fbpx
-3 C
Olsztyn
wtorek, 30 listopada, 2021
reklama

Łukaszenko uruchomił drugi etap tajnej operacji na granicy. To obłudny plan

reklama

Parlament Europejski debatował w środę nad sytuacją wzdłuż granicy polsko-białoruskiej, która jest określana jako „kryzys humanitarny”. Przedstawiciel Polski argumentował, że jest to „kryzys bezpieczeństwa” całej Unii.

„Tysiące polskich pograniczników i żołnierzy są celem fizycznych i psychologicznych ataków. Nie możemy dyskutować tylko o kryzysie humanitarnym to jest kryzys bezpieczeństwa granic zewnętrznych Unii Europejskiej” – mówiła polska polityk, dodając, że mówienie wyłącznie o „kryzysie humanitarnym” jest wspieraniem narracji Alaksandra Łukaszenki.

Posłowie Parlamentu Europejskiego zatytułowali środową debatę o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej „Eskalacja kryzysu humanitarnego na granicy polsko białoruskiej, w szczególności w Polsce”. Mimo to 185 europosłów zagłosowało za przyjęciem tytułu zaproponowanego przez liberalną frakcję Odnowić Europę (RE) w PE. 83 było przeciw, a 16 wstrzymało się od głosu.

reklama

Funkcjonariusze białoruskich służb odpychają migrantów, którzy chcą dotrzeć do przejścia granicznego z Polską, gdzie mogliby złożyć wnioski o ochronę międzynarodową – relacjonuje w środę białoruski opozycyjny dziennikarz Tadeusz Giczan. Wygląda na to, że mieszkańcy bliskiego wschodu są do czegoś potrzebni na Białorusi.

Jak już dziś pisaliśmy w wywiadzie dla EUobserver Pawieł Łatuszka, były białoruski ambasador we Francji i w Polsce i były minister kultury przekazał, że władze białoruskie trenowały afgańskich i irakijskich weteranów do przeprowadzania ataków na polską granicę.

„Kryzys migracyjny jest wykorzystywany przez Łukaszenkę, aby wprowadzić na terytorium Unii Europejskiej ludzi, którzy mają doświadczenie [militarne], i którzy przeszli przez dodatkowy trening na terytorium białoruskim, aby przeprowadzać działania terrorystyczne” – stwierdził Pawieł Łatuszka.

Łatuszka przekazał, że jego informacje pochodzą od osób na wysokich stanowiskach w służbie wywiadowczej. W dalszej części rozmowy dyplomata podzielił się przewidywaniami, że następnym krokiem Łukaszenki będzie lokalny konflikt zbrojny na granicy UE, przy jednoczesnym informowaniu świata o kryzysie humanitarnym.

Wedle informacji dyplomaty, afgańscy i irakijscy weterani są przygotowywani do starć na polsko-białoruskiej granicy z użyciem broni.

Czytaj też:  Stan wojenny na granicy polsko-białoruskiej? Nowe fakty

Według Łatuszki, weterani byli wybierani i przewożeni na Białoruś między lipcem a wrześniem tego roku. Mieli być trenowani w miejscowości Opsa w północno-zachodniej Białorusi w ośrodku należącym do organizacji Osam. Trening miał być prowadzony przez białoruskie siły specjalne Marjina Horka walczące w Afganistanie w latach osiemdziesiątych i rosyjski Główny Zarząd Wywiadowczy.

Tymczasem rządowe media białoruskie aktywnie tworzą wersję wydarzeń o kryzysie humanitarnym na granicy. Opublikowały filmik na YouTube „Rodziny z dziećmi i kobiety w ciąży na granicy potrzebują pomocy”.

„Przyjechaliśmy z dziećmi, ale wita nas broń”: trzeci dzień obozu dla uchodźców na granicy z Polską – czytamy na belta.by. „Teraz uchodźcy nie mają problemów z jedzeniem. Otrzymali pomoc humanitarną wczoraj i dziś.”

„Podzielamy z prezydentem Bidenem pogląd, że kryzys na granicy z Białorusią jest skutkiem ataku autorytarnego reżimu – powiedziała w środę przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen po spotkaniu w Białym Domu. Według oficjalnej wersji rozmawiano o sankcjach dla przewoźników lotniczych. Jednak spotkanie trwało ponad godzinę.

„Absolutnie podzielamy pogląd, że jest to atak hybrydowy, którego celem jest zdestabilizowanie, ale ten atak się nie powiedzie. Będziemy chronić nasze demokracje” – powiedziała von der Leyen po odbyciu ponad godzinnej rozmowy z prezydentem USA Joe Bidenem. Oświadczyła, że kryzys na polsko-białoruskiej granicy nie dotyczy tylko Polski i Białorusi, ale jest odpowiedzialnością całej UE.

„Znamy ten schemat działania ataków hybrydowych. Jesteśmy przyzwyczajeni do nich, widzieliśmy je przy okazji prób ingerencji w nasze wybory, widzimy cyberataki i rozsiewanie dezinformacji. Teraz widzimy instrumentalizację migrantów na granicy UE” – powiedziała polityk.

źródło: PAP, fot. EPA/RAMIL NASIBULIN/BELTA, EPA/LEONID SCHEGLOV/BELTA

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

12 KOMENTARZY

12 komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama