8 C
Olsztyn
środa, 28 września, 2022
reklama

Co się stało z małą Amelią, która śpiewała w schronie? Są nowe informacje

WiadomościCo się stało z małą Amelią, która śpiewała w schronie? Są nowe...
Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

7-letnia Amelia, która śpiewała „Mam tę moc” w schronie w Kijowie, jest już bezpieczna. Aktualnie przebywa w Polsce razem ze swoją babcią i bratem.

reklama

Nagranie uroczej dziewczynki, śpiewającej w kijowskim schronie hit z disneyowskiej „Krainy Lodu”, obiegło cały świat. Media w Europie, Ameryce, Azji pokazywały uśmiechającą się nieśmiało blondyneczkę, która skradła swoim anielskim głosem serca i stała się symbolem wojny w Ukrainie. Usłyszały ją nawet Idina Menzel, wykonującą przebój w oryginale („Let it go”) i jego kompozytorka, Kristen Anderson-Lopez.

Spełnione marzenie

reklama

Amelka marzyła o występach przed dużą publicznością. Dzięki mediom udało jej się tego dokonać – nagranie obejrzały miliony ludzi na całym świecie.

Śpiew Amelki porusza serca.

reklama

Nawet zapowiadająca jej występ dziennikarka TVN24, Anna Seremak, nie mogła powstrzymać drżenia głosu.

Polscy i ukraińscy prawnicy razem pomogą uchodźcom wojennym

To samo działo się w kijowskiej piwnicy – choć Amelka obawiała się, że jest tam zbyt głośno, po chwili rozmowy ucichły i wiele osób nie było w stanie powstrzymać łez.

Nagranie zamieściła w sieci, za zgodą mamy dziewczynki, Marta Smekhova, pisząc, że jej śpiew nikogo nie pozostawił obojętnym. Zwróciła się też do Rosjan: „Spójrzcie, Rosjanie, z kim jesteście w stanie wojny.”. Mówiła o odebranym dzieciństwie, ale i promieniującym świetle, zapalającym się jeszcze jaśniej w ciemnej piwnicy.

Szczęśliwe zakończenie

Dobre wiadomości ma brytyjski „Daily Mail”. Amelia Anisovych wraz z 15-letnim bratem i rodzicami spędziła w tymczasowym schronie sześć dni, mierząc się z brakiem wody i jedzenia. Po dwóch dniach razem z bratem dotarła do Polski, gdzie czekała na nią przybyła wcześniej babcia. Rodzice, niestety, zostali w schronie.

W ośrodkach jest 3,7 tys. uchodźców z Ukrainy, niewielu się usamodzielnia

Mama dziewczynki, 39-letnia Lilia Anisovych, w rozmowie z tabloidem „The Sun” przyznała, że zawsze wiedziała, że jej córka ma talent, ale powód, dla którego dowiedział się o tym cały świat, jest tragiczny. I choć ciężko było jej się żegnać z dziećmi, wie, że teraz są bezpieczne, a to jest dla niej najważniejsze.

Amelce pozostaje życzyć powodzenia i możliwości rozwijania kariery w spokoju i w obecności całej rodziny.

reklama
reklama
reklama
reklama
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama