\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZe wstępnych ustaleń policji opartych na zeznaniach świadków wynika, że łódź, która zatonęła płynęła bardzo szybko i prawdopodobnie została uderzona boczną falą innej łodzi. Nie wiadomo, czy znajdujące się na łodzi osoby miały kapoki.\n\n\n\nW poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWynurzanie się z głębokości 30 metrów musi odbywać się powoli, ponieważ może zajść zjawisko dekompresji.\n\n\n\nZe wstępnych ustaleń policji opartych na zeznaniach świadków wynika, że łódź, która zatonęła płynęła bardzo szybko i prawdopodobnie została uderzona boczną falą innej łodzi. Nie wiadomo, czy znajdujące się na łodzi osoby miały kapoki.\n\n\n\nW poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nAkcja poszukiwawcza na Tałtach była bardzo trudna, ponieważ takich głębokościach mogą pracować wyłącznie wyspecjalizowani nurkowie, którzy często schodzą pod wodę. Na głębokości ok. 10 metrów jest już zupełnie ciemno, dlatego muszą używać lamp.\n\n\n\nWynurzanie się z głębokości 30 metrów musi odbywać się powoli, ponieważ może zajść zjawisko dekompresji.\n\n\n\nZe wstępnych ustaleń policji opartych na zeznaniach świadków wynika, że łódź, która zatonęła płynęła bardzo szybko i prawdopodobnie została uderzona boczną falą innej łodzi. Nie wiadomo, czy znajdujące się na łodzi osoby miały kapoki.\n\n\n\nW poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPozostałe osoby, wyciągnięte z wody, z powodu wychłodzenia trafiły do szpitala na obserwację.\n\n\n\nAkcja poszukiwawcza na Tałtach była bardzo trudna, ponieważ takich głębokościach mogą pracować wyłącznie wyspecjalizowani nurkowie, którzy często schodzą pod wodę. Na głębokości ok. 10 metrów jest już zupełnie ciemno, dlatego muszą używać lamp.\n\n\n\nWynurzanie się z głębokości 30 metrów musi odbywać się powoli, ponieważ może zajść zjawisko dekompresji.\n\n\n\nZe wstępnych ustaleń policji opartych na zeznaniach świadków wynika, że łódź, która zatonęła płynęła bardzo szybko i prawdopodobnie została uderzona boczną falą innej łodzi. Nie wiadomo, czy znajdujące się na łodzi osoby miały kapoki.\n\n\n\nW poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW sobotę przed godz. 14 na jeziorze Tałty zatonęła motorówka, którą płynęło siedem osób - 4 osoby dorosłe i troje dzieci. Jedno z dzieci, ośmioletnia dziewczynka, nie wypłynęło na powierzchnię wody. Zgodnie z procedurami strażackimi przez dwie godziny była prowadzona akcja ratunkowa, która po tym czasie zamieniła się na akcję poszukiwawczą.\n\n\n\nPozostałe osoby, wyciągnięte z wody, z powodu wychłodzenia trafiły do szpitala na obserwację.\n\n\n\nAkcja poszukiwawcza na Tałtach była bardzo trudna, ponieważ takich głębokościach mogą pracować wyłącznie wyspecjalizowani nurkowie, którzy często schodzą pod wodę. Na głębokości ok. 10 metrów jest już zupełnie ciemno, dlatego muszą używać lamp.\n\n\n\nWynurzanie się z głębokości 30 metrów musi odbywać się powoli, ponieważ może zajść zjawisko dekompresji.\n\n\n\nZe wstępnych ustaleń policji opartych na zeznaniach świadków wynika, że łódź, która zatonęła płynęła bardzo szybko i prawdopodobnie została uderzona boczną falą innej łodzi. Nie wiadomo, czy znajdujące się na łodzi osoby miały kapoki.\n\n\n\nW poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nCiało dziewczynki nurkowie odnaleźli w kabinie zatopionej motorówki. Wcześniej, przy pomocy sonara, zlokalizowano samą motorówkę. Wiadomo, że łódź była na głębokości większej niż 30 metrów. Jezioro Tałty, na którym w sobotę po południu doszło do wywrotki motorówki, którą płynęło 7 osób, należy do najgłębszych na Mazurach - miejscami głębokość dochodzi do 45 metrów.\n\n\n\nW sobotę przed godz. 14 na jeziorze Tałty zatonęła motorówka, którą płynęło siedem osób - 4 osoby dorosłe i troje dzieci. Jedno z dzieci, ośmioletnia dziewczynka, nie wypłynęło na powierzchnię wody. Zgodnie z procedurami strażackimi przez dwie godziny była prowadzona akcja ratunkowa, która po tym czasie zamieniła się na akcję poszukiwawczą.\n\n\n\nPozostałe osoby, wyciągnięte z wody, z powodu wychłodzenia trafiły do szpitala na obserwację.\n\n\n\nAkcja poszukiwawcza na Tałtach była bardzo trudna, ponieważ takich głębokościach mogą pracować wyłącznie wyspecjalizowani nurkowie, którzy często schodzą pod wodę. Na głębokości ok. 10 metrów jest już zupełnie ciemno, dlatego muszą używać lamp.\n\n\n\nWynurzanie się z głębokości 30 metrów musi odbywać się powoli, ponieważ może zajść zjawisko dekompresji.\n\n\n\nZe wstępnych ustaleń policji opartych na zeznaniach świadków wynika, że łódź, która zatonęła płynęła bardzo szybko i prawdopodobnie została uderzona boczną falą innej łodzi. Nie wiadomo, czy znajdujące się na łodzi osoby miały kapoki.\n\n\n\nW poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\nCiało dziewczynki nurkowie odnaleźli w kabinie zatopionej motorówki. Wcześniej, przy pomocy sonara, zlokalizowano samą motorówkę. Wiadomo, że łódź była na głębokości większej niż 30 metrów. Jezioro Tałty, na którym w sobotę po południu doszło do wywrotki motorówki, którą płynęło 7 osób, należy do najgłębszych na Mazurach - miejscami głębokość dochodzi do 45 metrów.\n\n\n\nW sobotę przed godz. 14 na jeziorze Tałty zatonęła motorówka, którą płynęło siedem osób - 4 osoby dorosłe i troje dzieci. Jedno z dzieci, ośmioletnia dziewczynka, nie wypłynęło na powierzchnię wody. Zgodnie z procedurami strażackimi przez dwie godziny była prowadzona akcja ratunkowa, która po tym czasie zamieniła się na akcję poszukiwawczą.\n\n\n\nPozostałe osoby, wyciągnięte z wody, z powodu wychłodzenia trafiły do szpitala na obserwację.\n\n\n\nAkcja poszukiwawcza na Tałtach była bardzo trudna, ponieważ takich głębokościach mogą pracować wyłącznie wyspecjalizowani nurkowie, którzy często schodzą pod wodę. Na głębokości ok. 10 metrów jest już zupełnie ciemno, dlatego muszą używać lamp.\n\n\n\nWynurzanie się z głębokości 30 metrów musi odbywać się powoli, ponieważ może zajść zjawisko dekompresji.\n\n\n\nZe wstępnych ustaleń policji opartych na zeznaniach świadków wynika, że łódź, która zatonęła płynęła bardzo szybko i prawdopodobnie została uderzona boczną falą innej łodzi. Nie wiadomo, czy znajdujące się na łodzi osoby miały kapoki.\n\n\n\nW poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie poinformował wczoraj w nocy na jeziorze Tałty nurkowie z grupy wodno-nurkowej odnaleźli wieczorem ciało 8-letniej dziewczynki. \"Trwa proces jego wydobywania. Ze względu na znaczną głębokość proces ten potrwa jakiś czas. Ze względów bezpieczeństwa ratowników akcja musi być prowadzona z największą ostrożnością\" - podkreślił dyżurny strażak.\n\n\n\n\n\n\n\nCiało dziewczynki nurkowie odnaleźli w kabinie zatopionej motorówki. Wcześniej, przy pomocy sonara, zlokalizowano samą motorówkę. Wiadomo, że łódź była na głębokości większej niż 30 metrów. Jezioro Tałty, na którym w sobotę po południu doszło do wywrotki motorówki, którą płynęło 7 osób, należy do najgłębszych na Mazurach - miejscami głębokość dochodzi do 45 metrów.\n\n\n\nW sobotę przed godz. 14 na jeziorze Tałty zatonęła motorówka, którą płynęło siedem osób - 4 osoby dorosłe i troje dzieci. Jedno z dzieci, ośmioletnia dziewczynka, nie wypłynęło na powierzchnię wody. Zgodnie z procedurami strażackimi przez dwie godziny była prowadzona akcja ratunkowa, która po tym czasie zamieniła się na akcję poszukiwawczą.\n\n\n\nPozostałe osoby, wyciągnięte z wody, z powodu wychłodzenia trafiły do szpitala na obserwację.\n\n\n\nAkcja poszukiwawcza na Tałtach była bardzo trudna, ponieważ takich głębokościach mogą pracować wyłącznie wyspecjalizowani nurkowie, którzy często schodzą pod wodę. Na głębokości ok. 10 metrów jest już zupełnie ciemno, dlatego muszą używać lamp.\n\n\n\nWynurzanie się z głębokości 30 metrów musi odbywać się powoli, ponieważ może zajść zjawisko dekompresji.\n\n\n\nZe wstępnych ustaleń policji opartych na zeznaniach świadków wynika, że łódź, która zatonęła płynęła bardzo szybko i prawdopodobnie została uderzona boczną falą innej łodzi. Nie wiadomo, czy znajdujące się na łodzi osoby miały kapoki.\n\n\n\nW poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNurkowie ze straży pożarnej odnaleźli ciało 8-letniej dziewczynki, która po południu utonęła w jeziorze Tałty na Mazurach. Ciało dziecka znajdowało się w kabinie łodzi motorowej - poinformowała straż pożarna. Akcja poszukiwawcza na jeziorze Tałty została zakończona po godzinie 21.\n\n\n\nDyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie poinformował wczoraj w nocy na jeziorze Tałty nurkowie z grupy wodno-nurkowej odnaleźli wieczorem ciało 8-letniej dziewczynki. \"Trwa proces jego wydobywania. Ze względu na znaczną głębokość proces ten potrwa jakiś czas. Ze względów bezpieczeństwa ratowników akcja musi być prowadzona z największą ostrożnością\" - podkreślił dyżurny strażak.\n\n\n\n\n\n\n\nCiało dziewczynki nurkowie odnaleźli w kabinie zatopionej motorówki. Wcześniej, przy pomocy sonara, zlokalizowano samą motorówkę. Wiadomo, że łódź była na głębokości większej niż 30 metrów. Jezioro Tałty, na którym w sobotę po południu doszło do wywrotki motorówki, którą płynęło 7 osób, należy do najgłębszych na Mazurach - miejscami głębokość dochodzi do 45 metrów.\n\n\n\nW sobotę przed godz. 14 na jeziorze Tałty zatonęła motorówka, którą płynęło siedem osób - 4 osoby dorosłe i troje dzieci. Jedno z dzieci, ośmioletnia dziewczynka, nie wypłynęło na powierzchnię wody. Zgodnie z procedurami strażackimi przez dwie godziny była prowadzona akcja ratunkowa, która po tym czasie zamieniła się na akcję poszukiwawczą.\n\n\n\nPozostałe osoby, wyciągnięte z wody, z powodu wychłodzenia trafiły do szpitala na obserwację.\n\n\n\nAkcja poszukiwawcza na Tałtach była bardzo trudna, ponieważ takich głębokościach mogą pracować wyłącznie wyspecjalizowani nurkowie, którzy często schodzą pod wodę. Na głębokości ok. 10 metrów jest już zupełnie ciemno, dlatego muszą używać lamp.\n\n\n\nWynurzanie się z głębokości 30 metrów musi odbywać się powoli, ponieważ może zajść zjawisko dekompresji.\n\n\n\nZe wstępnych ustaleń policji opartych na zeznaniach świadków wynika, że łódź, która zatonęła płynęła bardzo szybko i prawdopodobnie została uderzona boczną falą innej łodzi. Nie wiadomo, czy znajdujące się na łodzi osoby miały kapoki.\n\n\n\nW poszukiwaniach uczestniczyli strażacy i ratownicy Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145919,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Na Mazurach odnaleziono ciało 8-letniej dziewczynki, która utonęła w jeziorze Tałty. Nurkowie ze straży pożarnej znaleźli dziecko w kabinie zatopionej motorówki. Akcja poszukiwawcza trwała ponad pięć godzin, gdyż łódź znajdowała się na głębokości ponad 30 metrów, co wymagało specjalistycznego wyposażenia ratowników. Jezioro Tałty jest jednym z najgłębszych na Mazurach i miejscami osiąga głębokość 45 metrów. Zatonęła tam motorówka z siedmioma osobami na pokładzie, z czego jedno dziecko nie wypłynęło na powierzchnię wody. Pozostałe osoby trafiły do szpitala na obserwację. Dochodzenie w sprawie przyczyn katastrofy trwają. Źródło: PAP.