Nocny patrol straży miejskiej w centrum Olsztyna zakończył się zaskakującym odkryciem. Uwagę funkcjonariuszy zwrócił Dodge, który stał w miejscu, gdzie nie powinien się znajdować. Za kierownicą siedział mężczyzna, który sprawiał wrażenie śpiącego. Początkowo podejrzewano, że może być nietrzeźwy. Wynik badania alkomatem zaskoczył jednak mundurowych, a to, co znaleziono później, sprawiło, że na miejsce wezwano grupę dochodzeniowo-śledczą.
Dodge zaparkowany na przejściu dla pieszych w Olsztynie
Do zdarzenia doszło w nocy 27 października 2026 roku przy ulicy Staszica w Olsztynie. Strażnicy miejscy podczas rutynowego patrolu zauważyli samochód marki Dodge, który był zaparkowany bezpośrednio na przejściu dla pieszych.
Pojazd miał uruchomiony silnik, a siedzący za kierownicą mężczyzna trzymał opuszczoną głowę. Jego zachowanie wskazywało, że mógł spać lub znajdować się w stanie ograniczonej świadomości.
Strażnicy podejrzewali, że mężczyzna może być pod wpływem alkoholu albo innych substancji psychoaktywnych. Postanowili natychmiast zareagować.
Funkcjonariusze zabezpieczyli kluczyki do samochodu i nawiązali kontakt z kierowcą. Jego zachowanie oraz stan psychofizyczny nadal budziły niepokój, więc na miejsce wezwano policjantów z KMP w Olsztynie.
Alkomat pokazał zero. To jednak nie zakończyło interwencji
Po przyjeździe patrolu policji przeprowadzono badanie stanu trzeźwości mężczyzny. Wynik był jednoznaczny – urządzenie wskazało 0,00 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Oznaczało to, że mężczyzna nie znajdował się pod wpływem alkoholu. Nie wyjaśniało jednak jego nietypowego zachowania ani okoliczności zatrzymania samochodu na przejściu dla pieszych.
Wkrótce sytuacja przybrała nieoczekiwany obrót. Podczas oświetlania miejsca interwencji jeden ze strażników miejskich zauważył pod przednim kołem samochodu, od strony kierowcy, dwa przedmioty. Były to karta płatnicza oraz niewielki dozownik do tabaki. Jak się okazało, zawartość pojemnika wzbudziła zainteresowanie funkcjonariuszy.
Biały proszek zamiast tabaki. Policjanci rozpoczęli kolejne czynności
Przy pomocy policjantów ustalono, że w znalezionym dozowniku nie znajdowała się tabaka, lecz biały proszek. Na tym etapie nie podano, jaka dokładnie była to substancja.
Na miejsce skierowano kolejny patrol policji, a strażnicy miejscy udzielali funkcjonariuszom asysty podczas dalszych czynności. W trakcie interwencji ujawniono również przedmioty znajdujące się wewnątrz samochodu. Ich liczba i charakter sprawiły, że sprawa stała się znacznie poważniejsza niż początkowo przypuszczano.
Broń gazowa, kastet i kij bejsbolowy w samochodzie
Podczas prowadzonych czynności w Dodge’u znaleziono między innymi broń gazową, kastet, duży pojemnik z gazem pieprzowym oraz kij bejsbolowy. To jednak nie wszystko. Funkcjonariusze ujawnili także kolejne substancje, co do których zachodzi podejrzenie, że mogą być narkotykami.
Ze względu na charakter znalezionych przedmiotów i substancji na miejsce skierowano grupę dochodzeniowo-śledczą, która miała przeprowadzić dalsze czynności.
Samo posiadanie niektórych z wymienionych przedmiotów nie musi oznaczać popełnienia przestępstwa. Istotne będą między innymi ich dokładny rodzaj, okoliczności posiadania oraz wyniki badań zabezpieczonych substancji.
Policja wyjaśnia okoliczności nocnej interwencji
Dalsze czynności w tej sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Olsztynie. Nocna interwencja, która rozpoczęła się od samochodu zaparkowanego na przejściu dla pieszych, zakończyła się więc ujawnieniem przedmiotów i substancji wymagających dalszego wyjaśnienia przez policję.
Źródło: Straż Miejska w Olsztynie