Strażacy z miejscowej jednostki OSP uratowali kotka, który wpadł do 20-metrowej studni we wsi Jamielnik w województwie warmińsko-mazurskim. Prezes jednostki, Łukasz Kamiński, poinformował, że zwierzak jest w dobrym stanie i został przekazany swojemu właścicielowi.
Kot wpadł do studni kilka dni wcześniej, ale dzięki temu, że była ona sucha, udało się go w końcu uratować. Właściciel zaczął próbować wydostać zwierzaka samodzielnie, ale to się mu nie udało. Strażacy zostali wezwani na pomoc i skutecznie przeprowadzili akcję ratunkową. Jeden ze strażaków, wyposażony w aparat tlenowy, został zabezpieczony liną i zdołał wziąć kotka na ręce.
Według Kamińskiego, kotek jest młody i bardzo ciekawski, co sprawiło, że dostał się pod pokrywę studni i wpadł do środka. Przeszłości druhowie z OSP w Jamielniku pomagali już przy uwalnianiu innych uwięzionych zwierząt takich jak psa zakleszczonego w ogrodzeniu czy jelenia ugrzęzłego w bagnie.
Źródło: PAP