W niedzielne popołudnie do mrągowskiej policji trafiło zgłoszenie, które początkowo nie zapowiadało poważnej sprawy. Alarm, uszkodzone drzwi, brak widocznych strat. Dopiero dokładne sprawdzenie sklepu ujawniło, że tej nocy ktoś jednak wszedł do środka. Policjanci zareagowali błyskawicznie, a dalszy rozwój wydarzeń potoczył się szybciej, niż mógł się spodziewać sprawca.
Włamanie do sklepu w Mrągowie wyszło na jaw dopiero po dokładnej kontroli towaru
Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę, 25 stycznia 2026 roku. Tuż po północy w jednym ze sklepów na terenie Mrągowa uruchomił się alarm. Kierownik placówki wraz z pracownikiem ochrony niezwłocznie pojechali na miejsce. Podczas pierwszych oględzin nie zauważyli braków w asortymencie, zwrócili jednak uwagę na uszkodzone drzwi wejściowe.
Dopiero później, po szczegółowym przeliczeniu towaru, okazało się, że z półek zniknęły 32 paczki papierosów. Wartość skradzionego mienia oszacowano na blisko 700 złotych. Dodatkowe straty spowodowane uszkodzeniem drzwi wejściowych wyniosły około 2 tysięcy złotych.
Monitoring doprowadził policjantów do znanego im 37-latka z powiatu mrągowskiego
Po przyjęciu zawiadomienia funkcjonariusze natychmiast przystąpili do działań. Zabezpieczyli nagrania z monitoringu, które szybko okazały się kluczowe. Na ich podstawie policjanci rozpoznali mężczyznę znanego im z wcześniejszych interwencji.
Sprawcą okazał się 37-letni mieszkaniec powiatu mrągowskiego. Mundurowi szybko ustalili miejsce jego pobytu i już następnego dnia zatrzymali go, doprowadzając do Komendy Powiatowej Policji w Mrągowie. W trakcie czynności udało się również częściowo odzyskać skradziony towar.
Podejrzany przyznał się do winy i tłumaczył, że działał pod wpływem alkoholu
Zatrzymany usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem. Zebrany materiał dowodowy potwierdził, że mężczyzna po pokonaniu zabezpieczeń, poprzez podważenie drzwi wejściowych, dostał się do wnętrza sklepu i dokonał kradzieży. 37-latek przyznał się do popełnienia czynu. Wyjaśnił policjantom, że w chwili zdarzenia był pod wpływem alkoholu, nie miał pieniędzy i chciało mu się zapalić. Twierdził, że część papierosów oddał znajomym, część zgubił, a pozostałe zostały zabezpieczone przez funkcjonariuszy.
Zgodnie z przepisami kodeksu karnego, za kradzież z włamaniem grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat. O dalszym losie 37-latka zdecyduje sąd.
źródło: KPP Mrągowo

