Niedzielne popołudnie w niewielkiej miejscowości pod Pasymiem zamieniło się w dramat, który wstrząsnął lokalną społecznością. Do zdarzenia doszło w niedzielę, 25 stycznia 2026 roku, w miejscowości Tylkowo na terenie gminy Pasym. Około godziny 18:00 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie otrzymał zgłoszenie dotyczące postrzelenia dziecka.
Niekontrolowany strzał z broni myśliwskiej należącej do dziadka dziecka doprowadził do poważnych obrażeń
Ze względu na powagę sytuacji na miejsce natychmiast skierowano patrol policji, a o sprawie poinformowano również prokuraturę. Od pierwszych chwil było jasne, że konieczne będzie dokładne zabezpieczenie śladów i szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia.
Z ustaleń policji wynika, że w jednym z mieszkań doszło prawdopodobnie do niekontrolowanego wystrzału z broni myśliwskiej. Broń należy do 51-letniego mężczyzny, dziadka dziewczynki. W wyniku zdarzenia dziecko zostało postrzelone w stopę. Dziewczynka była pod opieką domowników. Na miejsce wezwano pomoc medyczną, a następnie przetransportowano ją do Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie.
Ponad półtoragodzinna operacja i możliwe kolejne zabiegi – lekarze ostrożnie oceniają rokowania
Operację dziewczynki przeprowadził chirurg dziecięcy dr Michał Szostawicki z Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego w Olsztynie. Jak przekazał lekarz na antenie Radia Olsztyn, dziecko miało dużo szczęścia, ponieważ obrażenia nie dotyczyły innej części ciała. Rana była rozległa, konieczna była rekonstrukcja uszkodzonych tkanek stopy, a sam zabieg był dopiero pierwszym etapem leczenia. W jego ocenie proces leczenia ran postrzałowych bywa długotrwały i złożony, dlatego możliwe, że dziewczynka będzie musiała przejść kolejne zabiegi chirurgiczne.
Policja potwierdza, że broń była legalna, a dorośli byli trzeźwi w chwili zdarzenia
Funkcjonariusze ustalili, że zarówno matka dziecka, jak i dziadek byli trzeźwi. Policja potwierdziła również, że 51-letni właściciel broni posiada legalne pozwolenie na dwie jednostki broni palnej. Jednocześnie pojawiają się informacje, że do wystrzału doszło po powrocie myśliwego z polowania. Wskazuje to na możliwe nieprawidłowości w zakresie zabezpieczenia broni po zakończeniu użytkowania. Te okoliczności będą teraz szczegółowo analizowane przez śledczych.
Śledczy badają, czy doszło do złamania przepisów dotyczących posiadania i zabezpieczenia broni
Na miejscu tragedii prowadzone są czynności pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczane są ślady, analizowany jest przebieg zdarzenia, przesłuchiwane są osoby obecne w mieszkaniu. Kluczowe będzie ustalenie, czy broń była właściwie zabezpieczona, czy była rozładowana oraz w jakich okolicznościach znalazła się w miejscu, w którym doszło do oddania strzału. Od tych ustaleń zależeć będzie dalszy bieg sprawy i ewentualna odpowiedzialność karna.
Polski Związek Łowiecki zapowiada współpracę przy wyjaśnianiu zdarzenia w gminie Pasym
Po zdarzeniu stanowisko przedstawił również Polski Związek Łowiecki. Organizacja zapowiedziała współpracę z organami ścigania w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności tragedii. Zapowiedziano także działania zmierzające do ustalenia, czy doszło do naruszenia zasad bezpieczeństwa obowiązujących posiadaczy broni. Sprawa ma charakter rozwojowy. Policja i prokuratura kontynuują czynności, a od wyników śledztwa zależeć będzie, czy komukolwiek zostaną postawione zarzuty.
Źródło: KPP Szczytno, Polski Związek Łowiecki, Radio Olsztyn


