W najbliższy czwartek, 22 października, przed olsztyńskim ratuszem zgromadzą się mieszkańcy, którzy chcą wyrazić swoje niezadowolenie z działań rządzących. Podobne wydarzenia zaplanowano w niemal 30 miejscach w Polsce. Organizatorzy zapowiadają, że będzie to okazja do przypomnienia politykom o niespełnionych obietnicach wyborczych.
Protest przed olsztyńskim ratuszem. Znamy datę i godzinę
W czwartek, 22 października 2026 roku, o godz. 18:00 przed ratuszem w Olsztynie odbędzie się zgromadzenie pod hasłem „Czerwona kartka za aborcję!”. Wydarzenie organizują Strajk Kobiet, partia Razem oraz Olsztyński Marsz Równości.
Protest jest częścią ogólnopolskiej mobilizacji organizowanej w szóstą rocznicę wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 22 października 2020 roku. Orzeczenie doprowadziło do usunięcia z przepisów jednej z przesłanek dopuszczających legalne przerwanie ciąży, dotyczącej ciężkich i nieodwracalnych wad płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Decyzja Trybunału wywołała wówczas masowe demonstracje w całym kraju, również w Olsztynie.
Organizatorzy protestu rozliczają polityków z obietnic
Jednym z głównych powodów organizacji tegorocznych zgromadzeń jest niezadowolenie z braku oczekiwanych zmian w prawie aborcyjnym. Organizatorzy przypominają, że prawa kobiet i dostęp do aborcji były istotnymi tematami kampanii parlamentarnej w 2023 roku. Ich zdaniem niemal trzy lata po zmianie władzy wyborcy nadal czekają na realizację zapowiedzi.
– Ograniczenie prawa do aborcji nie sprawiło, że potrzeba aborcji zniknęła. Zmieniło natomiast warunki, w jakich osoby w ciąży mogą uzyskać pomoc. Ich sytuacja zdrowotna i finansowa, a także miejsce zamieszkania, mają duże znaczenie dla dostępu do świadczeń – mówi Karolina Wanat ze Strajku Kobiet.
Organizatorki wskazują również na zbliżające się wybory parlamentarne w 2027 roku. Podkreślają, że politycy powinni zostać rozliczeni ze swoich deklaracji.
Przypominają tragiczne historie kobiet
Podczas mobilizacji organizatorzy zwracają uwagę również na przypadki śmierci ciężarnych kobiet, które w ostatnich latach wywoływały ogólnopolską dyskusję o bezpieczeństwie pacjentek.
Jedną z przywoływanych historii jest śmierć Izabeli z Pszczyny, która we wrześniu 2021 roku zmarła wskutek wstrząsu septycznego. Jej przypadek doprowadził do protestów pod hasłem „Ani jednej więcej”.
Organizatorzy przypominają także o Dorocie z Bochni, która zmarła w maju 2023 roku w szpitalu w Nowym Targu, oraz Marcie, która zmarła w kwietniu 2022 roku w Katowicach.
W sprawach tych badano okoliczności udzielania pacjentkom pomocy medycznej. Samo przywołanie tych tragedii w kontekście protestu nie przesądza jednak, że każda ze śmierci była bezpośrednim skutkiem przepisów aborcyjnych.
– Nie chcemy, żeby o bezpieczeństwie kobiet przypominano sobie dopiero wtedy, gdy wydarzy się kolejna tragedia. Nie chcemy też kolejnych lat czekania i słuchania, że to nie jest odpowiedni moment, że trzeba poczekać albo że nie ma większości – podkreśla Agata Szerszeniewicz z Olsztyńskiego Marszu Równości.
„Wystawiamy czerwoną kartkę rządzącym”
Przedstawiciele organizacji uczestniczących w proteście podkreślają, że ich działania mają być sygnałem ostrzegawczym dla polityków przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi.
– Życie i zdrowie kobiet nie mogą być zakładnikami politycznych kalkulacji. Dlatego wystawiamy czerwoną kartkę rządzącym, którzy składali obietnice, a dziś muszą odpowiedzieć na pytanie: co zrobili, żeby je spełnić? – mówi Gabriela Ostołowska z Razem.
Olsztyńskie zgromadzenie rozpocznie się w czwartek o godz. 18:00 przed ratuszem. Podobne protesty zapowiedziano w niemal 30 miejscach w całej Polsce.
źródło: Strajk Kobiet w Olsztynie / Partia Razem / Olsztyński Marsz Równości