi\" - mówił Hoffman.\n\n\n\nReżyser ocenił, że zawodowo czuje się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym. \"Nakręciłem +Trylogię+, co było moim marzeniem\" - przyznał. Podkreślił, że lubi każdy ze swoich filmów, bo w każdy włożył całego siebie. \"To publiczność ocenia, co chce oglądać, a co nie. Ja ze względu na rolę Bińczyckiego doceniam +Znachora+\" - mówił.\n\n\n\nHoffmanowi towarzyszyli na konferencji prasowej grający w jego filmach aktorzy, m.in. Ewa Wiśniewska, Jerzy Bończak, Wojciech Malajkat i Zbigniew Zamachowski. Zgodnie podkreślali, że Hoffman rzeczywiście w najwyższym stopniu o nich dbał na planie, i poza nim.\n\n\n\n\"Ja tak uwielbiam z Jerzym Hoffmanem pracować, że mogłabym u niego zagrać nawet patyczek od kaszanki\" - mówiła Ewa Wiśniewska, a Jerzy Bończak przyznał, że podczas czekania na posiłek w stołówce sam zaczepiał Hoffmana, by dał mu u siebie rolę. \"Gotów byłem utyć do roli Zagłoby i urosnąć do roli Podbipięty\" - żartował.\n\n\n\nZbigniew Zamachowski w rozmowie powiedział, że czuje się zaszczycony tym, że Jerzy Hoffman \"zaprosił go do swojego świata\". \"Jurek jest osobą, która rozsadza świat w cudowny sposób, rozbraja miny, dla mnie to spotkanie z człowiekiem, który reprezentuje inne pokolenie ludzi i twórców\" - mówił Zamachowski. Dodał, że może sobie tylko wyobrażać, jak cudownie pracowało się na planie \"Pana Wołodyjowskiego\", czy \"Potopu\".\n\n\n\n\"U Hoffmana był czas na pracę, częstokroć bardzo ciężką, ale był czas na to, żeby nie zapomnieć, że jesteśmy ludźmi, że musimy się zresetować, pobiesiadować. Teraz na to nie ma czasu, ani w obyczaju tego nie ma. Wszyscy teraz przyjeżdżamy punktualnie na plan, robimy najlepiej jak umiemy to co mamy do zrobienia, znikamy. To nie jest resentyment za minioną epoką - broń Panie Boże! - ale relacje ludzkie troszkę zanikły. Dziś wszyscy straszliwie pędzimy, liczymy pieniądze, trudno się dziwić, to też nie jest narzekanie, ale takie czasy się narodziły\" - mówił Zamachowski.\n\n\n\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nHoffman dodał, że w pracy zawodowej był wierny dwóm zasadom: pokazywaniu emocji i dbaniu o aktorów.\n\n\n\n\"Jedno jest pewne, mody mijają, a wieczne są tylko namiętności ludzkie takie jak miłość, nienawiść, zazdrość, rządza władzy. Dzięki nim Szekspir jest nieśmiertelny i w rezultacie pod niebiosa wychwalane przez krytykę sztuki filmy, które pozbawione były tych uczuć jakoś przeminęły z wiatrem czasu i historii. Druga rzecz, której zawsze byłem wierny, że najważniejszym elementem filmu jest aktor, że w najgorszych sytuacjach trzeba robić wszystko, żeby aktorowi zapewnić w miarę przyzwoity byt na planie filmowym. Jeżeli nie uchwycisz w jednym z dubli tego momentu najwyższej koncentracji to go nie będzie, jeżeli aktor nie da z siebie tego maksimum, to będzie jakim go uchwyci kamera i żaden montaż już nic nie poprawi\" - mówił Hoffman.\n\n\n\nReżyser ocenił, że zawodowo czuje się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym. \"Nakręciłem +Trylogię+, co było moim marzeniem\" - przyznał. Podkreślił, że lubi każdy ze swoich filmów, bo w każdy włożył całego siebie. \"To publiczność ocenia, co chce oglądać, a co nie. Ja ze względu na rolę Bińczyckiego doceniam +Znachora+\" - mówił.\n\n\n\nHoffmanowi towarzyszyli na konferencji prasowej grający w jego filmach aktorzy, m.in. Ewa Wiśniewska, Jerzy Bończak, Wojciech Malajkat i Zbigniew Zamachowski. Zgodnie podkreślali, że Hoffman rzeczywiście w najwyższym stopniu o nich dbał na planie, i poza nim.\n\n\n\n\"Ja tak uwielbiam z Jerzym Hoffmanem pracować, że mogłabym u niego zagrać nawet patyczek od kaszanki\" - mówiła Ewa Wiśniewska, a Jerzy Bończak przyznał, że podczas czekania na posiłek w stołówce sam zaczepiał Hoffmana, by dał mu u siebie rolę. \"Gotów byłem utyć do roli Zagłoby i urosnąć do roli Podbipięty\" - żartował.\n\n\n\nZbigniew Zamachowski w rozmowie powiedział, że czuje się zaszczycony tym, że Jerzy Hoffman \"zaprosił go do swojego świata\". \"Jurek jest osobą, która rozsadza świat w cudowny sposób, rozbraja miny, dla mnie to spotkanie z człowiekiem, który reprezentuje inne pokolenie ludzi i twórców\" - mówił Zamachowski. Dodał, że może sobie tylko wyobrażać, jak cudownie pracowało się na planie \"Pana Wołodyjowskiego\", czy \"Potopu\".\n\n\n\n\"U Hoffmana był czas na pracę, częstokroć bardzo ciężką, ale był czas na to, żeby nie zapomnieć, że jesteśmy ludźmi, że musimy się zresetować, pobiesiadować. Teraz na to nie ma czasu, ani w obyczaju tego nie ma. Wszyscy teraz przyjeżdżamy punktualnie na plan, robimy najlepiej jak umiemy to co mamy do zrobienia, znikamy. To nie jest resentyment za minioną epoką - broń Panie Boże! - ale relacje ludzkie troszkę zanikły. Dziś wszyscy straszliwie pędzimy, liczymy pieniądze, trudno się dziwić, to też nie jest narzekanie, ale takie czasy się narodziły\" - mówił Zamachowski.\n\n\n\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Nie każdemu się udaje dożyć do 90, a nawet w jakimś sensie ten wiek przekroczyć. Jest to kolejna okazja do spotkania przyjaciół, z którymi czasami nie widziało się dawno i długo, bo ludzie mają to do siebie, że im się wydaje, że na wszystko mają czas. A potem się spotykają na pogrzebach\" - mówił reżyser na konferencji prasowej poprzedzającej benefis.\n\n\n\nHoffman dodał, że w pracy zawodowej był wierny dwóm zasadom: pokazywaniu emocji i dbaniu o aktorów.\n\n\n\n\"Jedno jest pewne, mody mijają, a wieczne są tylko namiętności ludzkie takie jak miłość, nienawiść, zazdrość, rządza władzy. Dzięki nim Szekspir jest nieśmiertelny i w rezultacie pod niebiosa wychwalane przez krytykę sztuki filmy, które pozbawione były tych uczuć jakoś przeminęły z wiatrem czasu i historii. Druga rzecz, której zawsze byłem wierny, że najważniejszym elementem filmu jest aktor, że w najgorszych sytuacjach trzeba robić wszystko, żeby aktorowi zapewnić w miarę przyzwoity byt na planie filmowym. Jeżeli nie uchwycisz w jednym z dubli tego momentu najwyższej koncentracji to go nie będzie, jeżeli aktor nie da z siebie tego maksimum, to będzie jakim go uchwyci kamera i żaden montaż już nic nie poprawi\" - mówił Hoffman.\n\n\n\nReżyser ocenił, że zawodowo czuje się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym. \"Nakręciłem +Trylogię+, co było moim marzeniem\" - przyznał. Podkreślił, że lubi każdy ze swoich filmów, bo w każdy włożył całego siebie. \"To publiczność ocenia, co chce oglądać, a co nie. Ja ze względu na rolę Bińczyckiego doceniam +Znachora+\" - mówił.\n\n\n\nHoffmanowi towarzyszyli na konferencji prasowej grający w jego filmach aktorzy, m.in. Ewa Wiśniewska, Jerzy Bończak, Wojciech Malajkat i Zbigniew Zamachowski. Zgodnie podkreślali, że Hoffman rzeczywiście w najwyższym stopniu o nich dbał na planie, i poza nim.\n\n\n\n\"Ja tak uwielbiam z Jerzym Hoffmanem pracować, że mogłabym u niego zagrać nawet patyczek od kaszanki\" - mówiła Ewa Wiśniewska, a Jerzy Bończak przyznał, że podczas czekania na posiłek w stołówce sam zaczepiał Hoffmana, by dał mu u siebie rolę. \"Gotów byłem utyć do roli Zagłoby i urosnąć do roli Podbipięty\" - żartował.\n\n\n\nZbigniew Zamachowski w rozmowie powiedział, że czuje się zaszczycony tym, że Jerzy Hoffman \"zaprosił go do swojego świata\". \"Jurek jest osobą, która rozsadza świat w cudowny sposób, rozbraja miny, dla mnie to spotkanie z człowiekiem, który reprezentuje inne pokolenie ludzi i twórców\" - mówił Zamachowski. Dodał, że może sobie tylko wyobrażać, jak cudownie pracowało się na planie \"Pana Wołodyjowskiego\", czy \"Potopu\".\n\n\n\n\"U Hoffmana był czas na pracę, częstokroć bardzo ciężką, ale był czas na to, żeby nie zapomnieć, że jesteśmy ludźmi, że musimy się zresetować, pobiesiadować. Teraz na to nie ma czasu, ani w obyczaju tego nie ma. Wszyscy teraz przyjeżdżamy punktualnie na plan, robimy najlepiej jak umiemy to co mamy do zrobienia, znikamy. To nie jest resentyment za minioną epoką - broń Panie Boże! - ale relacje ludzkie troszkę zanikły. Dziś wszyscy straszliwie pędzimy, liczymy pieniądze, trudno się dziwić, to też nie jest narzekanie, ale takie czasy się narodziły\" - mówił Zamachowski.\n\n\n\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJerzy Hoffman świętuje benefis 90-urodzin podczas VI Forum Kultury Warmii i Mazur - samą imprezę zaplanowano na godziny popołudniowe.\n\n\n\n\"Nie każdemu się udaje dożyć do 90, a nawet w jakimś sensie ten wiek przekroczyć. Jest to kolejna okazja do spotkania przyjaciół, z którymi czasami nie widziało się dawno i długo, bo ludzie mają to do siebie, że im się wydaje, że na wszystko mają czas. A potem się spotykają na pogrzebach\" - mówił reżyser na konferencji prasowej poprzedzającej benefis.\n\n\n\nHoffman dodał, że w pracy zawodowej był wierny dwóm zasadom: pokazywaniu emocji i dbaniu o aktorów.\n\n\n\n\"Jedno jest pewne, mody mijają, a wieczne są tylko namiętności ludzkie takie jak miłość, nienawiść, zazdrość, rządza władzy. Dzięki nim Szekspir jest nieśmiertelny i w rezultacie pod niebiosa wychwalane przez krytykę sztuki filmy, które pozbawione były tych uczuć jakoś przeminęły z wiatrem czasu i historii. Druga rzecz, której zawsze byłem wierny, że najważniejszym elementem filmu jest aktor, że w najgorszych sytuacjach trzeba robić wszystko, żeby aktorowi zapewnić w miarę przyzwoity byt na planie filmowym. Jeżeli nie uchwycisz w jednym z dubli tego momentu najwyższej koncentracji to go nie będzie, jeżeli aktor nie da z siebie tego maksimum, to będzie jakim go uchwyci kamera i żaden montaż już nic nie poprawi\" - mówił Hoffman.\n\n\n\nReżyser ocenił, że zawodowo czuje się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym. \"Nakręciłem +Trylogię+, co było moim marzeniem\" - przyznał. Podkreślił, że lubi każdy ze swoich filmów, bo w każdy włożył całego siebie. \"To publiczność ocenia, co chce oglądać, a co nie. Ja ze względu na rolę Bińczyckiego doceniam +Znachora+\" - mówił.\n\n\n\nHoffmanowi towarzyszyli na konferencji prasowej grający w jego filmach aktorzy, m.in. Ewa Wiśniewska, Jerzy Bończak, Wojciech Malajkat i Zbigniew Zamachowski. Zgodnie podkreślali, że Hoffman rzeczywiście w najwyższym stopniu o nich dbał na planie, i poza nim.\n\n\n\n\"Ja tak uwielbiam z Jerzym Hoffmanem pracować, że mogłabym u niego zagrać nawet patyczek od kaszanki\" - mówiła Ewa Wiśniewska, a Jerzy Bończak przyznał, że podczas czekania na posiłek w stołówce sam zaczepiał Hoffmana, by dał mu u siebie rolę. \"Gotów byłem utyć do roli Zagłoby i urosnąć do roli Podbipięty\" - żartował.\n\n\n\nZbigniew Zamachowski w rozmowie powiedział, że czuje się zaszczycony tym, że Jerzy Hoffman \"zaprosił go do swojego świata\". \"Jurek jest osobą, która rozsadza świat w cudowny sposób, rozbraja miny, dla mnie to spotkanie z człowiekiem, który reprezentuje inne pokolenie ludzi i twórców\" - mówił Zamachowski. Dodał, że może sobie tylko wyobrażać, jak cudownie pracowało się na planie \"Pana Wołodyjowskiego\", czy \"Potopu\".\n\n\n\n\"U Hoffmana był czas na pracę, częstokroć bardzo ciężką, ale był czas na to, żeby nie zapomnieć, że jesteśmy ludźmi, że musimy się zresetować, pobiesiadować. Teraz na to nie ma czasu, ani w obyczaju tego nie ma. Wszyscy teraz przyjeżdżamy punktualnie na plan, robimy najlepiej jak umiemy to co mamy do zrobienia, znikamy. To nie jest resentyment za minioną epoką - broń Panie Boże! - ale relacje ludzkie troszkę zanikły. Dziś wszyscy straszliwie pędzimy, liczymy pieniądze, trudno się dziwić, to też nie jest narzekanie, ale takie czasy się narodziły\" - mówił Zamachowski.\n\n\n\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNakręcenie Trylogii było moim marzeniem od zawsze. To, że się mi to udało uważam za swój wielki sukces, jestem zawodowo spełnionym człowiekiem - powiedział reżyser Jerzy Hoffman, który w czwartek w Olsztynie świętuje swój benefis.\n\n\n\nJerzy Hoffman świętuje benefis 90-urodzin podczas VI Forum Kultury Warmii i Mazur - samą imprezę zaplanowano na godziny popołudniowe.\n\n\n\n\"Nie każdemu się udaje dożyć do 90, a nawet w jakimś sensie ten wiek przekroczyć. Jest to kolejna okazja do spotkania przyjaciół, z którymi czasami nie widziało się dawno i długo, bo ludzie mają to do siebie, że im się wydaje, że na wszystko mają czas. A potem się spotykają na pogrzebach\" - mówił reżyser na konferencji prasowej poprzedzającej benefis.\n\n\n\nHoffman dodał, że w pracy zawodowej był wierny dwóm zasadom: pokazywaniu emocji i dbaniu o aktorów.\n\n\n\n\"Jedno jest pewne, mody mijają, a wieczne są tylko namiętności ludzkie takie jak miłość, nienawiść, zazdrość, rządza władzy. Dzięki nim Szekspir jest nieśmiertelny i w rezultacie pod niebiosa wychwalane przez krytykę sztuki filmy, które pozbawione były tych uczuć jakoś przeminęły z wiatrem czasu i historii. Druga rzecz, której zawsze byłem wierny, że najważniejszym elementem filmu jest aktor, że w najgorszych sytuacjach trzeba robić wszystko, żeby aktorowi zapewnić w miarę przyzwoity byt na planie filmowym. Jeżeli nie uchwycisz w jednym z dubli tego momentu najwyższej koncentracji to go nie będzie, jeżeli aktor nie da z siebie tego maksimum, to będzie jakim go uchwyci kamera i żaden montaż już nic nie poprawi\" - mówił Hoffman.\n\n\n\nReżyser ocenił, że zawodowo czuje się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym. \"Nakręciłem +Trylogię+, co było moim marzeniem\" - przyznał. Podkreślił, że lubi każdy ze swoich filmów, bo w każdy włożył całego siebie. \"To publiczność ocenia, co chce oglądać, a co nie. Ja ze względu na rolę Bińczyckiego doceniam +Znachora+\" - mówił.\n\n\n\nHoffmanowi towarzyszyli na konferencji prasowej grający w jego filmach aktorzy, m.in. Ewa Wiśniewska, Jerzy Bończak, Wojciech Malajkat i Zbigniew Zamachowski. Zgodnie podkreślali, że Hoffman rzeczywiście w najwyższym stopniu o nich dbał na planie, i poza nim.\n\n\n\n\"Ja tak uwielbiam z Jerzym Hoffmanem pracować, że mogłabym u niego zagrać nawet patyczek od kaszanki\" - mówiła Ewa Wiśniewska, a Jerzy Bończak przyznał, że podczas czekania na posiłek w stołówce sam zaczepiał Hoffmana, by dał mu u siebie rolę. \"Gotów byłem utyć do roli Zagłoby i urosnąć do roli Podbipięty\" - żartował.\n\n\n\nZbigniew Zamachowski w rozmowie powiedział, że czuje się zaszczycony tym, że Jerzy Hoffman \"zaprosił go do swojego świata\". \"Jurek jest osobą, która rozsadza świat w cudowny sposób, rozbraja miny, dla mnie to spotkanie z człowiekiem, który reprezentuje inne pokolenie ludzi i twórców\" - mówił Zamachowski. Dodał, że może sobie tylko wyobrażać, jak cudownie pracowało się na planie \"Pana Wołodyjowskiego\", czy \"Potopu\".\n\n\n\n\"U Hoffmana był czas na pracę, częstokroć bardzo ciężką, ale był czas na to, żeby nie zapomnieć, że jesteśmy ludźmi, że musimy się zresetować, pobiesiadować. Teraz na to nie ma czasu, ani w obyczaju tego nie ma. Wszyscy teraz przyjeżdżamy punktualnie na plan, robimy najlepiej jak umiemy to co mamy do zrobienia, znikamy. To nie jest resentyment za minioną epoką - broń Panie Boże! - ale relacje ludzkie troszkę zanikły. Dziś wszyscy straszliwie pędzimy, liczymy pieniądze, trudno się dziwić, to też nie jest narzekanie, ale takie czasy się narodziły\" - mówił Zamachowski.\n\n\n\nPodczas popołudniowego benefisu ma być m.in. zaprezentowany film o reżyserze \"Miałem Farta\" oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.\n\n\n\nźródło: PAP\n","rank_math_seo_score":2,"notix_send_checkbox":"off","cmplz_hide_cookiebanner":"","tdb_template_type":null,"wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"burst_total_pageviews_count":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":153749,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );
0
-2.4 C
Olsztyn
piątek, 6 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Benefis Jerzego Hoffmana w Olsztynie z okazji 90 urodzin. Reżyser: spełniłem zawodowe marzenie

OlsztynBenefis Jerzego Hoffmana w Olsztynie z okazji 90 urodzin. Reżyser: spełniłem zawodowe...

Jerzy Hoffman, reżyser Trylogii (Ogniem i mieczem, Potop i Pan Wołodyjowski), świętuje swoje 90. urodziny podczas VI Forum Kultury Warmii i Mazur w Olsztynie. Hoffman został uhonorowany benefisem, podczas którego zaprezentowany zostanie film „Miałem Farta” oraz odbędzie się koncert piosenek z jego filmów.

reklama

Podczas konferencji prasowej poprzedzającej benefis, Hoffman powiedział, że reżyserowanie Trylogii było jego marzeniem od zawsze, i uważa, że nakręcenie jej to jego wielki sukces i spełnienie zawodowe.

Hoffman także podkreślił, że w swojej pracy zawodowej zawsze kierował się dwoma zasadami: pokazywaniem emocji i dbaniem o dobre warunki dla aktorów. „Czuje się spełnionym zawodowcem, ponieważ zrealizowałem swoje marzenie i nakręciłem Trylogię. Każdy z moich filmów jest mi bliski, ale publiczność decyduje, co chce oglądać” – powiedział reżyser.

reklama

Podczas benefisu Hoffmanowi towarzyszyli aktorzy z jego filmów, którzy podkreślili, że na planie czuli się dobrze i cenili Hoffmana za jego dbałość o nich. „U Hoffmana był czas na pracę, ale również czas na odpoczynek. Dziś wszyscy pędzimy i liczymy pieniądze, wszystko rozpędza się” – powiedział Zbigniew Zamachowski.

źródło: PAP

Przeczytaj także

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Czy ten sam fotelik można używać przy drugim dziecku?

Jakie czynniki decydują o przydatności starego fotelika do dalszej jazdy?

Pogoda w Olsztynie na 14 dni przyniesie siarczyste mrozy i temperaturę spadającą do minus 19 stopni

Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.

Aktywny wypoczynek dla mieszkańców Olsztyna, Warmii oraz Mazur – przewodnik po parkach narodowych i rezerwatach przyrody

MIejsca, które inspirują do aktywności na świeżym powietrzu oraz dają pomysły na weekendowe wycieczki.

Kursy maturalne w Olsztynie – realne wsparcie dla uczniów przed egzaminem dojrzałości

Kursy maturalne stanowią uzupełnienie nauki szkolnej i realne wsparcie w przygotowaniach do egzaminu.

Jesz, ile chcesz za 35 zł w San Giovanni w Olsztynie

Wielka promocja w San Giovanni: jesz, ile dasz radę za 35 zł z okazji Światowego Dnia Pizzy.

Co sprawdzić, zanim kupisz działkę budowlaną?

Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.

Maksymalizacja inwestycji w fotowoltaikę: jak przestać tracić pieniądze na sieci

Jedynym sposobem, aby zatrzymać ten finansowy przeciek, jest przestać eksportować cenną energię i zacząć ją przechowywać.

Jakie zalety mają opakowania termoformowane?

Formowanie materiału pod wpływem ciepła, pozwala na tworzenie opakowań o różnych kształtach, rozmiarach i funkcjonalnościach

Kreatywny luty w Olsztynie. Seria niezwykłych bezpłatnych szkoleń

Sprawdź, jak bezpłatnie zdobyć nowe umiejętności w Szkole Pascal!

Dodatkowa praca w Olsztynie przy rozładunkach w największej sieci restauracji w Polsce

Szukasz dodatkowej pracy w Olsztynie? Trwa rekrutacja do rozładunków dostaw. Praca z elastycznym grafikiem.
reklama
reklama