fbpx
-0 C
Olsztyn
poniedziałek, 29 listopada, 2021
reklama

Pobił dotkliwie swego ojca. Następnego dnia zmarł w szpitalu

reklama

Nietypowo zakończyła się rozprawa odwoławcza w procesie mężczyzny z okolic Olsztyna, w pierwszej instancji skazanego na 12 lat więzienia za ciężkie pobicie ojca, po którym zmarł on w szpitalu. Olsztyński sąd okręgowy ma dać oskarżonemu możliwość skutecznego złożenia apelacji.

Zdecydował o tym we wtorek Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Rozprawę odroczył, a akta sprawy wrócą teraz do Olsztyna – do sądu, gdzie zapadł nieprawomocny wyrok skazujący.

Sprawa dotyczy mieszkańca podolsztyńskiej gminy Purda. Prokuratura zarzuciła mu, że w maju 2020 roku pobił dotkliwie swego ojca, doprowadzając do jego śmierci; bił go rękami i kopał, używał też twardego, ciężkiego przedmiotu, powodując m.in. poważne obrażenia głowy i krwotok; pobity zmarł następnego dnia w szpitalu. Według śledczych, tłem tragedii była kłótnia rodzinna.

reklama

Sąd Okręgowy w Olsztynie uznał winę oskarżonego. Przyjmując, że działał on z zamiarem bezpośrednim spowodowania poważnych obrażeń (ciężkiego uszczerbku na zdrowiu) skazał 39-latka na 12 lat więzienia.

Apelację od wyroku złożył jego obrońca; kwestionował nie winę, a jedynie wysokość kary. We wtorek sprawa trafiła na wokandę Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, ale do zakończenia postępowania odwoławczego nie doszło. Okazało się bowiem, że po wyroku pierwszej instancji wniosek o uzasadnienie na piśmie złożył również sam oskarżony, dostał odpis wyroku z uzasadnieniem i sam – w terminie – napisał do sądu pismo procesowe, zatytułowane „apelacja”.

Czytaj też:  Biedronka wycofuje popularny produkt! Bardzo groźne bakterie

W piśmie kwestionuje nie karę, ale już samą swoją winę. Oznacza to zupełnie inną skargę, ale złożoną niezgodnie z wymogami formalnymi; apelację do sądu apelacyjnego może bowiem złożyć tylko osoba uprawniona (adwokat).

Pismo jest w aktach sprawy, ale – jak mówił przewodniczący składu orzekającego sędzia Jerzy Szczurewski – sąd pierwszej instancji nie nadał mu biegu i niejako „przeszedł nad nim do porządku dziennego”, tzn. nie zwrócił się do autora o usunięcie braków formalnych. Sprawę skierował do drugiej instancji jedynie z apelacją złożoną samodzielnie przez adwokata.

Po wysłuchaniu stanowisk stron, sąd apelacyjny zdecydował jednak, że konieczny jest zwrot akt do Sądu Okręgowego w Olsztynie. Rozprawę więc odroczył, by ten sąd wyraził swoje stanowisko na temat pisma procesowego oskarżonego, zatytułowanego „apelacja”. Może dać mu czas na ustanowienie pełnomocnika (nowego lub skorzystanie z pośrednictwa dotychczasowego) i złożenie apelacji zgodnej z wymogami. Wtedy sprawa, już z dwoma apelacjami, wróci do sądu w Białymstoku.

źródło: PAP

Zobacz również:
reklama
reklama

Najnowsze ogłoszenia

2 KOMENTARZY

2 komentarzy
Najnowsze
Najstarszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
reklama