\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nMarkowski zapewnił, że \"cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki\".\n\n\n\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości\" - napisał Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.\n\n\n\nMarkowski zapewnił, że \"cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki\".\n\n\n\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\n\"Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która w pełni świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry. Nie zmienia to jednak faktu – co pokazują ostatnie wydarzenia z powiatu piskiego, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca\" - napisał w imieniu Klimka Markowski.\n\n\n\n\"Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości\" - napisał Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.\n\n\n\nMarkowski zapewnił, że \"cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki\".\n\n\n\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW związku z tymi sprawami redakcja PAP poprosiła o komentarz dotyczący sytuacji w garnizonie warmińsko-mazurskim komendanta wojewódzkiego policji nadinsp. Tomasza Klimka. Ten odpisał na pytania za pośrednictwem rzecznika prasowego Tomasza Markowskiego.\n\n\n\n\"Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która w pełni świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry. Nie zmienia to jednak faktu – co pokazują ostatnie wydarzenia z powiatu piskiego, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca\" - napisał w imieniu Klimka Markowski.\n\n\n\n\"Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości\" - napisał Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.\n\n\n\nMarkowski zapewnił, że \"cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki\".\n\n\n\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW lutym sąd w Piszu warunkowo umorzył sprawę policjantki z Mrągowa, która zmieniała w systemie daty wszczęcia postępowania wobec nękającego mieszkankę Mrągowa stalkera. Kobieta wiele razy mówiła policji, że boi się prześladowcy. Postępowanie w tej sprawie wszczęto, gdy stalker zabił prześladowaną oddając 8 strzałów w jej klatkę piersiową. Na procesie stalkera-zabójcy świadkowie zeznawali, że policjanci znali oskarżonego i nie ścigali go, bo naprawiał im auta.\n\n\n\nW związku z tymi sprawami redakcja PAP poprosiła o komentarz dotyczący sytuacji w garnizonie warmińsko-mazurskim komendanta wojewódzkiego policji nadinsp. Tomasza Klimka. Ten odpisał na pytania za pośrednictwem rzecznika prasowego Tomasza Markowskiego.\n\n\n\n\"Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która w pełni świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry. Nie zmienia to jednak faktu – co pokazują ostatnie wydarzenia z powiatu piskiego, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca\" - napisał w imieniu Klimka Markowski.\n\n\n\n\"Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości\" - napisał Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.\n\n\n\nMarkowski zapewnił, że \"cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki\".\n\n\n\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTakże w marcu przed sądem w Olsztynie rozpoczął się proces byłego zastępcy naczelnika olsztyńskiej komendy, który stracił pracę po tym, gdy okazało się, że podlegli mu ludzie biją w komendzie zatrzymanych (policjanci nazywali to \"Guantanamo\"). Naczelnik tłumaczy się przed sądem w Ostródzie z braku nadzoru nad podwładnymi, ale ponieważ nie został w tej sprawie aresztowany zatrudnił się w firmie ochroniarskiej i razem z bratem (także byłym policjantem) oraz dwoma znajomymi zaplanował i przeprowadził napad na kantor. Zrabowano tam ponad 2 mln zł.\n\n\n\nW lutym sąd w Piszu warunkowo umorzył sprawę policjantki z Mrągowa, która zmieniała w systemie daty wszczęcia postępowania wobec nękającego mieszkankę Mrągowa stalkera. Kobieta wiele razy mówiła policji, że boi się prześladowcy. Postępowanie w tej sprawie wszczęto, gdy stalker zabił prześladowaną oddając 8 strzałów w jej klatkę piersiową. Na procesie stalkera-zabójcy świadkowie zeznawali, że policjanci znali oskarżonego i nie ścigali go, bo naprawiał im auta.\n\n\n\nW związku z tymi sprawami redakcja PAP poprosiła o komentarz dotyczący sytuacji w garnizonie warmińsko-mazurskim komendanta wojewódzkiego policji nadinsp. Tomasza Klimka. Ten odpisał na pytania za pośrednictwem rzecznika prasowego Tomasza Markowskiego.\n\n\n\n\"Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która w pełni świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry. Nie zmienia to jednak faktu – co pokazują ostatnie wydarzenia z powiatu piskiego, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca\" - napisał w imieniu Klimka Markowski.\n\n\n\n\"Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości\" - napisał Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.\n\n\n\nMarkowski zapewnił, że \"cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki\".\n\n\n\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNa początku marca dzielnicowy z komendy w Piszu, który w przeszłości uzyskał tytuł Dzielnicowego Roku napadł na bank w Rozogach. Grożąc przedmiotem podobnym do broni (nieoficjalnie mówi się, że bronią służbową) zrabował 87 tys. zł. Sąd aresztował policjanta na 3 miesiące argumentując, że \"istnieje realna obawa, że podejrzany przebywając na wolności, mógłby podjąć działania mające na celu bezprawne utrudnianie postępowania poprzez wpływanie na zeznania świadków\".\n\n\n\nTakże w marcu przed sądem w Olsztynie rozpoczął się proces byłego zastępcy naczelnika olsztyńskiej komendy, który stracił pracę po tym, gdy okazało się, że podlegli mu ludzie biją w komendzie zatrzymanych (policjanci nazywali to \"Guantanamo\"). Naczelnik tłumaczy się przed sądem w Ostródzie z braku nadzoru nad podwładnymi, ale ponieważ nie został w tej sprawie aresztowany zatrudnił się w firmie ochroniarskiej i razem z bratem (także byłym policjantem) oraz dwoma znajomymi zaplanował i przeprowadził napad na kantor. Zrabowano tam ponad 2 mln zł.\n\n\n\nW lutym sąd w Piszu warunkowo umorzył sprawę policjantki z Mrągowa, która zmieniała w systemie daty wszczęcia postępowania wobec nękającego mieszkankę Mrągowa stalkera. Kobieta wiele razy mówiła policji, że boi się prześladowcy. Postępowanie w tej sprawie wszczęto, gdy stalker zabił prześladowaną oddając 8 strzałów w jej klatkę piersiową. Na procesie stalkera-zabójcy świadkowie zeznawali, że policjanci znali oskarżonego i nie ścigali go, bo naprawiał im auta.\n\n\n\nW związku z tymi sprawami redakcja PAP poprosiła o komentarz dotyczący sytuacji w garnizonie warmińsko-mazurskim komendanta wojewódzkiego policji nadinsp. Tomasza Klimka. Ten odpisał na pytania za pośrednictwem rzecznika prasowego Tomasza Markowskiego.\n\n\n\n\"Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która w pełni świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry. Nie zmienia to jednak faktu – co pokazują ostatnie wydarzenia z powiatu piskiego, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca\" - napisał w imieniu Klimka Markowski.\n\n\n\n\"Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości\" - napisał Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.\n\n\n\nMarkowski zapewnił, że \"cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki\".\n\n\n\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW ostatnim czasie media w woj. warmińsko-mazurskim elektryzują informacje o przestępstwach popełnianych przez czynnych lub byłych policjantów.\n\n\n\nNa początku marca dzielnicowy z komendy w Piszu, który w przeszłości uzyskał tytuł Dzielnicowego Roku napadł na bank w Rozogach. Grożąc przedmiotem podobnym do broni (nieoficjalnie mówi się, że bronią służbową) zrabował 87 tys. zł. Sąd aresztował policjanta na 3 miesiące argumentując, że \"istnieje realna obawa, że podejrzany przebywając na wolności, mógłby podjąć działania mające na celu bezprawne utrudnianie postępowania poprzez wpływanie na zeznania świadków\".\n\n\n\nTakże w marcu przed sądem w Olsztynie rozpoczął się proces byłego zastępcy naczelnika olsztyńskiej komendy, który stracił pracę po tym, gdy okazało się, że podlegli mu ludzie biją w komendzie zatrzymanych (policjanci nazywali to \"Guantanamo\"). Naczelnik tłumaczy się przed sądem w Ostródzie z braku nadzoru nad podwładnymi, ale ponieważ nie został w tej sprawie aresztowany zatrudnił się w firmie ochroniarskiej i razem z bratem (także byłym policjantem) oraz dwoma znajomymi zaplanował i przeprowadził napad na kantor. Zrabowano tam ponad 2 mln zł.\n\n\n\nW lutym sąd w Piszu warunkowo umorzył sprawę policjantki z Mrągowa, która zmieniała w systemie daty wszczęcia postępowania wobec nękającego mieszkankę Mrągowa stalkera. Kobieta wiele razy mówiła policji, że boi się prześladowcy. Postępowanie w tej sprawie wszczęto, gdy stalker zabił prześladowaną oddając 8 strzałów w jej klatkę piersiową. Na procesie stalkera-zabójcy świadkowie zeznawali, że policjanci znali oskarżonego i nie ścigali go, bo naprawiał im auta.\n\n\n\nW związku z tymi sprawami redakcja PAP poprosiła o komentarz dotyczący sytuacji w garnizonie warmińsko-mazurskim komendanta wojewódzkiego policji nadinsp. Tomasza Klimka. Ten odpisał na pytania za pośrednictwem rzecznika prasowego Tomasza Markowskiego.\n\n\n\n\"Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która w pełni świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry. Nie zmienia to jednak faktu – co pokazują ostatnie wydarzenia z powiatu piskiego, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca\" - napisał w imieniu Klimka Markowski.\n\n\n\n\"Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości\" - napisał Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.\n\n\n\nMarkowski zapewnił, że \"cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki\".\n\n\n\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nTo reakcja m.in. na sytuację z początku marca, gdy wyróżniający się wcześniej policjant z komendy w Piszu napadł na bank w Rozogach. W tym samym czasie rozpoczął się proces byłego policjanta z Olsztyna, który zaplanował i przeprowadził napad na kantor.\n\n\n\nW ostatnim czasie media w woj. warmińsko-mazurskim elektryzują informacje o przestępstwach popełnianych przez czynnych lub byłych policjantów.\n\n\n\nNa początku marca dzielnicowy z komendy w Piszu, który w przeszłości uzyskał tytuł Dzielnicowego Roku napadł na bank w Rozogach. Grożąc przedmiotem podobnym do broni (nieoficjalnie mówi się, że bronią służbową) zrabował 87 tys. zł. Sąd aresztował policjanta na 3 miesiące argumentując, że \"istnieje realna obawa, że podejrzany przebywając na wolności, mógłby podjąć działania mające na celu bezprawne utrudnianie postępowania poprzez wpływanie na zeznania świadków\".\n\n\n\nTakże w marcu przed sądem w Olsztynie rozpoczął się proces byłego zastępcy naczelnika olsztyńskiej komendy, który stracił pracę po tym, gdy okazało się, że podlegli mu ludzie biją w komendzie zatrzymanych (policjanci nazywali to \"Guantanamo\"). Naczelnik tłumaczy się przed sądem w Ostródzie z braku nadzoru nad podwładnymi, ale ponieważ nie został w tej sprawie aresztowany zatrudnił się w firmie ochroniarskiej i razem z bratem (także byłym policjantem) oraz dwoma znajomymi zaplanował i przeprowadził napad na kantor. Zrabowano tam ponad 2 mln zł.\n\n\n\nW lutym sąd w Piszu warunkowo umorzył sprawę policjantki z Mrągowa, która zmieniała w systemie daty wszczęcia postępowania wobec nękającego mieszkankę Mrągowa stalkera. Kobieta wiele razy mówiła policji, że boi się prześladowcy. Postępowanie w tej sprawie wszczęto, gdy stalker zabił prześladowaną oddając 8 strzałów w jej klatkę piersiową. Na procesie stalkera-zabójcy świadkowie zeznawali, że policjanci znali oskarżonego i nie ścigali go, bo naprawiał im auta.\n\n\n\nW związku z tymi sprawami redakcja PAP poprosiła o komentarz dotyczący sytuacji w garnizonie warmińsko-mazurskim komendanta wojewódzkiego policji nadinsp. Tomasza Klimka. Ten odpisał na pytania za pośrednictwem rzecznika prasowego Tomasza Markowskiego.\n\n\n\n\"Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która w pełni świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry. Nie zmienia to jednak faktu – co pokazują ostatnie wydarzenia z powiatu piskiego, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca\" - napisał w imieniu Klimka Markowski.\n\n\n\n\"Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości\" - napisał Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.\n\n\n\nMarkowski zapewnił, że \"cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki\".\n\n\n\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nKażdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry - przyznał komendant wojewódzki policji w Olsztynie Tomasz Klimek. Zapewnił, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca.\n\n\n\nTo reakcja m.in. na sytuację z początku marca, gdy wyróżniający się wcześniej policjant z komendy w Piszu napadł na bank w Rozogach. W tym samym czasie rozpoczął się proces byłego policjanta z Olsztyna, który zaplanował i przeprowadził napad na kantor.\n\n\n\nW ostatnim czasie media w woj. warmińsko-mazurskim elektryzują informacje o przestępstwach popełnianych przez czynnych lub byłych policjantów.\n\n\n\nNa początku marca dzielnicowy z komendy w Piszu, który w przeszłości uzyskał tytuł Dzielnicowego Roku napadł na bank w Rozogach. Grożąc przedmiotem podobnym do broni (nieoficjalnie mówi się, że bronią służbową) zrabował 87 tys. zł. Sąd aresztował policjanta na 3 miesiące argumentując, że \"istnieje realna obawa, że podejrzany przebywając na wolności, mógłby podjąć działania mające na celu bezprawne utrudnianie postępowania poprzez wpływanie na zeznania świadków\".\n\n\n\nTakże w marcu przed sądem w Olsztynie rozpoczął się proces byłego zastępcy naczelnika olsztyńskiej komendy, który stracił pracę po tym, gdy okazało się, że podlegli mu ludzie biją w komendzie zatrzymanych (policjanci nazywali to \"Guantanamo\"). Naczelnik tłumaczy się przed sądem w Ostródzie z braku nadzoru nad podwładnymi, ale ponieważ nie został w tej sprawie aresztowany zatrudnił się w firmie ochroniarskiej i razem z bratem (także byłym policjantem) oraz dwoma znajomymi zaplanował i przeprowadził napad na kantor. Zrabowano tam ponad 2 mln zł.\n\n\n\nW lutym sąd w Piszu warunkowo umorzył sprawę policjantki z Mrągowa, która zmieniała w systemie daty wszczęcia postępowania wobec nękającego mieszkankę Mrągowa stalkera. Kobieta wiele razy mówiła policji, że boi się prześladowcy. Postępowanie w tej sprawie wszczęto, gdy stalker zabił prześladowaną oddając 8 strzałów w jej klatkę piersiową. Na procesie stalkera-zabójcy świadkowie zeznawali, że policjanci znali oskarżonego i nie ścigali go, bo naprawiał im auta.\n\n\n\nW związku z tymi sprawami redakcja PAP poprosiła o komentarz dotyczący sytuacji w garnizonie warmińsko-mazurskim komendanta wojewódzkiego policji nadinsp. Tomasza Klimka. Ten odpisał na pytania za pośrednictwem rzecznika prasowego Tomasza Markowskiego.\n\n\n\n\"Każdy przypadek osoby zatrudnionej w naszej formacji, która w pełni świadomie i z premedytacją popełnia przestępstwo, jest dla nas przykry. Nie zmienia to jednak faktu – co pokazują ostatnie wydarzenia z powiatu piskiego, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca\" - napisał w imieniu Klimka Markowski.\n\n\n\n\"Nie możemy sobie pozwolić na to, aby trud służby i uczciwość ponad 3 600 policjantów w garnizonie warmińsko-mazurskim zostały poddane pod wątpliwość, przez zachowanie jednej osoby. Dlatego każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji, jest przez nas dokładnie wyjaśniany, przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na tej podstawie wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości\" - napisał Markowski ale nie odpowiedział na pytania, czy policjanci z regionu są badani pod kątem ich poziomu frustracji, stresu, czy innych kłopotów mogących wpływać na ich służbę i zachowanie poza nią.\n\n\n\nMarkowski zapewnił, że \"cyklicznie odbywają się szkolenia (w ostatnim czasie ograniczone ze względu na pandemię) organizowane zarówno przez Wydział Kontroli KWP w Olsztynie, Sekcję Psychologów KWP w Olsztynie oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji, na których poruszane są tematy przypadków łamania prawa, czy dyscypliny służbowej przez policjantów w kraju. Omawiane są również konsekwencje, jakie ponoszą oraz zasady ogólnej profilaktyki\".\n\n\n\nRzecznik KWP zapewnił, że \"Komendant Wojewódzki Policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów. Morale warmińsko-mazurskich funkcjonariuszy pozostaje na bardzo wysokim poziomie, a jednostkowe potwierdzone przypadki łamania prawa przez funkcjonariuszy, nie obniżają zaufania lokalnej społeczności do Policji, co potwierdzają cykliczne badania opinii społecznej\". \n\n\n\nźródło: PAP\n","notix_push_sended":"false","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":79930,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Komendant wojewódzki policji w Olsztynie, Tomasz Klimek, stwierdził, że każdy przypadek, w którym osoba zatrudniona w policji popełniła przestępstwo, jest dla niego przykry. Zapewnił, że taka osoba jest ścigana z takim samym zaangażowaniem, jak każdy inny przestępca. Wydarzenia z ostatnich tygodni w garnizonie warmińsko-mazurskim napawają zaniepokojeniem. Kilkoro policjantów, zarówno czynnych, jak i byłych, zamieszanych jest w przestępstwa. Na przykład dzielnicowy z komendy w Piszu napadł na bank w Rozogach. Sąd aresztował policjanta, gdyż istniała obawa, że wpłynie na zeznania świadków i utrudni postępowanie. W marcu przed sądem w Olsztynie rozpoczął się proces byłego zastępcy naczelnika komendy, który został zwolniony z pracy po tym, jak podlegli mu ludzie bijąc zatrzymanych w komendzie. Razem z bratem (byłym policjantem) i dwoma znajomymi zaplanował i przeprowadził napad na kantor. Łącznie zrabowano ponad 2 mln zł.
reklama
Tomasz Markowski, rzecznik prasowy KWP w Olsztynie, zapewnił, że każdy przypadek podejrzenia złamania prawa przez funkcjonariusza czy pracownika policji jest dokładnie wyjaśniany przy pełnej współpracy z prokuraturą i Biurem Spraw Wewnętrznych Policji. Na bazie tych wyjaśnień wyciągane są stosowne konsekwencje personalne, a także wnioski służące eliminowaniu ryzyka wystąpienia podobnych zagrożeń w przyszłości. Dodatkowo cyklicznie odbywają się szkolenia, podczas których poruszane są tematy przypadków łamania prawa czy dyscypliny służbowej przez policjantów w Polsce oraz omawiane są konsekwencje i zasady profilaktyki. Komendant wojewódzki policji w Olsztynie nie ma żadnych wątpliwości co do uczciwości i zaangażowania w służbę społeczeństwu podległych mu policjantów.