Krutyń z pewnością będzie tęsknić za swoim ukochanym bocianem. Niestety, takie są prawa natury. Krutek, najsłynniejszy mazurski bocian, opuścił swoje gniazdo.
Krutek opuścił Krutyń i ruszył na południe
W niedzielę (16 sierpnia) najsłynniejszy mazurski bocian Krutek opuścił ukochaną wieś Krutyń w powiecie mrągowskim i rozpoczął – jak na bociana przystało – podróż na południe, do cieplejszych krajów. Lato w Polsce powoli się kończy, więc ptasi celebryta musi na moment poszukać sobie nowego miejsca.
O wyprawie Krutka poinformował w mediach społecznościowych Mazurski Park Krajobrazowy. – Będziemy oczywiście śledzić jego kolejne etapy i sprawdzać, czy tym razem wybierze podobną trasę i miejsca postoju jak podczas poprzedniej migracji. Trzymamy kciuki za dobry wiatr, sprzyjającą termikę i bezpieczną podróż! Szerokiej drogi, Krutek! Do zobaczenia wiosną! – czytamy w treści wpisu.
W bocianiej rodzinie nie brakowało trudnych chwil
Do gniazda w Krutyni bocian Krutek wrócił w tym roku pod koniec lutego. Niedługo później w gnieździe pojawiło się aż pięć jaj. Krutek – tak jak w ubiegłym roku – doczekał się potomstwa. W bocianiej rodzinie nie brakowało też dramatycznych chwil. W maju dorosłe bociany wyrzuciły z gniazda jedno z piskląt, które niestety nie przeżyło upadku z dużej wysokości. Pracownicy Mazurskiego Parku Krajobrazowego wyjaśniali, że choć takie sytuacje są trudne do zaakceptowania z ludzkiej perspektywy, w świecie dzikich zwierząt stanowią naturalny mechanizm przetrwania.
Według przyrodników bociany dostosowują liczbę wychowywanych młodych do dostępności pokarmu i swoich możliwości. W przypadku dużej konkurencji o pożywienie rodzice skupiają opiekę na silniejszych pisklętach, które mają największe szanse na przeżycie.
Jak widać, za Krutkiem niezwykle intensywna wiosna i lato. Przed nim długa podróż do cieplejszych krajów. Oby bez przygód, aby na przełomie lutego i marca przyszłego roku najsłynniejszy mazurski bocian znów wrócił do ukochanej Krutyni.
źródło: Mazurski Park Krajobrazowy