\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nWcześniej o \"dotrzymanie publicznie złożonej obietnicy\" i usunięcie pomnika apelowali do Grzymowicza dawni działacze opozycji antykomunistycznej. O działanie i niezwłoczne podjęcie decyzji o usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej zwrócił się do prezydenta Olsztyna również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.\n\n\n\nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nJak podał magistrat, uważają oni, że \"pomnik jest symbolem naszej przeszłości i choć była ona trudna i bolesna to powinien on pozostać w krajobrazie Olsztyna i służyć jako świadectwo pamięci\". \"W związku z tym należy ten monument należycie uczytelnić i umieścić przy nim tablice lub też inne instalacje, które opowiadałyby o naszej historii. Wśród postulatów była też zmiana nazwy na taką, która mówiłaby o wojnie i krzywdzie, jaką wyrządzili naszym rodakom sowieci\" - relacjonowały miejskie służby prasowe.\n\n\n\nWcześniej o \"dotrzymanie publicznie złożonej obietnicy\" i usunięcie pomnika apelowali do Grzymowicza dawni działacze opozycji antykomunistycznej. O działanie i niezwłoczne podjęcie decyzji o usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej zwrócił się do prezydenta Olsztyna również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.\n\n\n\nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nW sprawie dalszych losów \"szubienic\" spotkał się on z przedstawicielami historyków, architektów, społeczników i kombatantów. Według magistratu, dyskusja pokazała, że \"społeczeństwo jest bardzo podzielone\", a większość uczestników spotkań z prezydentem była przeciwna usunięciu pomnika.\n\n\n\nJak podał magistrat, uważają oni, że \"pomnik jest symbolem naszej przeszłości i choć była ona trudna i bolesna to powinien on pozostać w krajobrazie Olsztyna i służyć jako świadectwo pamięci\". \"W związku z tym należy ten monument należycie uczytelnić i umieścić przy nim tablice lub też inne instalacje, które opowiadałyby o naszej historii. Wśród postulatów była też zmiana nazwy na taką, która mówiłaby o wojnie i krzywdzie, jaką wyrządzili naszym rodakom sowieci\" - relacjonowały miejskie służby prasowe.\n\n\n\nWcześniej o \"dotrzymanie publicznie złożonej obietnicy\" i usunięcie pomnika apelowali do Grzymowicza dawni działacze opozycji antykomunistycznej. O działanie i niezwłoczne podjęcie decyzji o usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej zwrócił się do prezydenta Olsztyna również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.\n\n\n\nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Tak ważna decyzja powinna zostać dobrze przemyślana i szeroko przedyskutowana. Z uwagi na dramatyczne wydarzenia, jakie rozgrywają się teraz za naszą wschodnią granicą, jesteśmy teraz pełni emocji, a one mogą być złym doradcą. I dlatego postanowiłem zasięgnąć opinii ekspertów w tej sprawie\" - wyjaśnił Grzymowicz.\n\n\n\nW sprawie dalszych losów \"szubienic\" spotkał się on z przedstawicielami historyków, architektów, społeczników i kombatantów. Według magistratu, dyskusja pokazała, że \"społeczeństwo jest bardzo podzielone\", a większość uczestników spotkań z prezydentem była przeciwna usunięciu pomnika.\n\n\n\nJak podał magistrat, uważają oni, że \"pomnik jest symbolem naszej przeszłości i choć była ona trudna i bolesna to powinien on pozostać w krajobrazie Olsztyna i służyć jako świadectwo pamięci\". \"W związku z tym należy ten monument należycie uczytelnić i umieścić przy nim tablice lub też inne instalacje, które opowiadałyby o naszej historii. Wśród postulatów była też zmiana nazwy na taką, która mówiłaby o wojnie i krzywdzie, jaką wyrządzili naszym rodakom sowieci\" - relacjonowały miejskie służby prasowe.\n\n\n\nWcześniej o \"dotrzymanie publicznie złożonej obietnicy\" i usunięcie pomnika apelowali do Grzymowicza dawni działacze opozycji antykomunistycznej. O działanie i niezwłoczne podjęcie decyzji o usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej zwrócił się do prezydenta Olsztyna również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.\n\n\n\nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nGrzymowicz wystąpił wówczas o wykreślenie obiektu z rejestru zabytków, a ratusz opublikował komunikat \"Prezydent za rozbiórką +szubienic+\". Jednak obecnie stanowisko prezydenta Olsztyna nie jest już takie jednoznaczne.\n\n\n\n\"Tak ważna decyzja powinna zostać dobrze przemyślana i szeroko przedyskutowana. Z uwagi na dramatyczne wydarzenia, jakie rozgrywają się teraz za naszą wschodnią granicą, jesteśmy teraz pełni emocji, a one mogą być złym doradcą. I dlatego postanowiłem zasięgnąć opinii ekspertów w tej sprawie\" - wyjaśnił Grzymowicz.\n\n\n\nW sprawie dalszych losów \"szubienic\" spotkał się on z przedstawicielami historyków, architektów, społeczników i kombatantów. Według magistratu, dyskusja pokazała, że \"społeczeństwo jest bardzo podzielone\", a większość uczestników spotkań z prezydentem była przeciwna usunięciu pomnika.\n\n\n\nJak podał magistrat, uważają oni, że \"pomnik jest symbolem naszej przeszłości i choć była ona trudna i bolesna to powinien on pozostać w krajobrazie Olsztyna i służyć jako świadectwo pamięci\". \"W związku z tym należy ten monument należycie uczytelnić i umieścić przy nim tablice lub też inne instalacje, które opowiadałyby o naszej historii. Wśród postulatów była też zmiana nazwy na taką, która mówiłaby o wojnie i krzywdzie, jaką wyrządzili naszym rodakom sowieci\" - relacjonowały miejskie służby prasowe.\n\n\n\nWcześniej o \"dotrzymanie publicznie złożonej obietnicy\" i usunięcie pomnika apelowali do Grzymowicza dawni działacze opozycji antykomunistycznej. O działanie i niezwłoczne podjęcie decyzji o usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej zwrócił się do prezydenta Olsztyna również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.\n\n\n\nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nProtesty przeciwko pomnikowi wzmogły się po agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz ogłosił wtedy, że nie wyobraża sobie, żeby pomnik nadal stał w przestrzeni publicznej. Podkreślał, że \"dzisiejsza, zbrodnicza, putinowska Rosja odwołuje się do tradycji Armii Czerwonej\".\n\n\n\nGrzymowicz wystąpił wówczas o wykreślenie obiektu z rejestru zabytków, a ratusz opublikował komunikat \"Prezydent za rozbiórką +szubienic+\". Jednak obecnie stanowisko prezydenta Olsztyna nie jest już takie jednoznaczne.\n\n\n\n\"Tak ważna decyzja powinna zostać dobrze przemyślana i szeroko przedyskutowana. Z uwagi na dramatyczne wydarzenia, jakie rozgrywają się teraz za naszą wschodnią granicą, jesteśmy teraz pełni emocji, a one mogą być złym doradcą. I dlatego postanowiłem zasięgnąć opinii ekspertów w tej sprawie\" - wyjaśnił Grzymowicz.\n\n\n\nW sprawie dalszych losów \"szubienic\" spotkał się on z przedstawicielami historyków, architektów, społeczników i kombatantów. Według magistratu, dyskusja pokazała, że \"społeczeństwo jest bardzo podzielone\", a większość uczestników spotkań z prezydentem była przeciwna usunięciu pomnika.\n\n\n\nJak podał magistrat, uważają oni, że \"pomnik jest symbolem naszej przeszłości i choć była ona trudna i bolesna to powinien on pozostać w krajobrazie Olsztyna i służyć jako świadectwo pamięci\". \"W związku z tym należy ten monument należycie uczytelnić i umieścić przy nim tablice lub też inne instalacje, które opowiadałyby o naszej historii. Wśród postulatów była też zmiana nazwy na taką, która mówiłaby o wojnie i krzywdzie, jaką wyrządzili naszym rodakom sowieci\" - relacjonowały miejskie służby prasowe.\n\n\n\nWcześniej o \"dotrzymanie publicznie złożonej obietnicy\" i usunięcie pomnika apelowali do Grzymowicza dawni działacze opozycji antykomunistycznej. O działanie i niezwłoczne podjęcie decyzji o usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej zwrócił się do prezydenta Olsztyna również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.\n\n\n\nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nOdsłonięty w 1954 r. Pomnik Wdzięczności dla Armii Czerwonej stoi w reprezentacyjnym miejscu centrum Olsztyna. Na początku lat 90. jego oficjalną nazwę zmieniono na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, a obiekt - wykonany według projektu Xawerego Dunikowskiego - został wpisany do rejestru zabytków.\n\n\n\nProtesty przeciwko pomnikowi wzmogły się po agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz ogłosił wtedy, że nie wyobraża sobie, żeby pomnik nadal stał w przestrzeni publicznej. Podkreślał, że \"dzisiejsza, zbrodnicza, putinowska Rosja odwołuje się do tradycji Armii Czerwonej\".\n\n\n\nGrzymowicz wystąpił wówczas o wykreślenie obiektu z rejestru zabytków, a ratusz opublikował komunikat \"Prezydent za rozbiórką +szubienic+\". Jednak obecnie stanowisko prezydenta Olsztyna nie jest już takie jednoznaczne.\n\n\n\n\"Tak ważna decyzja powinna zostać dobrze przemyślana i szeroko przedyskutowana. Z uwagi na dramatyczne wydarzenia, jakie rozgrywają się teraz za naszą wschodnią granicą, jesteśmy teraz pełni emocji, a one mogą być złym doradcą. I dlatego postanowiłem zasięgnąć opinii ekspertów w tej sprawie\" - wyjaśnił Grzymowicz.\n\n\n\nW sprawie dalszych losów \"szubienic\" spotkał się on z przedstawicielami historyków, architektów, społeczników i kombatantów. Według magistratu, dyskusja pokazała, że \"społeczeństwo jest bardzo podzielone\", a większość uczestników spotkań z prezydentem była przeciwna usunięciu pomnika.\n\n\n\nJak podał magistrat, uważają oni, że \"pomnik jest symbolem naszej przeszłości i choć była ona trudna i bolesna to powinien on pozostać w krajobrazie Olsztyna i służyć jako świadectwo pamięci\". \"W związku z tym należy ten monument należycie uczytelnić i umieścić przy nim tablice lub też inne instalacje, które opowiadałyby o naszej historii. Wśród postulatów była też zmiana nazwy na taką, która mówiłaby o wojnie i krzywdzie, jaką wyrządzili naszym rodakom sowieci\" - relacjonowały miejskie służby prasowe.\n\n\n\nWcześniej o \"dotrzymanie publicznie złożonej obietnicy\" i usunięcie pomnika apelowali do Grzymowicza dawni działacze opozycji antykomunistycznej. O działanie i niezwłoczne podjęcie decyzji o usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej zwrócił się do prezydenta Olsztyna również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.\n\n\n\nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \n\"Ankieterzy zapytają, czy zdaniem mieszkańców pomnik powinien pozostać na obecnym miejscu, a jeśli tak, to czy powinien być uczytelniony i czy nazwa powinna zostać zmieniona. Jeśli natomiast mieszkańcy nie będą chcieli, by pomnik pozostał, to ankieterzy zapytają, gdzie powinien zostać przeniesiony\" - przekazał olsztyński ratusz.\n\n\n\nOdsłonięty w 1954 r. Pomnik Wdzięczności dla Armii Czerwonej stoi w reprezentacyjnym miejscu centrum Olsztyna. Na początku lat 90. jego oficjalną nazwę zmieniono na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, a obiekt - wykonany według projektu Xawerego Dunikowskiego - został wpisany do rejestru zabytków.\n\n\n\nProtesty przeciwko pomnikowi wzmogły się po agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz ogłosił wtedy, że nie wyobraża sobie, żeby pomnik nadal stał w przestrzeni publicznej. Podkreślał, że \"dzisiejsza, zbrodnicza, putinowska Rosja odwołuje się do tradycji Armii Czerwonej\".\n\n\n\nGrzymowicz wystąpił wówczas o wykreślenie obiektu z rejestru zabytków, a ratusz opublikował komunikat \"Prezydent za rozbiórką +szubienic+\". Jednak obecnie stanowisko prezydenta Olsztyna nie jest już takie jednoznaczne.\n\n\n\n\"Tak ważna decyzja powinna zostać dobrze przemyślana i szeroko przedyskutowana. Z uwagi na dramatyczne wydarzenia, jakie rozgrywają się teraz za naszą wschodnią granicą, jesteśmy teraz pełni emocji, a one mogą być złym doradcą. I dlatego postanowiłem zasięgnąć opinii ekspertów w tej sprawie\" - wyjaśnił Grzymowicz.\n\n\n\nW sprawie dalszych losów \"szubienic\" spotkał się on z przedstawicielami historyków, architektów, społeczników i kombatantów. Według magistratu, dyskusja pokazała, że \"społeczeństwo jest bardzo podzielone\", a większość uczestników spotkań z prezydentem była przeciwna usunięciu pomnika.\n\n\n\nJak podał magistrat, uważają oni, że \"pomnik jest symbolem naszej przeszłości i choć była ona trudna i bolesna to powinien on pozostać w krajobrazie Olsztyna i służyć jako świadectwo pamięci\". \"W związku z tym należy ten monument należycie uczytelnić i umieścić przy nim tablice lub też inne instalacje, które opowiadałyby o naszej historii. Wśród postulatów była też zmiana nazwy na taką, która mówiłaby o wojnie i krzywdzie, jaką wyrządzili naszym rodakom sowieci\" - relacjonowały miejskie służby prasowe.\n\n\n\nWcześniej o \"dotrzymanie publicznie złożonej obietnicy\" i usunięcie pomnika apelowali do Grzymowicza dawni działacze opozycji antykomunistycznej. O działanie i niezwłoczne podjęcie decyzji o usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej zwrócił się do prezydenta Olsztyna również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.\n\n\n\nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nBadanie telefoniczne na grupie reprezentatywnej 1 tys. mieszkańców Olsztyna przeprowadzi w dniach 19-28 kwietnia jedna z pracowni zajmujących się badaniem opinii publicznej. Wyniki mają być znane w połowie maja.\n\n\n\n\"Ankieterzy zapytają, czy zdaniem mieszkańców pomnik powinien pozostać na obecnym miejscu, a jeśli tak, to czy powinien być uczytelniony i czy nazwa powinna zostać zmieniona. Jeśli natomiast mieszkańcy nie będą chcieli, by pomnik pozostał, to ankieterzy zapytają, gdzie powinien zostać przeniesiony\" - przekazał olsztyński ratusz.\n\n\n\nOdsłonięty w 1954 r. Pomnik Wdzięczności dla Armii Czerwonej stoi w reprezentacyjnym miejscu centrum Olsztyna. Na początku lat 90. jego oficjalną nazwę zmieniono na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, a obiekt - wykonany według projektu Xawerego Dunikowskiego - został wpisany do rejestru zabytków.\n\n\n\nProtesty przeciwko pomnikowi wzmogły się po agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz ogłosił wtedy, że nie wyobraża sobie, żeby pomnik nadal stał w przestrzeni publicznej. Podkreślał, że \"dzisiejsza, zbrodnicza, putinowska Rosja odwołuje się do tradycji Armii Czerwonej\".\n\n\n\nGrzymowicz wystąpił wówczas o wykreślenie obiektu z rejestru zabytków, a ratusz opublikował komunikat \"Prezydent za rozbiórką +szubienic+\". Jednak obecnie stanowisko prezydenta Olsztyna nie jest już takie jednoznaczne.\n\n\n\n\"Tak ważna decyzja powinna zostać dobrze przemyślana i szeroko przedyskutowana. Z uwagi na dramatyczne wydarzenia, jakie rozgrywają się teraz za naszą wschodnią granicą, jesteśmy teraz pełni emocji, a one mogą być złym doradcą. I dlatego postanowiłem zasięgnąć opinii ekspertów w tej sprawie\" - wyjaśnił Grzymowicz.\n\n\n\nW sprawie dalszych losów \"szubienic\" spotkał się on z przedstawicielami historyków, architektów, społeczników i kombatantów. Według magistratu, dyskusja pokazała, że \"społeczeństwo jest bardzo podzielone\", a większość uczestników spotkań z prezydentem była przeciwna usunięciu pomnika.\n\n\n\nJak podał magistrat, uważają oni, że \"pomnik jest symbolem naszej przeszłości i choć była ona trudna i bolesna to powinien on pozostać w krajobrazie Olsztyna i służyć jako świadectwo pamięci\". \"W związku z tym należy ten monument należycie uczytelnić i umieścić przy nim tablice lub też inne instalacje, które opowiadałyby o naszej historii. Wśród postulatów była też zmiana nazwy na taką, która mówiłaby o wojnie i krzywdzie, jaką wyrządzili naszym rodakom sowieci\" - relacjonowały miejskie służby prasowe.\n\n\n\nWcześniej o \"dotrzymanie publicznie złożonej obietnicy\" i usunięcie pomnika apelowali do Grzymowicza dawni działacze opozycji antykomunistycznej. O działanie i niezwłoczne podjęcie decyzji o usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej zwrócił się do prezydenta Olsztyna również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.\n\n\n\nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content ); \nPo Świętach Wielkanocnych ankieterzy zapytają olsztynian, co zrobić z dawnym pomnikiem wdzięczności Armii Czerwonej, nazywanym \"szubienicami\" - zapowiedział magistrat. Protesty przeciwko dalszemu pozostawianiu tego pomnika wzmogły się po rosyjskiej agresji na Ukrainę.\n\n\n\nBadanie telefoniczne na grupie reprezentatywnej 1 tys. mieszkańców Olsztyna przeprowadzi w dniach 19-28 kwietnia jedna z pracowni zajmujących się badaniem opinii publicznej. Wyniki mają być znane w połowie maja.\n\n\n\n\"Ankieterzy zapytają, czy zdaniem mieszkańców pomnik powinien pozostać na obecnym miejscu, a jeśli tak, to czy powinien być uczytelniony i czy nazwa powinna zostać zmieniona. Jeśli natomiast mieszkańcy nie będą chcieli, by pomnik pozostał, to ankieterzy zapytają, gdzie powinien zostać przeniesiony\" - przekazał olsztyński ratusz.\n\n\n\nOdsłonięty w 1954 r. Pomnik Wdzięczności dla Armii Czerwonej stoi w reprezentacyjnym miejscu centrum Olsztyna. Na początku lat 90. jego oficjalną nazwę zmieniono na Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej, a obiekt - wykonany według projektu Xawerego Dunikowskiego - został wpisany do rejestru zabytków.\n\n\n\nProtesty przeciwko pomnikowi wzmogły się po agresji Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Prezydent Olsztyna Piotr Grzymowicz ogłosił wtedy, że nie wyobraża sobie, żeby pomnik nadal stał w przestrzeni publicznej. Podkreślał, że \"dzisiejsza, zbrodnicza, putinowska Rosja odwołuje się do tradycji Armii Czerwonej\".\n\n\n\nGrzymowicz wystąpił wówczas o wykreślenie obiektu z rejestru zabytków, a ratusz opublikował komunikat \"Prezydent za rozbiórką +szubienic+\". Jednak obecnie stanowisko prezydenta Olsztyna nie jest już takie jednoznaczne.\n\n\n\n\"Tak ważna decyzja powinna zostać dobrze przemyślana i szeroko przedyskutowana. Z uwagi na dramatyczne wydarzenia, jakie rozgrywają się teraz za naszą wschodnią granicą, jesteśmy teraz pełni emocji, a one mogą być złym doradcą. I dlatego postanowiłem zasięgnąć opinii ekspertów w tej sprawie\" - wyjaśnił Grzymowicz.\n\n\n\nW sprawie dalszych losów \"szubienic\" spotkał się on z przedstawicielami historyków, architektów, społeczników i kombatantów. Według magistratu, dyskusja pokazała, że \"społeczeństwo jest bardzo podzielone\", a większość uczestników spotkań z prezydentem była przeciwna usunięciu pomnika.\n\n\n\nJak podał magistrat, uważają oni, że \"pomnik jest symbolem naszej przeszłości i choć była ona trudna i bolesna to powinien on pozostać w krajobrazie Olsztyna i służyć jako świadectwo pamięci\". \"W związku z tym należy ten monument należycie uczytelnić i umieścić przy nim tablice lub też inne instalacje, które opowiadałyby o naszej historii. Wśród postulatów była też zmiana nazwy na taką, która mówiłaby o wojnie i krzywdzie, jaką wyrządzili naszym rodakom sowieci\" - relacjonowały miejskie służby prasowe.\n\n\n\nWcześniej o \"dotrzymanie publicznie złożonej obietnicy\" i usunięcie pomnika apelowali do Grzymowicza dawni działacze opozycji antykomunistycznej. O działanie i niezwłoczne podjęcie decyzji o usunięciu pomnika z przestrzeni publicznej zwrócił się do prezydenta Olsztyna również wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotr Gliński.\n\n\n\nWedług ministerstwa, procedura skreślenia zabytku z rejestru jest procesem długotrwałym i wymagającym spełnienia wielu wymogów. Tymczasem pomnik mógłby zostać przeniesiony bez pozbawiania go ochrony konserwatorskiej. Dlatego minister rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika. MKiDN proponuje przeniesienie obiektu do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację \"Miniona Epoka\". Resort deklaruje pokrycie kosztów demontażu i transportu oraz opracowania niezbędnej dokumentacji konserwatorskiej.\n\n\n\nOlsztyński pomnik nazywany jest potocznie \"szubienicami\", z powodu charakterystycznego kształtu: dwóch granitowych pylonów symbolizujących otwarty łuk tryumfalny. Poza postacią czerwonoarmisty ze sztandarem, na pomniku wykute są sceny walki i socrealistyczne symbole oraz sierp i młot.\n\n\n\nPo wybuchu wojny, na jednym z pylonów zawieszono płachtę w niebiesko-żółtych barwach z hasłem \"Solidarni z Ukrainą\", a na pomniku pojawia się coraz więcej wykonanych czerwoną farbą napisów potępiających rosyjską agresję.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":2,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":142093,"postFormat":"standard"}; dataLayer.push( dataLayer_content );

reklama

Nowe serwisy na TKO: Sport | Nekrologi

Ankieterzy zapytają mieszkańców o przyszłość „szubienic”

OlsztynAnkieterzy zapytają mieszkańców o przyszłość "szubienic"

Ankieterzy będą pytać mieszkańców Olsztyna o przyszłość kontrowersyjnego pomnika „szubienic”. Badanie telefoniczne na grupie 1000 osób będzie przeprowadzone między 19 a 28 kwietnia. Ankieterzy zapytają, czy obiekt powinien pozostać na obecnym miejscu, czy ma być ucztylniony i czy powinna zostać zmieniona jego nazwa. Jeśli mieszkańcy nie będą chcieli, by pomnik pozostał, to ankieterzy zapytają, gdzie powinien być przeniesiony. Pomnik, wykonywany według projektu Xawerego Dunikowskiego, został odsłonięty w 1954 roku dla upamiętnienia Armii Czerwonej. Oficjalną nazwę obiektu zmieniono na „Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej”. Pomnik wzbudza kontrowersje z powodu postaci czerwonoarmisty na pomniku oraz po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz, zaproponował uprzednio wykreślenie obiektu z rejestru zabytków. Jednak teraz chce on zasięgnąć opinii ekspertów w tej sprawie. W ramach spotkań z przedstawicielami historyków, architektów, społeczników i kombatantów, jak podał magistrat, większość uczestników była przeciwko usunięciu pomnika i uważała, że powinien on pozostać jako świadectwo pamięci z odpowiednią tablicą lub inną instalacją. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa narodowego rekomenduje władzom Olsztyna natychmiastowe wystąpienie do wojewódzkiego konserwatora zabytków o zgodę na demontaż i przeniesienie pomnika do Muzeum PRL-u w Rudzie Śląskiej, stworzonego przez Fundację „Miniona Epoka”. Źródło: PAP

Przeczytaj także

reklama
4 komentarzy
Najlepsze
Najnowsze Najstarsze
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

Wnętrze, do którego chce się wracać. Jak urządzić przytulne mieszkanie?

W dzisiejszym zabieganym świecie coraz bardziej cenimy wnętrza „z duszą”.

Zastosowanie folii pryzmowej

Co to jest folia do pryzm?

Giełda kolekcjonerska w Olsztynie. Sprawdź, czy twoje pamiątki mają wartość

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska odbędzie się w niedzielę 22 lutego w godzinach 9:00–13:00.

Żabson po raz pierwszy wystąpi na Kortowiadzie!

Wyjątkowa postać na polskiej scenie rapowej.

III Olsztyńska Giełda Kolekcjonerska już 22 lutego

Spotkanie kolekcjonerów i pasjonatów historii.

W Olsztynie otwiera się nowe miejsce rozrywki. Pierwsze tego typu miejsce w Polsce

Nowa rozrywka w Olsztynie na starówce zaskakuje formułą.

Masz je w domu i nawet o tym nie wiesz. Ile naprawdę są warte?

Co sprawia, że jedne okazy mają wartość, a inne nie?

Oleje silnikowe do ciągników i maszyn budowlanych – co warto wiedzieć przed zakupem?

Kilka parametrów ma bardzo duże znaczenie dla żywotności silnika.

Mini prostownica – Twoja tajna broń na bad hair day!

Kompaktowy sprzęt do stylizacji włosów na ratunek!

Jak podkład wpływa na komfort użytkowania paneli?

Odczucia podczas chodzenia – stabilność kontra sprężystość.

Placówki edukacyjne Art School i Radość rozpoczęły rekrutację 2026/2027. Miejsce, w którym liczy się dziecko

Art School i Radość w Olsztynie ruszają z naborem do żłobków, przedszkoli i niepublicznej szkoły podstawowej
reklama
reklama