Rutynowa kontrola drogowa pod Olsztynem zakończyła się zatrzymaniem kierowcy, który nie tylko przekroczył prędkość. Policjanci ujawnili znacznie poważniejsze naruszenia przepisów. O jego odpowiedzialności zdecyduje sąd.
Kontrola drogowa na DK51 pod Olsztynem
Do zdarzenia doszło w czwartek po południu, 23 kwietnia, na drodze krajowej nr 51 w rejonie miejscowości Marcinkowo. Policjanci z olsztyńskiej drogówki prowadzili działania związane z kontrolą prędkości.
W trakcie akcji zatrzymano kierującego samochodem marki Suzuki. 67-latek przekroczył dozwoloną prędkość o 16 km/h, jednak to był dopiero początek jego problemów.
Prawie 1,5 promila alkoholu
Podczas dalszych czynności funkcjonariusze sprawdzili stan trzeźwości kierowcy. Badanie wykazało blisko 1,5 promila alkoholu w jego organizmie, co oznacza stan nietrzeźwości.
Dodatkowo okazało się, że mężczyzna w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Kilka lat wcześniej stracił prawo jazdy – również za jazdę pod wpływem alkoholu.
Bez uprawnień i po alkoholu
Policjanci ustalili, że 67-latek kierował pojazdem mimo braku uprawnień. To oznacza, że dopuścił się poważnych naruszeń przepisów ruchu drogowego.
Jego zachowanie stwarzało realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu, zwłaszcza biorąc pod uwagę stan, w jakim się znajdował.
O winie zdecyduje sąd
Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, który oceni wszystkie okoliczności zdarzenia i zdecyduje o odpowiedzialności mężczyzny.
„Sprawy przekroczenia prędkości, kierowania bez uprawnień i w stanie nietrzeźwości będą miały swój finał w sądzie” – informuje KMP Olsztyn.
Choć skala naruszeń jest poważna, to dopiero sąd rozstrzygnie, jakie konsekwencje poniesie 67-latek.
Kolejne podobne zdarzenie
To nie pierwszy przypadek, gdy kierowca wcześniej ukarany za jazdę pod wpływem alkoholu ponownie łamie prawo. Sytuacje tego typu pokazują, jak istotne są kontrole drogowe i szybka reakcja służb.
źródło: KMP Olsztyn