\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nJak powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, stale zwiększana jest liczba fotopułapek w nadleśnictwach - jedne mają ich kilka, inne kilkanaście. \"Każde nadleśnictwo może używać fotopułapek do różnych celów m.in. do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody. Dzięki fotopułapkom leśnicy coraz częściej mogą ustalić leśnych wandali czy kłusowników\" – dodał Gzowski. Zapytany o wykorzystanie fotopułapek w walce z ASF powiedział, że \"olsztyński projekt jest w toku, poczekamy na wyniki i zobaczymy\".\n\n\n\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPietrzak dodał, że jeżeli akcja olsztyńskich leśników zakończy się sukcesem, to prawdopodobnie zostanie rozszerzona nie tylko w kontekście ASF, ale jako stałe wsparcie przy liczeniu zwierzyny.\n\n\n\nJak powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, stale zwiększana jest liczba fotopułapek w nadleśnictwach - jedne mają ich kilka, inne kilkanaście. \"Każde nadleśnictwo może używać fotopułapek do różnych celów m.in. do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody. Dzięki fotopułapkom leśnicy coraz częściej mogą ustalić leśnych wandali czy kłusowników\" – dodał Gzowski. Zapytany o wykorzystanie fotopułapek w walce z ASF powiedział, że \"olsztyński projekt jest w toku, poczekamy na wyniki i zobaczymy\".\n\n\n\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Służba leśna monitoruje i zgłasza wszystkie przypadki padłych dzików. Taki padły na ASF dzik jest wektorem przenoszącym wirus przez rok, ponieważ jest pokarmem dla innych zwierząt, na przykład lisów. Dlatego usuwanie tej padliny jest bardzo ważne\" – powiedział Pierzak.\n\n\n\nPietrzak dodał, że jeżeli akcja olsztyńskich leśników zakończy się sukcesem, to prawdopodobnie zostanie rozszerzona nie tylko w kontekście ASF, ale jako stałe wsparcie przy liczeniu zwierzyny.\n\n\n\nJak powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, stale zwiększana jest liczba fotopułapek w nadleśnictwach - jedne mają ich kilka, inne kilkanaście. \"Każde nadleśnictwo może używać fotopułapek do różnych celów m.in. do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody. Dzięki fotopułapkom leśnicy coraz częściej mogą ustalić leśnych wandali czy kłusowników\" – dodał Gzowski. Zapytany o wykorzystanie fotopułapek w walce z ASF powiedział, że \"olsztyński projekt jest w toku, poczekamy na wyniki i zobaczymy\".\n\n\n\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Robimy to z myślą o dzikach, bo to one wektorem przenoszenia ASF. Chcemy sprawdzić, ile tych dzików jest na danym obszarze, a przy okazji policzymy też jeleniowate i duże drapieżniki, np. wilki\" – dodał Pietrzak. Jak podkreślił, fotopułapki to nie jedyna rzecz, która wspomaga walkę z ASF.\n\n\n\n\"Służba leśna monitoruje i zgłasza wszystkie przypadki padłych dzików. Taki padły na ASF dzik jest wektorem przenoszącym wirus przez rok, ponieważ jest pokarmem dla innych zwierząt, na przykład lisów. Dlatego usuwanie tej padliny jest bardzo ważne\" – powiedział Pierzak.\n\n\n\nPietrzak dodał, że jeżeli akcja olsztyńskich leśników zakończy się sukcesem, to prawdopodobnie zostanie rozszerzona nie tylko w kontekście ASF, ale jako stałe wsparcie przy liczeniu zwierzyny.\n\n\n\nJak powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, stale zwiększana jest liczba fotopułapek w nadleśnictwach - jedne mają ich kilka, inne kilkanaście. \"Każde nadleśnictwo może używać fotopułapek do różnych celów m.in. do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody. Dzięki fotopułapkom leśnicy coraz częściej mogą ustalić leśnych wandali czy kłusowników\" – dodał Gzowski. Zapytany o wykorzystanie fotopułapek w walce z ASF powiedział, że \"olsztyński projekt jest w toku, poczekamy na wyniki i zobaczymy\".\n\n\n\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"To nie jest oczywiście tak, że dzięki tym fotopułapkom będziemy wiedzieli co do sztuki, ile jest dzików czy jeleni w lasach. Zebrane dane zostaną przetworzone w modelu statystycznym, który uwzględnia, że dany dzik mógł zostać nagrany przez dwie różne fotopułapki\" - powiedział Pietrzak.\n\n\n\n\"Robimy to z myślą o dzikach, bo to one wektorem przenoszenia ASF. Chcemy sprawdzić, ile tych dzików jest na danym obszarze, a przy okazji policzymy też jeleniowate i duże drapieżniki, np. wilki\" – dodał Pietrzak. Jak podkreślił, fotopułapki to nie jedyna rzecz, która wspomaga walkę z ASF.\n\n\n\n\"Służba leśna monitoruje i zgłasza wszystkie przypadki padłych dzików. Taki padły na ASF dzik jest wektorem przenoszącym wirus przez rok, ponieważ jest pokarmem dla innych zwierząt, na przykład lisów. Dlatego usuwanie tej padliny jest bardzo ważne\" – powiedział Pierzak.\n\n\n\nPietrzak dodał, że jeżeli akcja olsztyńskich leśników zakończy się sukcesem, to prawdopodobnie zostanie rozszerzona nie tylko w kontekście ASF, ale jako stałe wsparcie przy liczeniu zwierzyny.\n\n\n\nJak powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, stale zwiększana jest liczba fotopułapek w nadleśnictwach - jedne mają ich kilka, inne kilkanaście. \"Każde nadleśnictwo może używać fotopułapek do różnych celów m.in. do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody. Dzięki fotopułapkom leśnicy coraz częściej mogą ustalić leśnych wandali czy kłusowników\" – dodał Gzowski. Zapytany o wykorzystanie fotopułapek w walce z ASF powiedział, że \"olsztyński projekt jest w toku, poczekamy na wyniki i zobaczymy\".\n\n\n\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDane z olsztyńskich fotopułapek będą zbierane do końca listopada br., później zostaną przetworzone przez specjalistyczną firmę.\n\n\n\n\"To nie jest oczywiście tak, że dzięki tym fotopułapkom będziemy wiedzieli co do sztuki, ile jest dzików czy jeleni w lasach. Zebrane dane zostaną przetworzone w modelu statystycznym, który uwzględnia, że dany dzik mógł zostać nagrany przez dwie różne fotopułapki\" - powiedział Pietrzak.\n\n\n\n\"Robimy to z myślą o dzikach, bo to one wektorem przenoszenia ASF. Chcemy sprawdzić, ile tych dzików jest na danym obszarze, a przy okazji policzymy też jeleniowate i duże drapieżniki, np. wilki\" – dodał Pietrzak. Jak podkreślił, fotopułapki to nie jedyna rzecz, która wspomaga walkę z ASF.\n\n\n\n\"Służba leśna monitoruje i zgłasza wszystkie przypadki padłych dzików. Taki padły na ASF dzik jest wektorem przenoszącym wirus przez rok, ponieważ jest pokarmem dla innych zwierząt, na przykład lisów. Dlatego usuwanie tej padliny jest bardzo ważne\" – powiedział Pierzak.\n\n\n\nPietrzak dodał, że jeżeli akcja olsztyńskich leśników zakończy się sukcesem, to prawdopodobnie zostanie rozszerzona nie tylko w kontekście ASF, ale jako stałe wsparcie przy liczeniu zwierzyny.\n\n\n\nJak powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, stale zwiększana jest liczba fotopułapek w nadleśnictwach - jedne mają ich kilka, inne kilkanaście. \"Każde nadleśnictwo może używać fotopułapek do różnych celów m.in. do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody. Dzięki fotopułapkom leśnicy coraz częściej mogą ustalić leśnych wandali czy kłusowników\" – dodał Gzowski. Zapytany o wykorzystanie fotopułapek w walce z ASF powiedział, że \"olsztyński projekt jest w toku, poczekamy na wyniki i zobaczymy\".\n\n\n\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTakie tradycyjne metody liczenia zwierzyny stosują m.in. nadleśnictwa lubelskie. Jak przekazała p.o. rzecznik zespołu ds. komunikacji Społecznej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie Anna Sternik, leśnicy najczęściej liczą zwierzynę poprzez tropienie, pędzenia próbne i całoroczne obserwacje. \"Nie mamy w tej chwili planów wykorzystania fotopułapek\" – dodała Sternik.\n\n\n\nDane z olsztyńskich fotopułapek będą zbierane do końca listopada br., później zostaną przetworzone przez specjalistyczną firmę.\n\n\n\n\"To nie jest oczywiście tak, że dzięki tym fotopułapkom będziemy wiedzieli co do sztuki, ile jest dzików czy jeleni w lasach. Zebrane dane zostaną przetworzone w modelu statystycznym, który uwzględnia, że dany dzik mógł zostać nagrany przez dwie różne fotopułapki\" - powiedział Pietrzak.\n\n\n\n\"Robimy to z myślą o dzikach, bo to one wektorem przenoszenia ASF. Chcemy sprawdzić, ile tych dzików jest na danym obszarze, a przy okazji policzymy też jeleniowate i duże drapieżniki, np. wilki\" – dodał Pietrzak. Jak podkreślił, fotopułapki to nie jedyna rzecz, która wspomaga walkę z ASF.\n\n\n\n\"Służba leśna monitoruje i zgłasza wszystkie przypadki padłych dzików. Taki padły na ASF dzik jest wektorem przenoszącym wirus przez rok, ponieważ jest pokarmem dla innych zwierząt, na przykład lisów. Dlatego usuwanie tej padliny jest bardzo ważne\" – powiedział Pierzak.\n\n\n\nPietrzak dodał, że jeżeli akcja olsztyńskich leśników zakończy się sukcesem, to prawdopodobnie zostanie rozszerzona nie tylko w kontekście ASF, ale jako stałe wsparcie przy liczeniu zwierzyny.\n\n\n\nJak powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, stale zwiększana jest liczba fotopułapek w nadleśnictwach - jedne mają ich kilka, inne kilkanaście. \"Każde nadleśnictwo może używać fotopułapek do różnych celów m.in. do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody. Dzięki fotopułapkom leśnicy coraz częściej mogą ustalić leśnych wandali czy kłusowników\" – dodał Gzowski. Zapytany o wykorzystanie fotopułapek w walce z ASF powiedział, że \"olsztyński projekt jest w toku, poczekamy na wyniki i zobaczymy\".\n\n\n\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTa metoda zastosowana jest po raz pierwszy i nie bez kozery w powiecie iławskim, ponieważ jest to powiat czerwony na mapie ASF\" – powiedział rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie Adam Pietrzak i podkreślił, że \"jest to nowoczesna metoda, dająca wiarygodne wyniki i tańsza, niż metody tradycyjne, szczególnie na tak dużym obszarze.\n\n\n\nTakie tradycyjne metody liczenia zwierzyny stosują m.in. nadleśnictwa lubelskie. Jak przekazała p.o. rzecznik zespołu ds. komunikacji Społecznej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie Anna Sternik, leśnicy najczęściej liczą zwierzynę poprzez tropienie, pędzenia próbne i całoroczne obserwacje. \"Nie mamy w tej chwili planów wykorzystania fotopułapek\" – dodała Sternik.\n\n\n\nDane z olsztyńskich fotopułapek będą zbierane do końca listopada br., później zostaną przetworzone przez specjalistyczną firmę.\n\n\n\n\"To nie jest oczywiście tak, że dzięki tym fotopułapkom będziemy wiedzieli co do sztuki, ile jest dzików czy jeleni w lasach. Zebrane dane zostaną przetworzone w modelu statystycznym, który uwzględnia, że dany dzik mógł zostać nagrany przez dwie różne fotopułapki\" - powiedział Pietrzak.\n\n\n\n\"Robimy to z myślą o dzikach, bo to one wektorem przenoszenia ASF. Chcemy sprawdzić, ile tych dzików jest na danym obszarze, a przy okazji policzymy też jeleniowate i duże drapieżniki, np. wilki\" – dodał Pietrzak. Jak podkreślił, fotopułapki to nie jedyna rzecz, która wspomaga walkę z ASF.\n\n\n\n\"Służba leśna monitoruje i zgłasza wszystkie przypadki padłych dzików. Taki padły na ASF dzik jest wektorem przenoszącym wirus przez rok, ponieważ jest pokarmem dla innych zwierząt, na przykład lisów. Dlatego usuwanie tej padliny jest bardzo ważne\" – powiedział Pierzak.\n\n\n\nPietrzak dodał, że jeżeli akcja olsztyńskich leśników zakończy się sukcesem, to prawdopodobnie zostanie rozszerzona nie tylko w kontekście ASF, ale jako stałe wsparcie przy liczeniu zwierzyny.\n\n\n\nJak powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, stale zwiększana jest liczba fotopułapek w nadleśnictwach - jedne mają ich kilka, inne kilkanaście. \"Każde nadleśnictwo może używać fotopułapek do różnych celów m.in. do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody. Dzięki fotopułapkom leśnicy coraz częściej mogą ustalić leśnych wandali czy kłusowników\" – dodał Gzowski. Zapytany o wykorzystanie fotopułapek w walce z ASF powiedział, że \"olsztyński projekt jest w toku, poczekamy na wyniki i zobaczymy\".\n\n\n\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPo zebraniu nagranego przez fotopułapki materiału, będzie można dokładnie poznać liczebność dzikiej zwierzyny żyjącej w iławskich lasach, zwłaszcza w kontekście panującego na tym obszarze wirusa Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF).\n\n\n\nTa metoda zastosowana jest po raz pierwszy i nie bez kozery w powiecie iławskim, ponieważ jest to powiat czerwony na mapie ASF\" – powiedział rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie Adam Pietrzak i podkreślił, że \"jest to nowoczesna metoda, dająca wiarygodne wyniki i tańsza, niż metody tradycyjne, szczególnie na tak dużym obszarze.\n\n\n\nTakie tradycyjne metody liczenia zwierzyny stosują m.in. nadleśnictwa lubelskie. Jak przekazała p.o. rzecznik zespołu ds. komunikacji Społecznej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie Anna Sternik, leśnicy najczęściej liczą zwierzynę poprzez tropienie, pędzenia próbne i całoroczne obserwacje. \"Nie mamy w tej chwili planów wykorzystania fotopułapek\" – dodała Sternik.\n\n\n\nDane z olsztyńskich fotopułapek będą zbierane do końca listopada br., później zostaną przetworzone przez specjalistyczną firmę.\n\n\n\n\"To nie jest oczywiście tak, że dzięki tym fotopułapkom będziemy wiedzieli co do sztuki, ile jest dzików czy jeleni w lasach. Zebrane dane zostaną przetworzone w modelu statystycznym, który uwzględnia, że dany dzik mógł zostać nagrany przez dwie różne fotopułapki\" - powiedział Pietrzak.\n\n\n\n\"Robimy to z myślą o dzikach, bo to one wektorem przenoszenia ASF. Chcemy sprawdzić, ile tych dzików jest na danym obszarze, a przy okazji policzymy też jeleniowate i duże drapieżniki, np. wilki\" – dodał Pietrzak. Jak podkreślił, fotopułapki to nie jedyna rzecz, która wspomaga walkę z ASF.\n\n\n\n\"Służba leśna monitoruje i zgłasza wszystkie przypadki padłych dzików. Taki padły na ASF dzik jest wektorem przenoszącym wirus przez rok, ponieważ jest pokarmem dla innych zwierząt, na przykład lisów. Dlatego usuwanie tej padliny jest bardzo ważne\" – powiedział Pierzak.\n\n\n\nPietrzak dodał, że jeżeli akcja olsztyńskich leśników zakończy się sukcesem, to prawdopodobnie zostanie rozszerzona nie tylko w kontekście ASF, ale jako stałe wsparcie przy liczeniu zwierzyny.\n\n\n\nJak powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, stale zwiększana jest liczba fotopułapek w nadleśnictwach - jedne mają ich kilka, inne kilkanaście. \"Każde nadleśnictwo może używać fotopułapek do różnych celów m.in. do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody. Dzięki fotopułapkom leśnicy coraz częściej mogą ustalić leśnych wandali czy kłusowników\" – dodał Gzowski. Zapytany o wykorzystanie fotopułapek w walce z ASF powiedział, że \"olsztyński projekt jest w toku, poczekamy na wyniki i zobaczymy\".\n\n\n\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa terenie Nadleśnictw Susz i Iława leśnicy zamontowali sto fotopułapek, które pomogą w walce z ASF. - Robimy to myślą o dzikach, które są wektorem przenoszenia tego wirusa - powiedział rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie Adam Pietrzak.\n\n\n\nPo zebraniu nagranego przez fotopułapki materiału, będzie można dokładnie poznać liczebność dzikiej zwierzyny żyjącej w iławskich lasach, zwłaszcza w kontekście panującego na tym obszarze wirusa Afrykańskiego Pomoru Świń (ASF).\n\n\n\nTa metoda zastosowana jest po raz pierwszy i nie bez kozery w powiecie iławskim, ponieważ jest to powiat czerwony na mapie ASF\" – powiedział rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Olsztynie Adam Pietrzak i podkreślił, że \"jest to nowoczesna metoda, dająca wiarygodne wyniki i tańsza, niż metody tradycyjne, szczególnie na tak dużym obszarze.\n\n\n\nTakie tradycyjne metody liczenia zwierzyny stosują m.in. nadleśnictwa lubelskie. Jak przekazała p.o. rzecznik zespołu ds. komunikacji Społecznej Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Lublinie Anna Sternik, leśnicy najczęściej liczą zwierzynę poprzez tropienie, pędzenia próbne i całoroczne obserwacje. \"Nie mamy w tej chwili planów wykorzystania fotopułapek\" – dodała Sternik.\n\n\n\nDane z olsztyńskich fotopułapek będą zbierane do końca listopada br., później zostaną przetworzone przez specjalistyczną firmę.\n\n\n\n\"To nie jest oczywiście tak, że dzięki tym fotopułapkom będziemy wiedzieli co do sztuki, ile jest dzików czy jeleni w lasach. Zebrane dane zostaną przetworzone w modelu statystycznym, który uwzględnia, że dany dzik mógł zostać nagrany przez dwie różne fotopułapki\" - powiedział Pietrzak.\n\n\n\n\"Robimy to z myślą o dzikach, bo to one wektorem przenoszenia ASF. Chcemy sprawdzić, ile tych dzików jest na danym obszarze, a przy okazji policzymy też jeleniowate i duże drapieżniki, np. wilki\" – dodał Pietrzak. Jak podkreślił, fotopułapki to nie jedyna rzecz, która wspomaga walkę z ASF.\n\n\n\n\"Służba leśna monitoruje i zgłasza wszystkie przypadki padłych dzików. Taki padły na ASF dzik jest wektorem przenoszącym wirus przez rok, ponieważ jest pokarmem dla innych zwierząt, na przykład lisów. Dlatego usuwanie tej padliny jest bardzo ważne\" – powiedział Pierzak.\n\n\n\nPietrzak dodał, że jeżeli akcja olsztyńskich leśników zakończy się sukcesem, to prawdopodobnie zostanie rozszerzona nie tylko w kontekście ASF, ale jako stałe wsparcie przy liczeniu zwierzyny.\n\n\n\nJak powiedział rzecznik prasowy Lasów Państwowych Michał Gzowski, stale zwiększana jest liczba fotopułapek w nadleśnictwach - jedne mają ich kilka, inne kilkanaście. \"Każde nadleśnictwo może używać fotopułapek do różnych celów m.in. do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody. Dzięki fotopułapkom leśnicy coraz częściej mogą ustalić leśnych wandali czy kłusowników\" – dodał Gzowski. Zapytany o wykorzystanie fotopułapek w walce z ASF powiedział, że \"olsztyński projekt jest w toku, poczekamy na wyniki i zobaczymy\".\n\n\n\nASF został stwierdzony w Polsce po raz pierwszy w historii w lutym 2014 r. w powiecie sokólskim, w województwie podlaskim, gdzie pierwsze przypadki zachorowania odnotowano u dzików.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":129332,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Leśnicy z Nadleśnictw Susz i Iława zamontowali 100 fotopułapek, które pomogą w zwalczaniu ASF. Metoda ta wykorzystuje nagrania dzikiej zwierzyny i pozwoli dokładnie poznać liczebność zwierząt, zwłaszcza w kontekście panującego na tym obszarze wirusa Afrykańskiego Pomoru Świń. Zdjęcia zebrane z fotopułapek będą zbierane do końca listopada i przetworzone przez specjalistyczną firmę. Ta innowacyjna metoda dostarczy wiarygodnych wyników i okaże się tańsza niż tradycyjne metody zliczania zwierzyny. Fotopułapki to tylko jedna z wielu metod, które służba leśna wykorzystuje w walce z ASF. Padłe na ASF dziki są wektorem przenoszącym wirus przez rok, dlatego usuwanie padliny jest kluczowe. Leśnicy monitorują i zgłaszają wszystkie przypadki padłych dzików. Jeśli akcja olsztyńskich leśników okaże się sukcesem, prawdopodobnie zostanie rozszerzona nie tylko w kontekście ASF, ale jako stałe wsparcie przy liczeniu zwierzyny. Oprócz walki z ASF, fotopułapki są często wykorzystywane przez leśników do obserwacji zwierząt czy głębokiej przyrody, a także pozwalają ustalić leśnych wandali czy kłusowników. Źródło: PAP
Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.