Olsztyn przygotowuje się do kolejnego rozdania pieniędzy na ochronę ludności i obronę cywilną. W ciągu pięciu lat rząd przeznaczy na ten cel ponad 102 mld zł. Ratusz nie określił jeszcze, o jaką kwotę będzie się ubiegać ani jakie inwestycje zgłosi do finansowania. Tymczasem w 2025 roku miasto nie wykorzystało nawet przyznanej dotacji i musiało zwrócić pieniądze.
Miliony przeszły Olsztynowi koło nosa
W marcu ujawniliśmy, że Olsztyn nie wykorzystał pieniędzy z rządowego programu ochrony ludności. Miasto miało do dyspozycji limit 12,55 mln zł, ale złożyło dwa wnioski na łączną kwotę zaledwie 3,53 mln zł. Ostatecznie przyznano mu nieco ponad 2 mln zł. Nie zrealizowano jednak żadnego z zaakceptowanych zadań, a cała dotacja wróciła do budżetu wojewody.
Sprawa wywołała falę krytyki, szczególnie że inne samorządy regionu potrafiły wykorzystać dostępne środki. Jonkowo wydało niemal 3 mln zł, Dywity ponad 1,6 mln zł, a Stawiguda ponad 1,5 mln zł. Do sytuacji odniósł się wówczas wojewoda warmińsko-mazurski Radosław Król. – Miasto tutaj rzeczywiście nie podołało i musiało zwrócić środki – oceniał na antenie Radia Olsztyn.
Ratusz tłumaczył niepowodzenie krótkimi terminami realizacji, problemami z dostępnością sprzętu oraz brakiem zabezpieczonego wkładu własnego.
Kolejne miliardy. Co zrobi Olsztyn?
W październiku rząd przyjął Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027–2031. Jego budżet wynosi 102,4 mld zł, z czego około 30 mld zł ma trafić do regionów i samorządów.
Pieniądze mają finansować między innymi budowę schronów, przygotowanie miejsc ukrycia, zakupy sprzętu ratowniczego oraz zabezpieczenie dostaw wody i energii podczas sytuacji kryzysowych. Pięcioletni okres programu umożliwi też realizację większych inwestycji. Czy Olsztyn jest lepiej przygotowany niż przed rokiem? – Rozpoczęliśmy przygotowania, wstępnie analizujemy potrzeby oraz szacunkowe koszty zakupów i inwestycji budowlanych – informuje Patryk Pulikowski, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Olsztyna.
Miasto nie przedstawiło jednak listy inwestycji planowanych na 2027 rok. Nie wiadomo również, o jaką sumę zamierza się ubiegać.
– Na tę chwilę nie jest jeszcze znana wysokość możliwego do uzyskania dofinansowania ani ostateczny limit dostępnych pieniędzy – wyjaśnia rzecznik.
Ratusz zaznacza, że samorządy nie otrzymały jeszcze szczegółowego katalogu zadań, na które będzie można pozyskać dofinansowanie. Trudno więc na tym etapie przesądzać, jakie przedsięwzięcia będą kwalifikować się do wsparcia.
Czy wyciągnięto wnioski z porażki?
Jednym z problemów w 2025 roku był brak pieniędzy na wkład własny. Miasto wyjaśnia, że podczas przygotowywania budżetu nie wiedziało jeszcze o uruchomieniu programu, dlatego nie mogło wcześniej zabezpieczyć odpowiednich środków.
Teraz sytuacja jest inna. Nowy program obejmuje pięć lat, a jego główne założenia są już znane. Nie wiadomo jednak, czy w przyszłorocznym budżecie Olsztyna zostaną zarezerwowane pieniądze pozwalające skorzystać z dofinansowania. Ratusz odpowiada jedynie, że prace nad budżetem trwają.
Miasto nie wskazało również konkretnych zmian organizacyjnych, które miałyby zapobiec powtórzeniu ubiegłorocznej sytuacji. Zamiast tego ponownie wyjaśniło przyczyny niewykorzystania dotacji, wskazując na trudności zakupowe i krótkie terminy realizacji.
Nie oznacza to, że żadnych zmian nie wprowadzono. Na razie jednak nie wiadomo, jakie rozwiązania przyjęto, aby uniknąć podobnych problemów.
Kolejna dotacja, ale rozliczenie wciąż otwarte
Olsztyn otrzymał kolejne dofinansowanie jeszcze w ramach programu na lata 2025–2026. W maju podpisano umowę na ponad 10 mln zł, zapowiadając między innymi zakup agregatów prądotwórczych, mobilnych kotłowni oraz przygotowanie dokumentacji miejsc schronienia.
Pod koniec października ratusz poinformował, że wykorzystanie tegorocznych środków jest na końcowym etapie. Podał kwotę niemal 8,9 mln zł, zaznaczając jednak, że obejmuje ona także pieniądze zabezpieczone na ewentualne dodatkowe roboty budowlane.
Miasto nie wyklucza również, że część tegorocznego dofinansowania pozostanie niewykorzystana, choć nie potrafi jeszcze oszacować ewentualnej kwoty.
Ostateczny bilans będzie znany po rozliczeniu inwestycji. Tymczasem Olsztyn przygotowuje się do kolejnej, wieloletniej perspektywy finansowania. Po doświadczeniach z 2025 roku pytanie dotyczy nie tylko tego, ile pieniędzy uda się pozyskać, lecz przede wszystkim, czy miasto zdoła je skutecznie wykorzystać.