Wieczorna interwencja strażników miejskich na olsztyńskiej starówce zakończyła się dla jednego z kierowców nieprzyjemną niespodzianką. Jego BMW zaparkowane pod kościołem zwróciło uwagę służb.
BMW zaparkowane pod kościołem na olsztyńskiej starówce
Do zdarzenia doszło we wtorek, 3 listopada 2026 roku, około godziny 20:30. Dyżurny Straży Miejskiej w Olsztynie otrzymał zgłoszenie dotyczące nieprawidłowo zaparkowanego samochodu w rejonie placu Targ Rybny.
BMW stało wzdłuż ogrodzenia kościoła ewangelicko-augsburskiego, w miejscu objętym zakazem zatrzymywania się. Obowiązywał tam znak B-36 wraz z tabliczką T-24, informującą o możliwości odholowania pojazdu na koszt właściciela.
Na miejsce skierowano patrol interwencyjny Straży Miejskiej. Funkcjonariusze potwierdzili zgłoszenie i stwierdzili, że kierowca BMW nie zastosował się do obowiązującego oznakowania.
Strażnicy miejscy wezwali holownik. Wtedy pojawił się kierowca
Przy samochodzie nie było kierowcy, więc strażnicy sporządzili dokumentację i podjęli decyzję o wezwaniu holownika. Na miejsce przyjechał pracownik firmy zajmującej się usuwaniem pojazdów. Kiedy rozpoczął czynności zmierzające do odholowania BMW, sytuacja niespodziewanie się zmieniła.
Właśnie wtedy przy samochodzie pojawił się jego kierowca. Zdążył wrócić, zanim pojazd został zabrany z miejsca postoju. Nie oznaczało to jednak, że uniknie konsekwencji.
Mandat i koszty przyjazdu lawety
Strażnicy miejscy ukarali kierowcę BMW mandatem karnym za niestosowanie się do obowiązującego oznakowania drogowego. Na tym jednak wydatki się nie skończyły. Ponieważ holownik został już wezwany i przyjechał na miejsce, kierowca musiał również pokryć koszty jego przyjazdu.
Ostatecznie samochód nie został odholowany, ale nieprawidłowe parkowanie pod kościołem na olsztyńskiej starówce okazało się dla kierowcy kosztowne.
Co oznacza znak B-36 z tabliczką T-24?
Znak B-36 oznacza zakaz zatrzymywania się. Umieszczona pod nim tabliczka T-24 ostrzega, że pojazd pozostawiony w miejscu obowiązywania zakazu może zostać usunięty na koszt właściciela.
Co istotne, samo pojawienie się kierowcy przed odholowaniem samochodu nie zawsze oznacza uniknięcie opłat. Jeżeli procedura usuwania pojazdu została już rozpoczęta, mogą zostać naliczone koszty związane z podjętymi czynnościami.
Interwencja na placu Targ Rybny pokazuje, że nawet krótki postój w miejscu objętym zakazem może zakończyć się nie tylko mandatem, ale również dodatkowymi wydatkami.
źródło: Straż Miejska w Olsztynie