Olsztyn może stracić swoją wizytówkę. Nad jeziorem Ukiel narasta poważny problem

Strona głównaWiadomościOlsztyn może stracić swoją wizytówkę....

Jeśli nic się nie zmieni, Ukiel zacznie umierać. Jezioro znika pod betonem? 65 proc. linii brzegowej objęte planami zabudowy.

Ukiel to wizytówka Olsztyna, ale jego stan jest coraz gorszy. Zakwity, glony, zabudowa brzegów i ruch motorowodny sprawiają, że jezioro jest pod coraz większą presją. Jeśli nic się nie zmieni, Ukiel zacznie umierać.

Jezioro Ukiel od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Olsztyna. Tu wypoczywają mieszkańcy, tu przyjeżdżają turyści, tu szkolą się dzieci, tu działa żeglarstwo, kajaki, gastronomia i cała rekreacyjna otoczka, którą miasto lubi się chwalić. Corocznie nad jezioro ściągają fani muzyki na Olsztyn Green Festival.

Za kilkanaście lat jezioro zacznie umierać

Problem w tym, że jezioro coraz wyraźniej pokazuje, że presji stworzonej przez człowieka może nie wytrzymywać. Podczas konferencji o Ukielu – w której wzięli udział naukowcy, samorządowcy, mieszkańcy, przedstawiciele Wód Polskich, biznesmeni, środowiska społeczne i sportowe – nie mówiono już o drobnych kłopotach czy estetyce. Na pierwszy plan wysuwała się degradacja jeziora: zakwity, glony nitkowate, inwazyjna moczarka, brak tlenu przy dnie i stale rosnąca presja człowieka. – Jako miasto chcemy prowadzić racjonalne działania na rzecz jeziora, żebyśmy mogli dalej go używać jako pięknego miejsca do spędzania czasu. Szukajmy rozwiązań, bo jeśli zostawimy sytuację taką, jaka jest, zdamy się na los, to za kilka-kilkanaście lat okaże się, że jezioro zaczyna nam umierać – mówił Robert Szewczyk, prezydent Olsztyna.

Intensywna zabudowa niszczy jezioro

W części naukowej pokazano zdjęcia, na których widać zakwity w różnych częściach jeziora. – Niepokojąca rzecz to pojawiające się w coraz większym zakresie maty glonów nitkowatych, które pokrywają inwazyjny gatunek obcy, moczarkę delikatną. Zjawisko to nabiera na sile i musimy zastanowić się, co z nim robić, bo wygląda to bardzo źle – mówiła prof. Jolanta Grochowska, kierownik Katedry Inżynierii Ochrony Wód i Mikrobiologii Środowiskowej UWM.

Do najważniejszych zagrożeń dla jeziora należy nasilona antropopresja, zwłaszcza intensywna zabudowa bezpośredniego otoczenia i obrzeży Ukielu. – Rosnący udział terenów zabudowanych i utwardzonych wokół jeziora wiąże się ze zniszczeniem strefy buforowej, czyli naturalnej roślinnej otuliny, chroniącej zbiornik przed przyspieszoną eutrofizacją – tłumaczyła prof. Jolanta Grochowska.

Olsztyn w skrócie. Na Twój e-mail.

Wybieramy najważniejsze wiadomości z Olsztyna. Możesz wypisać się w każdej chwili. Polityka prywatności.

Konkluzja jest jasna. Jezioro nie psuje się samo z siebie. Ono przegrywa z tym, co dzieje się wokół brzegów.

Już 65 proc. linii brzegowej jeziora jest objęte planami zabudowy

O skali problemu mówią liczby. Około 65 proc. linii brzegowej jeziora jest objęte planami zabudowy. W ostatnich pięciu latach wydano 14 pozwoleń na budowę (12 z nich to budowa obiektów hotelowych i turystycznych). 

Zresztą gołym okiem widać, jak wokół jeziora rozrasta się zabudowa. Dzieje się tak, bo Ukiel staje się ofiarą swojej urody, zwiększającej atrakcyjność miasta – Nasze jezioro ma bardzo duży potencjał rozwojowy. W jego obszarze mamy pięć planów zagospodarowania i jeden plan na samej tafli jeziora. Te plany zakazują pewnych rodzajów zabudowy, mając na uwadze antropopresję – deklarowała wiceprezydent Olsztyna Justyna Sarna-Pezowicz.

I właśnie tu pojawia się największe napięcie. Miasto mówi o ochronie i o planach ochronnych, ale jednocześnie wokół jeziora rośnie zabudowa, przybywa infrastruktury i coraz mocniej zmienia się charakter brzegów. Im więcej utwardzeń, dojść, dróg, parkingów i nowych obiektów, tym mniejsza naturalna zdolność jeziora do obrony. – To jest nasz skarb, ale największym skarbem jest jezioro dla deweloperów – mówił podczas spotkania jeden z mieszkańców.  

Widocznym potwierdzeniem tej budowlanej presji jest ekspansja roślinności i glonów właśnie blisko brzegów i pomostów, tam gdzie warunki świetlne są dobre, a ingerencja człowieka największa. 

Krzysztof Hołowczyc: – To nie motorowodniacy są problemem

W dyskusji poruszono także kwestie sportów motorowodnych, które dokładają swoją cegiełkę do degradacji jeziora i są przyczynami konfliktów między zwolennikami a przeciwnikami korzystania z tej formy wypoczynku. Dodatkowo motorowodniacy utrudniają życie kajakarzom i żeglarzom. W ich obronie stanął Krzysztof Hołowczyc, który twierdził, że moczarkę można usunąć mechanicznie i jest to kwestia pieniędzy: – Problem jest jeden. Dziko rosnące drzewa zrzucają do wody 160 ton liści i wówczas jezioro zaczyna być biologicznie aktywne. Wystarczy wpuścić do jeziora odpowiednie bakterie i je uzdrowić. 

Rajdowiec dodał także, że zwiększony ruch motorowodny to szansa dla jeziora, bo „setki motorówek tworzą dużą większość tlenu niż nam się wydaje”, a z obecności infrastruktury wokół jeziora korzystają wszyscy. Biznes, bo klienci zostawiają pieniądze, miasto, bo trafiają do niego podatki.  

– To nieprawda, że intensywne motorowodniactwo jest potrzebne jezioru, bo je napowietrza. Powierzchniowa warstwa wody natlenia się naturalnie – kontrowała dr hab. inż. Renata Augustyniak-Tunowska z Katedry Inżynierii Ochrony Wód i Mikrobiologii Środowiskowej UWM. – Nie ma też jednoznacznych dowodów na skuteczność stosowania efektywnych mikroorganizmów w rekultywacji jezior.

Paweł Zabielski, reprezentujący środowisko żeglarskie, mówił, że nikt nie chce likwidować ruchu motorowodnego, ale potrzebne są rozwiązania pośrednie, a nie myślenie w stylu wszystko albo nic. Wskazywał na potrzebę strefowania ruchu i manewrowej prędkości w części olsztyńskiej akwenu. Mówił też o realnym zagrożeniu dla dzieci szkolących się na wodzie. 

Jezioro oddaje dziś to, co gromadziło przez lata

Podczas konferencji poruszono jeszcze jeden ważny wątek, którego nie widać na pierwszy rzut oka z plaży czy pomostu. Chodzi o to, co dzieje się pod wodą i przy dnie. Renata Augustyniak-Tunowska z UWM tłumaczyła, że jezioro działa jak osadnik. Zbiera wszystko, co do niego trafia. Przez lata osady denne mogą to magazynować. Ale gdy człowiek przyspiesza dopływ substancji ze zlewni, a przy dnie zaczyna brakować tlenu, ten mechanizm się odwraca. Osady zaczynają oddawać do wody to, co wcześniej zgromadziły, przede wszystkim związki fosforu i azotu. 

I to jest jedna z najgorszych wiadomości dla Ukielu. Bo nawet jeśli dziś ograniczy się część presji z zewnątrz, jezioro może już mieć uruchomiony własny mechanizm pogarszania stanu.

Wszyscy mówią o ochronie, ale kto naprawdę odpowiada za jezioro?

Podczas debaty poruszono wątek odpowiedzialności za jezioro. Miasto chce większego wpływu na zarządzanie Ukielem. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie przypomina, że formalnie to one administrują jeziorem. Z kolei Bartosz Nowicki, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej punktował, że wygląda to tak, jakby obecnego właściciela jeziora w ogóle nie było.

Maciej Ostrowski, zastępca dyrektora Zarządu Zlewni w Olsztynie z Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie, potwierdzał z kolei, że prawo wodne dopuszcza przekazanie praw właścicielskich samorządowi, jeśli wyjdzie z taką inicjatywą i zgodzi się na to minister. To ważne, bo pokazuje, że poza diagnozą pojawiła się też konkretna ścieżka formalna.

I może właśnie to jest dziś najważniejsze pytanie po tej konferencji. Nie czy Ukiel ma problem i czy coś trzeba zrobić. Tylko kto ma w końcu wziąć realną odpowiedzialność za stan jeziora. 

Czy miasto powinno przejąć pełną kontrolę nad jeziorem Ukiel?

Dobrowolna sonda czytelników TKO. Wyniki nie są reprezentatywnym badaniem opinii.

Wczytuję wyniki…

Archiwalne zdjęcia niektórych inwestycji nad jeziorem Ukiel

Czytaj także...

Tym żyje Olsztyn

14 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze

Od diagnozy po terapię w jednym miejscu. Poradnia Promyczek wspiera dzieci i rodziców w Olsztynie

Kiedy rodzic zaczyna się martwić o dziecko. W Olsztynie pomoc można znaleźć w jednym miejscu.

Przeprowadzki w Bydgoszczy – kiedy firma ma zrobić coś więcej niż tylko podstawić samochód

Nie każda przeprowadzka w Bydgoszczy wygląda tak samo.

Dwa festiwale na olsztyńskiej starówce w ten weekend! Trzy dni smaków, warsztatów i muzyki

Smaki z całej Polski na starówce w Olsztynie. Dwa festiwale już 16–18 października.

Granit czy konglomerat? Parapet warto dobrać do miejsca, a nie tylko do koloru

Parapety kamienne na wymiar – granit czy konglomerat? Jak wybrać parapet do domu.

Dostęp linowy czy podnośnik koszowy – którą metodę wybrać do prac na wysokości?

Prace na wysokości wymagają odpowiedniego przygotowania stanowiska i wyboru metody, która pozwoli bezpiecznie dotrzeć do miejsca wykonywania zadań.

Jakie adiuwanty stosować do oprysków i nawozów dolistnych

Adiuwanty stanowią kluczowy element zwiększania efektywności oprysków i nawożenia dolistnego, poprawiając właściwości cieczy roboczej oraz jej przyleganie do powierzchni roślin.

Karnawał pełen fantazji – odkryj wyjątkowe przebrania dla małych i dużych!

Karnawał to doskonała okazja, aby wcielić się w ulubioną postać i zapomnieć o codzienności.

Maxi, dwurzędowy czy żakietowy? Jaki płaszcz do jakiej sylwetki

Jaki płaszcz wybrać, jeśli masz 160 cm wzrostu, a jaki przy szerokich biodrach albo wąskich ramionach?

Dopłaty do nawozów i paliwa rolniczego. WMODR informuje o wsparciu dla gospodarstw

Nabór trwa od 1 do 23 października 2026 roku i odbywa się wyłącznie elektronicznie przez Portal Rolnika.

Dobierz olej jak mechanik. Na co koniecznie musisz zwracać uwagę?

Aby współczesne jednostki napędowe pracowały bezawaryjnie i osiągnęły maksymalną żywotność, wymagają zastosowania precyzyjnie dobranych środków smarnych.

Wpisali objawy w internet i zaczęli obawiać się najgorszego. Specjaliści z Olsztyna wyjaśniają, na co uważać

Coraz częściej podobne pytania trafiają też do sztucznej inteligencji. Kiedy informacje z sieci pomagają, a kiedy nasilają lęk?

Jak małe firmy mogą zbudować bezpieczniejsze cyfrowe miejsce pracy

Nie da się zaprzeczyć, że budowanie bezpieczniejszego cyfrowego miejsca pracy jest kluczowe.

Neo-Nówka w Olsztynie przed kamerami TVP! „Pokolenie DNA” w Hali Urania już 24 października

Kto chce poczuć energię kabaretu na żywo i być częścią telewizyjnego nagrania, powinien zadbać o bilety z wyprzedzeniem!

Meble ponad 50% taniej? W Elżbiecie ruszyła wielka jesienna wyprzedaż

Przyjdź na Sikorskiego i znajdź nowe meble do swojego domu w dużych promocjach.

Chłonny ręcznik papierowy w domu – dlaczego warto mieć go zawsze pod ręką?

W codziennym sprzątaniu liczy się szybkość, wygoda i higiena.