\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Kiedyś wzdłuż całego kanału były ścieżki dla flisaków. Teraz są one dobrze utrzymane tylko na 7 km na odcinku z pochylniami. W innych miejscach zarosły, to wielka szkoda\" - powiedział Dylewski.\n\n\n\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nNa trasie spływu flisacy zaprezentują wszystkie techniki przemieszczania tratwy: będzie ciągnięta za holownikiem, +na pych+ 5 metrowymi tyczkami, np. na odcinku 11 kilometrowym Miłomłyn – Jeziorak w taki sposób flisacy pokonają aż 25 km; zostanie też zaprezentowana wyciągarka ręczna na bazie kołowrotu; będzie też burłaczenie przez ludzi i holowanie końmi.\n\n\n\n\"Kiedyś wzdłuż całego kanału były ścieżki dla flisaków. Teraz są one dobrze utrzymane tylko na 7 km na odcinku z pochylniami. W innych miejscach zarosły, to wielka szkoda\" - powiedział Dylewski.\n\n\n\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"My będziemy pokonywać pochylnie tak, jak robiono to w XIX wieku - flisacy będę ręcznie wciągać wózki, a na pomiędzy dolnym stanowiskiem pochylni Oleśnica, a górnym pochylni Jelenie tratwa będzie holowana przez konie\" - zapowiedział Dylewski.\n\n\n\nNa trasie spływu flisacy zaprezentują wszystkie techniki przemieszczania tratwy: będzie ciągnięta za holownikiem, +na pych+ 5 metrowymi tyczkami, np. na odcinku 11 kilometrowym Miłomłyn – Jeziorak w taki sposób flisacy pokonają aż 25 km; zostanie też zaprezentowana wyciągarka ręczna na bazie kołowrotu; będzie też burłaczenie przez ludzi i holowanie końmi.\n\n\n\n\"Kiedyś wzdłuż całego kanału były ścieżki dla flisaków. Teraz są one dobrze utrzymane tylko na 7 km na odcinku z pochylniami. W innych miejscach zarosły, to wielka szkoda\" - powiedział Dylewski.\n\n\n\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSam kanał elbląski do dziś jest cudem techniki, jako wyjątkowy obiekt uzyskał tytuł pomnika historii. Jego niezwykłość polega na tym, że budowniczy Jakob Steenke musiał pokonać różnicę 99,5 m wysokości jaka dzieli jezioro Jeziorak leżące przy Iławie, z jeziorem Druzno koło Elbląga, które leży na poziomie morza. Pierwotnie Steenke planował zbudowanie kilkudziesięciu śluz ale po odbyciu wizyt studyjnych w USA i Anglii wymyślił system pięciu pochylni, w których statki pokonują wzniesienia po torach - najpierw wpływają na wózek zamontowany na szynach, a następnie koła zasilane wodą wciągają statki na wzniesienia i ze wzniesień je zwożą. Pochylnie: Buczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie i Całuny pracują do dziś i są wielką atrakcją turystyczną.\n\n\n\n\"My będziemy pokonywać pochylnie tak, jak robiono to w XIX wieku - flisacy będę ręcznie wciągać wózki, a na pomiędzy dolnym stanowiskiem pochylni Oleśnica, a górnym pochylni Jelenie tratwa będzie holowana przez konie\" - zapowiedział Dylewski.\n\n\n\nNa trasie spływu flisacy zaprezentują wszystkie techniki przemieszczania tratwy: będzie ciągnięta za holownikiem, +na pych+ 5 metrowymi tyczkami, np. na odcinku 11 kilometrowym Miłomłyn – Jeziorak w taki sposób flisacy pokonają aż 25 km; zostanie też zaprezentowana wyciągarka ręczna na bazie kołowrotu; będzie też burłaczenie przez ludzi i holowanie końmi.\n\n\n\n\"Kiedyś wzdłuż całego kanału były ścieżki dla flisaków. Teraz są one dobrze utrzymane tylko na 7 km na odcinku z pochylniami. W innych miejscach zarosły, to wielka szkoda\" - powiedział Dylewski.\n\n\n\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nKanał elbląski zaczął być budowany w 1844 roku po to, by spławiać przede wszystkim sosnę taborską przez Elbląg do portów morskich. Sosna taborska charakteryzuje się tym, że prawie w ogóle nie ma sęków i jest bardzo prosta, strzelista. Jej grubość na całej wysokości jest niemal identyczna (pnie, z których jest budowana tratwa na flis mają średnicę 50 cm na dole pnia i 45 cm na górze). Z tego powodu przez wieki sosna taborska była wykorzystywana na całym świecie m.in. do budowy masztów na statkach oraz do stawiania konstrukcji dachowych. Tym rodzajem sosny zachwycił się m.in. cesarz Napoleon Bonaparte, który swoim podwładnym nakazał zebranie szyszek z tej sosny i jej uprawę we Francji. Inne warunki klimatyczne sprawiły jednak, że sosna taborska we Francji nie jest tak okazała jak ta, która rośnie w lasach okolic Starych Jabłonek i Miłomłyna.\n\n\n\nSam kanał elbląski do dziś jest cudem techniki, jako wyjątkowy obiekt uzyskał tytuł pomnika historii. Jego niezwykłość polega na tym, że budowniczy Jakob Steenke musiał pokonać różnicę 99,5 m wysokości jaka dzieli jezioro Jeziorak leżące przy Iławie, z jeziorem Druzno koło Elbląga, które leży na poziomie morza. Pierwotnie Steenke planował zbudowanie kilkudziesięciu śluz ale po odbyciu wizyt studyjnych w USA i Anglii wymyślił system pięciu pochylni, w których statki pokonują wzniesienia po torach - najpierw wpływają na wózek zamontowany na szynach, a następnie koła zasilane wodą wciągają statki na wzniesienia i ze wzniesień je zwożą. Pochylnie: Buczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie i Całuny pracują do dziś i są wielką atrakcją turystyczną.\n\n\n\n\"My będziemy pokonywać pochylnie tak, jak robiono to w XIX wieku - flisacy będę ręcznie wciągać wózki, a na pomiędzy dolnym stanowiskiem pochylni Oleśnica, a górnym pochylni Jelenie tratwa będzie holowana przez konie\" - zapowiedział Dylewski.\n\n\n\nNa trasie spływu flisacy zaprezentują wszystkie techniki przemieszczania tratwy: będzie ciągnięta za holownikiem, +na pych+ 5 metrowymi tyczkami, np. na odcinku 11 kilometrowym Miłomłyn – Jeziorak w taki sposób flisacy pokonają aż 25 km; zostanie też zaprezentowana wyciągarka ręczna na bazie kołowrotu; będzie też burłaczenie przez ludzi i holowanie końmi.\n\n\n\n\"Kiedyś wzdłuż całego kanału były ścieżki dla flisaków. Teraz są one dobrze utrzymane tylko na 7 km na odcinku z pochylniami. W innych miejscach zarosły, to wielka szkoda\" - powiedział Dylewski.\n\n\n\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nSam flis rozpocznie się w poniedziałek i potrwa do soboty 25 czerwca. Zakończy się w Elblągu. Po drodze w wielu miejscach odpoczynku flisaków będą się odbywały festyny, na których zabawa będzie połączona z propagowaniem wiedzy o kanale elbląskim i flisactwie.\n\n\n\nKanał elbląski zaczął być budowany w 1844 roku po to, by spławiać przede wszystkim sosnę taborską przez Elbląg do portów morskich. Sosna taborska charakteryzuje się tym, że prawie w ogóle nie ma sęków i jest bardzo prosta, strzelista. Jej grubość na całej wysokości jest niemal identyczna (pnie, z których jest budowana tratwa na flis mają średnicę 50 cm na dole pnia i 45 cm na górze). Z tego powodu przez wieki sosna taborska była wykorzystywana na całym świecie m.in. do budowy masztów na statkach oraz do stawiania konstrukcji dachowych. Tym rodzajem sosny zachwycił się m.in. cesarz Napoleon Bonaparte, który swoim podwładnym nakazał zebranie szyszek z tej sosny i jej uprawę we Francji. Inne warunki klimatyczne sprawiły jednak, że sosna taborska we Francji nie jest tak okazała jak ta, która rośnie w lasach okolic Starych Jabłonek i Miłomłyna.\n\n\n\nSam kanał elbląski do dziś jest cudem techniki, jako wyjątkowy obiekt uzyskał tytuł pomnika historii. Jego niezwykłość polega na tym, że budowniczy Jakob Steenke musiał pokonać różnicę 99,5 m wysokości jaka dzieli jezioro Jeziorak leżące przy Iławie, z jeziorem Druzno koło Elbląga, które leży na poziomie morza. Pierwotnie Steenke planował zbudowanie kilkudziesięciu śluz ale po odbyciu wizyt studyjnych w USA i Anglii wymyślił system pięciu pochylni, w których statki pokonują wzniesienia po torach - najpierw wpływają na wózek zamontowany na szynach, a następnie koła zasilane wodą wciągają statki na wzniesienia i ze wzniesień je zwożą. Pochylnie: Buczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie i Całuny pracują do dziś i są wielką atrakcją turystyczną.\n\n\n\n\"My będziemy pokonywać pochylnie tak, jak robiono to w XIX wieku - flisacy będę ręcznie wciągać wózki, a na pomiędzy dolnym stanowiskiem pochylni Oleśnica, a górnym pochylni Jelenie tratwa będzie holowana przez konie\" - zapowiedział Dylewski.\n\n\n\nNa trasie spływu flisacy zaprezentują wszystkie techniki przemieszczania tratwy: będzie ciągnięta za holownikiem, +na pych+ 5 metrowymi tyczkami, np. na odcinku 11 kilometrowym Miłomłyn – Jeziorak w taki sposób flisacy pokonają aż 25 km; zostanie też zaprezentowana wyciągarka ręczna na bazie kołowrotu; będzie też burłaczenie przez ludzi i holowanie końmi.\n\n\n\n\"Kiedyś wzdłuż całego kanału były ścieżki dla flisaków. Teraz są one dobrze utrzymane tylko na 7 km na odcinku z pochylniami. W innych miejscach zarosły, to wielka szkoda\" - powiedział Dylewski.\n\n\n\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZgodnie z tradycją i wymaganiami technicznymi tratwa będzie miała 2,5 metra szerokości - tak szerokie są wózki na pochylniach kanału elbląskiego, przez które przepłynie flis. Bale będą jednak krótsze, niż w XIX wieku, bo będą miały 14 m., zaś historycznie miały 25 metrów długości. Ten parametr zmodyfikowano, ponieważ flisacy nie dostali zgody, by wodą wpłynąć do tartaku. Dlatego w Elblągu tratwy zostaną załadowane na ciężarówki i przewiezione do tartaku.\n\n\n\nSam flis rozpocznie się w poniedziałek i potrwa do soboty 25 czerwca. Zakończy się w Elblągu. Po drodze w wielu miejscach odpoczynku flisaków będą się odbywały festyny, na których zabawa będzie połączona z propagowaniem wiedzy o kanale elbląskim i flisactwie.\n\n\n\nKanał elbląski zaczął być budowany w 1844 roku po to, by spławiać przede wszystkim sosnę taborską przez Elbląg do portów morskich. Sosna taborska charakteryzuje się tym, że prawie w ogóle nie ma sęków i jest bardzo prosta, strzelista. Jej grubość na całej wysokości jest niemal identyczna (pnie, z których jest budowana tratwa na flis mają średnicę 50 cm na dole pnia i 45 cm na górze). Z tego powodu przez wieki sosna taborska była wykorzystywana na całym świecie m.in. do budowy masztów na statkach oraz do stawiania konstrukcji dachowych. Tym rodzajem sosny zachwycił się m.in. cesarz Napoleon Bonaparte, który swoim podwładnym nakazał zebranie szyszek z tej sosny i jej uprawę we Francji. Inne warunki klimatyczne sprawiły jednak, że sosna taborska we Francji nie jest tak okazała jak ta, która rośnie w lasach okolic Starych Jabłonek i Miłomłyna.\n\n\n\nSam kanał elbląski do dziś jest cudem techniki, jako wyjątkowy obiekt uzyskał tytuł pomnika historii. Jego niezwykłość polega na tym, że budowniczy Jakob Steenke musiał pokonać różnicę 99,5 m wysokości jaka dzieli jezioro Jeziorak leżące przy Iławie, z jeziorem Druzno koło Elbląga, które leży na poziomie morza. Pierwotnie Steenke planował zbudowanie kilkudziesięciu śluz ale po odbyciu wizyt studyjnych w USA i Anglii wymyślił system pięciu pochylni, w których statki pokonują wzniesienia po torach - najpierw wpływają na wózek zamontowany na szynach, a następnie koła zasilane wodą wciągają statki na wzniesienia i ze wzniesień je zwożą. Pochylnie: Buczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie i Całuny pracują do dziś i są wielką atrakcją turystyczną.\n\n\n\n\"My będziemy pokonywać pochylnie tak, jak robiono to w XIX wieku - flisacy będę ręcznie wciągać wózki, a na pomiędzy dolnym stanowiskiem pochylni Oleśnica, a górnym pochylni Jelenie tratwa będzie holowana przez konie\" - zapowiedział Dylewski.\n\n\n\nNa trasie spływu flisacy zaprezentują wszystkie techniki przemieszczania tratwy: będzie ciągnięta za holownikiem, +na pych+ 5 metrowymi tyczkami, np. na odcinku 11 kilometrowym Miłomłyn – Jeziorak w taki sposób flisacy pokonają aż 25 km; zostanie też zaprezentowana wyciągarka ręczna na bazie kołowrotu; będzie też burłaczenie przez ludzi i holowanie końmi.\n\n\n\n\"Kiedyś wzdłuż całego kanału były ścieżki dla flisaków. Teraz są one dobrze utrzymane tylko na 7 km na odcinku z pochylniami. W innych miejscach zarosły, to wielka szkoda\" - powiedział Dylewski.\n\n\n\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nTratwa jest budowana na bindudze Glimy w nadleśnictwie Miłomłyn. Ponad 60 metrów sześciennych sosny taborskiej, czyli takiej, jaką najczęściej spławiano kanałem elbląskim, kupił tartak Jagodno z Elbląga. Po zakończeniu flisu drewno trafi właśnie do tego tartaku. \"Taką ilość drewna w obecnych warunkach przewożą dwa tiry. To bardzo wiele. Mamy nadzieję, że flisacy podołają, że wszystko się uda tak, jak zaplanowano\" - powiedział właściciel Tartaku Jagodno Ryszard Zagalski.\n\n\n\nZgodnie z tradycją i wymaganiami technicznymi tratwa będzie miała 2,5 metra szerokości - tak szerokie są wózki na pochylniach kanału elbląskiego, przez które przepłynie flis. Bale będą jednak krótsze, niż w XIX wieku, bo będą miały 14 m., zaś historycznie miały 25 metrów długości. Ten parametr zmodyfikowano, ponieważ flisacy nie dostali zgody, by wodą wpłynąć do tartaku. Dlatego w Elblągu tratwy zostaną załadowane na ciężarówki i przewiezione do tartaku.\n\n\n\nSam flis rozpocznie się w poniedziałek i potrwa do soboty 25 czerwca. Zakończy się w Elblągu. Po drodze w wielu miejscach odpoczynku flisaków będą się odbywały festyny, na których zabawa będzie połączona z propagowaniem wiedzy o kanale elbląskim i flisactwie.\n\n\n\nKanał elbląski zaczął być budowany w 1844 roku po to, by spławiać przede wszystkim sosnę taborską przez Elbląg do portów morskich. Sosna taborska charakteryzuje się tym, że prawie w ogóle nie ma sęków i jest bardzo prosta, strzelista. Jej grubość na całej wysokości jest niemal identyczna (pnie, z których jest budowana tratwa na flis mają średnicę 50 cm na dole pnia i 45 cm na górze). Z tego powodu przez wieki sosna taborska była wykorzystywana na całym świecie m.in. do budowy masztów na statkach oraz do stawiania konstrukcji dachowych. Tym rodzajem sosny zachwycił się m.in. cesarz Napoleon Bonaparte, który swoim podwładnym nakazał zebranie szyszek z tej sosny i jej uprawę we Francji. Inne warunki klimatyczne sprawiły jednak, że sosna taborska we Francji nie jest tak okazała jak ta, która rośnie w lasach okolic Starych Jabłonek i Miłomłyna.\n\n\n\nSam kanał elbląski do dziś jest cudem techniki, jako wyjątkowy obiekt uzyskał tytuł pomnika historii. Jego niezwykłość polega na tym, że budowniczy Jakob Steenke musiał pokonać różnicę 99,5 m wysokości jaka dzieli jezioro Jeziorak leżące przy Iławie, z jeziorem Druzno koło Elbląga, które leży na poziomie morza. Pierwotnie Steenke planował zbudowanie kilkudziesięciu śluz ale po odbyciu wizyt studyjnych w USA i Anglii wymyślił system pięciu pochylni, w których statki pokonują wzniesienia po torach - najpierw wpływają na wózek zamontowany na szynach, a następnie koła zasilane wodą wciągają statki na wzniesienia i ze wzniesień je zwożą. Pochylnie: Buczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie i Całuny pracują do dziś i są wielką atrakcją turystyczną.\n\n\n\n\"My będziemy pokonywać pochylnie tak, jak robiono to w XIX wieku - flisacy będę ręcznie wciągać wózki, a na pomiędzy dolnym stanowiskiem pochylni Oleśnica, a górnym pochylni Jelenie tratwa będzie holowana przez konie\" - zapowiedział Dylewski.\n\n\n\nNa trasie spływu flisacy zaprezentują wszystkie techniki przemieszczania tratwy: będzie ciągnięta za holownikiem, +na pych+ 5 metrowymi tyczkami, np. na odcinku 11 kilometrowym Miłomłyn – Jeziorak w taki sposób flisacy pokonają aż 25 km; zostanie też zaprezentowana wyciągarka ręczna na bazie kołowrotu; będzie też burłaczenie przez ludzi i holowanie końmi.\n\n\n\n\"Kiedyś wzdłuż całego kanału były ścieżki dla flisaków. Teraz są one dobrze utrzymane tylko na 7 km na odcinku z pochylniami. W innych miejscach zarosły, to wielka szkoda\" - powiedział Dylewski.\n\n\n\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nFlis kanałem elbląskim organizuje Stowarzyszenia Miłośników Kanału Elbląskiego Navicula. Ściągnięci z południa Polski flisacy rozpoczęli budowę tratwy z bali sosny taborskiej. \"U nas nie ma flisaków, dlatego tratwę budują fachowcy, którzy się tym na co dzień zajmują. Tratwa będzie budowana tak, jak w XIX wieku\" - powiedział prezes Naviculi Sławomir Dylewski.\n\n\n\nTratwa jest budowana na bindudze Glimy w nadleśnictwie Miłomłyn. Ponad 60 metrów sześciennych sosny taborskiej, czyli takiej, jaką najczęściej spławiano kanałem elbląskim, kupił tartak Jagodno z Elbląga. Po zakończeniu flisu drewno trafi właśnie do tego tartaku. \"Taką ilość drewna w obecnych warunkach przewożą dwa tiry. To bardzo wiele. Mamy nadzieję, że flisacy podołają, że wszystko się uda tak, jak zaplanowano\" - powiedział właściciel Tartaku Jagodno Ryszard Zagalski.\n\n\n\nZgodnie z tradycją i wymaganiami technicznymi tratwa będzie miała 2,5 metra szerokości - tak szerokie są wózki na pochylniach kanału elbląskiego, przez które przepłynie flis. Bale będą jednak krótsze, niż w XIX wieku, bo będą miały 14 m., zaś historycznie miały 25 metrów długości. Ten parametr zmodyfikowano, ponieważ flisacy nie dostali zgody, by wodą wpłynąć do tartaku. Dlatego w Elblągu tratwy zostaną załadowane na ciężarówki i przewiezione do tartaku.\n\n\n\nSam flis rozpocznie się w poniedziałek i potrwa do soboty 25 czerwca. Zakończy się w Elblągu. Po drodze w wielu miejscach odpoczynku flisaków będą się odbywały festyny, na których zabawa będzie połączona z propagowaniem wiedzy o kanale elbląskim i flisactwie.\n\n\n\nKanał elbląski zaczął być budowany w 1844 roku po to, by spławiać przede wszystkim sosnę taborską przez Elbląg do portów morskich. Sosna taborska charakteryzuje się tym, że prawie w ogóle nie ma sęków i jest bardzo prosta, strzelista. Jej grubość na całej wysokości jest niemal identyczna (pnie, z których jest budowana tratwa na flis mają średnicę 50 cm na dole pnia i 45 cm na górze). Z tego powodu przez wieki sosna taborska była wykorzystywana na całym świecie m.in. do budowy masztów na statkach oraz do stawiania konstrukcji dachowych. Tym rodzajem sosny zachwycił się m.in. cesarz Napoleon Bonaparte, który swoim podwładnym nakazał zebranie szyszek z tej sosny i jej uprawę we Francji. Inne warunki klimatyczne sprawiły jednak, że sosna taborska we Francji nie jest tak okazała jak ta, która rośnie w lasach okolic Starych Jabłonek i Miłomłyna.\n\n\n\nSam kanał elbląski do dziś jest cudem techniki, jako wyjątkowy obiekt uzyskał tytuł pomnika historii. Jego niezwykłość polega na tym, że budowniczy Jakob Steenke musiał pokonać różnicę 99,5 m wysokości jaka dzieli jezioro Jeziorak leżące przy Iławie, z jeziorem Druzno koło Elbląga, które leży na poziomie morza. Pierwotnie Steenke planował zbudowanie kilkudziesięciu śluz ale po odbyciu wizyt studyjnych w USA i Anglii wymyślił system pięciu pochylni, w których statki pokonują wzniesienia po torach - najpierw wpływają na wózek zamontowany na szynach, a następnie koła zasilane wodą wciągają statki na wzniesienia i ze wzniesień je zwożą. Pochylnie: Buczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie i Całuny pracują do dziś i są wielką atrakcją turystyczną.\n\n\n\n\"My będziemy pokonywać pochylnie tak, jak robiono to w XIX wieku - flisacy będę ręcznie wciągać wózki, a na pomiędzy dolnym stanowiskiem pochylni Oleśnica, a górnym pochylni Jelenie tratwa będzie holowana przez konie\" - zapowiedział Dylewski.\n\n\n\nNa trasie spływu flisacy zaprezentują wszystkie techniki przemieszczania tratwy: będzie ciągnięta za holownikiem, +na pych+ 5 metrowymi tyczkami, np. na odcinku 11 kilometrowym Miłomłyn – Jeziorak w taki sposób flisacy pokonają aż 25 km; zostanie też zaprezentowana wyciągarka ręczna na bazie kołowrotu; będzie też burłaczenie przez ludzi i holowanie końmi.\n\n\n\n\"Kiedyś wzdłuż całego kanału były ścieżki dla flisaków. Teraz są one dobrze utrzymane tylko na 7 km na odcinku z pochylniami. W innych miejscach zarosły, to wielka szkoda\" - powiedział Dylewski.\n\n\n\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nGrupa miłośników kanału elbląskiego rozpoczęła budowę tratwy z sosny taborskiej, by w ten sposób spławić drewno do tartaku w Elblągu. Tratwa będzie spławiana kanałem elbląskim tak, jak pod koniec XIX w. Będzie to pierwszy fils z wykorzystaniem tej drogi wodnej od ponad 50 lat.\n\n\n\nFlis kanałem elbląskim organizuje Stowarzyszenia Miłośników Kanału Elbląskiego Navicula. Ściągnięci z południa Polski flisacy rozpoczęli budowę tratwy z bali sosny taborskiej. \"U nas nie ma flisaków, dlatego tratwę budują fachowcy, którzy się tym na co dzień zajmują. Tratwa będzie budowana tak, jak w XIX wieku\" - powiedział prezes Naviculi Sławomir Dylewski.\n\n\n\nTratwa jest budowana na bindudze Glimy w nadleśnictwie Miłomłyn. Ponad 60 metrów sześciennych sosny taborskiej, czyli takiej, jaką najczęściej spławiano kanałem elbląskim, kupił tartak Jagodno z Elbląga. Po zakończeniu flisu drewno trafi właśnie do tego tartaku. \"Taką ilość drewna w obecnych warunkach przewożą dwa tiry. To bardzo wiele. Mamy nadzieję, że flisacy podołają, że wszystko się uda tak, jak zaplanowano\" - powiedział właściciel Tartaku Jagodno Ryszard Zagalski.\n\n\n\nZgodnie z tradycją i wymaganiami technicznymi tratwa będzie miała 2,5 metra szerokości - tak szerokie są wózki na pochylniach kanału elbląskiego, przez które przepłynie flis. Bale będą jednak krótsze, niż w XIX wieku, bo będą miały 14 m., zaś historycznie miały 25 metrów długości. Ten parametr zmodyfikowano, ponieważ flisacy nie dostali zgody, by wodą wpłynąć do tartaku. Dlatego w Elblągu tratwy zostaną załadowane na ciężarówki i przewiezione do tartaku.\n\n\n\nSam flis rozpocznie się w poniedziałek i potrwa do soboty 25 czerwca. Zakończy się w Elblągu. Po drodze w wielu miejscach odpoczynku flisaków będą się odbywały festyny, na których zabawa będzie połączona z propagowaniem wiedzy o kanale elbląskim i flisactwie.\n\n\n\nKanał elbląski zaczął być budowany w 1844 roku po to, by spławiać przede wszystkim sosnę taborską przez Elbląg do portów morskich. Sosna taborska charakteryzuje się tym, że prawie w ogóle nie ma sęków i jest bardzo prosta, strzelista. Jej grubość na całej wysokości jest niemal identyczna (pnie, z których jest budowana tratwa na flis mają średnicę 50 cm na dole pnia i 45 cm na górze). Z tego powodu przez wieki sosna taborska była wykorzystywana na całym świecie m.in. do budowy masztów na statkach oraz do stawiania konstrukcji dachowych. Tym rodzajem sosny zachwycił się m.in. cesarz Napoleon Bonaparte, który swoim podwładnym nakazał zebranie szyszek z tej sosny i jej uprawę we Francji. Inne warunki klimatyczne sprawiły jednak, że sosna taborska we Francji nie jest tak okazała jak ta, która rośnie w lasach okolic Starych Jabłonek i Miłomłyna.\n\n\n\nSam kanał elbląski do dziś jest cudem techniki, jako wyjątkowy obiekt uzyskał tytuł pomnika historii. Jego niezwykłość polega na tym, że budowniczy Jakob Steenke musiał pokonać różnicę 99,5 m wysokości jaka dzieli jezioro Jeziorak leżące przy Iławie, z jeziorem Druzno koło Elbląga, które leży na poziomie morza. Pierwotnie Steenke planował zbudowanie kilkudziesięciu śluz ale po odbyciu wizyt studyjnych w USA i Anglii wymyślił system pięciu pochylni, w których statki pokonują wzniesienia po torach - najpierw wpływają na wózek zamontowany na szynach, a następnie koła zasilane wodą wciągają statki na wzniesienia i ze wzniesień je zwożą. Pochylnie: Buczyniec, Kąty, Oleśnica, Jelenie i Całuny pracują do dziś i są wielką atrakcją turystyczną.\n\n\n\n\"My będziemy pokonywać pochylnie tak, jak robiono to w XIX wieku - flisacy będę ręcznie wciągać wózki, a na pomiędzy dolnym stanowiskiem pochylni Oleśnica, a górnym pochylni Jelenie tratwa będzie holowana przez konie\" - zapowiedział Dylewski.\n\n\n\nNa trasie spływu flisacy zaprezentują wszystkie techniki przemieszczania tratwy: będzie ciągnięta za holownikiem, +na pych+ 5 metrowymi tyczkami, np. na odcinku 11 kilometrowym Miłomłyn – Jeziorak w taki sposób flisacy pokonają aż 25 km; zostanie też zaprezentowana wyciągarka ręczna na bazie kołowrotu; będzie też burłaczenie przez ludzi i holowanie końmi.\n\n\n\n\"Kiedyś wzdłuż całego kanału były ścieżki dla flisaków. Teraz są one dobrze utrzymane tylko na 7 km na odcinku z pochylniami. W innych miejscach zarosły, to wielka szkoda\" - powiedział Dylewski.\n\n\n\nNa stronie internetowej flis-kanalem-elblaskim.eu podane są dokładne miejsca i godziny, w których będzie się odbywał flis.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":145458,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Flis kanałem elbląskim – rozpoczęto się budowanie tratwy

ElblągFlis kanałem elbląskim - rozpoczęto się budowanie tratwy

Stowarzyszenie Miłośników Kanału Elbląskiego Navicula wraz z grupą flisaków rozpoczęli budowę tratwy z sosny taborskiej w celu przepłynięcia nią kanałami elbląskimi. Tratwa, która będzie pierwszym flisem od ponad pół wieku, zostanie spławiona tak samo jak w XIX wieku.

reklama

Tratwa jest budowana przez fachowców z ponad 60 metrów sześciennych sosny taborskiej, zakupionej przez elbląski tartak Jagodno. Po zakończeniu rekonstrukcji flisu drewno zostanie przetransportowane właśnie do tego tartaku.

Zgodnie z wymaganiami technicznymi flis będzie miał 2,5 metra szerokości, tak samo jak wózki na pochylniach kanału elbląskiego, a bale będą skrócone do 14 metrów. Tradycja rekonstrukcji pozwala umieścić flis na ciężarówkach i przetransportować do tartaku, ponieważ flisacy nie uzyskali zgody na wpłynięcie do tartaku wodą.

reklama

Flis zostanie spuszczony na Kanał Elbląski w poniedziałek i dojedzie do punktu końcowego w Elblągu w sobotę 25 czerwca. W czasie rekonstrukcji flisaków czeka wiele przystanków, w trakcie których zebrani będą mogli cieszyć się zabawą związaną z propagowaniem wiedzy o kanale elbląskim i flisactwie.

Kanał Elbląski został zbudowany w 1844 roku, aby spławiać głównie sosnę taborską z lasów w okolicach Starych Jabłonek i Miłomłyna do portów morskich w Elblągu. Kanał elbląski do dziś jest cudem techniki, uzyskując tym samym tytuł pomnika historii.

Na trasie spływu flisacy zaprezentują wszystkie techniki przemieszczania tratwy, włączając ciągnięcie za holownikiem, +na pych+ 5 metrowymi tyczkami, wyciągarkę ręczną na bazie kołowrotu, burłaczenie przez ludzi i holowanie końmi.

źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
2 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Jak worki foliowe usprawniają pakowanie w e-commerce?

Każde opóźnienie podczas pakowania zwiększa koszty i ryzyko błędów.

Czy prywatne przedszkole to dobra inwestycja w rozwój dziecka?

Różnice między przedszkolem prywatnym a publicznym.

Wnętrze, do którego chce się wracać. Jak urządzić przytulne mieszkanie?

W dzisiejszym zabieganym świecie coraz bardziej cenimy wnętrza „z duszą”.

Zastosowanie folii pryzmowej

Co to jest folia do pryzm?

Giełda kolekcjonerska w Olsztynie. Sprawdź, czy twoje pamiątki mają wartość

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska odbędzie się w niedzielę 22 lutego w godzinach 9:00–13:00.

Żabson po raz pierwszy wystąpi na Kortowiadzie!

Wyjątkowa postać na polskiej scenie rapowej.

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska już 22 lutego

Spotkanie kolekcjonerów i pasjonatów historii.

W Olsztynie otwiera się nowe miejsce rozrywki. Pierwsze tego typu miejsce w Polsce

Nowa rozrywka w Olsztynie na starówce zaskakuje formułą.

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.
reklama
reklama