\nPodejrzanemu przedstawiono zarzut zakłócenia przetargu publicznego, za co grozi do trzech lat więzienia. Decyzją piskiej prokuratury został objęty policyjnym dozorem. Gotówka w kwocie 85 tys. zł, którą miał przy sobie, została zabezpieczone na poczet przyszłej kary.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":150425,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Kiedy mężczyzna odmówił, mieszkaniec województwa śląskiego zaoferował, że za kwotę 100 tys. zł sam zrezygnuje z udziału w tym przetargu. Negocjacje nie powiodły się, a cel nie został osiągnięty, bo 37-latek został zatrzymany na gorącym uczynku\" - podała policja.\n\n\n\nPodejrzanemu przedstawiono zarzut zakłócenia przetargu publicznego, za co grozi do trzech lat więzienia. Decyzją piskiej prokuratury został objęty policyjnym dozorem. Gotówka w kwocie 85 tys. zł, którą miał przy sobie, została zabezpieczone na poczet przyszłej kary.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":150425,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo zdarzenia doszło w urzędzie miejskim w Piszu, gdzie odbywał się przetarg dotyczący niezabudowanej nieruchomości. Według policji 37-latek ze Śląska próbował dogadać się z mieszkańcem Pisza zainteresowanym tą nieruchomością, by ten odstąpił od udziału w przetargu w zamian za 40 tys. zł.\n\n\n\n\"Kiedy mężczyzna odmówił, mieszkaniec województwa śląskiego zaoferował, że za kwotę 100 tys. zł sam zrezygnuje z udziału w tym przetargu. Negocjacje nie powiodły się, a cel nie został osiągnięty, bo 37-latek został zatrzymany na gorącym uczynku\" - podała policja.\n\n\n\nPodejrzanemu przedstawiono zarzut zakłócenia przetargu publicznego, za co grozi do trzech lat więzienia. Decyzją piskiej prokuratury został objęty policyjnym dozorem. Gotówka w kwocie 85 tys. zł, którą miał przy sobie, została zabezpieczone na poczet przyszłej kary.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":150425,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMieszkaniec woj. śląskiego usłyszał zarzut zakłócenia przetargu publicznego w Piszu - podała w piątek warmińsko-mazurska policja. Według śledczych podejrzany proponował innemu uczestnikowi pieniądze za odstąpienie od udziału w przetargu.\n\n\n\nDo zdarzenia doszło w urzędzie miejskim w Piszu, gdzie odbywał się przetarg dotyczący niezabudowanej nieruchomości. Według policji 37-latek ze Śląska próbował dogadać się z mieszkańcem Pisza zainteresowanym tą nieruchomością, by ten odstąpił od udziału w przetargu w zamian za 40 tys. zł.\n\n\n\n\"Kiedy mężczyzna odmówił, mieszkaniec województwa śląskiego zaoferował, że za kwotę 100 tys. zł sam zrezygnuje z udziału w tym przetargu. Negocjacje nie powiodły się, a cel nie został osiągnięty, bo 37-latek został zatrzymany na gorącym uczynku\" - podała policja.\n\n\n\nPodejrzanemu przedstawiono zarzut zakłócenia przetargu publicznego, za co grozi do trzech lat więzienia. Decyzją piskiej prokuratury został objęty policyjnym dozorem. Gotówka w kwocie 85 tys. zł, którą miał przy sobie, została zabezpieczone na poczet przyszłej kary.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":150425,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Mieszkaniec województwa śląskiego zostanie oskarżony o zakłócenie przetargu publicznego w Piszu – podała w piątek policja z Warmii i Mazur. Mężczyzna zaoferował innemu uczestnikowi aż 40 tysięcy złotych za to, by zrezygnował z przetargu, dotyczącego niezabudowanej nieruchomości. Po odmowie negocjacji zaproponował nawet 100 tysięcy złotych za własną rezygnację. Ostatecznie został zatrzymany na gorącym uczynku.
reklama
Podejrzany 37-latek został objęty policyjnym dozorem, a decyzją piskiej prokuratury podejrzany usłyszał zarzut zakłócenia przetargu publicznego. Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. Policja zabezpieczyła również 85 tysięcy złotych, które miał przy sobie w momencie zdarzenia, na poczet przyszłej kary.