fbpx
6 C
Olsztyn
piątek, 22 października, 2021
reklama

Protest Ratowników Medycznych zaostrza się. W Olsztynie stawiają żądania, dyrekcja milczy

reklama

Ratownicy medyczni postanowili wyjść na ulice i zacząć walczyć o sprawiedliwość. Pod koniec czerwca rozpoczęli protest.

30 czerwca w miastach w całej Polsce odbyły się protesty. Ratownicy medyczni wyszli na ulice i pokazali, że nie będą siedzieć cicho.

W Olsztynie również nie zabrakło manifestacji. Pod Urzędem Wojewódzkim pojawiło się ok. 100 ratowników medycznych.

Ratownicy chcą nowelizacji ustawy

reklama

17 czerwca prezydent podpisał Ustawę z dnia 28 maja 2021 r. o zmianie ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw.

Ustawa zakłada m.in. podwyższenie współczynników pracy dla wszystkich grup zawodowych wymienionych w załączniku do ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, co spowoduje podniesienie kwot minimalnych wynagrodzeń zasadniczych pracowników, wykonujących zawody medyczne oraz pracowników działalności podstawowej, innych niż pracownicy wykonujący zawody medyczne.

Ratownicy domagają się nowelizacji ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym oraz wzrostu wynagrodzeń.

Chodzi o tzw. współczynnik pracy, według którego ustalane ma być najniższe wynagrodzenie. Ratownicy obawiają się spadku zarobków po utracie dodatku „ratowniczego”, który miał być wypłacany na pewno do końca czerwca.

Protest wciąż trwa

To nie koniec protestu. Ratownicy wciąż działają i nie zamierzają się poddać. Do protestu dołącza coraz więcej ratowników z miast w całej Polsce.

Na profilu związanym z protestami cały czas pojawiają się informacje z różnych miast, w których ratownicy dołączają do protestu i przedstawiają swoje oczekiwania w pismach.

– Szanowni dyrektorzy, wojewodowie, ministrowie zdrowia… Sytuacja jest zgoła inna niż mówicie w wywiadach!
Nie jest wcale dobrze! Karetki nie wyjeżdżają do pacjentów, są problemy kadrowe WSZĘDZIE!
W SOR, DM, ZRM!
Więc skończcie już te kłamstwa, że pacjenci mogą czuć się bezpiecznie, że każdy otrzyma natychmiastową pomoc, że nie ma zagrożenia dla obywateli RP bo to stek bzdur!
Każdego dnia dziesiątki ambulansów zamienia się w samochody!
Bo karetka bez ratowników to tylko samochód!
A będzie jeszcze gorzej!
Bo ratownicy są przemęczeni i zbierają siły, regenerują swoje organizmy po ponad półtora rocznej walce z ostrym cieniem mgły. Od której do dziś w uszach brzmią im oklaski i rapsy…
Taką wiadomość dostaliśmy na koniec dnia:
WSPR Olsztyn
Dziś (16.08) dyżur dzienny – na 9 ZRM (w tym 1x S) – 5 zespołów w niepełnym składzie (zespoły 2-os; normalnie są to 3-os ZRM). Dyżur nocny – 4 zespoły z 9-ciu w niepełnym składzie.
Problemy z obsadą trwają od dłuższego czasu, jednak teraz jest jeszcze gorzej. Poprzednie spotkania z Dyrektorem oraz alarmowanie o pogarszającej się sytuacji nie przyniosły żadnych rozwiązań. W dniu 13.08 Dyrektor został pisemnie poinformowany o przyłączeniu się personelu medycznego z WSPR Olsztyn do Ogólnopolskiego Protestu Ratowników Medycznych. Wszyscy medycy z WSPR Olsztyn mają nadzieję na poprawę sytuacji oraz oczekują poważnych rozmów w celu rozwiązania problemów. – czytamy w poście poświęconym ratownikom z Olsztyna.

Pismo do dyrektora WSPR w Olsztynie

Ratownicy z Olsztyna nie zamierzają składać broni. Skierowali oni pismo do dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie.

Personel medyczny Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Olsztynie przyłącza się do trwającej ogólnopolskiej akcji protestacyjnej Ratowników Medycznych – takim zdaniem rozpoczęło się pismo.

Opisali tam tylko kilka czynników, które doprowadziły do rozpoczęcia działań związanych z Ogólnopolskim Protestem Ratowników Medycznych. Zawarli tam swoje oczekiwania wobec dyrektora.

– Apelujemy o możliwość przejścia z kontraktu na etat wraz z godnym i adekwatnym do naszych obowiązków wynagrodzeniem. Jest to dla nas szansą uregulowania systemu pracy, stabilności zatrudnienia oraz zapewnienia godnych warunków życia dla nas i naszych rodzin. Dla pracodawcy natomiast jest to gwarancja stałej kadry personelu medycznego – pisze personel medyczny z Olsztyna.

Ratownicy poruszają problem nadmiaru pracy, co związane jest z trudną sytuacją w kraju i na świecie. Gdyby tego było mało, dyrektor wpadł na pomysł zmniejszenia liczby osób w zespołach w karetkach pogotowia. Zamiast 3 ratowników, w karetce mają znajdować się tylko dwie osoby.

– W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia (np. udar, nagłe zatrzymanie krążenia) jednym z kluczowych czynników przeżycia pacjenta jest czas. Podjęcie działań, mnogość procedur ratujących życie niezbędnych do wykonania w bardzo krótkim czasie, sprawna
ewakuacja pacjenta wraz z pełnym sprzętem (torba medyczna, torba tlenowa, ssak elektryczny, defibrylator), opieka nad pacjentem w przedziale medycznym podczas transportu do szpitala – wszystko zostaje sparaliżowane w składzie 2-osobowym – piszą ratownicy w apelu.

Ratownicy przyznali, że od 13 lat w WSPR w Olsztynie nie było podwyżki, a ich obecne płace nie są adekwatne do tego, jakie obowiązki muszą wykonywać.

Tak wyglądają ostateczne postulaty olsztyńskich ratowników medycznych:

  1. Żądamy poprawy warunków wynagrodzenia pracowników etatowych i kontraktowych
  1. Żądamy poprawy wynagrodzenia Ratowników Medycznych z wykształceniem średnim do
    poziomu wynagrodzeń Ratowników Medycznych z wykształceniem wyższym
  2. Żądamy możliwości wyboru formy zatrudnienia oraz przejścia osób chętnych na umowę o
    pracę
  3. Żądamy zaniechania przekształcenia ZRM w zespoły 2-osobowe
  4. Żądamy negocjacji i zmian zapisów umowy o udzielanie świadczeń zdrowotnych.

Napisaliśmy do WSPR w Olsztynie i zadaliśmy kilka pytań odnośnie tego pisma i tego, jakie dalsze kroki zamierza podjąć dyrektor. Nie otrzymaliśmy jednak jeszcze odpowiedzi.

Zaproszenie pracowników służby zdrowia do rozmów w Pałacu Prezydenckim

W Radiu Zet politycy byli pytani o ogólnopolski protest ratowników medycznych, którzy walczą o wyższe wynagrodzenia, a także o zapowiedzianą na 11 września dużą manifestację pracowników ochrony zdrowia, mającą odbyć się w Warszawie.

„Chciałabym bardzo zaapelować do pracowników służby zdrowia, żeby nie odchodzili od pacjentów. Takich sytuacji być nie może, że nie ma karetki, że nie można dojechać do pacjenta, do osoby potrzebującej. Apeluję o to, żebyśmy usiedli do stołu i porozmawiali” – powiedziała prezydencka minister.

Pytana, czy prezydent Andrzej Duda jest gotowy zorganizować takie spotkanie, odpowiedziała, że jako minister odpowiedzialna za dialog społeczny zaprasza na rozmowę w tej sprawie do Pałacu Prezydenckiego. „Usiądźmy przy jednym stole i porozmawiajmy o tym. Proszę usiądźmy, porozmawiajmy, ale miejmy na względzie to, że rząd nie ma fabryki pieniędzy, z której dosypuje każdemu, kto tylko wysunie żądania. Musimy się gdzieś spotkać po drodze” – mówiła.

„I bardzo proszę, żebyście państwo brali pod uwagę to, że są określone możliwości. Rząd zapowiada podwyżki i jest przedstawiona droga dojścia do tego, żeby tę sytuację w systemie ochrony zdrowia poprawić. Wydaje mi się, że warto usiąść i porozmawiać, ale proszę nie odchodźcie od pacjentów, bo to do niczego dobrego nie prowadzi” – dodała.

Premier Mateusz Morawiecki wyraził w sobote nadzieję, że w najbliższych paru tygodniach dojdzie do jakiegoś porozumienia z ratownikami medycznymi; zadeklarował, że ratownicy dostaną podwyżkę.

Morawiecki, który był w sobotę gościem RMF FM, był pytany o strajk ratowników medycznych. „Bardzo się tym niepokoję i dlatego zobowiązałem pana ministra zdrowia do rozmów, do negocjacji, do dialogu. Te rozmowy się toczą. Brałem udział w jednej rundzie tych rozmów parę miesięcy temu i jestem umiarkowanym optymistą, że poprzez podnoszenie jednocześnie uposażeń w służbie zdrowia, nie tylko ratowników, ale też przede wszystkim pielęgniarek, lekarzy, salowych, wszędzie tam chcemy, żeby nastąpiły istotne podwyżki” – mówił.

Pytany, co zrobić, żeby strajkujący ratownicy wrócili do pracy, szef rządu odpowiedział, że rozmowy i dialog muszą się odbywać z obustronnym zrozumieniem.

Szef resortu zdrowia Adam Niedzielski we wpisie w mediach społecznościowych zaprosił na poniedziałek na godz. 9 do ministerstwa przewodniczącego Porozumienia Rezydentów Wojciecha Szarańca.

W piątek do pacjentów na Mazowszu nie wyjechały 43 na 202 zakontraktowanych zespołów, z czego w samej Warszawie 38 z 80. W informacji podkreślono, że to Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego „Meditrans” SPZOZ w Warszawie jest dysponentem zespołów i że to ona jest zobowiązana do udzielania świadczeń zgodnie z umową.

źródło: PAP/dar

reklama

Najnowsze ogłoszenia

5 KOMENTARZY

5 Komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze