\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług niego płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spalony wrak do Niedźwiedziego Rogu i przekazano do dyspozycji policji.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nWedług niego płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spalony wrak do Niedźwiedziego Rogu i przekazano do dyspozycji policji.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW akcji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nWedług niego płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spalony wrak do Niedźwiedziego Rogu i przekazano do dyspozycji policji.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDo pożaru doszło we wtorek około godz. 16 na jeziorze Śniardwy, w okolicach wyspy Czarci Ostrów. Jak podawało MOPR, osoby, które były na pokładzie płonącej łodzi, zostały ewakuowane przez przepływających obok żeglarzy. Dwóch najciężej poparzonych przejęli jeszcze na jeziorze ratownicy MOPR. Na brzegu przekazano ich załodze karetki kołowej i Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu.\n\n\n\nW akcji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nWedług niego płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spalony wrak do Niedźwiedziego Rogu i przekazano do dyspozycji policji.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nDochodzenie pod nadzorem prokuratury prowadzone jest w sprawie narażenia ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat więzienia.\n\n\n\nDo pożaru doszło we wtorek około godz. 16 na jeziorze Śniardwy, w okolicach wyspy Czarci Ostrów. Jak podawało MOPR, osoby, które były na pokładzie płonącej łodzi, zostały ewakuowane przez przepływających obok żeglarzy. Dwóch najciężej poparzonych przejęli jeszcze na jeziorze ratownicy MOPR. Na brzegu przekazano ich załodze karetki kołowej i Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu.\n\n\n\nW akcji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nWedług niego płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spalony wrak do Niedźwiedziego Rogu i przekazano do dyspozycji policji.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNadkom. Szypczyńska poinformowała, że w związku z pożarem policja zatrzymała do wyjaśnienia trzy osoby spośród tych, które były na łodzi. Jak zaznaczyła, nie ma dotychczas decyzji, czy i ewentualnie komu zostaną przedstawione zarzuty.\n\n\n\nDochodzenie pod nadzorem prokuratury prowadzone jest w sprawie narażenia ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat więzienia.\n\n\n\nDo pożaru doszło we wtorek około godz. 16 na jeziorze Śniardwy, w okolicach wyspy Czarci Ostrów. Jak podawało MOPR, osoby, które były na pokładzie płonącej łodzi, zostały ewakuowane przez przepływających obok żeglarzy. Dwóch najciężej poparzonych przejęli jeszcze na jeziorze ratownicy MOPR. Na brzegu przekazano ich załodze karetki kołowej i Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu.\n\n\n\nW akcji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nWedług niego płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spalony wrak do Niedźwiedziego Rogu i przekazano do dyspozycji policji.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTrzy z pięciu osób, które w chwili wybuchu były na pokładzie, odniosły na tyle poważne poparzenia, że trafiły do szpitala. Jeden z mężczyzn został już wypisany. Stan jednego z dwóch nadal hospitalizowanych jest określany jako ciężki - został przewieziony śmigłowcem do szpitala w Ełku.\n\n\n\nNadkom. Szypczyńska poinformowała, że w związku z pożarem policja zatrzymała do wyjaśnienia trzy osoby spośród tych, które były na łodzi. Jak zaznaczyła, nie ma dotychczas decyzji, czy i ewentualnie komu zostaną przedstawione zarzuty.\n\n\n\nDochodzenie pod nadzorem prokuratury prowadzone jest w sprawie narażenia ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat więzienia.\n\n\n\nDo pożaru doszło we wtorek około godz. 16 na jeziorze Śniardwy, w okolicach wyspy Czarci Ostrów. Jak podawało MOPR, osoby, które były na pokładzie płonącej łodzi, zostały ewakuowane przez przepływających obok żeglarzy. Dwóch najciężej poparzonych przejęli jeszcze na jeziorze ratownicy MOPR. Na brzegu przekazano ich załodze karetki kołowej i Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu.\n\n\n\nW akcji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nWedług niego płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spalony wrak do Niedźwiedziego Rogu i przekazano do dyspozycji policji.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"W pewnym momencie zabrakło im paliwa. Zadzwonili po pomoc do znajomego z Mikołajek, który dowiózł im benzynę. Podczas dolewania paliwa do zbiornika, na pokładzie motorówki wybuchł pożar. Najprawdopodobniej doszło zapłonu i wybuchu\" - przekazała nadkom. Anna Szypczyńska z policji w Piszu.\n\n\n\nTrzy z pięciu osób, które w chwili wybuchu były na pokładzie, odniosły na tyle poważne poparzenia, że trafiły do szpitala. Jeden z mężczyzn został już wypisany. Stan jednego z dwóch nadal hospitalizowanych jest określany jako ciężki - został przewieziony śmigłowcem do szpitala w Ełku.\n\n\n\nNadkom. Szypczyńska poinformowała, że w związku z pożarem policja zatrzymała do wyjaśnienia trzy osoby spośród tych, które były na łodzi. Jak zaznaczyła, nie ma dotychczas decyzji, czy i ewentualnie komu zostaną przedstawione zarzuty.\n\n\n\nDochodzenie pod nadzorem prokuratury prowadzone jest w sprawie narażenia ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat więzienia.\n\n\n\nDo pożaru doszło we wtorek około godz. 16 na jeziorze Śniardwy, w okolicach wyspy Czarci Ostrów. Jak podawało MOPR, osoby, które były na pokładzie płonącej łodzi, zostały ewakuowane przez przepływających obok żeglarzy. Dwóch najciężej poparzonych przejęli jeszcze na jeziorze ratownicy MOPR. Na brzegu przekazano ich załodze karetki kołowej i Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu.\n\n\n\nW akcji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nWedług niego płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spalony wrak do Niedźwiedziego Rogu i przekazano do dyspozycji policji.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nWedług wstępnych ustaleń policji, motorową łodzią płynęło do Okartowa czterech mężczyzn w wieku 50-67 lat, którzy przyjechali na Mazury z Poznania i okolic.\n\n\n\n\"W pewnym momencie zabrakło im paliwa. Zadzwonili po pomoc do znajomego z Mikołajek, który dowiózł im benzynę. Podczas dolewania paliwa do zbiornika, na pokładzie motorówki wybuchł pożar. Najprawdopodobniej doszło zapłonu i wybuchu\" - przekazała nadkom. Anna Szypczyńska z policji w Piszu.\n\n\n\nTrzy z pięciu osób, które w chwili wybuchu były na pokładzie, odniosły na tyle poważne poparzenia, że trafiły do szpitala. Jeden z mężczyzn został już wypisany. Stan jednego z dwóch nadal hospitalizowanych jest określany jako ciężki - został przewieziony śmigłowcem do szpitala w Ełku.\n\n\n\nNadkom. Szypczyńska poinformowała, że w związku z pożarem policja zatrzymała do wyjaśnienia trzy osoby spośród tych, które były na łodzi. Jak zaznaczyła, nie ma dotychczas decyzji, czy i ewentualnie komu zostaną przedstawione zarzuty.\n\n\n\nDochodzenie pod nadzorem prokuratury prowadzone jest w sprawie narażenia ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat więzienia.\n\n\n\nDo pożaru doszło we wtorek około godz. 16 na jeziorze Śniardwy, w okolicach wyspy Czarci Ostrów. Jak podawało MOPR, osoby, które były na pokładzie płonącej łodzi, zostały ewakuowane przez przepływających obok żeglarzy. Dwóch najciężej poparzonych przejęli jeszcze na jeziorze ratownicy MOPR. Na brzegu przekazano ich załodze karetki kołowej i Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu.\n\n\n\nW akcji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nWedług niego płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spalony wrak do Niedźwiedziego Rogu i przekazano do dyspozycji policji.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTrzy osoby zatrzymano do wyjaśnienia po wtorkowym pożarze łodzi motorowej na mazurskim jeziorze Śniardwy - podała w środę policja. Trwa ustalanie, czy doszło do przestępstwa narażenia ludzi na niebezpieczeństwo. Dwie poparzone osoby są nadal w szpitalu.\n\n\n\nWedług wstępnych ustaleń policji, motorową łodzią płynęło do Okartowa czterech mężczyzn w wieku 50-67 lat, którzy przyjechali na Mazury z Poznania i okolic.\n\n\n\n\"W pewnym momencie zabrakło im paliwa. Zadzwonili po pomoc do znajomego z Mikołajek, który dowiózł im benzynę. Podczas dolewania paliwa do zbiornika, na pokładzie motorówki wybuchł pożar. Najprawdopodobniej doszło zapłonu i wybuchu\" - przekazała nadkom. Anna Szypczyńska z policji w Piszu.\n\n\n\nTrzy z pięciu osób, które w chwili wybuchu były na pokładzie, odniosły na tyle poważne poparzenia, że trafiły do szpitala. Jeden z mężczyzn został już wypisany. Stan jednego z dwóch nadal hospitalizowanych jest określany jako ciężki - został przewieziony śmigłowcem do szpitala w Ełku.\n\n\n\nNadkom. Szypczyńska poinformowała, że w związku z pożarem policja zatrzymała do wyjaśnienia trzy osoby spośród tych, które były na łodzi. Jak zaznaczyła, nie ma dotychczas decyzji, czy i ewentualnie komu zostaną przedstawione zarzuty.\n\n\n\nDochodzenie pod nadzorem prokuratury prowadzone jest w sprawie narażenia ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za takie przestępstwo grozi kara do trzech lat więzienia.\n\n\n\nDo pożaru doszło we wtorek około godz. 16 na jeziorze Śniardwy, w okolicach wyspy Czarci Ostrów. Jak podawało MOPR, osoby, które były na pokładzie płonącej łodzi, zostały ewakuowane przez przepływających obok żeglarzy. Dwóch najciężej poparzonych przejęli jeszcze na jeziorze ratownicy MOPR. Na brzegu przekazano ich załodze karetki kołowej i Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu.\n\n\n\nW akcji gaśniczej na jeziorze uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy.\n\n\n\n\"W chwili przybycia na miejsce naszych zastępów cała łódź stała w ogniu\" - mówił st. kpt. Grzegorz Kuliś z piskiej straży pożarnej.\n\n\n\nWedług niego płonąca łódź motorowa miała około ośmiu metrów długości, a akcja gaśnicza trwała około dwóch godzin. Po ugaszeniu ognia, odholowano spalony wrak do Niedźwiedziego Rogu i przekazano do dyspozycji policji.\n\n\n\nBył to drugi w ostatnich dniach pożar na mazurskich jeziorach. W czwartek na jeziorze Jagodne w okolicy kanału Kula zapalił się silnik motorówki, na której płynęła sześcioosobowa rodzina. Nikt wówczas nie ucierpiał, załogę zabrała na pokład inna łódź, a ogień szybko ugaszono. \n\n\n\nźródło: PAP\n","wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":114239,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Trzy osoby zostały zatrzymane przez policję w związku z wtorkowym pożarem łodzi motorowej na jeziorze Śniardwy na Mazurach. Dwóch z pięciu pasażerów odniosło poważne poparzenia, a jedna osoba z nich przewieziona została śmigłowcem do szpitala w Ełku. Zgodnie z doniesieniami policji, motorówką płynęło czterech mężczyzn w wieku 50-67 lat, którzy przybyli z Poznania i okolic. Podczas dolewania benzyny do zbiornika, na pokładzie łodzi doszło do zapłonu i pożaru. Dochodzenie prowadzone przez prokuraturę trwa w sprawie narażenia ludzi na niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu. Gaśniczej akcji na jeziorze Śniardwy uczestniczyli strażacy PSP z Pisza oraz OSP z Mikołajek i Rucianego-Nidy. Źródło: PAP
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.