\nPo wysłuchaniu stanowisk stron, sąd apelacyjny zdecydował jednak, że konieczny jest zwrot akt do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Rozprawę więc odroczył, by ten sąd wyraził swoje stanowisko na temat pisma procesowego oskarżonego, zatytułowanego \"apelacja\". Może dać mu czas na ustanowienie pełnomocnika (nowego lub skorzystanie z pośrednictwa dotychczasowego) i złożenie apelacji zgodnej z wymogami. Wtedy sprawa, już z dwoma apelacjami, wróci do sądu w Białymstoku.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128597,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nPismo jest w aktach sprawy, ale - jak mówił przewodniczący składu orzekającego sędzia Jerzy Szczurewski - sąd pierwszej instancji nie nadał mu biegu i niejako \"przeszedł nad nim do porządku dziennego\", tzn. nie zwrócił się do autora o usunięcie braków formalnych. Sprawę skierował do drugiej instancji jedynie z apelacją złożoną samodzielnie przez adwokata.\n\n\n\nPo wysłuchaniu stanowisk stron, sąd apelacyjny zdecydował jednak, że konieczny jest zwrot akt do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Rozprawę więc odroczył, by ten sąd wyraził swoje stanowisko na temat pisma procesowego oskarżonego, zatytułowanego \"apelacja\". Może dać mu czas na ustanowienie pełnomocnika (nowego lub skorzystanie z pośrednictwa dotychczasowego) i złożenie apelacji zgodnej z wymogami. Wtedy sprawa, już z dwoma apelacjami, wróci do sądu w Białymstoku.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128597,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nW piśmie kwestionuje nie karę, ale już samą swoją winę. Oznacza to zupełnie inną skargę, ale złożoną niezgodnie z wymogami formalnymi; apelację do sądu apelacyjnego może bowiem złożyć tylko osoba uprawniona (adwokat).\n\n\n\nPismo jest w aktach sprawy, ale - jak mówił przewodniczący składu orzekającego sędzia Jerzy Szczurewski - sąd pierwszej instancji nie nadał mu biegu i niejako \"przeszedł nad nim do porządku dziennego\", tzn. nie zwrócił się do autora o usunięcie braków formalnych. Sprawę skierował do drugiej instancji jedynie z apelacją złożoną samodzielnie przez adwokata.\n\n\n\nPo wysłuchaniu stanowisk stron, sąd apelacyjny zdecydował jednak, że konieczny jest zwrot akt do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Rozprawę więc odroczył, by ten sąd wyraził swoje stanowisko na temat pisma procesowego oskarżonego, zatytułowanego \"apelacja\". Może dać mu czas na ustanowienie pełnomocnika (nowego lub skorzystanie z pośrednictwa dotychczasowego) i złożenie apelacji zgodnej z wymogami. Wtedy sprawa, już z dwoma apelacjami, wróci do sądu w Białymstoku.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128597,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nApelację od wyroku złożył jego obrońca; kwestionował nie winę, a jedynie wysokość kary. We wtorek sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, ale do zakończenia postępowania odwoławczego nie doszło. Okazało się bowiem, że po wyroku pierwszej instancji wniosek o uzasadnienie na piśmie złożył również sam oskarżony, dostał odpis wyroku z uzasadnieniem i sam - w terminie - napisał do sądu pismo procesowe, zatytułowane \"apelacja\".\n\n\n\nW piśmie kwestionuje nie karę, ale już samą swoją winę. Oznacza to zupełnie inną skargę, ale złożoną niezgodnie z wymogami formalnymi; apelację do sądu apelacyjnego może bowiem złożyć tylko osoba uprawniona (adwokat).\n\n\n\nPismo jest w aktach sprawy, ale - jak mówił przewodniczący składu orzekającego sędzia Jerzy Szczurewski - sąd pierwszej instancji nie nadał mu biegu i niejako \"przeszedł nad nim do porządku dziennego\", tzn. nie zwrócił się do autora o usunięcie braków formalnych. Sprawę skierował do drugiej instancji jedynie z apelacją złożoną samodzielnie przez adwokata.\n\n\n\nPo wysłuchaniu stanowisk stron, sąd apelacyjny zdecydował jednak, że konieczny jest zwrot akt do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Rozprawę więc odroczył, by ten sąd wyraził swoje stanowisko na temat pisma procesowego oskarżonego, zatytułowanego \"apelacja\". Może dać mu czas na ustanowienie pełnomocnika (nowego lub skorzystanie z pośrednictwa dotychczasowego) i złożenie apelacji zgodnej z wymogami. Wtedy sprawa, już z dwoma apelacjami, wróci do sądu w Białymstoku.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128597,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSąd Okręgowy w Olsztynie uznał winę oskarżonego. Przyjmując, że działał on z zamiarem bezpośrednim spowodowania poważnych obrażeń (ciężkiego uszczerbku na zdrowiu) skazał 39-latka na 12 lat więzienia.\n\n\n\nApelację od wyroku złożył jego obrońca; kwestionował nie winę, a jedynie wysokość kary. We wtorek sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, ale do zakończenia postępowania odwoławczego nie doszło. Okazało się bowiem, że po wyroku pierwszej instancji wniosek o uzasadnienie na piśmie złożył również sam oskarżony, dostał odpis wyroku z uzasadnieniem i sam - w terminie - napisał do sądu pismo procesowe, zatytułowane \"apelacja\".\n\n\n\nW piśmie kwestionuje nie karę, ale już samą swoją winę. Oznacza to zupełnie inną skargę, ale złożoną niezgodnie z wymogami formalnymi; apelację do sądu apelacyjnego może bowiem złożyć tylko osoba uprawniona (adwokat).\n\n\n\nPismo jest w aktach sprawy, ale - jak mówił przewodniczący składu orzekającego sędzia Jerzy Szczurewski - sąd pierwszej instancji nie nadał mu biegu i niejako \"przeszedł nad nim do porządku dziennego\", tzn. nie zwrócił się do autora o usunięcie braków formalnych. Sprawę skierował do drugiej instancji jedynie z apelacją złożoną samodzielnie przez adwokata.\n\n\n\nPo wysłuchaniu stanowisk stron, sąd apelacyjny zdecydował jednak, że konieczny jest zwrot akt do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Rozprawę więc odroczył, by ten sąd wyraził swoje stanowisko na temat pisma procesowego oskarżonego, zatytułowanego \"apelacja\". Może dać mu czas na ustanowienie pełnomocnika (nowego lub skorzystanie z pośrednictwa dotychczasowego) i złożenie apelacji zgodnej z wymogami. Wtedy sprawa, już z dwoma apelacjami, wróci do sądu w Białymstoku.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128597,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nSprawa dotyczy mieszkańca podolsztyńskiej gminy Purda. Prokuratura zarzuciła mu, że w maju 2020 roku pobił dotkliwie swego ojca, doprowadzając do jego śmierci; bił go rękami i kopał, używał też twardego, ciężkiego przedmiotu, powodując m.in. poważne obrażenia głowy i krwotok; pobity zmarł następnego dnia w szpitalu. Według śledczych, tłem tragedii była kłótnia rodzinna.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Olsztynie uznał winę oskarżonego. Przyjmując, że działał on z zamiarem bezpośrednim spowodowania poważnych obrażeń (ciężkiego uszczerbku na zdrowiu) skazał 39-latka na 12 lat więzienia.\n\n\n\nApelację od wyroku złożył jego obrońca; kwestionował nie winę, a jedynie wysokość kary. We wtorek sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, ale do zakończenia postępowania odwoławczego nie doszło. Okazało się bowiem, że po wyroku pierwszej instancji wniosek o uzasadnienie na piśmie złożył również sam oskarżony, dostał odpis wyroku z uzasadnieniem i sam - w terminie - napisał do sądu pismo procesowe, zatytułowane \"apelacja\".\n\n\n\nW piśmie kwestionuje nie karę, ale już samą swoją winę. Oznacza to zupełnie inną skargę, ale złożoną niezgodnie z wymogami formalnymi; apelację do sądu apelacyjnego może bowiem złożyć tylko osoba uprawniona (adwokat).\n\n\n\nPismo jest w aktach sprawy, ale - jak mówił przewodniczący składu orzekającego sędzia Jerzy Szczurewski - sąd pierwszej instancji nie nadał mu biegu i niejako \"przeszedł nad nim do porządku dziennego\", tzn. nie zwrócił się do autora o usunięcie braków formalnych. Sprawę skierował do drugiej instancji jedynie z apelacją złożoną samodzielnie przez adwokata.\n\n\n\nPo wysłuchaniu stanowisk stron, sąd apelacyjny zdecydował jednak, że konieczny jest zwrot akt do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Rozprawę więc odroczył, by ten sąd wyraził swoje stanowisko na temat pisma procesowego oskarżonego, zatytułowanego \"apelacja\". Może dać mu czas na ustanowienie pełnomocnika (nowego lub skorzystanie z pośrednictwa dotychczasowego) i złożenie apelacji zgodnej z wymogami. Wtedy sprawa, już z dwoma apelacjami, wróci do sądu w Białymstoku.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128597,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nZdecydował o tym we wtorek Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Rozprawę odroczył, a akta sprawy wrócą teraz do Olsztyna - do sądu, gdzie zapadł nieprawomocny wyrok skazujący.\n\n\n\nSprawa dotyczy mieszkańca podolsztyńskiej gminy Purda. Prokuratura zarzuciła mu, że w maju 2020 roku pobił dotkliwie swego ojca, doprowadzając do jego śmierci; bił go rękami i kopał, używał też twardego, ciężkiego przedmiotu, powodując m.in. poważne obrażenia głowy i krwotok; pobity zmarł następnego dnia w szpitalu. Według śledczych, tłem tragedii była kłótnia rodzinna.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Olsztynie uznał winę oskarżonego. Przyjmując, że działał on z zamiarem bezpośrednim spowodowania poważnych obrażeń (ciężkiego uszczerbku na zdrowiu) skazał 39-latka na 12 lat więzienia.\n\n\n\nApelację od wyroku złożył jego obrońca; kwestionował nie winę, a jedynie wysokość kary. We wtorek sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, ale do zakończenia postępowania odwoławczego nie doszło. Okazało się bowiem, że po wyroku pierwszej instancji wniosek o uzasadnienie na piśmie złożył również sam oskarżony, dostał odpis wyroku z uzasadnieniem i sam - w terminie - napisał do sądu pismo procesowe, zatytułowane \"apelacja\".\n\n\n\nW piśmie kwestionuje nie karę, ale już samą swoją winę. Oznacza to zupełnie inną skargę, ale złożoną niezgodnie z wymogami formalnymi; apelację do sądu apelacyjnego może bowiem złożyć tylko osoba uprawniona (adwokat).\n\n\n\nPismo jest w aktach sprawy, ale - jak mówił przewodniczący składu orzekającego sędzia Jerzy Szczurewski - sąd pierwszej instancji nie nadał mu biegu i niejako \"przeszedł nad nim do porządku dziennego\", tzn. nie zwrócił się do autora o usunięcie braków formalnych. Sprawę skierował do drugiej instancji jedynie z apelacją złożoną samodzielnie przez adwokata.\n\n\n\nPo wysłuchaniu stanowisk stron, sąd apelacyjny zdecydował jednak, że konieczny jest zwrot akt do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Rozprawę więc odroczył, by ten sąd wyraził swoje stanowisko na temat pisma procesowego oskarżonego, zatytułowanego \"apelacja\". Może dać mu czas na ustanowienie pełnomocnika (nowego lub skorzystanie z pośrednictwa dotychczasowego) i złożenie apelacji zgodnej z wymogami. Wtedy sprawa, już z dwoma apelacjami, wróci do sądu w Białymstoku.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128597,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
\nNietypowo zakończyła się rozprawa odwoławcza w procesie mężczyzny z okolic Olsztyna, w pierwszej instancji skazanego na 12 lat więzienia za ciężkie pobicie ojca, po którym zmarł on w szpitalu. Olsztyński sąd okręgowy ma dać oskarżonemu możliwość skutecznego złożenia apelacji.\n\n\n\nZdecydował o tym we wtorek Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Rozprawę odroczył, a akta sprawy wrócą teraz do Olsztyna - do sądu, gdzie zapadł nieprawomocny wyrok skazujący.\n\n\n\nSprawa dotyczy mieszkańca podolsztyńskiej gminy Purda. Prokuratura zarzuciła mu, że w maju 2020 roku pobił dotkliwie swego ojca, doprowadzając do jego śmierci; bił go rękami i kopał, używał też twardego, ciężkiego przedmiotu, powodując m.in. poważne obrażenia głowy i krwotok; pobity zmarł następnego dnia w szpitalu. Według śledczych, tłem tragedii była kłótnia rodzinna.\n\n\n\nSąd Okręgowy w Olsztynie uznał winę oskarżonego. Przyjmując, że działał on z zamiarem bezpośrednim spowodowania poważnych obrażeń (ciężkiego uszczerbku na zdrowiu) skazał 39-latka na 12 lat więzienia.\n\n\n\nApelację od wyroku złożył jego obrońca; kwestionował nie winę, a jedynie wysokość kary. We wtorek sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, ale do zakończenia postępowania odwoławczego nie doszło. Okazało się bowiem, że po wyroku pierwszej instancji wniosek o uzasadnienie na piśmie złożył również sam oskarżony, dostał odpis wyroku z uzasadnieniem i sam - w terminie - napisał do sądu pismo procesowe, zatytułowane \"apelacja\".\n\n\n\nW piśmie kwestionuje nie karę, ale już samą swoją winę. Oznacza to zupełnie inną skargę, ale złożoną niezgodnie z wymogami formalnymi; apelację do sądu apelacyjnego może bowiem złożyć tylko osoba uprawniona (adwokat).\n\n\n\nPismo jest w aktach sprawy, ale - jak mówił przewodniczący składu orzekającego sędzia Jerzy Szczurewski - sąd pierwszej instancji nie nadał mu biegu i niejako \"przeszedł nad nim do porządku dziennego\", tzn. nie zwrócił się do autora o usunięcie braków formalnych. Sprawę skierował do drugiej instancji jedynie z apelacją złożoną samodzielnie przez adwokata.\n\n\n\nPo wysłuchaniu stanowisk stron, sąd apelacyjny zdecydował jednak, że konieczny jest zwrot akt do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Rozprawę więc odroczył, by ten sąd wyraził swoje stanowisko na temat pisma procesowego oskarżonego, zatytułowanego \"apelacja\". Może dać mu czas na ustanowienie pełnomocnika (nowego lub skorzystanie z pośrednictwa dotychczasowego) i złożenie apelacji zgodnej z wymogami. Wtedy sprawa, już z dwoma apelacjami, wróci do sądu w Białymstoku.\n\n\n\nźródło: PAP\n","wpsebeb7bbe003-e318-6a1b-7a54-db9b29980253":1,"wpil_sync_error":1,"post_views_last_72_hours":4,"wpil_sync_report3":1}},"postCountOnPage":1,"postCountTotal":1,"postID":128597,"postFormat":"standard"};
dataLayer.push( dataLayer_content );
Nietypowo zakończyła się rozprawa odwoławcza w procesie mężczyzny z okolic Olsztyna, który został skazany w pierwszej instancji na 12 lat więzienia za ciężkie pobicie ojca, po którym zmarł on w szpitalu. Sąd Apelacyjny w Białymstoku orzekł o możliwości skutecznej złożenia apelacji przez oskarżonego. Sprawa ta dotyczy mieszkańca podolsztyńskiej gminy Purda. Prokuratura zarzuciła mu w maju 2020 roku pobicie dotkliwie swojego ojca, doprowadzając do jego śmierci. Mężczyzna bił swojego ojca rękami i kopał go oraz używał twardego i ciężkiego przedmiotu, co doprowadziło do poważnych obrażeń głowy i krwotoku. Pobity zmarł następnego dnia w szpitalu. Według śledczych, tłem tragedii była kłótnia rodzinna.
reklama
Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał winę oskarżonego, przyjmując, że działał on z zamiarem bezpośrednim spowodowania poważnych obrażeń (ciężkiego uszczerbku na zdrowiu) i skazał 39-latka na 12 lat więzienia. Jego obrońca złożył apelację od wyroku, ale kwestionował jedynie wysokość kary, a nie winę. W trakcie rozprawy odwoławczej okazało się, że sam oskarżony również złożył pismo procesowe, który zatytułował „apelacja”, ale skarga ta była złożona niezgodnie z wymogami formalnymi, ponieważ do sądu apelacyjnego może składać apelację tylko osoba uprawniona (adwokat). Pomimo że pismo jest w aktach sprawy, sąd pierwszej instancji nie nadał mu biegu i zwrócił się do autora o usunięcie braków formalnych.
Po wysłuchaniu stanowisk stron, Sąd Apelacyjny postanowił o zwrocie akt do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Rozprawę odroczył, by ten sąd wyraził swoje stanowisko na temat pisma procesowego oskarżonego, zatytułowanego „apelacja”. Może dać mu czas na ustanowienie pełnomocnika (nowego lub skorzystanie z pośrednictwa dotychczasowego) i złożenie apelacji zgodnej z wymogami. Wtedy sprawa, już z dwoma apelacjami, wróci do sądu w Białymstoku.
Coraz więcej osób wybiera spędzenie Wielkanocy w górach bo pozwala to przeżyć święta bez pośpiechu, w pięknych okolicznościach przyrody i z pełną oprawą kulinarną oraz tradycyjną.
Mieszkańców stolicy Warmii czeka wyjątkowo mroźny początek lutego z temperaturami znacznie poniżej zera. Sprawdź kiedy nastąpi kulminacja mrozów oraz kiedy spodziewać się opadów śniegu i gołoledzi na drogach.
Zakup działki budowlanej to jedna z najważniejszych decyzji inwestycyjnych w życiu. Atrakcyjna cena czy ładna okolica nie zawsze idą w parze z możliwością bezproblemowej budowy domu.