fbpx
17 C
Olsztyn
wtorek, 11 maja, 2021
reklama

Śmierć nastolatków. Kierowca z zarzutami

reklama

Olsztyńska prokuratura przedstawiła 19-letniemu kierowcy zarzuty jazdy po alkoholu i spowodowania wypadku, w którym zginęło dwoje nastolatków. Śledczy chcieli aresztować podejrzanego, ale okazało się, że ze względu na stan zdrowia musi on pozostać w szpitalu.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło w poniedziałek nad ranem na drodze powiatowej z Barczewka do Biedowa na Warmii. Rozpędzone osobowe auto zjechało na pobocze i uderzyło tylną częścią dachu w betonowy słup energetyczny. Kierowca i siedzący obok niego 31-letni pasażer zostali ranni. Pozostała dwójka pasażerów: 18-letnia dziewczyna i 16-letni chłopak zginęli na miejscu.

Szef Prokuratury Rejonowej Olsztyn-Północ Arkadiusz Szulc poinformował w środę, że kierowca został przesłuchany w szpitalu.

reklama

„Przedstawiono mu zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz spowodowania wypadku drogowego, w którym zginęły dwie osoby. Badanie wykazało, że miał 0,8 promila alkoholu we krwi” – powiedział prokurator.

Prokuratura wystąpiła do sądu o tymczasowe aresztowanie podejrzanego. W środę w szpitalu, w którym leży, odbyło się posiedzenie sądu w tej sprawie. Jednak lekarz prowadzący pacjenta stwierdził, że 19-latek ze względu na stan zdrowia musi pozostać w szpitalu. Dlatego śledczy wycofali wniosek o areszt.

W ocenie lekarza, kierowca nadal jest w stanie zagrażającym zdrowiu i życiu, więc niemożliwe byłoby przetransportowanie go do szpitala w jednostce penitencjarnej. Mężczyzna doznał w trakcie wypadku złamań kości oraz obrażeń w obrębie czaszki. Niewykluczone, że zostanie poddany kolejnej operacji.

Prokuratura czeka jeszcze na wyniki badań krwi kierowcy na obecność środków odurzających. Z dotychczasowych ustaleń wynika natomiast, że 19-latek nie miał uprawnień do kierowania samochodem. Nie był wcześniej karany.

Do wypadku doszło, gdy kierowca skody przekroczył dopuszczalną prędkość, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem i zjechał na pobocze. Auto zleciało ze skarpy, uderzyło w słup energetyczny i przewróciło się na bok. Siła uderzenia była tak duża, że 31-letni pasażer siedzący z przodu wypadł przez czołową szybę. Nie odniósł groźnych obrażeń i został już wypisany ze szpitala. Według policji miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Jako pierwszy, w kilka minut po wypadku, na miejsce zdarzenia przyjechał oznakowany policyjny radiowóz. Funkcjonariusze wydobyli z auta nieprzytomnego kierowcę skody i udzielili mu pomocy przed przyjazdem karetki.

Jak informował podkom. Rafał Prokopczyk z olsztyńskiej policji, na krótko przed wypadkiem skoda minęła się na drodze z radiowozem, który jechał w przeciwnym kierunku. Policjanci zauważyli, że pojazd porusza się z nadmierną prędkością. Na ich widok kierowca osobówki jeszcze bardziej przyspieszył. Funkcjonariusze zawrócili za nim i po przejechaniu dwóch kilometrów natknęli się na rozbite auto, nad którym jeszcze unosił się kurz. „Należy zaznaczyć, że nie był prowadzony żaden pościg” – mówił Prokopczyk.

Nastolatkowie, którzy zginęli, byli zakleszczeni w rozbitym pojeździe. By ich wydobyć, strażacy musieli użyć sprzętu hydraulicznego. Wszyscy podróżujący tym samochodem to mieszkańcy gminy Barczewo. 

fot. KMP, Ochotnicza Straż Pożarna w Barczewie

źródło: PAP

reklama

Najnowsze wiadomości

Polecane

reklama

2 KOMENTARZE

Subskrybuj
Powiadom o
guest


Każdy obywatel RP ma prawo do wyrażania swojej opinii w granicach określonych przez prawo – niedopuszczalne więc jest znieważanie, pomawianie, nawoływanie do popełnienia przestępstwa czy ogólnie rzecz określając „hejtowanie”. Publikując opinię wyrażasz zgodę na  regulamin serwisu. Redakcja TKO nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Administratorem Twoich danych osobowych jest WAMA Media Group sp. z o.o. Szczegóły przetwarzania danych znajdują się w polityce prywatności.


2 Komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
gość

Gonić gnoi i pijaków, tępić patologię

xxx

A później okaże się, że był niepoczytalny.