Po blisko roku od tragicznego wypadku pod Bisztynkiem, sprawa wreszcie trafi na salę sądową. Wyznaczono termin pierwszej rozprawy Alana G., oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia.
Zginęli ojciec i mały synek. Sąd wyznaczył termin procesu kierowcy Audi
Sąd Rejonowy w Biskupcu wyznaczył na 16 września 2026 r. termin rozpoczęcia procesu w sprawie Alana G. Jest on oskarżony o spowodowanie w sierpniu ubiegłego roku tragicznego wypadku drogowego pod Bisztynkiem, w którym zginęły dwie osoby: 37-letni Zbigniew M. i jego 2-letni syn Hubert. Po wszystkim mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia, o co również jest oskarżony.
Pędził 150 km/h
Prokuratura ustaliła, że oskarżony, jadąc drogą krajową nr 57 samochodem marki Audi A6, miał rażąco przekroczyć dopuszczalną na tym odcinku prędkość 90 km/h i pędzić aż 150 km/h.
– Ponadto miał nie obserwować należycie sytuacji na drodze, w wyniku czego najechał na tył jadącego prawidłowo w tym samym kierunku samochodu marki Skoda Octavia – wyjaśnił sędzia Adam Barczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie.
Miał ponad 1,3 promila
Na miejscu zginęły dwie osoby jadące Skodą. Trzecia z nich – mama małego Huberta doznała poważnych obrażeń ciała. Po wypadku Alan G. miał uciec z miejsca wypadku, a następnie pić alkohol w domu, zanim został zatrzymany przez policję. Badanie wykazało 1,32 promila.
Tak po wypadku tłumaczył się Alan G.
Alan G. do chwili obecnej przebywa w areszcie. Częściowo przyznał się do zarzucanego mu czynu, tj. spowodowania wypadku drogowego oraz nieudzielenia pomocy. Swoje zachowanie tłumaczył szokiem. Nie przyznał się natomiast do ucieczki z miejsca wypadku.
Jak wyjaśnił rzecznik olsztyńskiego sądu okręgowego, Alan G. miał też zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Oskarżony zaprzeczał temu i tłumaczył, że pić zaczął już po powrocie do domu. Sprawą zajęli się biegli, którzy stwierdzili, że nie można wykluczyć, że Alan G. był trzeźwy w chwili wypadku. Prokuratura umorzyła więc śledztwo.
– Jednocześnie należy mieć na uwadze, że akt oskarżenia obejmuje zarzut, że oskarżony spożywał alkohol po spowodowaniu wypadku, a przed poddaniem go przez uprawniony organ badaniu na zawartość alkoholu, co zgodnie z obowiązującymi przepisami jest objęte taką samą odpowiedzialnością karną jak spowodowanie wypadku w stanie nietrzeźwości – wyjaśnił Adam Barczak.
Jaka kara grozi Alanowi G.?
Mężczyźnie grozi od pięciu do nawet dwudziestu lat pozbawienia wolności. Pierwszy termin rozprawy Alana G. to 16 września 2026 r. o godz. 10.30. Kolejne terminy zaplanowano na 7 i 28 października. Natomiast wcześniej, bo 21 lipca 2026 r. wyznaczono posiedzenie dotyczące dalszego tymczasowego aresztu wobec Alana G.
źródło: Sąd Okręgowy w Olsztynie