\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134729,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW przeszłości druhowie z OSP w Jamielniku pomagali też innym zwierzętom, m.in. uwalniali psa zakleszczonego w metalowym ogrodzeniu i jelenia, który ugrzązł w bagnie.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134729,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Kot cały i zdrowy został przekazany właścicielowi. To młody zwierzak, ciekawy świata. I pewnie dlatego dostał się jakoś pod pokrywę studni i wpadł do środka\" - powiedział prezes OSP.\n\n\n\nW przeszłości druhowie z OSP w Jamielniku pomagali też innym zwierzętom, m.in. uwalniali psa zakleszczonego w metalowym ogrodzeniu i jelenia, który ugrzązł w bagnie.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134729,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZe względu na znaczną głębokość studni i możliwość zalegania w niej trujących gazów, strażak aparat tlenowy.\n\n\n\n\"Kot cały i zdrowy został przekazany właścicielowi. To młody zwierzak, ciekawy świata. I pewnie dlatego dostał się jakoś pod pokrywę studni i wpadł do środka\" - powiedział prezes OSP.\n\n\n\nW przeszłości druhowie z OSP w Jamielniku pomagali też innym zwierzętom, m.in. uwalniali psa zakleszczonego w metalowym ogrodzeniu i jelenia, który ugrzązł w bagnie.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134729,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Po przyjeździe zlokalizowaliśmy zwierzę i zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia. Potem przyjechali koledzy z PSP, rozstawili trójnóg, a jeden ze strażaków został spuszczony na linie i wziął kotka na ręce\" - relacjonował Kamiński.\n\n\n\nZe względu na znaczną głębokość studni i możliwość zalegania w niej trujących gazów, strażak aparat tlenowy.\n\n\n\n\"Kot cały i zdrowy został przekazany właścicielowi. To młody zwierzak, ciekawy świata. I pewnie dlatego dostał się jakoś pod pokrywę studni i wpadł do środka\" - powiedział prezes OSP.\n\n\n\nW przeszłości druhowie z OSP w Jamielniku pomagali też innym zwierzętom, m.in. uwalniali psa zakleszczonego w metalowym ogrodzeniu i jelenia, który ugrzązł w bagnie.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134729,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWłaściciel zwierzaka początkowo próbował wydostać go samodzielnie, spuszczając w głąb betonowych kręgów klatkę na linie. Jednak zwabienie kota do klatki nie powiodło się. Dlatego po kilku dniach wezwał na pomoc strażaków. Do tego czasu dokarmiał uwięzionego na dnie studni pupila.\n\n\n\n\"Po przyjeździe zlokalizowaliśmy zwierzę i zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia. Potem przyjechali koledzy z PSP, rozstawili trójnóg, a jeden ze strażaków został spuszczony na linie i wziął kotka na ręce\" - relacjonował Kamiński.\n\n\n\nZe względu na znaczną głębokość studni i możliwość zalegania w niej trujących gazów, strażak aparat tlenowy.\n\n\n\n\"Kot cały i zdrowy został przekazany właścicielowi. To młody zwierzak, ciekawy świata. I pewnie dlatego dostał się jakoś pod pokrywę studni i wpadł do środka\" - powiedział prezes OSP.\n\n\n\nW przeszłości druhowie z OSP w Jamielniku pomagali też innym zwierzętom, m.in. uwalniali psa zakleszczonego w metalowym ogrodzeniu i jelenia, który ugrzązł w bagnie.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134729,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług straży pożarnej kot wpadł do studni kilka dni wcześniej. \"Szczęście w nieszczęściu, że studnia była sucha\" - ocenił Kamiński.\n\n\n\nWłaściciel zwierzaka początkowo próbował wydostać go samodzielnie, spuszczając w głąb betonowych kręgów klatkę na linie. Jednak zwabienie kota do klatki nie powiodło się. Dlatego po kilku dniach wezwał na pomoc strażaków. Do tego czasu dokarmiał uwięzionego na dnie studni pupila.\n\n\n\n\"Po przyjeździe zlokalizowaliśmy zwierzę i zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia. Potem przyjechali koledzy z PSP, rozstawili trójnóg, a jeden ze strażaków został spuszczony na linie i wziął kotka na ręce\" - relacjonował Kamiński.\n\n\n\nZe względu na znaczną głębokość studni i możliwość zalegania w niej trujących gazów, strażak aparat tlenowy.\n\n\n\n\"Kot cały i zdrowy został przekazany właścicielowi. To młody zwierzak, ciekawy świata. I pewnie dlatego dostał się jakoś pod pokrywę studni i wpadł do środka\" - powiedział prezes OSP.\n\n\n\nW przeszłości druhowie z OSP w Jamielniku pomagali też innym zwierzętom, m.in. uwalniali psa zakleszczonego w metalowym ogrodzeniu i jelenia, który ugrzązł w bagnie.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134729,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nStrażacy uratowali kotka, który wpadł do 20-metrowej studni we wsi Jamielnik (woj. warmińsko-mazurskie). Zwierzak jest cały i zdrowy, został przekazany właścicielowi - poinformował w środę prezes miejscowej jednostki OSP Łukasz Kamiński.\n\n\n\nWedług straży pożarnej kot wpadł do studni kilka dni wcześniej. \"Szczęście w nieszczęściu, że studnia była sucha\" - ocenił Kamiński.\n\n\n\nWłaściciel zwierzaka początkowo próbował wydostać go samodzielnie, spuszczając w głąb betonowych kręgów klatkę na linie. Jednak zwabienie kota do klatki nie powiodło się. Dlatego po kilku dniach wezwał na pomoc strażaków. Do tego czasu dokarmiał uwięzionego na dnie studni pupila.\n\n\n\n\"Po przyjeździe zlokalizowaliśmy zwierzę i zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia. Potem przyjechali koledzy z PSP, rozstawili trójnóg, a jeden ze strażaków został spuszczony na linie i wziął kotka na ręce\" - relacjonował Kamiński.\n\n\n\nZe względu na znaczną głębokość studni i możliwość zalegania w niej trujących gazów, strażak aparat tlenowy.\n\n\n\n\"Kot cały i zdrowy został przekazany właścicielowi. To młody zwierzak, ciekawy świata. I pewnie dlatego dostał się jakoś pod pokrywę studni i wpadł do środka\" - powiedział prezes OSP.\n\n\n\nW przeszłości druhowie z OSP w Jamielniku pomagali też innym zwierzętom, m.in. uwalniali psa zakleszczonego w metalowym ogrodzeniu i jelenia, który ugrzązł w bagnie.\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":134729,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Strażacy z miejscowej jednostki OSP uratowali kotka, który wpadł do 20-metrowej studni we wsi Jamielnik w województwie warmińsko-mazurskim. Prezes jednostki, Łukasz Kamiński, poinformował, że zwierzak jest w dobrym stanie i został przekazany swojemu właścicielowi.
reklama
Kot wpadł do studni kilka dni wcześniej, ale dzięki temu, że była ona sucha, udało się go w końcu uratować. Właściciel zaczął próbować wydostać zwierzaka samodzielnie, ale to się mu nie udało. Strażacy zostali wezwani na pomoc i skutecznie przeprowadzili akcję ratunkową. Jeden ze strażaków, wyposażony w aparat tlenowy, został zabezpieczony liną i zdołał wziąć kotka na ręce.
Według Kamińskiego, kotek jest młody i bardzo ciekawski, co sprawiło, że dostał się pod pokrywę studni i wpadł do środka. Przeszłości druhowie z OSP w Jamielniku pomagali już przy uwalnianiu innych uwięzionych zwierząt takich jak psa zakleszczonego w ogrodzeniu czy jelenia ugrzęzłego w bagnie.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.