„Świat jest zbyt piękny, żeby walczyć ze starymi dziadami”. Zawodniczka klubu z Olsztyna o kulisach reprezentacji

Strona głównaWiadomości„Świat jest zbyt piękny, żeby...

Zawodniczka opowiedziała o wykluczeniu z reprezentacji, treningach na własny koszt i decyzji o zakończeniu kariery.

Publiczne poniżanie, ignorowanie, nierówne traktowanie i odcinanie od ważnych informacji – takie zarzuty wobec funkcjonowania reprezentacji Polski w kajakarstwie wysuwają trzy utytułowane zawodniczki. W tym gronie znalazła się reprezentująca m.in. klub OKSW Olsztyn Julia Walczak. Sprawę opisał Sport.pl. Trener kadry stanowczo zaprzecza oskarżeniom.

Trzy zawodniczki opisują podobne doświadczenia

Julia Walczak, Katarzyna Szperkiewicz i Patrycja Mendelska to zawodniczki mające na koncie medale najważniejszych krajowych i międzynarodowych imprez. W rozmowach opublikowanych przez Sport.pl opowiedziały o swoich doświadczeniach związanych z funkcjonowaniem w kadrze.

W ich relacjach powtarzają się zarzuty dotyczące publicznego poniżania, izolowania, faworyzowania jednej zawodniczki, ograniczania dostępu do informacji czy ignorowania osiągnięć sportowych.

Julia Walczak: „Byłam w największym dołku swojego życia”

Jedną z zawodniczek, które zdecydowały się publicznie opowiedzieć o swoich doświadczeniach w reprezentacji Polski, jest Julia Walczak. 26-letnia kanadyjkarka ma na koncie m.in. wicemistrzostwo świata, brązowy medal mistrzostw Europy, medale Pucharu Świata oraz wiele medali mistrzostw Polski.

Walczak trenowała na najwyższym poziomie w seniorskiej reprezentacji od 18. roku życia. Jak twierdzi w rozmowie ze Sport.pl, przez lata miała jednak poczucie, że zawodniczki były spychane na margines w sprawach, które z perspektywy osoby spoza sportu mogły wydawać się nieistotne, ale dla profesjonalnego sportowca miały ogromne znaczenie.

Szczególnie bolesny moment przyszedł przed igrzyskami olimpijskimi w Paryżu. Jak relacjonuje, o wykluczeniu z kadry dowiedziała się nie od trenera czy przedstawiciela związku, lecz od koleżanki.

– Przez trzy dni siedziałam sama na „zgrupowaniu”. Nikt się do mnie nie odezwał, nikt. Później pojechałam do domu i mijały tygodnie bez kontaktu z PZKaj. Byłam w największym dołku swojego życia – wspomina zawodniczka.

„Czułam, że mój potencjał jest marnowany”

Jak wspomina zawodniczka w artykule Sport.pl, po igrzyskach w Paryżu z Walczak skontaktował się trener Mariusz Szałkowski. Według zawodniczki zapewniał ją, że sytuacja się zmieni i roztaczał przed nią perspektywę dalszego rozwoju w reprezentacji.

Walczak nie zdecydowała się jednak na powrót. Jak tłumaczy, pamiętała wcześniejszą współpracę ze szkoleniowcem i miała poczucie, że podczas treningów była traktowana jako mniej ważna. – Trener nie miał na mnie pomysłu i czułam, że mój potencjał jest marnowany – mówi.

Jako jeden z przykładów nierównego traktowania przywołuje sprawę łódki. Ze względu na wzrost potrzebowała bardziej wypornego sprzętu. Odpowiednią łódkę miała otrzymać inna zawodniczka. Według relacji Walczak trener przekonywał ją, że sprzęt został wykonany specjalnie dla tamtej kajakarki i drugiego takiego egzemplarza nie ma.

Później Walczak odwiedziła producenta łodzi i – jak twierdzi – dowiedziała się, że chodzi o dostępną linię sprzętu, którą można było zamówić. Zawodniczka przyznaje, że poczuła wówczas ogromne zażenowanie.

Trenowała sama i na własny koszt

Jak czytamy w artykule Sport.pl, na początku 2025 roku Walczak próbowała kontynuować karierę poza systemem kadry. Trenowała w Zakopanem na własny koszt, pracując m.in. na siłowni i ergometrze. Pomagali jej trener klubowy, a nawet szkoleniowcy związani z wioślarstwem.

Zawodniczka przekonuje jednak, że na dłuższą metę nie była w stanie funkcjonować w taki sposób. Jak relacjonuje, o problemach związanych z faworyzowaniem i brakiem równych szans rozmawiała również z psycholożką związkową. Według Walczak miała wówczas usłyszeć sugestię, że być może powinna zakończyć sportową karierę.

Po igrzyskach w Paryżu zawodniczka rozpoczęła sesje coachingowe. Jak tłumaczy, pracowała nad tym, by przestać postrzegać własną wartość wyłącznie przez pryzmat sportowych wyników. To miało pomóc jej w podjęciu decyzji o odejściu.

„Nigdy nie zrezygnowałabym ze sportu, gdyby nie to”

Dziś Walczak jest poza wyczynowym sportem. Podróżuje po Europie kamperem i próbuje odnaleźć się w rzeczywistości, w której treningi, zgrupowania i zawody nie wyznaczają już rytmu każdego dnia.

Przyznaje, że wcześniej praktycznie nie znała takiego życia. Sport zawsze znajdował się na pierwszym miejscu, a nawet studia na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika realizowała zaocznie, dostosowując je do zgrupowań kadry.

Teraz poznaje ludzi spoza sportowego środowiska, szuka nowych zainteresowań i – jak sama mówi – dopiero dowiaduje się, jaka jest poza sportem.

Jednocześnie podkreśla, że jej odejście nie wynikało z utraty zamiłowania do kajakarstwa. – Nigdy nie zrezygnowałabym ze sportu, gdyby nie to – mówi w rozmowie ze Sport.pl.

Swoją decyzję podsumowuje dosadnie: „Świat jest zbyt piękny, żeby walczyć z tymi starymi dziadami”. Dla Walczak odejście oznacza więc nie tylko zakończenie wieloletniej kariery, ale również rozpoczęcie życia, którego – jak twierdzi – wcześniej nie miała okazji poznać.

Trener odpowiada na zarzuty. „Takie sytuacje nie miały miejsca”

Do zarzutów przedstawionych przez Julię Walczak, Katarzynę Szperkiewicz i Patrycję Mendelską odniósł się trener reprezentacji Mariusz Szałkowski. Szkoleniowiec w rozmowie ze Sport.pl stanowczo odrzucił relacje zawodniczek dotyczące jego metod i stylu pracy.

– W żaden sposób nie przyjmuję ich wypowiedzi za prawdę, bo takie sytuacje nie miały miejsca. Nie widzę powodu, żeby się tłumaczyć z oskarżeń wyssanych z palca – stwierdził szkoleniowiec.

Tłumacząc swój sposób prowadzenia reprezentacji, zwrócił uwagę na wymagania związane ze sportem na najwyższym poziomie. – Ja się zajmuję kadrą olimpijską. W kadrę olimpijską idą olbrzymie pieniądze na szkolenie, to nie jest zabawa w przedszkole – powiedział Szałkowski.

Prezes PZKaj: „Zawsze ktoś jest niezadowolony”

Głos w sprawie zabrał również prezes Polskiego Związku Kajakowego Grzegorz Kotowicz. Pytany przez Sport.pl o odejście trzech utytułowanych zawodniczek przyznał, że sytuacja wzbudziła jego niepokój. Jednocześnie podkreślił, że związek musi podejmować decyzje z perspektywy całych grup szkoleniowych, a nie pojedynczych sportowców.

– Pilnujemy, żeby podejmować decyzje dobre dla kajakarstwa, dla całych grup. Co nie znaczy, że się nie mylimy, bo pewnie czasem się to zdarza, ale staramy się robić to obiektywnie. Zawsze ktoś jest niezadowolony – powiedział Kotowicz.

Prezes PZKaj odwołał się również do własnych doświadczeń z czasów kariery sportowej. Jak przyznał, sam miał konflikt z trenerem i czuł się niesprawiedliwie traktowany. Zaznaczył jednak, że nie zdecydował się wówczas na publiczne nagłaśnianie sprawy. – Czy ja się poddałem? Walczyłem dalej i udowadniałem, że jestem dobry, a nie szedłem do mediów – stwierdził.

Jak oceniasz funkcjonowanie reprezentacji Polski w kajakarstwie?

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

Wczytuję wyniki…

źródło: Sport.pl

Czytaj także...

Tym żyje Olsztyn

0 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Jak jeździ CUPRA? Sprawdź za kierownicą w Olsztynie

Sprawdź, jak CUPRA odpowiada na Twoje potrzeby. Wypełnij formularz - salon skontaktuje się z Tobą, aby uzgodnić model i termin jazdy.

Koncert „TANGO d`amore & Jazz Band” już 21 listopada w Olsztynie!

Daj się porwać dźwiękom, które zostaną z Tobą na zawsze.

Swarovski na co dzień i wieczorem: jak dobrać biżuterię do stylizacji

Biała koszula, prosty sweter, sukienka na kolację — czasem o charakterze ubrania decyduje niewielki dodatek.

Jak przygotować samochód do zimy?

Wraz ze zbliżającą się zimą zmieniają się warunki na drogach.

Poznaj 3 powody, dla których warto kupić mikrosilnik protetyczny w Molarr

Mikrosilnik należy do sprzętów, po które technik dentystyczny sięga przy obróbce i wykańczaniu prac protetycznych.

Pierwsze egzotyczne wakacje – jaki kierunek wybrać i na co zwrócić uwagę?

Egzotyczne wakacje to okazja, aby odkryć odległe zakątki świata, poznać odmienne kultury i odpocząć na plażach otoczonych palmami.

Jak posprzątać po remoncie domu?

Zakończenie remontu nie oznacza jeszcze, że można od razu korzystać z odświeżonych pomieszczeń.

Warsztat w garażu krok po kroku – od czego zacząć

Jesienią garaż zamienia się w drugi dom.

Bawełna czy wełna merino? Co założyć po morsowaniu, żeby się nie wychłodzić

A Wy? Jak długo wytrzymujecie w wodzie i co zakładacie zaraz po wyjściu?

Kompletny przewodnik po higienie pokoju dziecięcego: jak zadbać o świeże powietrze i czystość dla Twojego maluszka

Pojawienie się noworodka w domu to ogromna radość, ale też spore wyzwanie pod kątem codziennych obowiązków domowych.

Profilaktyka wychodzi poza mury szpitala. Akcja „Zresetuj swoje plecy” zawitała do Archiwum Państwowego w Olsztynie

Czasem wystarczy kilkanaście minut prostych ćwiczeń i kilka dobrych nawyków, by skutecznie zadbać o zdrowie kręgosłupa i poprawić komfort codziennej pracy.

Kompleks budynków w centrum Olsztyna na sprzedaż. Cena wywoławcza to 10,3 mln zł

Zainwestuj w centrum Olsztyna. Historyczna nieruchomość z potencjałem na nowe usługi.

Dziś i w sobotę wielka impreza. Nowe życie dawnego klubu Antałek

Nowy klub wchodzi z przytupem! Dzień&Noc odpala dwie weekendowe imprezy.

Nowy sprzęt już w Miejskim Szpitalu w Olsztynie. Kolejny etap inwestycji za ponad 1,7 mln zł

Program Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej wspiera Miejski Szpital w Olsztynie. Zakupy już zrealizowane.

WMODR wspiera koła gospodyń wiejskich. Trzy szkolenia na Warmii i Mazurach

Jak rozwijać lokalne inicjatywy? WMODR szkoli koła gospodyń wiejskich.