\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nInformacje o warunkach służby granicy i o potrzebach żołnierzy są na bieżąco zbierane i analizowane. Wojsko konsultuje też swoje potrzeby z miejscową Strażą Graniczną, która zna dobrze lokalne uwarunkowania - także pogodowe. \"Jesteśmy gotowi na różne scenariusze rozwoju sytuacji i pogody. Jednym z nich jest zamarznięcie rzeki Bug, która jest patrolowana przez wojsko przy użyciu łodzi\" - przyznał mjr Lipczyński.\n\n\n\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak wyjaśnił w związku z falą mrozów \"modyfikowane są plany\" patroli prowadzonych w terenie przez wojsko, które są skracane. W teren dowożone są też żołnierzom termosy z gorącą herbatą i kawą oraz dodatkowe ciepłe posiłki regeneracyjne.\n\n\n\nInformacje o warunkach służby granicy i o potrzebach żołnierzy są na bieżąco zbierane i analizowane. Wojsko konsultuje też swoje potrzeby z miejscową Strażą Graniczną, która zna dobrze lokalne uwarunkowania - także pogodowe. \"Jesteśmy gotowi na różne scenariusze rozwoju sytuacji i pogody. Jednym z nich jest zamarznięcie rzeki Bug, która jest patrolowana przez wojsko przy użyciu łodzi\" - przyznał mjr Lipczyński.\n\n\n\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPonadto rzecznik podkreślił, że choć 18 Dywizja jest najmłodszą - wciąż formowaną - dywizją w Wojsku Polskim, to jej żołnierze mają już za sobą szkolenia poligonowe, prowadzone w niskich temperaturach. \"To nie jest dla nas nowość, że funkcjonujemy w takich zimowych warunkach na granicy\" - zapewnił mjr Lipczyński.\n\n\n\nJak wyjaśnił w związku z falą mrozów \"modyfikowane są plany\" patroli prowadzonych w terenie przez wojsko, które są skracane. W teren dowożone są też żołnierzom termosy z gorącą herbatą i kawą oraz dodatkowe ciepłe posiłki regeneracyjne.\n\n\n\nInformacje o warunkach służby granicy i o potrzebach żołnierzy są na bieżąco zbierane i analizowane. Wojsko konsultuje też swoje potrzeby z miejscową Strażą Graniczną, która zna dobrze lokalne uwarunkowania - także pogodowe. \"Jesteśmy gotowi na różne scenariusze rozwoju sytuacji i pogody. Jednym z nich jest zamarznięcie rzeki Bug, która jest patrolowana przez wojsko przy użyciu łodzi\" - przyznał mjr Lipczyński.\n\n\n\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDowiedzieliśmy się też, że żołnierze 18. Dywizji Zmechanizowanej służący na odcinku granicy z Białorusią w woj. lubelskim nie nocują w namiotach. Jak wyjaśnił rzecznik prasowy tej dywizji, mjr Przemysław Lipczyński zostali oni zakwaterowani w \"obiektach stałych\", udostępnionych wojsku przez samorządy.\n\n\n\nPonadto rzecznik podkreślił, że choć 18 Dywizja jest najmłodszą - wciąż formowaną - dywizją w Wojsku Polskim, to jej żołnierze mają już za sobą szkolenia poligonowe, prowadzone w niskich temperaturach. \"To nie jest dla nas nowość, że funkcjonujemy w takich zimowych warunkach na granicy\" - zapewnił mjr Lipczyński.\n\n\n\nJak wyjaśnił w związku z falą mrozów \"modyfikowane są plany\" patroli prowadzonych w terenie przez wojsko, które są skracane. W teren dowożone są też żołnierzom termosy z gorącą herbatą i kawą oraz dodatkowe ciepłe posiłki regeneracyjne.\n\n\n\nInformacje o warunkach służby granicy i o potrzebach żołnierzy są na bieżąco zbierane i analizowane. Wojsko konsultuje też swoje potrzeby z miejscową Strażą Graniczną, która zna dobrze lokalne uwarunkowania - także pogodowe. \"Jesteśmy gotowi na różne scenariusze rozwoju sytuacji i pogody. Jednym z nich jest zamarznięcie rzeki Bug, która jest patrolowana przez wojsko przy użyciu łodzi\" - przyznał mjr Lipczyński.\n\n\n\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nObecne ujemne temperatury rzecznik określił jako \"akceptowalne\" i zapewnił, że żołnierze nie narzekają na chłód.\n\n\n\nDowiedzieliśmy się też, że żołnierze 18. Dywizji Zmechanizowanej służący na odcinku granicy z Białorusią w woj. lubelskim nie nocują w namiotach. Jak wyjaśnił rzecznik prasowy tej dywizji, mjr Przemysław Lipczyński zostali oni zakwaterowani w \"obiektach stałych\", udostępnionych wojsku przez samorządy.\n\n\n\nPonadto rzecznik podkreślił, że choć 18 Dywizja jest najmłodszą - wciąż formowaną - dywizją w Wojsku Polskim, to jej żołnierze mają już za sobą szkolenia poligonowe, prowadzone w niskich temperaturach. \"To nie jest dla nas nowość, że funkcjonujemy w takich zimowych warunkach na granicy\" - zapewnił mjr Lipczyński.\n\n\n\nJak wyjaśnił w związku z falą mrozów \"modyfikowane są plany\" patroli prowadzonych w terenie przez wojsko, które są skracane. W teren dowożone są też żołnierzom termosy z gorącą herbatą i kawą oraz dodatkowe ciepłe posiłki regeneracyjne.\n\n\n\nInformacje o warunkach służby granicy i o potrzebach żołnierzy są na bieżąco zbierane i analizowane. Wojsko konsultuje też swoje potrzeby z miejscową Strażą Graniczną, która zna dobrze lokalne uwarunkowania - także pogodowe. \"Jesteśmy gotowi na różne scenariusze rozwoju sytuacji i pogody. Jednym z nich jest zamarznięcie rzeki Bug, która jest patrolowana przez wojsko przy użyciu łodzi\" - przyznał mjr Lipczyński.\n\n\n\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nŻołnierze 16 Dywizji są podzielni na trzy ośmiogodzinne zmiany. Gdy jedna jest na posterunkach, druga zmiana odpoczywa, a kolejna jest zmianą czuwającą, która też przebywa w obozowisku i może być skierowana w teren na \"wypadek jakiegoś szczególnego zdarzenia\".\n\n\n\nObecne ujemne temperatury rzecznik określił jako \"akceptowalne\" i zapewnił, że żołnierze nie narzekają na chłód.\n\n\n\nDowiedzieliśmy się też, że żołnierze 18. Dywizji Zmechanizowanej służący na odcinku granicy z Białorusią w woj. lubelskim nie nocują w namiotach. Jak wyjaśnił rzecznik prasowy tej dywizji, mjr Przemysław Lipczyński zostali oni zakwaterowani w \"obiektach stałych\", udostępnionych wojsku przez samorządy.\n\n\n\nPonadto rzecznik podkreślił, że choć 18 Dywizja jest najmłodszą - wciąż formowaną - dywizją w Wojsku Polskim, to jej żołnierze mają już za sobą szkolenia poligonowe, prowadzone w niskich temperaturach. \"To nie jest dla nas nowość, że funkcjonujemy w takich zimowych warunkach na granicy\" - zapewnił mjr Lipczyński.\n\n\n\nJak wyjaśnił w związku z falą mrozów \"modyfikowane są plany\" patroli prowadzonych w terenie przez wojsko, które są skracane. W teren dowożone są też żołnierzom termosy z gorącą herbatą i kawą oraz dodatkowe ciepłe posiłki regeneracyjne.\n\n\n\nInformacje o warunkach służby granicy i o potrzebach żołnierzy są na bieżąco zbierane i analizowane. Wojsko konsultuje też swoje potrzeby z miejscową Strażą Graniczną, która zna dobrze lokalne uwarunkowania - także pogodowe. \"Jesteśmy gotowi na różne scenariusze rozwoju sytuacji i pogody. Jednym z nich jest zamarznięcie rzeki Bug, która jest patrolowana przez wojsko przy użyciu łodzi\" - przyznał mjr Lipczyński.\n\n\n\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak zapewnił w województwie podlaskim na granicy zadania realizuje ok. 10 tys. żołnierzy z 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, 11. Dywizji Kawalerii Pancernej, 12. Dywizji Zmechanizowanej i jednostek wspierających. Ze względu na niskie temperatury żołnierze w punktach obserwacyjno-kontrolnych mają do dyspozycji koksowniki, przy których mogą się ogrzać. \"Są wyposażeni w niezbędne umundurowanie, w tym w odzież zimową, która pozwala im wykonywać zadania w niskich temperaturach\" - zapewnił rzecznik.\n\n\n\nŻołnierze 16 Dywizji są podzielni na trzy ośmiogodzinne zmiany. Gdy jedna jest na posterunkach, druga zmiana odpoczywa, a kolejna jest zmianą czuwającą, która też przebywa w obozowisku i może być skierowana w teren na \"wypadek jakiegoś szczególnego zdarzenia\".\n\n\n\nObecne ujemne temperatury rzecznik określił jako \"akceptowalne\" i zapewnił, że żołnierze nie narzekają na chłód.\n\n\n\nDowiedzieliśmy się też, że żołnierze 18. Dywizji Zmechanizowanej służący na odcinku granicy z Białorusią w woj. lubelskim nie nocują w namiotach. Jak wyjaśnił rzecznik prasowy tej dywizji, mjr Przemysław Lipczyński zostali oni zakwaterowani w \"obiektach stałych\", udostępnionych wojsku przez samorządy.\n\n\n\nPonadto rzecznik podkreślił, że choć 18 Dywizja jest najmłodszą - wciąż formowaną - dywizją w Wojsku Polskim, to jej żołnierze mają już za sobą szkolenia poligonowe, prowadzone w niskich temperaturach. \"To nie jest dla nas nowość, że funkcjonujemy w takich zimowych warunkach na granicy\" - zapewnił mjr Lipczyński.\n\n\n\nJak wyjaśnił w związku z falą mrozów \"modyfikowane są plany\" patroli prowadzonych w terenie przez wojsko, które są skracane. W teren dowożone są też żołnierzom termosy z gorącą herbatą i kawą oraz dodatkowe ciepłe posiłki regeneracyjne.\n\n\n\nInformacje o warunkach służby granicy i o potrzebach żołnierzy są na bieżąco zbierane i analizowane. Wojsko konsultuje też swoje potrzeby z miejscową Strażą Graniczną, która zna dobrze lokalne uwarunkowania - także pogodowe. \"Jesteśmy gotowi na różne scenariusze rozwoju sytuacji i pogody. Jednym z nich jest zamarznięcie rzeki Bug, która jest patrolowana przez wojsko przy użyciu łodzi\" - przyznał mjr Lipczyński.\n\n\n\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak wyjaśnił obecnie 10-15 proc. żołnierzy służących na odcinku granicy w województwie podlaskim nadal śpi w ogrzewanych namiotach. \"Pozostali żołnierze funkcjonują już w oparciu o obozowiska, które są zbudowane z kontenerów mieszkalnych. Cześć z nich mieszka w udostępnionych przez Straż Graniczną obiektach mieszkalnych lub w wynajętych pensjonatach\" - dodał rzecznik 16 Dywizji.\n\n\n\nJak zapewnił w województwie podlaskim na granicy zadania realizuje ok. 10 tys. żołnierzy z 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, 11. Dywizji Kawalerii Pancernej, 12. Dywizji Zmechanizowanej i jednostek wspierających. Ze względu na niskie temperatury żołnierze w punktach obserwacyjno-kontrolnych mają do dyspozycji koksowniki, przy których mogą się ogrzać. \"Są wyposażeni w niezbędne umundurowanie, w tym w odzież zimową, która pozwala im wykonywać zadania w niskich temperaturach\" - zapewnił rzecznik.\n\n\n\nŻołnierze 16 Dywizji są podzielni na trzy ośmiogodzinne zmiany. Gdy jedna jest na posterunkach, druga zmiana odpoczywa, a kolejna jest zmianą czuwającą, która też przebywa w obozowisku i może być skierowana w teren na \"wypadek jakiegoś szczególnego zdarzenia\".\n\n\n\nObecne ujemne temperatury rzecznik określił jako \"akceptowalne\" i zapewnił, że żołnierze nie narzekają na chłód.\n\n\n\nDowiedzieliśmy się też, że żołnierze 18. Dywizji Zmechanizowanej służący na odcinku granicy z Białorusią w woj. lubelskim nie nocują w namiotach. Jak wyjaśnił rzecznik prasowy tej dywizji, mjr Przemysław Lipczyński zostali oni zakwaterowani w \"obiektach stałych\", udostępnionych wojsku przez samorządy.\n\n\n\nPonadto rzecznik podkreślił, że choć 18 Dywizja jest najmłodszą - wciąż formowaną - dywizją w Wojsku Polskim, to jej żołnierze mają już za sobą szkolenia poligonowe, prowadzone w niskich temperaturach. \"To nie jest dla nas nowość, że funkcjonujemy w takich zimowych warunkach na granicy\" - zapewnił mjr Lipczyński.\n\n\n\nJak wyjaśnił w związku z falą mrozów \"modyfikowane są plany\" patroli prowadzonych w terenie przez wojsko, które są skracane. W teren dowożone są też żołnierzom termosy z gorącą herbatą i kawą oraz dodatkowe ciepłe posiłki regeneracyjne.\n\n\n\nInformacje o warunkach służby granicy i o potrzebach żołnierzy są na bieżąco zbierane i analizowane. Wojsko konsultuje też swoje potrzeby z miejscową Strażą Graniczną, która zna dobrze lokalne uwarunkowania - także pogodowe. \"Jesteśmy gotowi na różne scenariusze rozwoju sytuacji i pogody. Jednym z nich jest zamarznięcie rzeki Bug, która jest patrolowana przez wojsko przy użyciu łodzi\" - przyznał mjr Lipczyński.\n\n\n\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Aktualnie trwa dostarczanie kontenerów mieszkalnych przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych dla żołnierzy realizujących zadania na granicy polsko-białoruskiej. Zgodnie z przyjętym harmonogramem dostaw, proces ten zakończy się 19 grudnia. Po tym terminie wszyscy żołnierze korzystać będą ze stałej i kontenerowej infrastruktury mieszkalnej. Ponadto, planowane są dostawy kontenerów, które zabezpieczą czas wolny i odpoczynek żołnierzy po służbie na granicy\" - napisał mjr Nabzdyjak odpowiadając na pytania.\n\n\n\nJak wyjaśnił obecnie 10-15 proc. żołnierzy służących na odcinku granicy w województwie podlaskim nadal śpi w ogrzewanych namiotach. \"Pozostali żołnierze funkcjonują już w oparciu o obozowiska, które są zbudowane z kontenerów mieszkalnych. Cześć z nich mieszka w udostępnionych przez Straż Graniczną obiektach mieszkalnych lub w wynajętych pensjonatach\" - dodał rzecznik 16 Dywizji.\n\n\n\nJak zapewnił w województwie podlaskim na granicy zadania realizuje ok. 10 tys. żołnierzy z 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, 11. Dywizji Kawalerii Pancernej, 12. Dywizji Zmechanizowanej i jednostek wspierających. Ze względu na niskie temperatury żołnierze w punktach obserwacyjno-kontrolnych mają do dyspozycji koksowniki, przy których mogą się ogrzać. \"Są wyposażeni w niezbędne umundurowanie, w tym w odzież zimową, która pozwala im wykonywać zadania w niskich temperaturach\" - zapewnił rzecznik.\n\n\n\nŻołnierze 16 Dywizji są podzielni na trzy ośmiogodzinne zmiany. Gdy jedna jest na posterunkach, druga zmiana odpoczywa, a kolejna jest zmianą czuwającą, która też przebywa w obozowisku i może być skierowana w teren na \"wypadek jakiegoś szczególnego zdarzenia\".\n\n\n\nObecne ujemne temperatury rzecznik określił jako \"akceptowalne\" i zapewnił, że żołnierze nie narzekają na chłód.\n\n\n\nDowiedzieliśmy się też, że żołnierze 18. Dywizji Zmechanizowanej służący na odcinku granicy z Białorusią w woj. lubelskim nie nocują w namiotach. Jak wyjaśnił rzecznik prasowy tej dywizji, mjr Przemysław Lipczyński zostali oni zakwaterowani w \"obiektach stałych\", udostępnionych wojsku przez samorządy.\n\n\n\nPonadto rzecznik podkreślił, że choć 18 Dywizja jest najmłodszą - wciąż formowaną - dywizją w Wojsku Polskim, to jej żołnierze mają już za sobą szkolenia poligonowe, prowadzone w niskich temperaturach. \"To nie jest dla nas nowość, że funkcjonujemy w takich zimowych warunkach na granicy\" - zapewnił mjr Lipczyński.\n\n\n\nJak wyjaśnił w związku z falą mrozów \"modyfikowane są plany\" patroli prowadzonych w terenie przez wojsko, które są skracane. W teren dowożone są też żołnierzom termosy z gorącą herbatą i kawą oraz dodatkowe ciepłe posiłki regeneracyjne.\n\n\n\nInformacje o warunkach służby granicy i o potrzebach żołnierzy są na bieżąco zbierane i analizowane. Wojsko konsultuje też swoje potrzeby z miejscową Strażą Graniczną, która zna dobrze lokalne uwarunkowania - także pogodowe. \"Jesteśmy gotowi na różne scenariusze rozwoju sytuacji i pogody. Jednym z nich jest zamarznięcie rzeki Bug, która jest patrolowana przez wojsko przy użyciu łodzi\" - przyznał mjr Lipczyński.\n\n\n\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo 19 grudnia potrwa dostarczanie kontenerów mieszkalnych żołnierzom na granicę z Białorusią. Po tym terminie wszyscy żołnierze służący na granicy będą korzystać ze stałej i kontenerowej infrastruktury mieszkalnej - poinformował rzecznik prasowy 16 Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej mjr Marek Nabzdyjak.\n\n\n\n\"Aktualnie trwa dostarczanie kontenerów mieszkalnych przez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych dla żołnierzy realizujących zadania na granicy polsko-białoruskiej. Zgodnie z przyjętym harmonogramem dostaw, proces ten zakończy się 19 grudnia. Po tym terminie wszyscy żołnierze korzystać będą ze stałej i kontenerowej infrastruktury mieszkalnej. Ponadto, planowane są dostawy kontenerów, które zabezpieczą czas wolny i odpoczynek żołnierzy po służbie na granicy\" - napisał mjr Nabzdyjak odpowiadając na pytania.\n\n\n\nJak wyjaśnił obecnie 10-15 proc. żołnierzy służących na odcinku granicy w województwie podlaskim nadal śpi w ogrzewanych namiotach. \"Pozostali żołnierze funkcjonują już w oparciu o obozowiska, które są zbudowane z kontenerów mieszkalnych. Cześć z nich mieszka w udostępnionych przez Straż Graniczną obiektach mieszkalnych lub w wynajętych pensjonatach\" - dodał rzecznik 16 Dywizji.\n\n\n\nJak zapewnił w województwie podlaskim na granicy zadania realizuje ok. 10 tys. żołnierzy z 16. Pomorskiej Dywizji Zmechanizowanej, 11. Dywizji Kawalerii Pancernej, 12. Dywizji Zmechanizowanej i jednostek wspierających. Ze względu na niskie temperatury żołnierze w punktach obserwacyjno-kontrolnych mają do dyspozycji koksowniki, przy których mogą się ogrzać. \"Są wyposażeni w niezbędne umundurowanie, w tym w odzież zimową, która pozwala im wykonywać zadania w niskich temperaturach\" - zapewnił rzecznik.\n\n\n\nŻołnierze 16 Dywizji są podzielni na trzy ośmiogodzinne zmiany. Gdy jedna jest na posterunkach, druga zmiana odpoczywa, a kolejna jest zmianą czuwającą, która też przebywa w obozowisku i może być skierowana w teren na \"wypadek jakiegoś szczególnego zdarzenia\".\n\n\n\nObecne ujemne temperatury rzecznik określił jako \"akceptowalne\" i zapewnił, że żołnierze nie narzekają na chłód.\n\n\n\nDowiedzieliśmy się też, że żołnierze 18. Dywizji Zmechanizowanej służący na odcinku granicy z Białorusią w woj. lubelskim nie nocują w namiotach. Jak wyjaśnił rzecznik prasowy tej dywizji, mjr Przemysław Lipczyński zostali oni zakwaterowani w \"obiektach stałych\", udostępnionych wojsku przez samorządy.\n\n\n\nPonadto rzecznik podkreślił, że choć 18 Dywizja jest najmłodszą - wciąż formowaną - dywizją w Wojsku Polskim, to jej żołnierze mają już za sobą szkolenia poligonowe, prowadzone w niskich temperaturach. \"To nie jest dla nas nowość, że funkcjonujemy w takich zimowych warunkach na granicy\" - zapewnił mjr Lipczyński.\n\n\n\nJak wyjaśnił w związku z falą mrozów \"modyfikowane są plany\" patroli prowadzonych w terenie przez wojsko, które są skracane. W teren dowożone są też żołnierzom termosy z gorącą herbatą i kawą oraz dodatkowe ciepłe posiłki regeneracyjne.\n\n\n\nInformacje o warunkach służby granicy i o potrzebach żołnierzy są na bieżąco zbierane i analizowane. Wojsko konsultuje też swoje potrzeby z miejscową Strażą Graniczną, która zna dobrze lokalne uwarunkowania - także pogodowe. \"Jesteśmy gotowi na różne scenariusze rozwoju sytuacji i pogody. Jednym z nich jest zamarznięcie rzeki Bug, która jest patrolowana przez wojsko przy użyciu łodzi\" - przyznał mjr Lipczyński.\n\n\n\nWojsko Polskie wspiera działania Straży Granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej, od samego początku kryzysu migracyjnego.\n\n\n\nWiceminister MON Wojciech Skurkiewicz poinformował 1 grudnia w Sejmie, że wojsko wspomaga Straż Graniczną od 6 lipca, a każdego dnia na granicy z Białorusią pełni służbę 13 tys. żołnierzy. \n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\n\nźródło: PAP, fot. 16 Dywizja Zmechanizowana\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":131979,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Aktualnie trwają dostawy kontenerów mieszkalnych dla żołnierzy, którzy pełnią służbę na granicy polsko-białoruskiej. Według harmonogramu, dostawy te potrwają do 19 grudnia, po czym wszyscy żołnierze będą korzystać ze stałej infrastruktury mieszkalnej. Miejscami zamieszkania dla żołnierzy są obozowiska z kontenerami mieszkalnymi, a także udostępnione przez Straż Graniczną obiekty mieszkalne oraz wynajęte pensjonaty. Żołnierze mają do dyspozycji koksowniki, przy których mogą się ogrzać, a także niezbędne umundurowanie, w tym odzież zimową. Żołnierze służący na granicy podzieleni są na trzy ośmiogodzinne zmiany, a w godzinach wolnych mają zapewniony czas wolny i kontenery mieszkalne do odpoczynku. Planowane są także dostawy kontenerów, które zabezpieczą czas wolny i odpoczynek żołnierzy po służbie na granicy. Źródło: PAP