\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":137426,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd uznał Henryka L. za winnego tego, że przygotowując dokumentację związaną z wycinką drzew, nie wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie o wydanie zezwolenia na zbiór objętych ochroną gatunkową porostów rosnących na tych drzewach. W rezultacie spowodowało to zniszczenie tych cennych przyrodniczo porostów, których siedliskiem były wycięte stare dęby. Tym samym Sąd przyjął, że Henryk L. popełnił wykroczenie, za co skazał go na karę 5 tys. zł grzywny. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":137426,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWydając we wtorek wyrok Sąd Rejonowy w Mrągowie zmienił zarówno opis czynu zarzucanego Henrykowi L., jak i jego kwalifikację prawną.\n\n\n\nSąd uznał Henryka L. za winnego tego, że przygotowując dokumentację związaną z wycinką drzew, nie wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie o wydanie zezwolenia na zbiór objętych ochroną gatunkową porostów rosnących na tych drzewach. W rezultacie spowodowało to zniszczenie tych cennych przyrodniczo porostów, których siedliskiem były wycięte stare dęby. Tym samym Sąd przyjął, że Henryk L. popełnił wykroczenie, za co skazał go na karę 5 tys. zł grzywny. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":137426,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nProces w tej sprawie rozpoczął się w czerwcu ub. roku. Oskarżony w pierwszym dniu procesu nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.\n\n\n\nWydając we wtorek wyrok Sąd Rejonowy w Mrągowie zmienił zarówno opis czynu zarzucanego Henrykowi L., jak i jego kwalifikację prawną.\n\n\n\nSąd uznał Henryka L. za winnego tego, że przygotowując dokumentację związaną z wycinką drzew, nie wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie o wydanie zezwolenia na zbiór objętych ochroną gatunkową porostów rosnących na tych drzewach. W rezultacie spowodowało to zniszczenie tych cennych przyrodniczo porostów, których siedliskiem były wycięte stare dęby. Tym samym Sąd przyjął, że Henryk L. popełnił wykroczenie, za co skazał go na karę 5 tys. zł grzywny. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":137426,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług ustaleń prokuratora, Henryk L. spowodował nieumyślnie zniszczenie w świecie roślinnym w znacznych rozmiarach wycinając 24 dęby. Każde z wyciętych drzew liczyło co najmniej 180 lat. Rosły na nich porosty należące do gatunków wyjątkowo cennych przyrodniczo, podlegających ścisłej ochronie gatunkowej.\n\n\n\nProces w tej sprawie rozpoczął się w czerwcu ub. roku. Oskarżony w pierwszym dniu procesu nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.\n\n\n\nWydając we wtorek wyrok Sąd Rejonowy w Mrągowie zmienił zarówno opis czynu zarzucanego Henrykowi L., jak i jego kwalifikację prawną.\n\n\n\nSąd uznał Henryka L. za winnego tego, że przygotowując dokumentację związaną z wycinką drzew, nie wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie o wydanie zezwolenia na zbiór objętych ochroną gatunkową porostów rosnących na tych drzewach. W rezultacie spowodowało to zniszczenie tych cennych przyrodniczo porostów, których siedliskiem były wycięte stare dęby. Tym samym Sąd przyjął, że Henryk L. popełnił wykroczenie, za co skazał go na karę 5 tys. zł grzywny. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":137426,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nHenryk L. został oskarżony o to, że przygotowując rok wcześniej w imieniu lokalnej spółki rolniczej, wniosek do Urzędu Gminy Mrągowo o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew w miejscowości Boże, rosnących na działkach należących do tej spółki, podał nieprawidłową numerację działek, na których znajdowały się drzewa wymagające wycięcia. Spowodowało to umorzenie postępowania administracyjnego dotyczącego wydania zezwolenia na usunięcie drzew i rozpoczęcie wycinki.\n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, Henryk L. spowodował nieumyślnie zniszczenie w świecie roślinnym w znacznych rozmiarach wycinając 24 dęby. Każde z wyciętych drzew liczyło co najmniej 180 lat. Rosły na nich porosty należące do gatunków wyjątkowo cennych przyrodniczo, podlegających ścisłej ochronie gatunkowej.\n\n\n\nProces w tej sprawie rozpoczął się w czerwcu ub. roku. Oskarżony w pierwszym dniu procesu nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.\n\n\n\nWydając we wtorek wyrok Sąd Rejonowy w Mrągowie zmienił zarówno opis czynu zarzucanego Henrykowi L., jak i jego kwalifikację prawną.\n\n\n\nSąd uznał Henryka L. za winnego tego, że przygotowując dokumentację związaną z wycinką drzew, nie wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie o wydanie zezwolenia na zbiór objętych ochroną gatunkową porostów rosnących na tych drzewach. W rezultacie spowodowało to zniszczenie tych cennych przyrodniczo porostów, których siedliskiem były wycięte stare dęby. Tym samym Sąd przyjął, że Henryk L. popełnił wykroczenie, za co skazał go na karę 5 tys. zł grzywny. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":137426,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa karę 5 tys. zł grzywny skazał we wtorek sąd rejonowy w Mrągowie (warmińsko-mazurskie) mężczyznę, który wyciął liczące co najmniej 180 lat dęby z cennymi przyrodniczo i podlegającymi ochronie gatunkowej porostami. Wyrok nie jest prawomocny.\n\n\n\nHenryk L. został oskarżony o to, że przygotowując rok wcześniej w imieniu lokalnej spółki rolniczej, wniosek do Urzędu Gminy Mrągowo o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew w miejscowości Boże, rosnących na działkach należących do tej spółki, podał nieprawidłową numerację działek, na których znajdowały się drzewa wymagające wycięcia. Spowodowało to umorzenie postępowania administracyjnego dotyczącego wydania zezwolenia na usunięcie drzew i rozpoczęcie wycinki.\n\n\n\nWedług ustaleń prokuratora, Henryk L. spowodował nieumyślnie zniszczenie w świecie roślinnym w znacznych rozmiarach wycinając 24 dęby. Każde z wyciętych drzew liczyło co najmniej 180 lat. Rosły na nich porosty należące do gatunków wyjątkowo cennych przyrodniczo, podlegających ścisłej ochronie gatunkowej.\n\n\n\nProces w tej sprawie rozpoczął się w czerwcu ub. roku. Oskarżony w pierwszym dniu procesu nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.\n\n\n\nWydając we wtorek wyrok Sąd Rejonowy w Mrągowie zmienił zarówno opis czynu zarzucanego Henrykowi L., jak i jego kwalifikację prawną.\n\n\n\nSąd uznał Henryka L. za winnego tego, że przygotowując dokumentację związaną z wycinką drzew, nie wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Olsztynie o wydanie zezwolenia na zbiór objętych ochroną gatunkową porostów rosnących na tych drzewach. W rezultacie spowodowało to zniszczenie tych cennych przyrodniczo porostów, których siedliskiem były wycięte stare dęby. Tym samym Sąd przyjął, że Henryk L. popełnił wykroczenie, za co skazał go na karę 5 tys. zł grzywny. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny. \n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":1,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":137426,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Sąd Rejonowy w Mrągowie skazał we wtorek mężczyznę na karę 5 tys. zł grzywny za wycięcie co najmniej 180-letnich dębów z cennymi przyrodniczo porostami podlegającymi ochronie gatunkowej. Wyrok w tej sprawie nie jest prawomocny.
reklama
Henryk L. został oskarżony o to, że wnioskując o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew, podał nieprawidłową numerację działek, na których znajdowały się drzewa wymagające wycięcia. To spowodowało umorzenie postępowania administracyjnego. Z uwagi na to, że nie wystąpił do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie zezwolenia na zbiór objętych ochroną gatunkową porostów rosnących na tych drzewach, nieumyślnie doprowadził do zniszczenia cennych przyrodniczo porostów.
Sąd zmienił zarówno opis czynu, jak i kwalifikacje prawną. Sąd uznał oskarżonego za winnego popełnienia wykroczenia i przyjął, że spowodował zniszczenie cennych przyrodniczo porostów, których siedliskiem były wycięte stare dęby.
reklama
Proces w tej sprawie rozpoczął się w czerwcu ub. roku. Henryk L. nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.