Olsztyn ma szansę dołączyć do grona miast, w których działa prestiżowa Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie. Trwają rozmowy o utworzeniu w stolicy Warmii i Mazur filii tej uczelni. Co oznaczałoby to dla działającego od 35 lat Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka? Dyrektor Teatru Jaracza Paweł Dobrowolski, przy którym działa studium, ocenia rezultaty ostatnich rozmów i wyjaśnia, co może czekać olsztyńską szkołę aktorską.
W Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego odbyło się spotkanie poświęcone przyszłości kształcenia aktorskiego w Olsztynie. Przy jednym stole zasiedli przedstawiciele resortu kultury, władz województwa warmińsko-mazurskiego, Teatru im. Stefana Jaracza oraz warszawskiej Akademii Teatralnej. Rozmawiano o możliwości utworzenia w Olsztynie filii prestiżowej uczelni, która mogłaby powstać na bazie działającego już Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka. Choć nie zapadły jeszcze wiążące decyzje, uczestnicy spotkania zapowiadają dalsze prace nad przedsięwzięciem.
35 lat kształcenia aktorów w Olsztynie
Studium Aktorskie im. Aleksandra Sewruka działa przy Teatrze Jaracza od 1991 roku. Przez ten czas wykształciło ponad 250 aktorek i aktorów, którzy trafili na sceny teatralne w całej Polsce. We wrześniu placówka świętowała jubileusz 35-lecia działalności, organizując zjazd absolwentów i spotkania z obecnymi słuchaczami.
Nauka w Studium trwa trzy lata i obejmuje zarówno intensywne zajęcia praktyczne, jak i przygotowanie teoretyczne. Słuchacze uczą się pracy z tekstem, interpretacji ról, emisji głosu, ruchu scenicznego i technik aktorskich. Ważną częścią kształcenia są spektakle dyplomowe i bezpośredni kontakt z profesjonalnym teatrem. Studium pozostaje jednak szkołą policealną, a nie uczelnią wyższą.
Utworzenie filii Akademii Teatralnej mogłoby zatem oznaczać dla Olsztyna istotną zmianę. Miasto zyskałoby możliwość prowadzenia akademickiego kształcenia aktorów, a przyszli absolwenci, w przypadku uruchomienia odpowiednich studiów, mogliby uzyskiwać tytuł magistra sztuki. Otwarta pozostaje jednak kwestia przyszłości samego studium, jego kadry oraz obecnych słuchaczy.
Rozmowy są obiecujące, ale na decyzje trzeba poczekać
O rezultaty spotkania i perspektywy utworzenia filii zapytaliśmy Pawła Dobrowolskiego, dyrektora Teatru Jaracza. Jak podkreśla, idea rozwoju akademickiego kształcenia teatralnego w Olsztynie nie pojawiła się dopiero teraz. Rozmowy na ten temat prowadzone są od wielu lat.
– Ostatnie spotkanie oceniam jako bardzo owocne i dające podstawy do dalszych rozmów. Dostrzegam dobrą wolę i otwartość na poszukiwanie możliwych rozwiązań – przekazał naszej redakcji Paweł Dobrowolski.
Optymizmowi towarzyszy jednak ostrożność. Nie wiadomo jeszcze, jak miałaby wyglądać organizacja nowej placówki, kto odpowiadałby za jej finansowanie ani na jakich zasadach mogłaby funkcjonować w strukturach Akademii Teatralnej.
– Na tym etapie jest jednak zbyt wcześnie, by mówić o konkretnych ustaleniach. Przed nami analiza kwestii organizacyjnych, prawnych i finansowych, a także dalsze uzgodnienia między zainteresowanymi instytucjami – zaznacza dyrektor.
Nie oznacza to jednak, że na pierwsze rozstrzygnięcia trzeba będzie czekać bezterminowo. Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Maciej Wróbel zapowiedział, że po spotkaniu rozpoczną się szczegółowe analizy dotyczące finansów, organizacji i przyszłej kadry. Ich wyniki mają umożliwić podjęcie decyzji dotyczącej dalszej przyszłości placówki do końca pierwszego kwartału 2027 roku, czyli do 31 marca.
Jednym z najważniejszych zagadnień pozostaje los olsztyńskiego studium. Ewentualne powstanie filii mogłoby oznaczać przekształcenie dotychczasowej szkoły, ale nie wiadomo, czy zachowałaby ona swoją nazwę, jak wyglądałaby kontynuacja nauki przez obecnych słuchaczy i czy wykładowcy mogliby pracować w nowej strukturze.
– Zależy mi, aby ewentualny rozwój kształcenia akademickiego w Olsztynie uwzględniał również 35-letni dorobek Studium Aktorskiego im. Aleksandra Sewruka, jego kadrę oraz potrzeby obecnych słuchaczek i słuchaczy – podkreśla Dobrowolski.
Olsztyńskie Studium od trzech lat współpracuje już z Wydziałem Reżyserii Akademii Teatralnej, organizując wspólne warsztaty. Dyrektor ocenia te doświadczenia bardzo pozytywnie, zaznacza jednak, że rozmowy dotyczące utworzenia filii toczyły się niezależnie od tej współpracy. Na razie nie wiadomo również, czy nowa placówka zachowałaby tak ścisły związek z Teatrem Jaracza, jaki ma obecne studium.
Uczelnia, która wykształciła największe gwiazdy polskiego teatru
Akademia Teatralna im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie należy do najbardziej renomowanych uczelni artystycznych w Polsce. Jej historia sięga 1932 roku, kiedy powstał Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej. Za jego utworzeniem stał Aleksander Zelwerowicz, a wydział reżyserii organizował Leon Schiller. Wśród ówczesnych wykładowców był również Stefan Jaracz, patron olsztyńskiego teatru. Po wojnie szkoła funkcjonowała jako Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna, a w 1996 roku otrzymała obecną nazwę.
Lista jej absolwentów przypomina historię polskiego teatru i kina. Uczelnię i jej poprzedniczki kończyli między innymi Danuta Szaflarska, Jan Englert, Piotr Fronczewski, Andrzej Seweryn, Krystyna Janda, Marcin Dorociński i Adam Woronowicz. Wielu absolwentów zdobyło ogólnopolską rozpoznawalność, występując zarówno na najważniejszych scenach teatralnych, jak i w popularnych produkcjach filmowych oraz telewizyjnych.
Warszawska uczelnia ma już doświadczenie w prowadzeniu kształcenia poza stolicą. Jej filia działa w Białymstoku, gdzie tradycje akademickiego szkolnictwa teatralnego sięgają 1975 roku. Również tam początkiem było trzyletnie studium aktorskie, działające przy miejscowym teatrze lalek. Zostało ono przekształcone w zamiejscowy wydział warszawskiej szkoły teatralnej, a w 2019 roku uzyskało status filii. Obecnie białostocka placówka prowadzi kształcenie w zakresie aktorstwa, reżyserii i technologii teatru lalek.
Czy podobną drogą pójdzie Olsztyn? Pierwsze rozstrzygnięcia mają zapaść do końca marca przyszłego roku. Wcześniej zainteresowane instytucje muszą ustalić, czy ambitne plany uda się pogodzić z możliwościami finansowymi, organizacyjnymi i dotychczasowym dorobkiem olsztyńskiej szkoły aktorskiej.
fot. Ministerstwo Kultury