\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP \n","spintaxed_cnt2":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","spintaxed_cnt2":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","spintaxed_cnt2":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","spintaxed_cnt2":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŹródło: PAP \n","spintaxed_ttl":"Radni udzielają wotum zaufania prezydentowi Olsztyna, ale mieszkańcy i związki zawodowe mają swoje zarzuty ","spintaxed_cnt":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","spintaxed_cnt2":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","spintaxed_ttl":"Radni udzielają wotum zaufania prezydentowi Olsztyna, ale mieszkańcy i związki zawodowe mają swoje zarzuty ","spintaxed_cnt":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","spintaxed_cnt2":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","spintaxed_ttl":"Radni udzielają wotum zaufania prezydentowi Olsztyna, ale mieszkańcy i związki zawodowe mają swoje zarzuty ","spintaxed_cnt":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","spintaxed_cnt2":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","spintaxed_ttl":"Radni udzielają wotum zaufania prezydentowi Olsztyna, ale mieszkańcy i związki zawodowe mają swoje zarzuty ","spintaxed_cnt":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","spintaxed_cnt2":" \n\n\nW środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani. \n\n\n\nPodczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników. \n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie. \n\n\n\nŹródło: PAP \n","original_ttl":"To wspaniała wiadomość? Radni są bardzo zadowoleni z pracy prezydenta Grzymowicza","original_cnt":"\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał w środę wotum zaufania i absolutorium - przeciwko głosowali radni PiS. Podczas kilkugodzinnej dyskusji o stanie miasta i budżetu zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna zarzucali Grzymowiczowi, że za duży nacisk kładzie na inwestycje, a za mało docenia ludzi.\n\n\n\nPrezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz przedstawiając radnym raport o stanie miasta przedstawiał szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, m.in. budowy kolejnych nitek tramwajowych, elektrociepłowni na RDF, modernizacji hali Urania, rozbudowy cmentarza komunalnego (przyznał przy tym, że spółka zarządzająca cmentarzami szuka partnera do budowy krematorium), czy planowanej modernizacji targowiska przy ul. Grunwaldzkiej.\n\n\n\nPo jego wystąpieniu głos zabrali mieszkańcy miasta, którzy wcześniej zgłosili się do dyskusji oraz przedstawiciele związków zawodowych w miejskich jednostkach, którzy od wielu miesięcy są z urzędem miasta w sporze zbiorowym z powodu wysokości zarobków. Mieszkańcy i związkowcy zgadzali się z prezydentem, że w mieście dużo się inwestuje, i są to inwestycje ważne i potrzebne, ale podkreślali, że odbywa się to kosztem pracowników ratusza.\n\n\n\n\n\n\n\n\"Proszę spojrzeć, jaki w Olsztynie jest brud, ile na terenach zielonych wala się śmieci. Przy budowie linii tramwajowej wykopano tysiące tawuł japońskich i wcale ich nie zabezpieczono, żeby posadzić je w innym miejscu. Dobrą kostkę polbrukową z miejsc, gdzie są budowane tramwaje wyrzucono, zamiast ułożyć ją jako lepsze chodniki na osiedlach. Piękne różane rabaty są zarośnięte tak, że kwiatów nie widać\" - wyliczała obecna na każdej sesji jako widz mieszkanka Olsztyna Anna Niszczak.\n\n\n\nPrzedstawiciele związków zawodowych pracowników ratusza mówili zaś o niesprawiedliwości społecznej panującej w miejskich jednostkach. \"Pracownicy są zdesperowani i utracili godność pracownika samorządowego. Pracownicy jednostek podległych ratuszowi są w grupie 100 najgorzej wynagradzanych miast w kraju. Dlaczego w Olsztynie inwestycje są ważniejsze od ludzi?\" - pytał prezydenta i radnych Krzysztof Tomasik ze związków zawodowych reprezentujących pracowników ośrodka pomocy społecznej i domu seniora.\n\n\n\n\n\n\n\nPracownica jednego ze żłobków Jadwiga Matuć mówiła, że \"żłobkowe ciocie\" troszczące się co dnia o najmłodszych olsztyniaków przytulając cudze dzieci martwią się, za co kupić swoim dzieciom buty. \"Brakuje w mieście czynnika ludzkiego, oszczędza się na środkach czystości, papierze toaletowym, o remontach, czy zakupie pomocy dydaktycznych nie wspomnę\" - mówiła Matuć.\n\n\n\nNawet radny koalicyjnego z prezydentem PO Wiktor Wójcik przyznał, że sytuacja miejskich jednostek kultury jest fatalna. \"A kultura podnosi jakość życia w mieście. To, co dzieje się w kulturze ma wpływ na to, czy ludzie decydują się na życie w Olsztynie, czy nie\" - mówił Wójcik nawiązując do zamieszczonej w raporcie o stanie miasta informacji, że Olsztyn się wyludnia.\n\n\n\nOdnosząc się do zarzutów Grzymowicz mówił, że pracownicy miejskich jednostek mają w tym roku otrzymać w sumie 580 zł podwyżki brutto (część otrzymali w styczniu, część mają dostać od lipca). Przyznawał, że na wszystkie potrzeby mieszkańców miasto stara się reagować. Jednocześnie mówił, że w związku ze zmianami finansowania samorządów Olsztyn jest miastem stratnym, w ostatnim rozdaniu inwestycji lokalnych dostał jeną z najniższych kwot w kraju (w odniesieniu do miast podobnej wielkości).\n\n\n\nPo burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz otrzymał absolutorium i wotum zaufania.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":12,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":146614,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
W środę prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz otrzymał wotum zaufania i absolutorium, choć głosy przeciwko niemu padły ze strony radnych z PiS. Wcześniej jednak zarówno radni jak i mieszkańcy Olsztyna oraz przedstawiciele związków zawodowych wyrazili swoje niezadowolenie z pracy prezydenta Grzymowicza. Mieszkańcy miasta skarżą się na brak czynnika ludzkiego i zaniedbywanie obsługi miejskiej infrastruktury, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekają na niesprawiedliwość społeczną. Według nich inwestycje są zbyt ważne, a pracownicy ratusza są zaniedbywani.
reklama
Podczas swojego wystąpienia prezydent przedstawił szczegółowe wyliczenia dotyczące licznych miejskich inwestycji, jednak zarówno mieszkańcy jak i związki zawodowe postawili mu zarzuty, że zbytnio skupia się na inwestycjach, a za mało docenia ludzi. Mieszkańcy miasta skarżyli się na zaniedbywanie pracy obsługi miejskiej infrastruktury i czynnika ludzkiego, natomiast przedstawiciele związków zawodowych pracowników miejskich jednostek narzekali, że pracownicy ratusza są zbyt słabo wynagradzani, a prezydent w swojej pracy skupia się zbytnio na inwestycjach kosztem pracowników.
Po burzliwej, trwającej blisko sześć godzin dyskusji Grzymowicz ostatecznie otrzymał absolutorium i wotum zaufania od radnych, ale kwestia stanu miasta i zarzuty postawione prezydentowi wciąż pozostają ważnymi tematami w Olsztynie.