Planowany podział środków Funduszu Pracy na 2026 rok wywołał sprzeciw samorządów w całej Polsce. W niektórych powiatach redukcja finansowania ma sięgnąć nawet 84 proc. Szczególnie stanowczo w tej sprawie wypowiedziały się władze powiatu kętrzyńskiego, wskazując na realne zagrożenie wstrzymania robót publicznych i prac społeczno-użytecznych.
Powiat kętrzyński: „Redukcja środków o ponad 84 proc.”
W przyjętym stanowisku władze powiatu kętrzyńskiego wskazują, że planowany limit środków na 2026 rok oznacza drastyczne ograniczenie budżetu przeznaczonego na aktywizację osób bezrobotnych.
Jak podkreślono w dokumencie, skala redukcji może przekroczyć 84 proc. w porównaniu do lat poprzednich. Oznacza to wielomilionowy ubytek środków przeznaczonych m.in. na staże, szkolenia, doposażenie stanowisk pracy oraz roboty publiczne.
„Nie będzie zatrudnień do robót publicznych i prac społeczno-użytecznych” – wskazano w stanowisku samorządu powiatu.
Samorządowcy zwracają uwagę, że przy tak ograniczonym finansowaniu realizacja ustawowych zadań powiatowych urzędów pracy stanie się w praktyce niemożliwa, szczególnie w regionach o wysokiej stopie bezrobocia.
Związek Powiatów Polskich: „Zmiany bez zapewnienia finansowania”
Do sprawy odniósł się także Zarząd Związek Powiatów Polskich, który w swoim stanowisku podkreśla, że reforma rynku pracy i nowe rozwiązania legislacyjne muszą iść w parze z realnym zabezpieczeniem finansowym.
W stanowisku wskazano, że ograniczenie środków Funduszu Pracy przy jednoczesnym rozszerzaniu katalogu zadań powiatów może doprowadzić do destabilizacji systemu aktywizacji zawodowej.
ZPP zwraca uwagę, że samorządy nie sprzeciwiają się zmianom systemowym, ale podkreślają konieczność zapewnienia adekwatnych środków finansowych do realizacji nałożonych obowiązków.
„Kwota 680 mln złotych pozwoli na sfinansowanie pomocy dla jednego bezrobotnego na poziomie ok. 850 zł rocznie. Dla porównania miesięczna wysokość stypendium dla osoby odbywającej staż wynosi przeszło 2 700 zł, dla uczestniczącej w szkoleniu przeszło 2000 zł.” – napisano w stanowisku.
W dokumencie zaakcentowano również, że środki Funduszu Pracy powinny być kierowane przede wszystkim na działania bezpośrednio wspierające osoby bezrobotne oraz lokalne rynki pracy.
„Stan środków Funduszu Pracy na początek roku wynosi 25,5 mld zł a na koniec 2026 r. mają wynieść 27,8 mld zł. Tylko wpływy ze składek pracodawców mają wynieść przeszło 11 mld zł a wszystkie wydatki Funduszu Pracy zostały zaplanowane na 10,1 mld zł. Odsetki od środków skumulowanych na rachunku Funduszu mają przynieść aż 420 mln zł (przeszło 50% kwoty jaką wszystkie powiaty w Polsce będą dysponowały na realizację zadań w zakresie aktywizacji zawodowej poza EFS+). Jest niezrozumiałe dlaczego środki wpłacane przez pracodawcę na Fundusz mający budować miejsca pracy i kompetencje polskich pracowników są niewykorzystywane.” – wskazuje Związek.
Warmia i Mazury z najwyższym bezrobociem w Polsce
Sytuacja w regionie dodatkowo potęguje obawy samorządów. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, stopa bezrobocia w województwie warmińsko-mazurskim pod koniec grudnia wyniosła 8,6 proc., przy średniej krajowej na poziomie 5,4 proc.
Najwyższe wskaźniki odnotowano w powiatach przygranicznych: kętrzyńskim – 18 proc., braniewskim – 16,8 proc. i bartoszyckim – 16,4 proc.. Dla porównania – w Olsztyn stopa bezrobocia wynosi 2,3 proc.
Pod koniec grudnia w regionie zarejestrowanych było 42,6 tys. bezrobotnych, a w styczniu liczba ta wzrosła do 44 tys. osób. W grudniu zgłoszono 2,5 tys. ofert pracy, co oznacza, że na jedno miejsce przypadało 22 bezrobotnych.
Dodatkowo 17 zakładów pracy zapowiedziało zwolnienie 781 pracowników, a niemal 35 tys. osób nie miało prawa do zasiłku.
Rząd mówi o „efektywności”, powiaty o braku pieniędzy
10 lutego w Warmińsko-Mazurskim Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie odbyło się robocze spotkanie dotyczące funkcjonowania Funduszu Pracy i sytuacji na rynku pracy w regionie.
W rozmowach uczestniczyli m.in. senator RP Ewa Monika Kaliszuk oraz wicewojewoda warmińsko-mazurski Mateusz Szauer.
„Głównym tematem było funkcjonowanie Funduszu Pracy oraz aktywność na rynku pracy w województwie warmińsko-mazurskim” – poinformowano po spotkaniu w Warmińsko-Mazurskim Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie.
Podkreślono również potrzebę „efektywnego i odpowiedzialnego wykorzystania środków publicznych przeznaczonych na zatrudnienie, szkolenia oraz aktywizację osób pozostających poza rynkiem pracy”.
Z komunikatu wynika, że administracja rządowa koncentruje się na jakości wydatkowania środków oraz możliwych zmianach systemowych, m.in. w zakresie funkcjonowania instytucji rynku pracy i Centrów Integracji Społecznej.
Jednak w tym samym czasie samorządy alarmują, że planowany podział Funduszu Pracy na 2026 rok oznacza redukcję środków nawet o ponad 80 proc. W ich ocenie przy tak ograniczonym finansowaniu nie będzie możliwe utrzymanie podstawowych instrumentów aktywizacji zawodowej.
Decyzje kluczowe dla regionu
Zestawienie planowanych cięć z aktualną sytuacją na rynku pracy pokazuje skalę wyzwania. Region z najwyższą stopą bezrobocia w Polsce może w 2026 roku dysponować znacząco mniejszymi środkami na aktywizację zawodową.
Samorządy apelują o ponowną analizę podziału Funduszu Pracy i zapewnienie środków adekwatnych do rzeczywistych potrzeb mieszkańców.
źródło: Starostwo Powiatowe w Kętrzynie, Zarząd ZPP, GUS, UW