\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. \"Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2\" – wskazano w uzasadnieniu.\n\n\n\nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nZapowiedział, że nie poprze projektu PiS w obecnym kształcie. Dodał, że pozostała część posłów z koła Polski 2050 także z dezaprobatą podchodzi do proponowanych w projekcie regulacji. \"Ta ustawa zmierza w bardzo złym kierunku. Apeluję do sumień posłów z PiS-u, lekarzy i pielęgniarek, którzy mają podobne refleksje do moich, aby mocno zastanowili się przed głosowaniem nad tym projektem, ponieważ używa się ich jako narzędzia do tego, aby poparli projekt, który wyrządzi więcej zła, niż pożytku\" - oświadczył Maksymowicz.\n\n\n\nW myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. \"Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2\" – wskazano w uzasadnieniu.\n\n\n\nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Ustawa posła Czesława Hoca była felerna, mało efektywna i procedowana za późno, jednak byłem gotów za nią zagłosować, co zresztą zrobiłem na etapie prac nad tym projektem w komisji. Jednak projekt, który teraz widzimy, nie daje już w ogóle żadnych podstaw do tego, by wynikło z niego coś pożytecznego\" - podkreślił profesor.\n\n\n\nZapowiedział, że nie poprze projektu PiS w obecnym kształcie. Dodał, że pozostała część posłów z koła Polski 2050 także z dezaprobatą podchodzi do proponowanych w projekcie regulacji. \"Ta ustawa zmierza w bardzo złym kierunku. Apeluję do sumień posłów z PiS-u, lekarzy i pielęgniarek, którzy mają podobne refleksje do moich, aby mocno zastanowili się przed głosowaniem nad tym projektem, ponieważ używa się ich jako narzędzia do tego, aby poparli projekt, który wyrządzi więcej zła, niż pożytku\" - oświadczył Maksymowicz.\n\n\n\nW myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. \"Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2\" – wskazano w uzasadnieniu.\n\n\n\nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWyraził ubolewanie, że rządzący w Polsce obrali odmienny kierunek działań. \"Proponowanie Polakom, by zwracali się ze skargą do wojewody, że ich kolega z pracy nie zastosował się do zasad i w związku z tym mogą wymagać od niego odszkodowania, jest zupełnie nie do zaakceptowania\" - ocenił. \"Natomiast zapis grożący lekarzom, że źle działają, ponieważ odmawiają wyjazdu do zakażonego pacjenta mając w tym czasie pod opieka innych pacjentów, to już w ogóle zupełny horror\" - dodał poseł. Jego zdaniem jest to „policzek dla lekarzy\", ponieważ wskazuje się na nich, jako na winnych zaistniałej sytuacji. \"To tylko podzieli nas jako społeczeństwo\" - oświadczył\n\n\n\n\"Ustawa posła Czesława Hoca była felerna, mało efektywna i procedowana za późno, jednak byłem gotów za nią zagłosować, co zresztą zrobiłem na etapie prac nad tym projektem w komisji. Jednak projekt, który teraz widzimy, nie daje już w ogóle żadnych podstaw do tego, by wynikło z niego coś pożytecznego\" - podkreślił profesor.\n\n\n\nZapowiedział, że nie poprze projektu PiS w obecnym kształcie. Dodał, że pozostała część posłów z koła Polski 2050 także z dezaprobatą podchodzi do proponowanych w projekcie regulacji. \"Ta ustawa zmierza w bardzo złym kierunku. Apeluję do sumień posłów z PiS-u, lekarzy i pielęgniarek, którzy mają podobne refleksje do moich, aby mocno zastanowili się przed głosowaniem nad tym projektem, ponieważ używa się ich jako narzędzia do tego, aby poparli projekt, który wyrządzi więcej zła, niż pożytku\" - oświadczył Maksymowicz.\n\n\n\nW myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. \"Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2\" – wskazano w uzasadnieniu.\n\n\n\nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJak zauważył, w projekcie PiS brakuje zarówno rządowej odpowiedzialności za sytuację epidemiczną w kraju, jak i obowiązku egzekwowania panujących w epidemii zasad. \"A więc tego, co możemy dostrzec po przekroczeniu granicy z krajami Europy Zachodniej. Tam ludzie już wiedzą, że nie mogą wejść do żadnych miejsc w przestrzeni publicznej, jeśli nie przedstawią paszportu covidowego lub świeżo wykonanego testu\" – zaznaczył Maksymowicz.\n\n\n\nWyraził ubolewanie, że rządzący w Polsce obrali odmienny kierunek działań. \"Proponowanie Polakom, by zwracali się ze skargą do wojewody, że ich kolega z pracy nie zastosował się do zasad i w związku z tym mogą wymagać od niego odszkodowania, jest zupełnie nie do zaakceptowania\" - ocenił. \"Natomiast zapis grożący lekarzom, że źle działają, ponieważ odmawiają wyjazdu do zakażonego pacjenta mając w tym czasie pod opieka innych pacjentów, to już w ogóle zupełny horror\" - dodał poseł. Jego zdaniem jest to „policzek dla lekarzy\", ponieważ wskazuje się na nich, jako na winnych zaistniałej sytuacji. \"To tylko podzieli nas jako społeczeństwo\" - oświadczył\n\n\n\n\"Ustawa posła Czesława Hoca była felerna, mało efektywna i procedowana za późno, jednak byłem gotów za nią zagłosować, co zresztą zrobiłem na etapie prac nad tym projektem w komisji. Jednak projekt, który teraz widzimy, nie daje już w ogóle żadnych podstaw do tego, by wynikło z niego coś pożytecznego\" - podkreślił profesor.\n\n\n\nZapowiedział, że nie poprze projektu PiS w obecnym kształcie. Dodał, że pozostała część posłów z koła Polski 2050 także z dezaprobatą podchodzi do proponowanych w projekcie regulacji. \"Ta ustawa zmierza w bardzo złym kierunku. Apeluję do sumień posłów z PiS-u, lekarzy i pielęgniarek, którzy mają podobne refleksje do moich, aby mocno zastanowili się przed głosowaniem nad tym projektem, ponieważ używa się ich jako narzędzia do tego, aby poparli projekt, który wyrządzi więcej zła, niż pożytku\" - oświadczył Maksymowicz.\n\n\n\nW myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. \"Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2\" – wskazano w uzasadnieniu.\n\n\n\nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWedług niego, proponowane w projekcie regulacje niczego nie rozwiążą i w niczym nie pomogą - ani służbie zdrowia, ani obywatelom. \"Postawią jedynie problem na głowie, stworzą dodatkowe kłopoty organizacyjne, ponieważ przerzucą odpowiedzialność na pracodawców i lekarzy\" - wskazał. „Tą ustawą uniknięto odpowiedzialności państwowej za wprowadzanie niezbędnych wymogów\" - podkreślił poseł.\n\n\n\nJak zauważył, w projekcie PiS brakuje zarówno rządowej odpowiedzialności za sytuację epidemiczną w kraju, jak i obowiązku egzekwowania panujących w epidemii zasad. \"A więc tego, co możemy dostrzec po przekroczeniu granicy z krajami Europy Zachodniej. Tam ludzie już wiedzą, że nie mogą wejść do żadnych miejsc w przestrzeni publicznej, jeśli nie przedstawią paszportu covidowego lub świeżo wykonanego testu\" – zaznaczył Maksymowicz.\n\n\n\nWyraził ubolewanie, że rządzący w Polsce obrali odmienny kierunek działań. \"Proponowanie Polakom, by zwracali się ze skargą do wojewody, że ich kolega z pracy nie zastosował się do zasad i w związku z tym mogą wymagać od niego odszkodowania, jest zupełnie nie do zaakceptowania\" - ocenił. \"Natomiast zapis grożący lekarzom, że źle działają, ponieważ odmawiają wyjazdu do zakażonego pacjenta mając w tym czasie pod opieka innych pacjentów, to już w ogóle zupełny horror\" - dodał poseł. Jego zdaniem jest to „policzek dla lekarzy\", ponieważ wskazuje się na nich, jako na winnych zaistniałej sytuacji. \"To tylko podzieli nas jako społeczeństwo\" - oświadczył\n\n\n\n\"Ustawa posła Czesława Hoca była felerna, mało efektywna i procedowana za późno, jednak byłem gotów za nią zagłosować, co zresztą zrobiłem na etapie prac nad tym projektem w komisji. Jednak projekt, który teraz widzimy, nie daje już w ogóle żadnych podstaw do tego, by wynikło z niego coś pożytecznego\" - podkreślił profesor.\n\n\n\nZapowiedział, że nie poprze projektu PiS w obecnym kształcie. Dodał, że pozostała część posłów z koła Polski 2050 także z dezaprobatą podchodzi do proponowanych w projekcie regulacji. \"Ta ustawa zmierza w bardzo złym kierunku. Apeluję do sumień posłów z PiS-u, lekarzy i pielęgniarek, którzy mają podobne refleksje do moich, aby mocno zastanowili się przed głosowaniem nad tym projektem, ponieważ używa się ich jako narzędzia do tego, aby poparli projekt, który wyrządzi więcej zła, niż pożytku\" - oświadczył Maksymowicz.\n\n\n\nW myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. \"Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2\" – wskazano w uzasadnieniu.\n\n\n\nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPrzypominał, że w pierwszej fazie pandemii, ludzie - w obawie przed zakażeniem - skazywali na ostracyzm na przykład lekarzy. \"Tu będzie bardzo podobnie, każdy będzie chciał znaleźć winnego\" - ocenił profesor.\n\n\n\nWedług niego, proponowane w projekcie regulacje niczego nie rozwiążą i w niczym nie pomogą - ani służbie zdrowia, ani obywatelom. \"Postawią jedynie problem na głowie, stworzą dodatkowe kłopoty organizacyjne, ponieważ przerzucą odpowiedzialność na pracodawców i lekarzy\" - wskazał. „Tą ustawą uniknięto odpowiedzialności państwowej za wprowadzanie niezbędnych wymogów\" - podkreślił poseł.\n\n\n\nJak zauważył, w projekcie PiS brakuje zarówno rządowej odpowiedzialności za sytuację epidemiczną w kraju, jak i obowiązku egzekwowania panujących w epidemii zasad. \"A więc tego, co możemy dostrzec po przekroczeniu granicy z krajami Europy Zachodniej. Tam ludzie już wiedzą, że nie mogą wejść do żadnych miejsc w przestrzeni publicznej, jeśli nie przedstawią paszportu covidowego lub świeżo wykonanego testu\" – zaznaczył Maksymowicz.\n\n\n\nWyraził ubolewanie, że rządzący w Polsce obrali odmienny kierunek działań. \"Proponowanie Polakom, by zwracali się ze skargą do wojewody, że ich kolega z pracy nie zastosował się do zasad i w związku z tym mogą wymagać od niego odszkodowania, jest zupełnie nie do zaakceptowania\" - ocenił. \"Natomiast zapis grożący lekarzom, że źle działają, ponieważ odmawiają wyjazdu do zakażonego pacjenta mając w tym czasie pod opieka innych pacjentów, to już w ogóle zupełny horror\" - dodał poseł. Jego zdaniem jest to „policzek dla lekarzy\", ponieważ wskazuje się na nich, jako na winnych zaistniałej sytuacji. \"To tylko podzieli nas jako społeczeństwo\" - oświadczył\n\n\n\n\"Ustawa posła Czesława Hoca była felerna, mało efektywna i procedowana za późno, jednak byłem gotów za nią zagłosować, co zresztą zrobiłem na etapie prac nad tym projektem w komisji. Jednak projekt, który teraz widzimy, nie daje już w ogóle żadnych podstaw do tego, by wynikło z niego coś pożytecznego\" - podkreślił profesor.\n\n\n\nZapowiedział, że nie poprze projektu PiS w obecnym kształcie. Dodał, że pozostała część posłów z koła Polski 2050 także z dezaprobatą podchodzi do proponowanych w projekcie regulacji. \"Ta ustawa zmierza w bardzo złym kierunku. Apeluję do sumień posłów z PiS-u, lekarzy i pielęgniarek, którzy mają podobne refleksje do moich, aby mocno zastanowili się przed głosowaniem nad tym projektem, ponieważ używa się ich jako narzędzia do tego, aby poparli projekt, który wyrządzi więcej zła, niż pożytku\" - oświadczył Maksymowicz.\n\n\n\nW myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. \"Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2\" – wskazano w uzasadnieniu.\n\n\n\nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Nie wierzyłem, że rząd pójdzie tą drogą, bo ta ustawa nie daje nic poza nastawianiem Polaków jednego przeciwko drugiemu\" - powiedział poseł Polski 2050 prof. Wojciech Maksymowicz, neurochirurg, w latach 1997–1999 minister zdrowia i opieki społecznej w rządzie Jerzego Buzka.\n\n\n\nPrzypominał, że w pierwszej fazie pandemii, ludzie - w obawie przed zakażeniem - skazywali na ostracyzm na przykład lekarzy. \"Tu będzie bardzo podobnie, każdy będzie chciał znaleźć winnego\" - ocenił profesor.\n\n\n\nWedług niego, proponowane w projekcie regulacje niczego nie rozwiążą i w niczym nie pomogą - ani służbie zdrowia, ani obywatelom. \"Postawią jedynie problem na głowie, stworzą dodatkowe kłopoty organizacyjne, ponieważ przerzucą odpowiedzialność na pracodawców i lekarzy\" - wskazał. „Tą ustawą uniknięto odpowiedzialności państwowej za wprowadzanie niezbędnych wymogów\" - podkreślił poseł.\n\n\n\nJak zauważył, w projekcie PiS brakuje zarówno rządowej odpowiedzialności za sytuację epidemiczną w kraju, jak i obowiązku egzekwowania panujących w epidemii zasad. \"A więc tego, co możemy dostrzec po przekroczeniu granicy z krajami Europy Zachodniej. Tam ludzie już wiedzą, że nie mogą wejść do żadnych miejsc w przestrzeni publicznej, jeśli nie przedstawią paszportu covidowego lub świeżo wykonanego testu\" – zaznaczył Maksymowicz.\n\n\n\nWyraził ubolewanie, że rządzący w Polsce obrali odmienny kierunek działań. \"Proponowanie Polakom, by zwracali się ze skargą do wojewody, że ich kolega z pracy nie zastosował się do zasad i w związku z tym mogą wymagać od niego odszkodowania, jest zupełnie nie do zaakceptowania\" - ocenił. \"Natomiast zapis grożący lekarzom, że źle działają, ponieważ odmawiają wyjazdu do zakażonego pacjenta mając w tym czasie pod opieka innych pacjentów, to już w ogóle zupełny horror\" - dodał poseł. Jego zdaniem jest to „policzek dla lekarzy\", ponieważ wskazuje się na nich, jako na winnych zaistniałej sytuacji. \"To tylko podzieli nas jako społeczeństwo\" - oświadczył\n\n\n\n\"Ustawa posła Czesława Hoca była felerna, mało efektywna i procedowana za późno, jednak byłem gotów za nią zagłosować, co zresztą zrobiłem na etapie prac nad tym projektem w komisji. Jednak projekt, który teraz widzimy, nie daje już w ogóle żadnych podstaw do tego, by wynikło z niego coś pożytecznego\" - podkreślił profesor.\n\n\n\nZapowiedział, że nie poprze projektu PiS w obecnym kształcie. Dodał, że pozostała część posłów z koła Polski 2050 także z dezaprobatą podchodzi do proponowanych w projekcie regulacji. \"Ta ustawa zmierza w bardzo złym kierunku. Apeluję do sumień posłów z PiS-u, lekarzy i pielęgniarek, którzy mają podobne refleksje do moich, aby mocno zastanowili się przed głosowaniem nad tym projektem, ponieważ używa się ich jako narzędzia do tego, aby poparli projekt, który wyrządzi więcej zła, niż pożytku\" - oświadczył Maksymowicz.\n\n\n\nW myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. \"Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2\" – wskazano w uzasadnieniu.\n\n\n\nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW czwartek grupa posłów PiS wniosła do Sejmu projekt nowej ustawy covidowej, który zakłada m.in. wprowadzenie rozwiązań umożliwiających pracownikom nieodpłatne testowanie w kierunku SARS-CoV-2, a także żądanie przez pracodawców informacji o negatywnym wyniku takiego testu.\n\n\n\n\"Nie wierzyłem, że rząd pójdzie tą drogą, bo ta ustawa nie daje nic poza nastawianiem Polaków jednego przeciwko drugiemu\" - powiedział poseł Polski 2050 prof. Wojciech Maksymowicz, neurochirurg, w latach 1997–1999 minister zdrowia i opieki społecznej w rządzie Jerzego Buzka.\n\n\n\nPrzypominał, że w pierwszej fazie pandemii, ludzie - w obawie przed zakażeniem - skazywali na ostracyzm na przykład lekarzy. \"Tu będzie bardzo podobnie, każdy będzie chciał znaleźć winnego\" - ocenił profesor.\n\n\n\nWedług niego, proponowane w projekcie regulacje niczego nie rozwiążą i w niczym nie pomogą - ani służbie zdrowia, ani obywatelom. \"Postawią jedynie problem na głowie, stworzą dodatkowe kłopoty organizacyjne, ponieważ przerzucą odpowiedzialność na pracodawców i lekarzy\" - wskazał. „Tą ustawą uniknięto odpowiedzialności państwowej za wprowadzanie niezbędnych wymogów\" - podkreślił poseł.\n\n\n\nJak zauważył, w projekcie PiS brakuje zarówno rządowej odpowiedzialności za sytuację epidemiczną w kraju, jak i obowiązku egzekwowania panujących w epidemii zasad. \"A więc tego, co możemy dostrzec po przekroczeniu granicy z krajami Europy Zachodniej. Tam ludzie już wiedzą, że nie mogą wejść do żadnych miejsc w przestrzeni publicznej, jeśli nie przedstawią paszportu covidowego lub świeżo wykonanego testu\" – zaznaczył Maksymowicz.\n\n\n\nWyraził ubolewanie, że rządzący w Polsce obrali odmienny kierunek działań. \"Proponowanie Polakom, by zwracali się ze skargą do wojewody, że ich kolega z pracy nie zastosował się do zasad i w związku z tym mogą wymagać od niego odszkodowania, jest zupełnie nie do zaakceptowania\" - ocenił. \"Natomiast zapis grożący lekarzom, że źle działają, ponieważ odmawiają wyjazdu do zakażonego pacjenta mając w tym czasie pod opieka innych pacjentów, to już w ogóle zupełny horror\" - dodał poseł. Jego zdaniem jest to „policzek dla lekarzy\", ponieważ wskazuje się na nich, jako na winnych zaistniałej sytuacji. \"To tylko podzieli nas jako społeczeństwo\" - oświadczył\n\n\n\n\"Ustawa posła Czesława Hoca była felerna, mało efektywna i procedowana za późno, jednak byłem gotów za nią zagłosować, co zresztą zrobiłem na etapie prac nad tym projektem w komisji. Jednak projekt, który teraz widzimy, nie daje już w ogóle żadnych podstaw do tego, by wynikło z niego coś pożytecznego\" - podkreślił profesor.\n\n\n\nZapowiedział, że nie poprze projektu PiS w obecnym kształcie. Dodał, że pozostała część posłów z koła Polski 2050 także z dezaprobatą podchodzi do proponowanych w projekcie regulacji. \"Ta ustawa zmierza w bardzo złym kierunku. Apeluję do sumień posłów z PiS-u, lekarzy i pielęgniarek, którzy mają podobne refleksje do moich, aby mocno zastanowili się przed głosowaniem nad tym projektem, ponieważ używa się ich jako narzędzia do tego, aby poparli projekt, który wyrządzi więcej zła, niż pożytku\" - oświadczył Maksymowicz.\n\n\n\nW myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. \"Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2\" – wskazano w uzasadnieniu.\n\n\n\nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nApeluję do sumień posłów z PiS, aby mocno zastanowili się przed głosowaniem nad projektem nowej ustawy covidowej; używa się ich jako narzędzia do tego, by poparli projekt, który wyrządzi więcej zła, niż pożytku - powiedział poseł prof. Wojciech Maksymowicz (Polska 2050).\n\n\n\nW czwartek grupa posłów PiS wniosła do Sejmu projekt nowej ustawy covidowej, który zakłada m.in. wprowadzenie rozwiązań umożliwiających pracownikom nieodpłatne testowanie w kierunku SARS-CoV-2, a także żądanie przez pracodawców informacji o negatywnym wyniku takiego testu.\n\n\n\n\"Nie wierzyłem, że rząd pójdzie tą drogą, bo ta ustawa nie daje nic poza nastawianiem Polaków jednego przeciwko drugiemu\" - powiedział poseł Polski 2050 prof. Wojciech Maksymowicz, neurochirurg, w latach 1997–1999 minister zdrowia i opieki społecznej w rządzie Jerzego Buzka.\n\n\n\nPrzypominał, że w pierwszej fazie pandemii, ludzie - w obawie przed zakażeniem - skazywali na ostracyzm na przykład lekarzy. \"Tu będzie bardzo podobnie, każdy będzie chciał znaleźć winnego\" - ocenił profesor.\n\n\n\nWedług niego, proponowane w projekcie regulacje niczego nie rozwiążą i w niczym nie pomogą - ani służbie zdrowia, ani obywatelom. \"Postawią jedynie problem na głowie, stworzą dodatkowe kłopoty organizacyjne, ponieważ przerzucą odpowiedzialność na pracodawców i lekarzy\" - wskazał. „Tą ustawą uniknięto odpowiedzialności państwowej za wprowadzanie niezbędnych wymogów\" - podkreślił poseł.\n\n\n\nJak zauważył, w projekcie PiS brakuje zarówno rządowej odpowiedzialności za sytuację epidemiczną w kraju, jak i obowiązku egzekwowania panujących w epidemii zasad. \"A więc tego, co możemy dostrzec po przekroczeniu granicy z krajami Europy Zachodniej. Tam ludzie już wiedzą, że nie mogą wejść do żadnych miejsc w przestrzeni publicznej, jeśli nie przedstawią paszportu covidowego lub świeżo wykonanego testu\" – zaznaczył Maksymowicz.\n\n\n\nWyraził ubolewanie, że rządzący w Polsce obrali odmienny kierunek działań. \"Proponowanie Polakom, by zwracali się ze skargą do wojewody, że ich kolega z pracy nie zastosował się do zasad i w związku z tym mogą wymagać od niego odszkodowania, jest zupełnie nie do zaakceptowania\" - ocenił. \"Natomiast zapis grożący lekarzom, że źle działają, ponieważ odmawiają wyjazdu do zakażonego pacjenta mając w tym czasie pod opieka innych pacjentów, to już w ogóle zupełny horror\" - dodał poseł. Jego zdaniem jest to „policzek dla lekarzy\", ponieważ wskazuje się na nich, jako na winnych zaistniałej sytuacji. \"To tylko podzieli nas jako społeczeństwo\" - oświadczył\n\n\n\n\"Ustawa posła Czesława Hoca była felerna, mało efektywna i procedowana za późno, jednak byłem gotów za nią zagłosować, co zresztą zrobiłem na etapie prac nad tym projektem w komisji. Jednak projekt, który teraz widzimy, nie daje już w ogóle żadnych podstaw do tego, by wynikło z niego coś pożytecznego\" - podkreślił profesor.\n\n\n\nZapowiedział, że nie poprze projektu PiS w obecnym kształcie. Dodał, że pozostała część posłów z koła Polski 2050 także z dezaprobatą podchodzi do proponowanych w projekcie regulacji. \"Ta ustawa zmierza w bardzo złym kierunku. Apeluję do sumień posłów z PiS-u, lekarzy i pielęgniarek, którzy mają podobne refleksje do moich, aby mocno zastanowili się przed głosowaniem nad tym projektem, ponieważ używa się ich jako narzędzia do tego, aby poparli projekt, który wyrządzi więcej zła, niż pożytku\" - oświadczył Maksymowicz.\n\n\n\nW myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. \"Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2\" – wskazano w uzasadnieniu.\n\n\n\nProjekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.\n\n\n\nZgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":3,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":135725,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );
0
-1.3 C
Olsztyn
piątek, 6 lutego, 2026
reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Prof. Maksymowicz: apeluję do sumień posłów PiS – projekt nowej ustawy covidowej wyrządzi więcej zła, niż pożytku

OlsztynProf. Maksymowicz: apeluję do sumień posłów PiS - projekt nowej ustawy covidowej...

Profesor Wojciech Maksymowicz, poseł Polski 2050, wezwał posłów z partii rządzącej, aby dokładnie przemyśleli przed głosowaniem projekt nowej ustawy covidowej. Według niego, projekt nie wnosi niczego wartościowego, a jedynie wprowadza większą szkodę niż korzyść.

reklama

Projekt ustawy, który w czwartek został przedstawiony przez grupę posłów PiS, wprowadza między innymi możliwość nieodpłatnego testowania pracowników na obecność SARS-CoV-2, a także wymagających od pracodawców informacji o wynikach takiego testu.

Profesor Maksymowicz oświadczył, że projekt jest szkodliwy i niepomocny zarówno dla służby zdrowia, jak i dla obywateli. Ponadto, będzie miał szkodliwy wpływ na organizację pracy w firmach. Jego zdaniem, brakuje w nim rządowej odpowiedzialności za sytuację epidemiczną w kraju, jak również obowiązku egzekwowania panujących reguł, takich jak na przykład wprowadzenie paszportów covidowych lub wymagań z przebytego testu. Profesor skwitował projekt jako „policzek dla lekarzy” i uważa, że będzie on dzielił społeczeństwo.

reklama

Projekt zakłada, że pracodawcy będą mogli żądać od pracowników, a także od osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, informacji o tym, czy mieli negatywny wynik testu diagnostycznego na obecność SARS-CoV-2. W przypadku braku wykonywania testu lub nieprzedstawienia wyniku testu pracownik może pracować na dotychczasowych warunkach, ale może zostać zobowiązany do zapłaty odszkodowania z powodu zarażenia się wirusem SARS-CoV-2.

Projekt został przekazany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.

źródło: PAP

Przeczytaj także

Zapisz się do naszego newslettera

Wysyłamy tylko najważniejsze wiadomości

reklama
6 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Czy ten sam fotelik można używać przy drugim dziecku?

Jakie czynniki decydują o przydatności starego fotelika do dalszej jazdy?

Pogoda w Olsztynie na 14 dni przyniesie siarczyste mrozy i temperaturę spadającą do minus 19 stopni

Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.

Aktywny wypoczynek dla mieszkańców Olsztyna, Warmii oraz Mazur – przewodnik po parkach narodowych i rezerwatach przyrody

MIejsca, które inspirują do aktywności na świeżym powietrzu oraz dają pomysły na weekendowe wycieczki.

Kursy maturalne w Olsztynie – realne wsparcie dla uczniów przed egzaminem dojrzałości

Kursy maturalne stanowią uzupełnienie nauki szkolnej i realne wsparcie w przygotowaniach do egzaminu.

Jesz, ile chcesz za 35 zł w San Giovanni w Olsztynie

Wielka promocja w San Giovanni: jesz, ile dasz radę za 35 zł z okazji Światowego Dnia Pizzy.

Co sprawdzić, zanim kupisz działkę budowlaną?

Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.

Maksymalizacja inwestycji w fotowoltaikę: jak przestać tracić pieniądze na sieci

Jedynym sposobem, aby zatrzymać ten finansowy przeciek, jest przestać eksportować cenną energię i zacząć ją przechowywać.

Jakie zalety mają opakowania termoformowane?

Formowanie materiału pod wpływem ciepła, pozwala na tworzenie opakowań o różnych kształtach, rozmiarach i funkcjonalnościach

Kreatywny luty w Olsztynie. Seria niezwykłych bezpłatnych szkoleń

Sprawdź, jak bezpłatnie zdobyć nowe umiejętności w Szkole Pascal!

Dodatkowa praca w Olsztynie przy rozładunkach w największej sieci restauracji w Polsce

Szukasz dodatkowej pracy w Olsztynie? Trwa rekrutacja do rozładunków dostaw. Praca z elastycznym grafikiem.
reklama
reklama